Newsy

Depositphotos_341358818_s-2019.jpg

Brak przeszkolenia po ponad 5-letniej przerwie wykonywania zawodu lekarza to zły pomysł.

Ustawa z dnia 27 listopada 2020r. wprowadziła art. 10 ust. 3a ustawy z dnia 5 grudnia 1996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty w następującym brzmieniu:

      3a. W okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii lekarze, o których mowa w ust. 3,
są zwolnieni z odbycia przeszkolenia, pod warunkiem, że przez pierwsze trzy miesiące wykonywania zawodu udzielają świadczeń zdrowotnych pod nadzorem odpowiednio lekarza albo lekarza dentysty posiadającego specjalizację II stopnia lub tytuł specjalisty”.

brak okresu przejściowego

            Powyższa zmiana weszła w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia (ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw w dniu 30 grudnia 2020r.), zatem obowiązuje od dnia 31 grudnia 2020r.

Powyższa ustawa nie zawiera przepisu „przejściowego”, który wskazywałby jak należy postępować wobec lekarzy, wobec których podjęta została już uchwała o obowiązku odbycia przeszkolenia po ponad 5 letniej przerwie. Zauważyć należy, że cały czas obowiązuje przepis art. 10 ust. 3 ww. ustawy o zawodach lekarza w następującym brzmieniu:

            „3. Lekarz posiadający prawo wykonywania zawodu,
który nie wykonuje go przez okres dłuższy niż 5 lat, a zamierza podjąć jego wykonywanie,
ma obowiązek zawiadomienia o tym właściwej okręgowej rady lekarskiej i odbycia przeszkolenia”.

 

          fundamentalne wątpliwości 

  Wskazać trzeba, że powyższa zmiana budzi fundamentalne z punktu widzenia sprawowania przez samorząd lekarski pieczy nad prawidłowym wykonywaniem zawodu oraz bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów, w szczególności kluczowe wątpliwości budzi:

  1. wprowadzenie możliwości, aby lekarz (w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii) miał możliwość udzielania świadczeń zdrowotnych bez odbycia przeszkolenianiezależnie od długości przerwy, czy posiadanego wcześniej doświadczenia (lub braku doświadczenia w zawodzie) lub specjalizacji (lub  braku specjalizacji).

Przepis ten dopuszcza zatem udzielanie świadczeń zdrowotnych (oczywiście z poniżej opisanymi zastrzeżeniami) każdemu lekarzowi:

–          nawet po ponad 10, 15 czy 20-letniej przerwie (lub dłuższej);

–          który po odbyciu stażu podyplomowego i przyznaniu mu prawa wykonywania zawodu, w ogóle zawodu nie wykonywał (albo wykonywał go w bardzo krótkim okresie czasu).

  1. wprowadzenia tego przepisu nie uzasadnia aktualnie obowiązujący stan epidemii. Nie zawarto w przepisie konieczności udzielania świadczeń zdrowotnych w związku z COVID-19, zatem chodzi tu o udzielanie świadczeń w dowolnym zakresie.

Przepis powinien zostać co najmniej doprecyzowany, np. poprzez wskazanie:

–          że lekarz po ponad 5-letniej przerwie musi odbyć choćby najkrótsze przeszkolenie z ewentualnym dodatkiem, że okres przeszkolenia nie może być dłuższy niż 2, czy 3 miesiące;

–          że udzielanie świadczeń zdrowotnych w tym trybie dotyczy jedynie szczególnych sytuacji, np. gdy zachodzi konieczność natychmiastowego udzielenia pomocy;

–          że udzielanie świadczeń zdrowotnych jest uzasadnione brakiem kadry medycznej w danej placówce, który uniemożliwia udzielania świadczeń zdrowotnych (do czasu jej „uzupełnienia”).

  1. użycie w omawianym przepisie zwrotu, że lekarze „są zwolnieni z odbycia przeszkolenia” oznacza, że samorząd lekarski zostaje pozbawiony możliwości ingerencji -> przepis jest stanowczy i nie pozostawia okręgowej radzie lekarskiej możliwości np. odmowy wyrażenia zgody.

Tym samym pozbawiono albo co najmniej istotnie ograniczono możliwość weryfikacji posiadanej przez lekarza w dacie „powrotu” wiedzy i doświadczenia.

W konsekwencji nie można wykluczyć jako uzasadnionej interpretacji prawnej przepisu po zmianie, że lekarz może obecnie ma jedynie zawiadomić okręgową radę lekarską o tym, że zamierza podjąć wykonywanie zawodu po ponad 5-letniej przerwie, a 3 miesiące później ponownie zawiadomić, że przez okres 3 miesięcy udzielał świadczeń zdrowotnych pod nadzorem lekarza specjalisty w związku z czym obowiązek przeszkolenia go już nie obowiązuje.

  1. powyższe zwolnienie z odbycia przeszkolenia odbywa się jednak „pod warunkiem”:
  • obowiązuje jedynie „w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii”;

            Przepis utraci swoją moc w momencie uchylenia ww. stanu epidemii i stanu zagrożenia epidemicznego. Nie będą mogli z tego przepisu „skorzystać” lekarze po ogłoszeniu ustania ww. stanów epidemii / zagrożenia epidemiologicznego.

  • przez pierwsze trzy miesiące wykonywania zawodu lekarz musi udzielać świadczeń zdrowotnych;

Nie ustalono od jakiej daty rozpoczyna bieg powyższy termin, jednak przyjąć można, że nie wcześniej niż od daty zawiadomienia okręgowej rady lekarskiej przez lekarza o zamiarze powrotu ze wskazaniem woli spełnienia pozostałych przesłanek (udzielania świadczeń zdrowotnych pod nadzorem).

Nie zawarto w omawianym przepisie konieczności udzielania świadczeń zdrowotnych w związku z COVID-19, zatem dopuszczalne będzie udzielanie świadczeń w dowolnym zakresie.

Przyjąć należy, że w sytuacji, gdy lekarz „odbędzie” mniej niż 3 miesiące „pracy” albo gdy w tzw. międzyczasie zostanie uchylony stan epidemii, zaktualizuje się przepis „zwykły art. 10 ust. 3 ww. ustawy o zawodach lekarza -> wówczas taki lekarz będzie musiał odbyć stosowne przeszkolenie w zakresie wyznaczonym mu przez okręgową radę lekarską (na zasadach z art. 10 ust. 3 ww. ustawy o zawodach lekarza).

  •         udzielanie świadczeń zdrowotnych musi odbywać się pod nadzorem
    lekarza albo lekarza dentysty posiadającego specjalizację II stopnia lub tytuł specjalisty;

Tak skonstruowany zapis nie daje gwarancji jakości, czy bezpieczeństwa pacjentom -> nie określono jak nadzór ma wyglądać. Brak wskazań co powinien zrobić lekarz nadzorujący, np. gdy stwierdzi, że wykonywanie przez lekarza po ponad 5-letniej przerwie zagraża bezpieczeństwu pacjentów, czy grozi wyrządzeniem niepowetowanej szkody.

Przyjąć jednak należy, że ww. lek. specjalista – nadzorca będzie ponosił odpowiedzialność za ewentualne błędy / szkody wyrządzone pacjentom podczas udzielania świadczeń przez nadzorowanego lekarza.

podsumowanie

            W ocenie opiniującego zwolnienie z obowiązku odbycia przeszkolenia „zaktualizuje się” ostatecznie po potwierdzeniu przez samorząd lekarski faktu udzielania świadczeń zdrowotnych przez lekarza po ponad 5-letniej przerwie przez okres 3 miesięcy pod nadzorem lekarza specjalisty.

Nie zostały zmienione dotychczasowe zasady podjęcia pracy po ponad 5-letniej przerwie, tzn. lekarz nadal ma obowiązek zawiadomienia o zamiarze okręgowej rady lekarskiej i odbycia przeszkolenia, chyba, że zamierza skorzystać z omawianej zmiany. W konsekwencji okręgowa rada lekarska powinna jak dotychczas ocenić konieczność odbycia przeszkolenia (w tym zakres i czas trwania), które zostają jedynie zawieszone pod warunkiem wprowadzonym omawianym przepisem art. 10 ust. 3a (wprowadzenie dodatkowego punktu w uchwale).

Omawiany przepis nie uchylił fundamentalnej roli samorządu lekarskiego –> nadal konstytucyjnym i ustawowym zadaniem samorządu lekarskiego jest przecież „sprawowanie pieczy nad należytym i sumiennym wykonywaniem zawodu lekarza” (art. 5 pkt. 2 ustawy z dnia 02 grudnia 2009r o izbach lekarskich) „w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony” (art. 17 ust. 1 Konstytucji z 1997r., art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 02 grudnia 2009r o izbach lekarskich).

Mając powyższe na  względzie samorząd lekarski powinien mieć i ma możliwość:

–         zweryfikowania, czy ww. lekarz specjalista będzie sprawował nadzór (np. poprzez domaganie się przedłożenia oświadczenia od lekarza specjalisty o objęciu nadzorem lekarza po ponad 5-letniej przerwie + informacji w sytuacji zaprzestania sprawowania nadzoru);

–          zasad sprawowania nadzoru (np. poprzez zażądanie przedstawienia umowy o udzielanie świadczeń w części dot. nadzoru, czy wskazania zasad postępowania w sytuacji np. choroby lekarza nadzorującego);

–          faktu odbycia 3-miesięcznej pracy pod nadzorem zamiast szkolenia (np. poprzez domaganie się stosownego zaświadczenia);

–          zapoznania się z oceną lekarza nadzorującego co do pracy lekarza po ponad 5-letniej przerwie po upływie ww. 3 miesięcy pracy (np. poprzez zażądanie przedstawienia recenzji, sprawozdania z nadzoru itp.).

Na koniec wskazać trzeba, że samorząd lekarski nie może wprost odmówić stosowania omawianego przepisu art. 10 ust. 3a co najmniej z dwóch względów:

  1. samorząd zawodowy lekarzy jest wprawdzie niezależny w wykonywaniu swoich zadań -> podlega jednak przepisom prawa (art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 02 grudnia 2009r o izbach lekarskich);
  2. nie może skutecznie i bezpośrednio powoływać się na sprzeczność ww. przepisu z Konstytucją RP -> przepis korzysta bowiem z tzw. domniemania legalności, a sprzeczność ww. przepisu z konkretnym przepisem Konstytucji RP może stwierdzić jedynie Trybunał Konstytucyjny (art. 188 pkt. 1 Konstytucji RP).

W tym zakresie kompetencję posiada Naczelna Rada Lekarska, która może złożyć do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją ww. przepisu wprowadzonego do ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. 

Karol Kolankiewicz

———————————————————————

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie”, „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”;

od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego i ochrony danych osobowych, m.in. dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021),  Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (2021), czy Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018); współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021)

 


man-2814937_640.jpg

Na wstępie przypomnieć trzeba, że lekarz przed interwencją medyczną ma obowiązek udzielić pacjentowi przystępnej informacji m.in. o dających się przewidzieć następstwach zaniechania zastosowania wskazanych mu metod diagnostycznych, czy leczniczych. Tak stanowi art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz art. 9 ust. 2 ustawy z dn. 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta. Jeżeli zdaniem lekarza istnieje konieczność hospitalizacji, a pacjent się temu sprzeciwił, obowiązkiem lekarza jest udzielenie pełnej informacji:

  • o powziętych podejrzeniach;
  • o konieczności poszerzenia diagnostyki w warunkach szpitalnych;
  • o ewentualnych konsekwencjach zdrowotnych, do jakich może doprowadzić odmowa lub spóźnione zastosowanie się do zaleceń.

Chodzi bowiem o pełną świadomość ewentualnych skutków zdrowotnych odmowy udania się do szpitala (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2007r., IV CSK 240/07).

W orzecznictwie wskazuje się, że lekarz powinien uzyskać od pacjenta potwierdzenie, że rozumie on z jakimi negatywnymi skutkami może liczyć się rezygnując z przeprowadzenia np. określonego badania. Dopiero udzielenie pełnej informacji o zagrożeniach będących konsekwencją rezygnacji przez pacjenta z zalecanego badania, powoduje, że ryzyko ewentualnych następstw rezygnacji ponosi pacjent. W przeciwnym wypadku, gdy informacja o skutkach odmowy zgody na badania, czy leczenie nie zostanie udzielona, wówczas odpowiedzialność za następstwa nieprzeprowadzenia we właściwym czasie badań, czy niepodjęcia właściwych działań terapeutycznych może ponosić lekarz, przychodnia, czy szpital (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 24 marca 2016 r., I ACa 766/15).

Zaniechanie obowiązku informacyjnego niewątpliwie narusza godność, prywatność i autonomię pacjenta, a to z kolei może skutkować ponoszeniem odpowiedzialności cywilnej za naruszenie dóbr osobistych i prawa pacjenta do informacji, bez względu na to, czy wystąpiły skutki w postaci uszkodzenia lub rozstroju zdrowia. Naruszenie ww. dobra osobistego występuje już z chwilą nieudzielenia pacjentowi informacji. Ma to ten skutek, że na podstawie przepisu art. 9 w zw. z art. 4 ww. ustawy o prawach pacjenta, można domagać się zadośćuczynienia za samo nieudzielenie prawidłowej, pełnej informacji (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 czerwca 2019 r., I ACa 316/18).

Mając powyższe na uwadze w każdym przypadku fakt udzielenia powyższej informacji, powinien w każdej takiej sytuacji zostać odnotowany w dokumentacji medycznej. Trzeba bowiem pamiętać, że ciężar dowodu, iż pacjent uzyskał pełną informację, także w omawianym zakresie, spoczywa na lekarzu.

Karol Kolankiewicz

———————————————————————

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie”, „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego i ochrony danych osobowych, m.in. dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (2021), Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018), Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (2011), czy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie (2011); współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021)


Depositphotos_227024456_s-2019.jpg

Orzeczenia sądów w pośredni sposób wpływają na działalność lekarską i pielęgniarską.  Orzeczenia te nie są oczywiście źródłem prawa, jednak znajomość tez i wniosków w nich zawartych okazuje się przydatna. Orzeczenia te niejednokrotnie rozwiewają wątpliwości i pozwalają na prawidłowe zastosowanie danego przepisu prawa.

Tytułem przykładu warto w tym miejscu przytoczyć tezy z kilku wybranych orzeczeń:

  • Oświadczenie pacjenta o możliwości udostępnienia dokumentacji medycznej osobie najbliższej, złożone również w innej placówce medycznej i nie odwołane w żaden sposób (wyraźny lub dorozumiany) powoduje domniemanie, że oświadczenie to zachowuje swoją moc również w innych placówkach ochrony zdrowia (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 lutego 2013 r., VII SAB/Wa 217/12);
  • Dokumentacja medyczna, która utrudnia uzyskanie rzetelnej informacji o stanie zdrowia może uzasadniać zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz pacjenta. Przez prawo do informacji realizuje się cel, jakim jest stworzenie pacjentowi warunków do świadomego podejmowania decyzji w procesie leczenia. Źródłem informacji o stanie zdrowia pacjenta jest przede wszystkim dokumentacja medyczna, a nie tylko informacja ustna pochodząca od lekarza lub innej osoby upoważnionej. Prawo do informacji prawdziwej, kompletnej, całościowej, wyczerpującej, odnoszącej się do stanu zdrowia, jako realizacja prawa każdego człowieka do prawdy, oznacza, że również dokument, który jest źródłem tej informacji powinien mieć wskazane cechy i są to cechy niezależne od wymagań stawianych dokumentacji medycznej w przepisach administracyjnych. W sytuacji zatem, gdy naruszono prawo pacjenta do informacji o swoim stanie zdrowia pacjentowi przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2020 r. III CSK 264/17);
  • Jeśli zabieg jest celowy, a pacjent zaniedbuje zalecenia lub odmawia poddania się takiemu zabiegowi, lekarz ma obowiązek ponawiać próby przekonania pacjenta do zabiegu, jeśli pozostaje z nim w bezpośrednim kontakcie. Niepodobna z góry określić, ile takich prób lekarz powinien podjąć (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2008 r., II CSK 259/08);
  • Za naruszenie praw pacjenta nie można uznać odmowy przepisania pacjentowi określonego leku, nawet jeśli pacjent lub osoba bliska uważają, że właśnie taki lek powinien być zastosowany. To lekarz dysponuje wiedzą specjalistyczną i to on ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną oraz prawną za zastosowanie lub odmowę zastosowania określonych leków. Takiej decyzji lekarza nie może zmienić ani organ samorządu lekarskiego, ani Rzecznik Praw Pacjenta (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 września 2017 r. VII SA/Wa 2544/16).

 

Jak można zauważyć na podstawie powyższych kilku zaledwie orzeczeń różnych sądów, warto od czasu do czasu zapoznać się orzecznictwem sądów wyższego rzędu, tzn. sądów apelacyjnych, Sądu Najwyższego oraz wojewódzkich sądów administracyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Orzecznictwo sądowe ma pewien wymiar prawotwórczy w sytuacjach nieprzewidzianych w normach prawa powszechnie obowiązującego. Żaden system prawa nie jest bowiem w stanie przewidzieć wszystkich możliwych stanów faktycznych, mogących pojawić się w przyszłości i w pełnym zakresie objąć ich regulacjami. W przypadku sporu sądowego dotyczącego stanu faktycznego, który nie jest odpowiednio ujęty w przepisach prawa, rozstrzygnięcie sądu może stanowić tzw. precedens prawotwórczy, na który strony będą się powoływać w podobnych sprawach.

 

Anna Karkut i Karol Kolankiewicz
———————————————————————

Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń, w tym m.in. dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2020-2021) w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie”, „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego dla lekarzy stażystów i dla lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego, odpowiedzialności karnej i zawodowej lekarzy, ale także ochrony danych osobowych, czy ochrony zdrowia psychicznego, w tym m.in. dla okręgowych izb lekarskich w Gdańsku, Szczecinie, Lublinie, Tarnowie i Krakowie, ale także dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018), Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (2011), czy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie (2011); współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021)


1.jpg

Można w procesie domagać się od Dyrekcji zapłaty dodatku COVID-owego,
jeżeli nie zostanie zapłacony dobrowolnie lub w zaniżonej wysokości.

Przypomnieć trzeba, że lekarze i pielęgniarki powinni uzyskać od podmiotu leczniczego dodatek COVID, jeżeli udzielają świadczeń w podmiotach zobowiązanych do realizacji świadczeń opieki zdrowotnej w związku z walką z COVID-19. Uprawnienie przysługuje medykom zatrudnionym (na umowie o pracę, na kontrakcie) w szpitalach II i III poziomu zabezpieczenia „COVID-owego”, którzy uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem / z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 +tym którzy wykonują swój zawód w SOR lub izbach przyjęć, zespołach ratownictwa medycznego – pod warunkiem, że osoby te nie zostały skierowane do pracy przy zwalczaniu epidemii na podstawie decyzji wojewody lub ministra zdrowia.

Wynika to z polecenia Ministra Zdrowia z dnia 1 listopada 2020r. wydanego Prezesowi NFZ, aby przekazał podmiotom leczniczym dodatkowe środki finansowe w tym celu.

wysokość dodatku

Wysokość świadczenia dodatkowego wynosi 100% wynagrodzenia brutto uprawnionej do dodatku COVID osoby, przy czym nie może więcej niż 15 000 zł. Wysokość dodatku COVID jest uzależniona jedynie od wysokości miesięcznego wynagrodzenia danej osoby – polecenie Ministra Zdrowia nie przewiduje żadnych innych kryteriów przy obliczaniu jego wysokości, np. minimalnej liczby godzin pracy z pacjentem zakażonym, przebywania w kombinezonie ochronnym, czy ilości „obsłużonych” pacjentów.

Dyrekcja placówki nie może kwoty dodatku COVID dowolnie obniżać. Polecenie Min. Zdrowia dopuszcza jedynie proporcjonalne obniżenie kwoty dodatku za dany miesiąc, tzn. gdy dana osoba będzie wykonywać pracę przez niepełny miesiąc, np. gdy będzie na urlopie, zwolnieniu lekarskim, czy zostanie objęta kwarantanną lub izolacją. Można zatem przyjąć, że jeżeli dana osoba była przez 3 dni w danym miesiącu przebywała na zwolnieniu lekarskim, to dodatek COVID ulega obniżeniu o 3/30 wynagrodzenia za dany miesiąc. Dla przykładu jeżeli wynagrodzenie brutto za miesiąc marzec 2021r. wynosiło 6 000 zł, to uprawniony medyk powinien otrzymać kwotę 5 400 zł z tytułu dodatku COVID (6000 zł – 600 zł) . Placówka oczywiście powinna wypłacić ww. kwotę po odliczeniu odpowiednych „narzutów” publicznoprawnych (składki na ZUS, zaliczka na podatek)

Nie ma także podstaw prawnych domagania się przez dyrekcje szpitali sporządzania przez poszczególnych uprawnionych lekarzy i pielęgniarki (także przez ordynatorów, czy pielęgniarki oddziałowe) list / wykazu czasu poświęconego na pacjentów COVID-owych, czy spędzonych w kombinezonie ochronnym, itp.

brak zgłoszenia uprawnionego do NFZ to czyn bezprawny

Warunkiem otrzymania dodatku jest uprzednie zgłoszenie danej osoby uprawionej do oddziału wojewódzkiego NFZ przez kierownika / dyrektora  podmiotu leczniczego. Jeżeli dyrektor / kierownik nie zgłasza danej osoby do NFZ pomimo uprawnienia takiej osoby do otrzymania dodatku COVID dopuszcza się czynu bezprawnego. Przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 415 k.c. odpowiedzialność za szkodę ponosi ten, kto ją wyrządził ze swojej winy. Z kolei osoba prawna jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu (art. 416 k.c.). Wina z kolei łączy się z koniecznym wystąpieniem dwóch jej elementów: obiektywnego, czyli bezprawności zachowania i subiektywnego, zakładającego podstawy do postawienia zarzutu z punktu widzenia powinności i możliwości przewidywania szkody oraz przeciwdziałania jej wystąpieniu. Podstawą do postawienia zarzutu jest natomiast zły zamiar (świadomość lub chęć wyrządzenia szkody) lub niedbalstwo (niedołożenie należytej staranności, jaka jest w danych okolicznościach wymagana dla właściwego zachowania).

W prawie cywilnym bezprawność jest rozumiana szeroko jako sprzeczność z szeroko rozumianym porządkiem prawnym. Można zatem przyjąć, że z bezprawnością mamy do czynienia na skutek złamania reguł postępowania określonych nie tylko przez normy prawne (np. ustawy, rozporządzenia), ale też zasady współżycia społecznego, czy dobre obyczaje. Bezprawne może być zatem zachowanie, przez które sprawca szkody nie zastosował się do określonego nakazu, czy postąpił wbrew zakazowi wynikającemu z przepisów prawa, ale też kiedy jego zachowanie, choć nie narusza żadnej normy prawnej, to jednak przekracza potrzebę ostrożności wymaganą przez zasady współżycia czy dobre obyczaje. Bezprawność  jest efektem ogólnego, normatywnego zakazu, skutecznego erga omnes, niewyrządzania sobie nawzajem szkody. Brak zgłoszenia do NFZ uprawnionej osoby do dodatku COVID, stanowi w sposób oczywisty złamanie takich właśnie reguł i stanowi czyn bezprawny.

Powyższa szkoda po stronie uprawnionego do dodatku COVID nie powstałaby, gdyby objęte określoną powinnością (wynikającą z ww. polecenia Min. Zdrowia) zachowanie, tzn. gdyby zgłoszenie do NFZ zostało wykonane. Oczywiście dodatek taki nie należy się, jeżeli praca danego medyka na SOR lub kontakt z pacjentami chorymi lub zakażonymi na COVID miały charakter jedynie incydentalny, czy przypadkowy.

Konsekwencją będzie wysokie prawdopodobieństwo poniesienia przez daną placówkę odpowiedzialności cywilnej za wyrządzoną uprawnionemu lekarzowi, czy pielęgniarce szkodę. Szkodą będzie kwota, której uprawniony lekarz, czy pielęgniarka nie uzyskali z tytułu dodatku COVID. Skutkiem orzeczenia sądu może być nie tylko nakazanie wypłaty należnych środków, ale także poniesienie kosztów takiego postępowania, w tym kosztów i opłat sądowych (np. przy kwocie ponad 10 000 złotych do 15 000 złotych – opłata sądowa to 750, zaś przy kwocie 25 0000 zł opłata wyniesie już 1 250 złotych), czy kosztów adwokata lub radcy prawnego, jeżeli będzie występował będzie w imieniu osoby uprawnionej (np. np. przy kwocie ponad 10 000 złotych do 50 000 złotych – minimalne wynagrodzenie to 3 600 złotych).

zgłoszenie roszczenia

W celu uzyskania ww. kwoty dodatku COVID uprawniony lekarz czy pielęgniarka powinien sam obliczyć w jakiej wysokości dodatek powinien otrzymać za dany miesiąc, odjąć od tego kwotę za okres, kiedy w danym miesiącu nie pracował – obliczoną proporcjonalnie (patrz wyżej). Następnie należy wezwać pisemnie (np. listem poleconym, wręczając w sekretariacie szpitala za potwierdzeniem odbioru) dyrekcję danej placówki do zapłaty konkretnej kwoty i uprzedzić, że brak zapłaty w określnym w ww. piśmie terminie (np. w ciągu 7 dni), spowoduje wystąpienie na drogę postępowania sądowego.

Kolejnym krokiem jest złożenie pozwu do sądu powszechnego – jeżeli nie nastąpi zapłata. W pozwie (w formie pisemnej) należy przywołać okoliczności i dowody wykonywani, która uzasadniają przyznanie dodatku (np. to że dany szpital jest szpitalem odpowiedniego poziomu zabezpieczenia COVID-owego, zaświadczenie o zarobkach za dany miesiąc, umowę o pracę lub kontrakt, który wykaże pracę np. na SOR, zakres obowiązków, dane konkretnych świadków), należy także wykazać, że dokładnie określona kwota nam się należy.

Karol Kolankiewicz

——————————
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie” Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy w „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego dla lekarzy stażystów i dla lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego, odpowiedzialności karnej i zawodowej lekarzy, ale także ochrony danych osobowych, czy ochrony zdrowia psychicznego, w tym m.in. dla okręgowych izb lekarskich w Gdańsku, Szczecinie, Lublinie, Tarnowie i Krakowie, ale także dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018), Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (2011), czy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie (2011)


Depositphotos_230387252_s-2019.jpg

Osoby wykonujące zawód medyczny, w tym lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, czy ratownicy medyczni mogą uzyskać od podmiotu leczniczego dodatkowe świadczenia, jeżeli udzielają świadczeń w podmiotach zobowiązanych do realizacji świadczeń opieki zdrowotnej w związku z walką z COVID-19. Wynika to aktualnie z polecenia Ministra Zdrowia z dnia 1 listopada 2020r. – Prezes NFZ ma obowiązek przekazania podmiotom leczniczym dodatkowych środków finansowych w tym celu.

grupy uprawnione 

Uprawnienie do dodatkowego świadczenia pieniężnego obejmuje osoby wykonujące zawód medyczny:

  1. gdy uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 -> w szpitalach II i III poziomu zabezpieczenia COVID-owego;
  2. gdy udzielają świadczeń zdrowotnych -> w ramach izby przyjęć, SOR lub zespołów ratownictwa medycznego;
  3. gdy wykonują czynności diagnostyki laboratoryjnej -> w laboratoriach szpitalnych I, II i III poziomu zabezpieczenia (z którymi NFZ zawarł umowę na wykonywanie testów w kierunku SARS-CoV-2 i zostały wpisane na listę Ministerstwa Zdrowia).

bezpośredni kontakt

Polecenie nie wyjaśnia, jak należy rozumieć powyższy zwrot dot. udzielania świadczeń „w bezpośrednim kontakcie z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2”. Pewnego rodzaju podpowiedź została zawarta w piśmie Ministra Zdrowia do Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 02 lutego 2021r. (https://nil.org.pl/uploaded_files/art_1612447732_mz-do-pan-prof-dr-hab-med-andrzej-matyja-prezes-naczelnej-rady-lekarskiej.pdf).

W piśmie tym wskazano, że „bezpośredni kontakt” z pacjentem z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2:

  • powinien być faktyczny, a nie tylko potencjalny,
  • nie powinien mieć charakteru incydentalnego
  • powinien wynikać z faktycznie wykonywanych zadań lub udzielanych świadczeń zdrowotnych na rzecz ww. pacjentów.

Trzeba przyjąć, że „bezpośredni kontakt” z pacjentem COVID-owym mają osoby wykonujące regularnie swoje czynności medyczne w ramach codziennych obowiązków, gdy np. udzielają konsultacji, czy przeprowadzają badanie osób zakażonych lub podejrzanych o zakażenie w izbach przyjęć, czy na SOR.

Potwierdzeniem powyższego jest pismo z Ministerstwa Zdrowia z dnia 18 grudnia 2020r. skierowane do Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, gdzie wyraźnie wskazano, że polecenie nie wprowadza ograniczenia kręgu osób uprawnionych do świadczenia dodatkowego tylko do personelu zatrudnionego na oddziale szpitali II lub III poziomu zabezpieczenia (https://www.ozzl.org.pl/images/Odpowied%C5%BA_z_Ministerstwa_Zdrowia.pdf).

W zakresie dot. pozostałych grup uprawnionych jest mowa jedynie o udzielaniu świadczeń zdrowotnych w ramach izby przyjęć, SOR lub zespołów ratownictwa medycznego / wykonywaniu czynności diagnostyki laboratoryjnej w tych podmiotach. Polecenie nie nakazuje, aby te dwie grupy osób uprawnionych musiały mieć styczność – „bezpośredni kontakt” z pacjentami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie na COVID-19.

wysokość dodatku

Wysokość świadczenia dodatkowego wynosi 100% wynagrodzenia danej uprawnionej osoby, przy czym nie może więcej niż 15 000 zł (w poprzedniej wersji polecenia kwota ta miała być równa 50% wynagrodzenia danej osoby oraz nie mogła być wyższa niż 10 000 zł). Świadczenie dodatkowe podlega proporcjonalnemu obniżeniu za dany miesiąc, gdy dana osoba uprawniona będzie świadczyć pracę przez niepełny miesiąc.

Wysokość dodatkowego świadczenia jest uzależniona jedynie od wysokości miesięcznego wynagrodzenia danej uprawnionej osoby – polecenie Ministra Zdrowia nie przewiduje żadnych innych kryteriów przy obliczaniu jego wysokości, np. minimalnej liczby godzin pracy z pacjentem zakażonym, przebywania w kombinezonie ochronnym, czy ilości „obsłużonych” pacjentów. Nie ma także podstaw domagania się przez dyrekcje szpitali sporządzania przez lekarzy listy, czy wykazu czasu poświęconego na pacjentów COVID-owych.

Warunkiem otrzymania dodatku jest uprzednie zgłoszenie danej osoby uprawionej do oddziału wojewódzkiego NFZ przez kierownika podmiotu leczniczego.

Karol Kolankiewicz

adwokat 

——————————-
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; od 2017r. pełni funkcję Prezesa Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia w Gdyni; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka


attention-303861_640.png

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO) nałożył administracyjną karą pieniężną w wysokości ponad 85 tys. zł (decyzja z dnia 5 stycznia 2021r., DKE.561.11.2020) na placówkę medyczną:

  • za niewykonanie nakazu zawiadomienia pacjentów o naruszeniu ich danych osobowych
  • za brak przekazania im zaleceń dotyczących zminimalizowania potencjalnych negatywnych skutków zaistniałego incydentu .

Naruszenie polegało na nieuprawnionym skopiowaniu przez byłego pracownika danych osobowych 100 pacjentów z systemu informatycznego przychodni celem wykorzystania ich do marketingu własnych usług. Naruszenie dotyczyło następujących kategorii danych osobowych pacjentów: numeru PESEL, imion i nazwisk, imion rodziców, daty urodzenia, adresu zamieszkania lub pobytu oraz numeru telefonu.

W toku postępowania PUODO wezwał placówkę do niezwłocznego zawiadomienia osób, których dane dotyczą, o naruszeniu ochrony ich danych osobowych oraz przekazania im zaleceń odnośnie zminimalizowania potencjalnych negatywnych skutków zaistniałego naruszenia.

Następnie PUODO wezwał placówkę m.in. do przedstawienia wykazu osób, którym przekazano ww. informacje o naruszeniu i zaleceń oraz informacji o sposobie ich przekazania oraz dowodów na ich przekazanie (kopii 10 przykładowych zawiadomień wraz z potwierdzeniem ich nadania). Placówka w odpowiedzi wskazała, że nie jest w stanie takiej listy stworzyć, gdyż nie posiada wiedzy, których pacjentów dane zebrał ww. pracownik, zaś w placówce leczy się znacznie więcej osób, na skutek czego powiadomienie wszystkich o możliwości naruszenia ich danych osobowych było niewykonalne. Na skutek tego pacjenci nic nie wiedzieli o naruszeniu danych.

Zdaniem PUODO właściwe wywiązanie się z tego obowiązku pozwoliłoby pacjentom:

  • zrozumieć, na czym polegało naruszenie ochrony ich danych osobowych,
  • poznać możliwe konsekwencje zdarzenia
  • dałoby szansę dowiedzieć się, jakie działania mogą podjąć w celu zminimalizowania ewentualnych negatywnych skutków.

Przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 34 RODO, jeżeli naruszenie ochrony danych osobowych może powodować wysokie ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, administrator bez zbędnej zwłoki zawiadamia osobę, której dane dotyczą, o takim naruszeniu.

Zawiadomienie powinno zostać sformułowane jasnym i prostym językiem – powinno zawierać co najmniej następujące informacje:
– imię i nazwisko oraz dane kontaktowe inspektora ochrony danych;
– opisywać możliwe konsekwencje naruszenia ochrony danych osobowych;
– opisywać środki zastosowane lub proponowane przez administratora w celu zaradzenia naruszeniu ochrony danych osobowych.

W jeszcze innej sprawie PUODO (decyzja z dnia 20 listopada 2018 r., ZWAD.405.29.2018) wskazał, że zawiadomienia przesłane do osób, których dane dotyczą, nie są prawidłowe, jeżeli nie zawierają dostatecznego opisu możliwych negatywnych konsekwencji naruszenia ochrony danych osobowych, na jakie mogą być narażone osoby, których dane dotyczą, oraz proponowanych przez administratora środków w celu zminimalizowania negatywnych skutków naruszenia.

Karol Kolankiewicz
adwokat

———-
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.