Newsy

AdobeStock_55746932.png

Prawo do poszanowania intymności i godności w szczególności w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych jest jednym z podstawowych praw pacjenta wynikającym z art. 20 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z dnia 6 listopada 2008r.

Pojęcie intymności i godności pacjenta jest bardzo szerokie. Godność człowieka, godność pacjenta wstępnie można ująć jako subiektywne przekonanie jednostki o jej autentycznej wartości jako człowieka, bez względu na to, czy jest zdrowa czy chora.

Prawo do poszanowania godności i intymności ma umocowanie w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i jest podniesione do praw podstawowych. Konstytucja RP już w preambule stwierdza istnienie przyrodzonej godności człowieka, charakteryzując ją w art. 30, jako przyrodzone, niezbywalne i nienaruszalne „źródło wolności i praw człowieka i obywatela”. Jest to jedyna konstytucyjna wartość, która nie może być ograniczona i jedna z klauzul generalnych stanowiących podstawę interpretacyjną całego systemu prawa. Godność człowieka jest podstawowym prawem podmiotowym jednostki. Dodatkowo godność jest dobrem osobistym chronionym przez prawo cywilne – w art. 23 Kodeksu Cywilnego.

godność – intymność 

Na poszanowanie godności człowieka składa się szereg wartości. Z punktu praw pacjenta na poszanowanie godności składa się prawo do intymności, a wyrazem tego prawa jest takie działanie podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, które tej sfery nie narusza. A contrario – przekroczeniem jest wprowadzenie takiego systemu monitorowania pacjentów, który przekracza granice wyznaczone przepisami prawa. Prawo pacjenta do ochrony intymności i godności obejmuje przyznanie mu prawa do poinformowania o monitoringu i do tego, że ma prawo do wyrażenia lub odmowy wyrażenia zgody na monitorowanie. Wskazanie, że prawo pacjenta do intymności i godności jest zapewnione przez to, że nie można zidentyfikować osoby pacjenta nie jest tutaj wystarczające. Poinformowanie pacjenta należy zaliczyć do elementarnego wymogu zachowania intymności i godności człowieka.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 września 2019r. (VII SA/Wa 1545/19) potwierdził, że „intymność pacjenta, czyli bliskość, odnosić należy do wszelkich uczuć i działań związanych z udzielaniem świadczeń opieki zdrowotnej. Na tak pojmowaną intymność składa się: dbanie o dobro pacjenta, szacunek dla pacjenta, zrozumienie jego sytuacji, wymiana intymnych informacji, uważanie pacjenta za podmiot o najwyższej wartości. Intymność odnosi się zarówno do samej osoby pacjenta – do sfery jego życia wyłącznie osobistego, poufnego, jak i do relacji z innymi osobami, opartych na serdeczności i zażyłości. Naruszenie intymności pozostaje w związku z poczuciem wstydu. Strefa intymności jednostki ludzkiej powinna być poddana szczególnej ochronie, w myśl której tylko dana jednostka może rozporządzać tą wrażliwą sferą uczuć. Dlatego za słuszną należy uznać tezę, że jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej, to jedyną możliwość wkroczenia w sferę intymności człowieka daje wyrażenie zgody przez uprawnionego”.
W ww. wyroku SN wskazał także, że nie ma żadnego znaczenia to, czy kamery zainstalowane w miejscu udzielania pacjentom świadczeń zdrowotnych dokonują rejestracji obrazu w sposób umożliwiający, bądź nie, ich identyfikację, ani to też to, czy zapis z monitoringu jest rejestrowany. Samo umieszczenie funkcjonujących kamer w takich miejscach może wywoływać dyskomfort i poczucie wstydu u pacjentów, zaś świadomość możliwej obserwacji przez inne osoby prowadzi do naruszenia ich sfery intymnej. Jedyną więc możliwością naruszenia zgodnego z prawem tak pojmowanej intymności jest zgoda pacjenta, podjęta w sposób swobodny i dobrowolny, a nie „wymuszona” przez zaistniałą sytuację.

Powyższe prowadzi do obowiązku poinformowania pacjenta o zamiarze monitorowania w taki sposób, aby mógł świadomie wyrażać zgodę bądź sprzeciw – podczas udzielania świadczeń zdrowotnych. Warto także pamiętać, że nagrania monitoringu stanowią pewien zbiór danych osobowych, w tym również utrwalony przez monitoring wizerunek, co podlega ochronie prawnej. Jednak dla niniejszego opracowania najważniejszą kwestią jest fakt, że kamery nie mogą obejmować pacjentów – bez ich zgody – w pomieszczeniach, w których udzielane są świadczenia zdrowotne, w trakcie udzielania pacjentom tych świadczeń.

legalny monitoring 

Stosowanie monitoringu wizyjnego w placówkach medycznych wynika przede wszystkim z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa pacjentom, personelowi medycznemu oraz każdej osobie, która wchodzi na teren placówki. Jednak z uwagi na prawa pacjenta monitoring wizyjny może stanowić niekiedy naruszenie przepisów, bo nie jest dopuszczalny w każdym pomieszczeniu, a na administratorów danych nałożono szereg obowiązków w związku z jego stosowaniem. Monitoring wizyjny należy bez wątpienia uznać za formę, która w sposób bardzo intensywny narusza prawo do prywatności. Warto więc pamiętać, że monitoring wizyjny może być wykorzystywany wyłącznie zgodnie z przepisami prawa oraz w ściśle określonych celach.
monitoring w placówce

Zgodnie z treścią art. 23 a ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej kierownik podmiotu leczniczego może określić w regulaminie organizacyjnym sposób obserwacji pomieszczeń za pomocą urządzeń umożliwiających rejestrację obrazu (monitoring):
1. ogólnodostępnych, jeżeli jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa pacjentów lub pracowników pomieszczeń;
2. w których są udzielane świadczenia zdrowotne oraz pobytu pacjentów, w szczególności pokoi łóżkowych, pomieszczeń higieniczno-sanitarnych, przebieralni, szatni, jeżeli wynika to z przepisów odrębnych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 czerwca 2015r. (VII SA/Wa 787/15) stwierdził, że umieszczenie w gabinetach lekarskich w przychodni kamer jest działaniem podmiotu leczniczego o charakterze zorganizowanym i celowym, o którym mowa w art. 59 ust. 1 pkt 1 ustawy o prawach pacjenta, naruszającym zbiorowe prawa pacjentów do poszanowania intymności i godności, o których mowa w art. 20 ust. 1 ww. ustawy.

W tym zakresie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 lutego 2020r. (II OSK 3837/19). wskazał, że „na poszanowanie godności człowieka składa się szereg wartości. Z punktu praw pacjenta na poszanowanie godności składa się prawo do intymności. Wyrazem tego prawa do poszanowania intymności jest takie działanie podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, które tej sfery nie narusza. Przekroczeniem jest wprowadzenie takiego systemu monitorowania pacjentów, który przekracza granice wyznaczone przepisami prawa. Prawo pacjenta do ochrony intymności i godności obejmuje przyznanie mu prawa do poinformowania o monitoringu i do tego, że ma prawo do wyrażenia lub odmowy wyrażenia zgody na monitorowanie. Nie można uznać za zasadne argumentacji, że prawo pacjenta do intymności i godności jest zapewnione przez to, że nie można zidentyfikować osoby pacjenta. Poinformowanie pacjenta i uzyskanie zgody należy zaliczyć do elementarnego wymogu zachowania intymności i godności człowieka”.

Warto przytoczyć także orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 grudnia 2016r. (VII SA/Wa 2109/16) wskazujące, że „instalowanie kamer w pomieszczeniach enumeratywnie nie wymienionych w rozporządzeniach Ministerstwa Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań jakimi powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą oraz w rozporządzeniu z dnia 20 grudnia 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą, a jedynie na zasadach ogólnych, powinno być dokonywane z poszanowaniem godności i intymności pacjentów. Naruszenie sfery dobra osobistego, jakim niewątpliwie jest intymność każdego człowieka, może być dokonane jedynie za jego zgodą. Zgoda na wkroczenie w sferę intymności poprzez rejestrowanie obrazu i dźwięku podczas udzielania świadczeń medycznych powinna być wyrażona w sytuacji swobodnej oraz dobrowolnie.

odpowiedzialność prawna

Prawa pacjenta, w tym prawo do poszanowania intymności, są na tyle ważne w polskim systemie prawnym, że lekarz (klinika, przychodnia) może ponosić odpowiedzialność cywilną za ich naruszenie nawet wtedy, gdy pacjent nie poniósł żadnej szkody. Wystarczy sam fakt naruszenia choćby jednego z tych praw i już mamy podstawę do dochodzenia przez pacjenta prawa do zadośćuczynienia za ich naruszenie.

Tak wypowiedział się między innymi Sąd Okręgowy w Łodzi w dniu 12 maja 2014 r. – zadośćuczynienie powinno być zasądzone, choćby pacjent nie poniósł żadnej szkody majątkowej. Zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta nie jest bowiem zależne od tego, czy jednocześnie wystąpiła szkoda majątkowa na jego osobie, a więc czy doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia dającego podstawę do odszkodowania. Co ważne – zadośćuczynienie, a raczej jego wysokość, jaka może być zasądzona, nie jest ograniczone przepisami prawa. Dodatkowo – jeśli szkoda nie została poniesiona ubezpieczyciel nie musi wypłacać odszkodowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy naruszenie praw pacjenta było zawinione. Dlatego nie należy myśleć, że ubezpieczenie gwarantuje lekarzowi całkowite bezpieczeństwo.

Marta Handzlik-Rosuł

———–
Marta Handzlik-Rosuł jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego, obecnie aplikantka adwokacka; specjalizuje się w prawie oświatowym i prawie pracy, a od niedawna także w prawie medycznym. Jest praktykującym prawnikiem z wieloletnim doświadczeniem zawodowym i byłym pracownikiem Ministerstwa Edukacji Narodowej, a także autorką książki „Finanse w oświacie. Prawo oświatowe w pytaniach i odpowiedziach” oraz licznych artykułów, aktualności i komentarzy.


AdobeStock_158263792.png

Możliwość udzielania świadczeń zdrowotnych przy pomocy systemów teleinformatycznych stanowi pewne udogodnienie – zwłaszcza w czasie pandemii – chroni lekarza i pacjenta przed narażeniem na zakażenie wirusem COVID-19, jest wygodnym i popularnym, niejednokrotnie nadużywanym sposobem kontaktu z pacjentem.

Taki tryb realizacji świadczeń wymaga od lekarza zachowania szczególnej staranności, gdyż brak badania przedmiotowego oraz możliwości bezpośredniej obserwacji pacjenta przez lekarza może być przyczyną błędów merytorycznych, następstwem czego może być niepowodzenie w leczeniu.

Najczęstsze przyczyny, które mogą doprowadzić do błędu medycznego przy realizacji teleporady:

  • brak wcześniejszego przygotowania do teleporady -> udzielanie świadczenia bez wcześniejszego, przypominającego zapoznania się z dokumentacją;
  • brak pełnego koniecznego wywiadu lekarskiego -> często spotykana adnotacja „nie badany”;
  • bezrefleksyjne kontynuowanie farmakoterapii w ramach systemu „zamawiania recept” -> pacjent prosi o receptę, a lekarz bez sprawdzenia skutków działania poprzednio przepisanego leku kolejny raz przepisuje lek;
  • brak sprawdzenia skutków zaleconej terapii -> kontynuacja leczenia bez badań kontrolnych;
  • odmawianie pacjentowi prawa do wizyty osobistej -> pomimo zgłaszania takiej woli przez pacjenta;
  • wyręczanie się innym personelem (pielęgniarkami lub rejestratorkami) przy przekazywaniu kodów e-recept oraz zaleceń co do stosowania zaordynowanych leków –> jeśli osoba przekazująca informacje popełni błąd obciąży on lekarza;
  • błąd przy późniejszym uzupełnianiu dokumentacji -> wpisywanie danych do systemu elektronicznego z zapisków ręcznych, po zakończeniu udzielania świadczeń, który może skutkować zapisaniem danych nie temu pacjentowi, do którego należą; zapobiega temu wyposażenie lekarza w urządzenia (słuchawki, mikrofon) pozwalające na równoczesne prowadzenie rozmowy oraz zapisywanie treści na komputerze.

 

Zauważyć należy, że lekarz może odpowiadać cywilnie, przed sądem karnym lub dyscyplinarnie za ewentualne niekorzystne dla pacjenta skutki nieodpowiedniego zastosowania lub nadużywania leczenia „na odległość” czy „przez telefon”. Z kolei odpowiedzialność za błąd pracownika na skutek teleporady będzie ponosić dany podmiot leczniczy.

Anna Karkut

———————————————————————
Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.


Depositphotos_230387252_s-2019.jpg

Osoby wykonujące zawód medyczny, w tym lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, czy ratownicy medyczni mogą uzyskać od podmiotu leczniczego dodatkowe świadczenia, jeżeli udzielają świadczeń w podmiotach zobowiązanych do realizacji świadczeń opieki zdrowotnej w związku z walką z COVID-19. Wynika to aktualnie z polecenia Ministra Zdrowia z dnia 1 listopada 2020r. – Prezes NFZ ma obowiązek przekazania podmiotom leczniczym dodatkowych środków finansowych w tym celu.

grupy uprawnione 

Uprawnienie do dodatkowego świadczenia pieniężnego obejmuje osoby wykonujące zawód medyczny:

  1. gdy uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 -> w szpitalach II i III poziomu zabezpieczenia COVID-owego;
  2. gdy udzielają świadczeń zdrowotnych -> w ramach izby przyjęć, SOR lub zespołów ratownictwa medycznego;
  3. gdy wykonują czynności diagnostyki laboratoryjnej -> w laboratoriach szpitalnych I, II i III poziomu zabezpieczenia (z którymi NFZ zawarł umowę na wykonywanie testów w kierunku SARS-CoV-2 i zostały wpisane na listę Ministerstwa Zdrowia).

bezpośredni kontakt

Polecenie nie wyjaśnia, jak należy rozumieć powyższy zwrot dot. udzielania świadczeń „w bezpośrednim kontakcie z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2”. Pewnego rodzaju podpowiedź została zawarta w piśmie Ministra Zdrowia do Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 02 lutego 2021r. (https://nil.org.pl/uploaded_files/art_1612447732_mz-do-pan-prof-dr-hab-med-andrzej-matyja-prezes-naczelnej-rady-lekarskiej.pdf).

W piśmie tym wskazano, że „bezpośredni kontakt” z pacjentem z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2:

  • powinien być faktyczny, a nie tylko potencjalny,
  • nie powinien mieć charakteru incydentalnego
  • powinien wynikać z faktycznie wykonywanych zadań lub udzielanych świadczeń zdrowotnych na rzecz ww. pacjentów.

Trzeba przyjąć, że „bezpośredni kontakt” z pacjentem COVID-owym mają osoby wykonujące regularnie swoje czynności medyczne w ramach codziennych obowiązków, gdy np. udzielają konsultacji, czy przeprowadzają badanie osób zakażonych lub podejrzanych o zakażenie w izbach przyjęć, czy na SOR.

Potwierdzeniem powyższego jest pismo z Ministerstwa Zdrowia z dnia 18 grudnia 2020r. skierowane do Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, gdzie wyraźnie wskazano, że polecenie nie wprowadza ograniczenia kręgu osób uprawnionych do świadczenia dodatkowego tylko do personelu zatrudnionego na oddziale szpitali II lub III poziomu zabezpieczenia (https://www.ozzl.org.pl/images/Odpowied%C5%BA_z_Ministerstwa_Zdrowia.pdf).

W zakresie dot. pozostałych grup uprawnionych jest mowa jedynie o udzielaniu świadczeń zdrowotnych w ramach izby przyjęć, SOR lub zespołów ratownictwa medycznego / wykonywaniu czynności diagnostyki laboratoryjnej w tych podmiotach. Polecenie nie nakazuje, aby te dwie grupy osób uprawnionych musiały mieć styczność – „bezpośredni kontakt” z pacjentami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie na COVID-19.

wysokość dodatku

Wysokość świadczenia dodatkowego wynosi 100% wynagrodzenia danej uprawnionej osoby, przy czym nie może więcej niż 15 000 zł (w poprzedniej wersji polecenia kwota ta miała być równa 50% wynagrodzenia danej osoby oraz nie mogła być wyższa niż 10 000 zł). Świadczenie dodatkowe podlega proporcjonalnemu obniżeniu za dany miesiąc, gdy dana osoba uprawniona będzie świadczyć pracę przez niepełny miesiąc.

Wysokość dodatkowego świadczenia jest uzależniona jedynie od wysokości miesięcznego wynagrodzenia danej uprawnionej osoby – polecenie Ministra Zdrowia nie przewiduje żadnych innych kryteriów przy obliczaniu jego wysokości, np. minimalnej liczby godzin pracy z pacjentem zakażonym, przebywania w kombinezonie ochronnym, czy ilości „obsłużonych” pacjentów. Nie ma także podstaw domagania się przez dyrekcje szpitali sporządzania przez lekarzy listy, czy wykazu czasu poświęconego na pacjentów COVID-owych.

Warunkiem otrzymania dodatku jest uprzednie zgłoszenie danej osoby uprawionej do oddziału wojewódzkiego NFZ przez kierownika podmiotu leczniczego.

Karol Kolankiewicz

adwokat 

——————————-
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; od 2017r. pełni funkcję Prezesa Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia w Gdyni; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka


3.jpg

Lekarz ma możliwość odbywania szkolenia specjalizacyjnego (w tym dyżurów medycznych) w ramach wolnych miejsc szkoleniowych w trybie pozarezydenckim m.in.

  1. na podstawie umowy cywilnoprawnej w wymiarze odpowiadającym wymiarowi pełnoetatowego zatrudnienia, zawartej z podmiotem prowadzącym szkolenie specjalizacyjne w danej dziedzinie medycyny. W takiej umowie musi zostać określony tryb odbywania szkolenia specjalizacyjnego i zakres wzajemnych zobowiązań na czas trwania szkolenia specjalizacyjnego;
  2. na podstawie umowy cywilnoprawnej o szkolenie specjalizacyjne, zawartej z podmiotem prowadzącym szkolenie specjalizacyjne. Także w tym przypadku w umowie musi zostać określony szczegółowy tryb odbywania szkolenia specjalizacyjnego i zakres wzajemnych zobowiązań na czas jego trwania. W tym punkcie dodano jednak zastrzeżenie, że określona w umowie wysokość wynagrodzenia nie może być niższa niż wysokość minimalnej stawki godzinowej za pracę (ustalonej na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę).

dwa różne przypadki

Dokonując analizy obu przepisów należy dojść do wniosków, że ustawodawca celowo rozróżnił dwa rodzaje umów cywilnoprawnych umożliwiających odbycie szkolenia specjalizacyjnego. Nie budzi żadnych wątpliwości, że w każdym z dwóch przypadków konieczne jest uregulowanie w umowie trybu odbywania szkolenia specjalizacyjnego i zakresu wzajemnych zobowiązań. W tym zakresie lekarz zamierzający odbyć szkolenie specjalizacyjne musi powyższe kwestie uzgodnić z podmiotem prowadzącym szkolenie specjalizacyjne. Zauważyć należy istotne różnice.

W przypadku umowy cywilnoprawnej wskazanej powyżej w pkt. 2 z pewnością jest mowa o umowie odpłatnej – umowa musi bowiem przewidywać, że lekarz będzie otrzymywał wynagrodzenie. Wskazuje na to jednoznacznie użyty zwrot: ”wysokość wynagrodzenia nie może być niższa niż wysokość minimalnej stawki godzinowej za pracę”. Nadto przepis nie nakazuje zawarcia umowa na „pełen” etat, tak jak w przypadku drugiego rodzaju umowy.

Z kolei w przypadku umowy cywilnoprawnej wskazanej powyżej w pkt 2 takiego zwrotu nie zawarto, nie zawarto także innego, który odnosiłby się do kwestii wynagrodzenia. Dla porządku zauważyć należy, że nie zawarto także określenia, które wprost przewidywałoby możliwości odbywania szkolenia specjalizacyjnego nieodpłatnie.

Przepis nakazuje jedynie, aby lekarz realizował szkolenie „w wymiarze odpowiadającym wymiarowi pełnoetatowego zatrudnienia”. Wobec braku wskazówek w samym przepisie, będzie to zapewne wymiar czas pracy, o którym mowa w art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, czyli co do zasady czas pracy nie powinien przekraczać 7 godzin 35 minut na dobę i przeciętnie 37 godzin 55 minut na tydzień w przeciętnie 5-dniowym tygodniu pracy (w przyjętym okresie rozliczeniowym). Użycie zwrotu „pełnoetatowe zatrudnienie” nie może przesądzać o odpłatności w ramach takiej umowy – zwrot ten odnosi się bowiem do czasu, jaki lekarz zawierający taką umowę ma poświęcać na szkolenie specjalizacyjne.

Powyższe pozwala na postawienie wniosku, że w przypadku wskazanym powyżej w punkcie 1 dopuszczalne byłoby odbywanie szkolenia specjalizacyjnego na podstawie umowy cywilnoprawnej bez wynagrodzenia (nieodpłatnie). Gdyby bowiem ustawodawca chciał, aby obie umowy cywilnoprawne było umowami związanymi z wynagrodzeniem, to umieściłby odpowiedni zapis odnoszący się do wynagrodzenia (”wysokość wynagrodzenia nie może być niższa niż wysokość minimalnej stawki godzinowej za pracę”) w obu punktach, a nie tylko jednym z nich.

Teoretycznie możliwa jest także inna interpretacja powyższych przepisów polegająca na przyjęciu, że w przypadku umowy z ww. punktu 2 wynagrodzenie nie może być niższe niż wynagrodzenie minimalne, zaś w przypadku umowy z ww. punkt 1 wynagrodzenie jednak może być niższe niż minimalne wynagrodzenie. Na przeszkodzie stoi jednak m.in. przepis art. 8e ww. ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, zgodnie z którym ten, kto wypłaca przyjmującemu zlecenie lub świadczącemu usługi wynagrodzenie w wysokości niższej niż obowiązująca wysokość minimalnej stawki godzinowej, podlega karze grzywny od 1000 zł do 30 000 zł.

wolontariat

Warto zwrócić uwagę, że cały czas obowiązuje przepis art. 42 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Zgodnie jego treścią wolontariusze mogą wykonywać świadczenia na rzecz podmiotów leczniczych w zakresie wykonywanej przez nie działalności leczniczej po spełnieniu warunków opisanych w dalszych przepisach :

  • wolontariusz powinien posiadać kwalifikacje i spełniać wymagania odpowiednie do rodzaju i zakresu wykonywanych świadczeń (art. 43 ww. ustawy);
  • świadczenia wolontariusza jest wykonywane w zakresie, w sposób i w czasie określonych w porozumieniu z korzystającym – na żądanie wolontariusza podmiot korzystający ma obowiązek potwierdzić na piśmie treść porozumienia (art. 44 ww. ustawy);
  • porozumienie jest zawierane na piśmie jeżeli świadczenie wolontariusza wykonywane jest przez okres dłuższy niż 30 dni (art. 44 ww. ustawy).

Wszystkie te elementy dotyczące zasad pracy wolontariusza mogą być spełnione w nieodpłatnej umowie cywilnoprawnej o szkolenie specjalizacyjne.

wątpliwości

Trzeba uwagę, że w obrocie funkcjonuje odmienne stanowisko, że obecnie nie jest już możliwe odbywanie specjalizacji na podstawie umów nieodpłatnych (po wejściu w życie w dniu 8 sierpnia 2020 r. art. 16 h ust. 2 ww. ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty w obecnym brzmieniu).

Takie stanowisko zostało zawarte m.in. w artykule radcy prawnego Beaty Wierzchowskiej z dnia 19 listopada 2020r, zamieszczonym na stronie internetowej Naczelnej Izby Lekarskiej (https://gazetalekarska.pl/?p=58196) oraz w artykule z dnia 9 października 2020r na stronie Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie (https://izba-lekarska.pl/monitor-lekarski/ministerstwo-zdrowia-odpowiedzialo-rzecznikowi-praw-lekarza-ws-wolontariatu-po-nowelizacji-ustawy-o-zlild/). Wskazuje się w szczególności, że jest to efekt dodania ww. zwrotu dot. wynagrodzenia minimalnego, jak również, że aktualnie nie ma w ww. ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty przepisu, który dopuszczałby umowę o szkolenie specjalizacyjne na zasadach wolontariatu, nadto wynagrodzenie nakazuje wprowadzić dyrektywa unijna.

Przyznać trzeba, że art. 25 ust. 3 Dyrektywy 2005/36/We Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych wyraźnie zawiera wskazanie, aby lekarz odbywający szkolenie specjalizacyjne otrzymywał odpowiednie wynagrodzenie. Zwrócić jednak należy, że sama dyrektywa wymaga „wdrożenia” przez każdy kraj członkowski, tzn. muszą zostać wprowadzone przepisy krajowe. Zwrócić także trzeba uwagę, że w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty nie ma przepisu, który zabraniałby zawarcia nieodpłatnej umowy o szkolenie specjalizacyjne.

swoboda umów

Zgodnie z ogólną zasadą swobody umów cywilnoprawnych (art. 3531 k.c.) „strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego”.

Powyższe powinno prowadzić do wniosku o możliwości zawarcia takiej umowy,  tzn. lekarz i podmiot prowadzący szkolenie uznają, że taką właśnie nieodpłatną umowę o szkolenie specjalizacyjne chcą zawrzeć. Lekarz może przecież umówić się z podmiotem w taki sposób, jak to dla niego najlepsze także w innych kwestiach, w tym w zakresie czasu pracy, czy przerw (np. dla wypoczynku).

Wątpliwości w tym zakresie może budzić ewentualnie uznanie w razie sporu sądowego, że doszło do naruszenia zasad współżycia społecznego na skutek przyjęcia, że lekarz w trakcie specjalizacji wykonuje swoją pracę bez wynagrodzenia.

podsumowanie 

Jak wskazano powyżej temat jest „gorący” i wzbudza emocje oraz liczne wątpliwości. Nie można pomijać faktu, że umowa nieodpłatna (wolontariat) często była i nadal jest dla wielu lekarzy jedyną dostępną możliwością ukończenia takiego szkolenia.

Biorąc powyższe pod rozwagę niezbędnym jest, aby ustawodawca usunął wszystkie powyższe wątpliwości, zostawiając jednak „furtkę” dla możliwości odbycia choćby części szkolenia w ramach umowy cywilnoprawnej nieodpłatnej.

 

Karol Kolankiewicz
adwokat

———-
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


shutterstock_258889370-1200x800.jpg

Realizacja prawa pacjenta do dostępu do dokumentacji medycznej może być kontynuowana po jego śmierci, albowiem „upoważnienie przez pacjenta konkretnej osoby do udostępnienia jej dokumentacji medycznej ma taki skutek, że w przypadku śmierci pacjenta osoba upoważniona wstępuje w jego prawa w zakresie udostępnienia dokumentacji medycznej” (vide: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 13 lipca 2010 r., II SAB/z 29/10).

Po śmierci pacjenta dokumentacja medyczna jest udostępniana:

  1. osobie upoważnionej przez pacjenta za życia;
  2. osobie, która w chwili zgonu pacjenta była jego przedstawicielem ustawowym.

udostępnienie osobie bliskiej 

Dokumentacja medyczna jest udostępniana także osobie bliskiej -> chyba że udostępnieniu sprzeciwi się inna osoba bliska lub sprzeciwił się temu pacjent za życia (art. 26.ust. 1 ustawy o prawach pacjenta), przy czym od razu należy poczynić dwa zastrzeżenia:

1. w przypadku gdy pacjent za życia sprzeciwił się udostępnieniu dokumentacji medycznej -> sąd w postępowaniu nieprocesowym na wniosek osoby bliskiej, może wyrazić zgodę na udostępnienie dokumentacji medycznej i określić zakres jej udostępnienia, jeżeli jest to niezbędne w celu dochodzenia odszkodowania lub zadośćuczynienia, z tytułu śmierci pacjenta albo dla ochrony życia lub zdrowia osoby bliskiej.

2. w przypadku sporu między osobami bliskimi o udostępnienie dokumentacji medycznej ->  zgodę na udostępnienie wyraża sąd w postępowaniu nieprocesowym na wniosek osoby bliskiej lub osoby wykonującej zawód medyczny.

Przypomnieć należy, że osoba bliska to pojęcie zdefiniowane prawnie –> oznacza małżonka, krewnego do drugiego stopnia lub powinowatego do drugiego stopnia w linii prostej, przedstawiciela ustawowego, osobę pozostającą we wspólnym pożyciu lub osobę wskazaną przez pacjenta (art. 3 ust. 1 pkt. 2 ustawy o prawach pacjenta).

decyzja sądu

W przypadku wystąpienia do sądu z wnioskiem w sytuacji wskazanej w pkt 1 i 2 zgodnie z treścią art. 26 ust. 2a – 2c ustawy o prawach pacjenta sąd bada:
1. interes uczestników postępowania;
2. rzeczywistą więź osoby bliskiej ze zmarłym pacjentem;
3. wolę zmarłego pacjenta;
4. okoliczności wyrażenia sprzeciwu.

Ponadto osoba wykonująca zawód medyczny może wystąpić z wnioskiem do sądu także w przypadku uzasadnionych wątpliwości, czy osoba występująca o udostępnienie dokumentacji lub sprzeciwiająca się jej udostępnieniu jest osobą bliską.

 

Anna Karkut

prawnik i menedżer w ochronie zdrowia 

——————–————————————————-
Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.