Newsy

AdobeStock_55746932.png

Zdecydowana większość lekarzy przynajmniej kilka razy w swojej karierze zawodowej jest lub będzie wezwana do prokuratury lub na komendę Policji w celu przesłuchania jako świadka. Wynika to najczęściej z tego, że pacjenci lub członkowie ich rodzin (szczególnie po śmierci pacjenta) uważają, że do powstania uszczerbku na zdrowiu pacjenta lub jego śmierci doszło na skutek błędu czy niedopełnienia obowiązków przez lekarzy.
Prokurator po otrzymaniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w pierwszej kolejności pozyskuje dokumentację medyczną pacjenta ze szpitala i innych placówek (np. przychodnia POZ, poradnia specjalistyczna), a następnie przesłuchuje w charakterze świadków wszystkich lekarzy, którzy w takiej dokumentacji zostali uwidocznieni.

kolosalne znaczenie zeznań lekarza jako świadka

Przypomnieć trzeba, że każde takie zeznanie złożone przez lekarza, a także przez inny personel medyczny (np. przez pielęgniarki, czy ratowników medycznych) w połączeniu z dokumentacją medyczną pacjenta stanowi potem podstawę wydania opinii przez biegłego lekarza – specjalistę z odpowiedniej dziedziny medycyny. Prokurator zleca takiemu biegłemu dokonanie oceny prawidłowości postępowania lekarza i pozostałego personelu medycznego w toku sprawowania opieki nad pacjentem, a w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości wskazania na czym polegały uchybienia i jaki miały wpływ na powstanie uszczerbku na zdrowiu pacjenta (art. 156, art. 157 k.k.), spowodowaniu bezpośredniego zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 k.k.) lub nieumyślnego spowodowania jego śmierci (art. 155 k.k.). Efektem może być postawienie konkretnemu lekarzowi lub lekarzom zarzutów popełnieniu któregoś z ww. przestępstw.

Nadto warto zwrócić uwagę, że zeznania lekarza złożone w toku postępowania karnego, opisujące wywiad, przebieg diagnostyki, leczenia, podjęte lub zaniechane decyzje medyczne, mogą stanowić podstawę wszczęcia przeciwko niemu odrębnego postępowania dotyczącego odpowiedzialności zawodowej za naruszenie zasad etyki lekarskiej lub przepisów regulujących wykonywanie zawodu lekarza. Możliwość równoległego postępowania dyscyplinarnego stanowi dodatkowe, niezwykle istotne zagrożenie dla interesów zawodowych i osobistych lekarza jako świadka.

Zachodzi także ryzyko odpowiedzialności cywilnej, gdyż ujęte później w aktach śledztwa okoliczności faktyczne stanowią o realnym ryzyku wytoczenia przez pacjenta (albo członków rodziny) powództwa cywilnego o zadośćuczynienie pieniężne lub odszkodowanie. Zeznania złożone przez lekarza mogą zostać wykorzystane w późniejszym postępowaniu cywilnym jako istotny materiał dowodowy przesądzający o odpowiedzialności lub współodpowiedzialności lekarza lub placówki w której pracuje.

uprawnienia świadka

Prokurator czy policjant przed rozpoczęciem składania zeznań oczywiście powinien pouczyć lekarza jako świadka o obowiązku mówienia prawdy – pod rygorem odpowiedzialności karnej z art. 233 k.k. za składanie fałszywych zeznań (grozi za to kara do 8 lat pozbawienia wolności).

Lekarz jest także pouczany o prawie do odmowy odpowiedzi na konkretne pytanie, gdy odpowiedź narażałaby go na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe (art. 183 § 1 k.p.k.).

Innym uprawnieniem świadka jest możliwość domagania się odczytania fragmentów jego wypowiedzi wciągniętych do protokołu (art. 148 § 4 k.p.k.), czy zamieszczenia w protokole z pełną dokładnością wszystkiego, tego co dotyczy jego praw lub interesów (art. 148 § 2 k.p.k.).

Dodatkowo powszechną praktyką jest wręczenie świadkowi kilku stron pisemnych pouczeń o jego obowiązkach i innych uprawnieniach (np. możliwości domagania się zwrotu utraconego zarobku).

na przesłuchanie z adwokatem

W takiej sytuacji wydawać by się mogło, że nie ma potrzeby, aby lekarz na przesłuchanie jako świadek szedł z adwokatem lub radcą prawnym jako fachowym pełnomocnikiem. W rzeczywistości wygląda to inaczej. Pamiętać trzeba, że przesłuchanie niemal zawsze ma charakter dynamiczny i trudno przewidzieć jego przebieg. Często kolejne pytania prokuratora wynikają z dopiero co udzielonej odpowiedzi lekarza.

Trzeba także pamiętać, że coraz częściej w przesłuchaniu uczestniczą pacjenci (mają status pokrzywdzonego – są stroną postępowania) lub członkowie ich rodzin, a także ich fachowy pełnomocnik (adwokat lub radca prawny). Każda z ww. osób może zadawać pytania lekarzowi jako świadkowi, czy zwracać przesłuchującemu policjantowi uwagę na zapisy w protokole przesłuchania.

Decyzja o tym, czy lekarz wezwany na przesłuchanie jako świadek chce iść z adwokatem lub radcą prawnym należy oczywiście do niego samego. Najczęściej lekarze decydują się iść na przesłuchanie z fachowym pełnomocnikiem z 3 przyczyn:

  • obawiają się, że ich „status” jako świadka może po opinii biegłego zmienić się na status „podejrzanego”;
  • obawiają się nerwowej atmosfery podczas przesłuchania, ale także że nie będą potrafili powiedzieć przesłuchującemu, że chcą skorzystać z prawa do odmowy odpowiedzi na pytanie,
  • obawiają się, że na skutek zmęczenia po odpowiedzi na kolejne pytania, zeznają coś co może być potem niekorzystne dla nich, dla kolegi czy placówki medycznej w której pracują.

Podkreślić trzeba, że decyzja o tym, czy lekarz potrzebuje pomocy profesjonalnego pełnomocnika jest wyrazem jego suwerennej, indywidualnej i autonomicznej woli. Ważne, aby pamiętać, że takie uprawnienie jest przewidziane w art. 87 § 2 k.p.k. Zgodnie z treścią tego przepisu lekarz – świadek w sprawie karnej (jako osoba niebędąca stroną) może ustanowić pełnomocnika w osobie adwokata lub radcy prawnego, jeżeli uzna, że wymagają tego jego interesy w toczącym się postępowaniu karnym.

niestraszna odmowa dopuszczenia

Do niedawna przesłuchujący mógł po prostu odmówić dopuszczenia do udziału w przesłuchaniu ww. fachowego pełnomocnika, jeżeli uznał, że nie wymaga tego obrona interesów lekarza-świadka. Słyszałem o rzadkich przypadkach, gdy policjant jako przesłuchujący mówił, że pouczy o prawach świadka i wręczy mu kilka stron pouczenia, zatem obecność pełnomocnika nie jest potrzebna.

Odmowa dopuszczenia pełnomocnika jest obecnie znacznie trudniejsza na skutek zmiany k.p.k. z dniem 21 lipca 2026 r. i prawdopodobnie w ogóle przestanie się zdarzać (chociaż i do tej pory zdarzała się niezwykle rzadko). Obecnie odmowa wymaga sporządzenia przez prokuratora osobnego postanowienia z uzasadnieniem, zaś lekarz-świadek może na ww. postanowienie złożyć zażalenie do sądu rejonowego (art. 87 § 4 k.p.k.).

W sytuacji złożenia ww. zażalenia na postanowienie prokuratora przesłuchanie lekarza powinno być wstrzymane do czasu rozpatrzenia sprawy przez sąd. Przepis wyraźnie wskazuje, że przesłuchania (czynności dotyczące) świadka, w których udział zgłosił jej pełnomocnik, mogą być dokonywane bez jego udziału jedynie w wypadkach niecierpiących zwłoki (art. 87 § 5 k.p.k.).

Z tych względów obecność adwokata jako pełnomocnika w toku przesłuchania zapewni lepszą (prawidłową) ocenę sytuacji procesowej, rzetelną informację prawną już w momencie przesłuchania. To z kolei daje realną możliwość skorzystania przez lekarza z ww. przysługujących mu uprawnień procesowych, w ty

adw. Karol Kolankiewicz

artykuł został pierwotnie opublikowany na stronie OIL Gdańsk   

 

————————-
Karol Kolankiewicz, adwokat; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym, prawem karnym i ochroną danych osobowych. Od 2009r. prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego m. in. dla Ośrodka Kształcenia NIL;

Współautor praktycznych publikacji m.in.:

„Obowiązkowe informacje dla pacjenta – WZORY PISM z praktycznym omówieniem” (2025)

„Jak bezpiecznie udostępniać dokumentację medyczną” (2024),

„Prawo medyczne dla lekarzy. Wybrane zagadnienia” (2021),

Gdy pacjent wzywa do zapłaty – jak się bronić przed roszczeniami? (2024)

Ekspert – autor ponad 20 praktycznych kursów e-learningow’ych dla Receptanaprawo.pl, w tym:

„Jakie informacje dla pacjenta ma obowiązek zamieścić placówka medyczna„, „Rejestracja medyczna – jakość usług i bezpieczeństwo pacjenta„, „Lekarz wobec agresji – ochrona w prawie karnym”, „5 najczęstszych błędów personelu w toku realizacji kontraktu z NFZ„, „Teleporada – jak unikać błędów przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych?”,  „Kiedy lekarz może odstąpić od leczenia?”, czy „Rejestracja medyczna – podstawowe obowiązki i zadania„


pexels-noellegracephotos-906055-1200x799.jpg

Prezydent RP – pomimo wątpliwości zgłaszanych przez samorząd lekarski – ostatecznie zdecydował o podpisaniu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która zakłada możliwość gromadzenia przez Agencję Oceny Technologicznej Medycznych i Taryfikacji oraz Ministra Zdrowia danych dotyczących wynagrodzeń poszczególnych lekarzy pracujących w ramach NFZ. Dodatkowo w ostatnim czasie weszły w życie przepisy dotyczące Centralnego Rejestru Umów, które również rozszerzają obowiązki informacyjne o wynagrodzeniach w niektórych podmiotach.
Dotychczasowe przepisy.

Na podstawie obowiązujących już wcześniej przepisów AOTMiT oraz Minister Zdrowia mogli gromadzić zanonimizowane dane o wysokości poszczególnych składowych wynagrodzenia i wymiarze zatrudnienia lekarza oraz kosztach jego zatrudnienia ponoszonych przez świadczeniodawcę. Przekazywane przez świadczeniodawców dane nie pozwalały jednak na ich przypisanie do określonej osoby.

jak będzie po zmianach

W wyniku wejścia w życie nowelizacji AOTMiT oraz Minister Zdrowia będą mogli gromadzić dane o wysokości poszczególnych składowych wynagrodzenia i wymiarze zatrudnienia poszczególnych lekarzy, którzy będą identyfikowani po numerze prawa wykonywania zawodu. Przekazywanie danych będzie się odbywało bez zgody i wiedzy lekarzy.

dodatkowe uprawnienia Ministra

Przy okazji nowelizacji przewidziano również zmiany w ustawie o działalności leczniczej, które nadają nowe uprawnienia Ministrowi Zdrowia. Będzie on bowiem mógł wystąpić z wnioskiem do dowolnego podmiotu wykonującego działalność leczniczą – publicznego, prywatnego, mającego i nie mającego umowy na świadczenia z NFZ – o przekazanie szczegółowych danych dotyczących zatrudnionego personelu. Dane te będą obejmować m.in.

1) liczbę osób zatrudnionych,

2) dane osoby zatrudnionej:

  • numer prawa wykonywania zawodu,
  • informację o wysokości wynagrodzenia, w tym wynagrodzenia zasadniczego, stawek godzinowych, jeżeli dotyczy, oraz dodatków,
  • wymiar czasu pracy,
  • zajmowane stanowisko,
  • formę zatrudnienia.

Centralny Rejestr Umów

Kolejnym narzędziem, które może pośrednio zwiększyć jawność wynagrodzeń lekarzy jest wprowadzenie z dniem 1 lipca 2026 r. obowiązku prowadzenia przez jednostki sektora finansów publicznych, w tym niektóre podmioty lecznicze, Centralnego Rejestru Umów (CRU). Obowiązek ten dotyczy na obecnym etapie m.in. samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, ale już nie podmiotów leczniczych prowadzonych w formie spółek kapitałowych. Przy czym w przestrzeni medialnej pojawiają się jednoznaczne deklaracje, aby CRU obejmował wszystkich świadczeniodawców.

W ramach nowych przepisów na stronie internetowej https://rejestrumow.gov.pl/ publikowane będą informacje o zawartych przez SPZOZ-y umowach na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (tzw. umowach kontraktowych) oraz innych umowach cywilnoprawnych (np. umowach zlecenie lub o dzieło). W ramach CRU publikowane będą m.in. dane o:

  • nazwie przedsiębiorcy, REGON, NIP i adres siedziby albo adres wykonywania działalności gospodarczej albo imieniu i nazwisku osoby fizycznej,
  • długości trwania umowy,
  • usługach objętych umową,
  • łącznej wartości umowy (wskazana w umowie wartość maksymalna albo łączna wysokość środków, które podmiot zamierza przeznaczyć na realizację umowy w całym jej okresie).

Ujawnieniu w CRU nie podlegają natomiast informacje dotyczące zawartych umów o pracę.

wejście w życie

Ustawa wejdzie w życie po 14 dniach od jej ogłoszenia, co oznacza że prawdopodobnie przepisy będą obowiązywać już w sierpniu 2026 r.

 

Podstawa prawna.

– ustawa z dnia 19 czerwca 2026 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej;

– rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki z dnia 30 marca 2026 r. w sprawie Centralnego Rejestru Umów Jednostek Sektora Finansów Publicznych (Dz.U. z 2026 r., poz. 440)

adw. Damian Konieczny

artykuł został pierwotnie opublikowany na stronie Izby Lekarskiej w Gdańsku  

IMG_0505_pp.jpg

Z dniem 8 lipca 2026 r. zaczęły obowiązywać przepisy znacząco rozszerzające kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) w zakresie weryfikacji prawidłowości przyjętej formy zatrudnienia. W założeniach zmiana miała dotyczyć wszystkich gałęzi gospodarki, niemniej jednak w wypadku lekarzy i lekarzy dentystów stosowanie umów cywilnoprawnych jest nad wyraz rozpowszechnione. Stąd pojawiają się wątpliwości dotyczące stosowania nowych przepisów w aktualnych realiach systemu ochrony zdrowia.

Od wielu lat kontrakty zawierane przez lekarzy i lekarzy dentystów stanowią jeden z podstawowych modeli współpracy pomiędzy lekarzami a podmiotami leczniczymi – zarówno publicznymi, jak i niepublicznymi. Takie rozwiązanie zapewnia obu stronom większą elastyczność, często umożliwia udzielanie świadczeń w kilku placówkach, a dodatkowo może wiązać się z wymiernymi korzyściami w zakresie zobowiązań publicznoprawnych. Sam fakt powszechności zawierania kontraktów nie oznacza jednak, że taka forma współpracy nie może zostać zakwestionowana.

dotychczasowe rozwiązania

W dotychczasowym stanie prawnym ustalenie istnienia pomiędzy stronami umowy stosunku pracy w miejsce teoretycznie zawartej umowy kontraktowej było również możliwe, ale wyłącznie na drodze postępowania sądowego. Najczęściej mieliśmy z nimi do czynienia w wypadku pozwów samych lekarzy, którzy chcieli wykazać, że zawarta umowa kontraktowa miała charakter pozorny, gdyż była w istocie umową o pracę. Powództwa w tym zakresie składały również czasem organy inspekcji pracy, jak również Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Dotyczyło to jednak zazwyczaj sytuacji, gdy lekarz posiadał już zawartą z podmiotem leczniczym umowę o pracę, a dodatkowo zawierał z tym samym podmiotem umowę kontraktową. W takim wypadku może bowiem dochodzić do znacznego zaniżania zobowiązań w zakresie składek ZUS lub podatków.

co zmieni się od 8 lipca 2026 r.?

Najważniejszą zmianą jest przyznanie Państwowej Inspekcji Pracy nowych instrumentów umożliwiających szybsze i skuteczniejsze eliminowanie pozornych umów cywilnoprawnych. W ramach prowadzonych czynności kontrolnych, inspektor będzie uprawniony do wydania pisemnego polecenia usunięcia naruszeń prawa poprzez zastąpienie umowy cywilnoprawnej umową o pracę. Oczywiście może mieć to miejsce wyłącznie, w wypadku, gdy zebrany w toku czynności kontrolnych materiał dowodowy wskazuje, że w stosunku prawnym łączącym strony dominują cechy stosunku pracy. Dopiero, gdy strony nie zdecydują się na zawarcie umowy o pracę, pomimo polecenia, organy PIP będą uprawnione do wszczęcia postępowania i ewentualnego wydania decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy. Stroną takiego postępowania będzie zarówno podmiot zatrudniający, jak sam zatrudniony. Na szczęście w wypadku wydania decyzji, datą zawarcia umowy o pracę będzie jednak dopiero data wydania decyzji, a nie data pierwotnego zawarcia umowy pomiędzy stronami. Co ciekawe, jeżeli inspektor nie wyda decyzji, to nadal będzie uprawniony do wniesienia powództwa do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy.

skutki decyzji

Dość specyficzne rozwiązanie prawne przewidziano w zakresie skutków wydanej decyzji. Decyzja już od dnia jej wydania wywołuje bowiem skutki prawne, jakie wiążą się ze stwierdzeniem istnienia stosunku pracy, na gruncie przepisów prawa pracy, prawa podatkowego, ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego oraz obowiązkowych wpłat na PPK. Pomimo tego, decyzja taka jest wykonalna dopiero z dniem upływu terminu na wniesienie odwołania (7 dni) albo z dniem prawomocnego rozpoznania odwołania przez sąd pracy. Oznacza to, że w wypadku negatywnego rozstrzygnięcia odwołania konieczne będzie dokonanie korekt podatkowych i składkowych wstecznie, od momentu wydania decyzji PIP.

współpraca PIP – ZUS

Znaczącemu rozszerzeniu na gruncie nowych przepisów uległ również zakres współpracy pomiędzy inspekcją pracy a Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Inspekcja będzie mogła bowiem żądać od ZUS wszelkich danych, które będą niezbędne dla realizacji swoich zadań. ZUS będzie natomiast przez PIP informowany o ustalonych podczas kontroli danych osób wykonujących pracę w rozumieniu Kodeksu pracy. Konsekwencją takiej wymiany informacji może być łatwiejsze ustalanie wielości umów pomiędzy tymi samymi stronami, a nadto ustalanie zaległych składek ZUS wynikających z istnienia pomiędzy stronami stosunku pracy.

nowe interpretacje indywidualne

Kolejnym nowym rozwiązaniem jest możliwość wystąpienia przez podmiot zatrudniający do inspekcji pracy o wydanie pisemnej interpretacji indywidualnej ustalającej, czy przedstawiony we wniosku stosunek prawny stanowi w istocie stosunek pracy, czy nie. Inspekcja powinna wydać taką interpretację w terminie 30 dni, zaś sam wniosek jest obciążony opłatą w wysokości 40 zł. Interpretacja indywidualna nie jest wiążąca dla wnioskodawcy, ale nie może on być obciążony sankcjami administracyjnymi, finansowymi lub karami w zakresie, w jakim zastosował się do uzyskanej interpretacji indywidualnej.

specyfika kontraktów lekarskich

Lekarze i lekarze dentyści jako osoby wykonujące wolny zawód, posiadają daleko idącą samodzielność zawodową. Często świadczeń udzielają równocześnie dla kilku podmiotów leczniczych. Dodatkowo przepisy prawa wprost przewidują możliwość zawierania pomiędzy podmiotami leczniczymi, a lekarzami i lekarzami dentystami umów kontraktowych. Wynika to wprost z ustawy o działalności leczniczej, która przewiduje m.in. zawieranie umów kontraktowych przez podmioty publiczne z podmiotami wykonującymi działalność leczniczą, a zatem również indywidualnymi praktykami w trybie konkursu ofert. Nadto jednym z podstawowych rodzajów praktyki indywidualnej jest praktyka wyłącznie w zakładzie leczniczym na podstawie umowy z podmiotem leczniczym prowadzącym ten zakład. Tego rodzaju okoliczności mogą przemawiać za utrzymaniem charakteru cywilnoprawnego współpracy przy wielu dotychczasowych umowach kontraktowych. Niemniej jednak, praktyka stosowania nowych przepisów dopiero czeka na ukształtowanie, zarówno poprzez decyzje PIP, jak i orzecznictwo sądowe.

Podstawa prawna.

– ustawa z dnia 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2026 r., poz. 473)

adw. Damian Konieczny

artykuł został pierwotnie opublikowany na stronie Izby Lekarskiej w Gdańsku  

pexels-dominika-roseclay-4102345-1200x723.jpg

Z dniem 14 kwietnia 2026 r. weszła w życie nowelizacja rozporządzenia Ministra Zdrowia, które regulowało skład obligatoryjnego zestawu przeciwwstrząsowego, który powinna posiadać praktyka lekarska i dentystyczna.

różne rodzaje zestawów

Najważniejszą wprowadzoną zmianą jest podzielenie zestawów w zależności od rodzaju udzielanych świadczeń zdrowotnych. Dotychczas dla wszystkich praktyk lekarskich, dentystycznych i podmiotów leczniczych przewidywano jednolity skład zestawu. Obecnie podzielono je na 5 rodzajów przeznaczonych do:

  1. ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych udzielanych w miejscu pobytu pacjenta (np. praktyk wyjazdowych),
  2. ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych z zakresu stomatologii,
  3. ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych udzielanych w pomieszczeniach zakładu leczniczego,
  4. stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych innych niż szpitalne (np. hospicja, ZOL, ZPO),
  5. stacjonarnych i całodobowych świadczeń szpitalnych.

Dzięki tej zmianie dostosowano skład zestawów do rzeczywistych potrzeb przy udzielaniu określonych świadczeń.

mniej leków

Dotychczasowy zestaw przeciwwstrząsowy składał się aż z 20 produktów leczniczych i 4 płynów infuzyjnych. Po zmianach będzie to w zależności od rodzaju działalności łącznie tylko między 9 a 15 elementów. Zachowano w nim podstawowe leki podawane w stanach zagrożenia zdrowotnego np. adrenalina, hydrokortyzon, glukoza. Zrezygnowano natomiast m.in. z amiodaronu i lidokainy. Należy zwrócić uwagę, że do składu zestawu dla potrzeb stomatologii oraz ambulatoryjnych świadczeń stacjonarnych dodano tlen medyczny, który nie był dotychczas w ogóle przewidziany.

spis produktów dla poszczególnych rodzajów działalności.

świadczenia w miejscu pobytu pacjenta

Lp. Produkt leczniczy/Płyn infuzyjny
1 Adrenalinum 1 mg/ml lub 300 μg/0,3 ml, lub 150 μg/0,3 ml, lub 1 mg/10 ml – roztwór do wstrzykiwań
2 Aqua pro injectione – rozpuszczalnik do sporządzania leków parenteralnych
3 Captoprilum 12,5 mg lub 25 mg – tabletki
4 Glyceroli trinitras 0,4 mg/dawkę – aerozol podjęzykowy
5 Glucosum 20 % lub 40 % – roztwór do wstrzykiwań
6 Hydrocortisonum hemisuccinatum – proszek i rozpuszczalnik do sporządzania roztworu do wstrzykiwań lub infuzji lub odpowiedniki terapeutyczne
7 Natrii chloridum 0,9 % –rozpuszczalnik do sporządzania leków parenteralnych lub roztwór do infuzji
8 Glucosum 5 % lub 10 % – roztwór do infuzji
9 Natrii chloridum 0,9 % – roztwór do infuzji

świadczenia zdrowotne z zakresu stomatologii

Lp. Produkt leczniczy/Płyn infuzyjny
1 Adrenalinum 1 mg/ml lub 300 μg/0,3 ml, lub 150 μg/0,3 ml, lub 1 mg/10 ml – roztwór do wstrzykiwań
2 Aqua pro injectione – rozpuszczalnik do sporządzania leków parenteralnych
3 Captoprilum 12,5 mg lub 25 mg – tabletki
4 Furosemidum 10 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań
5 Glyceroli trinitras 0,4 mg/dawkę – aerozol podjęzykowy
6 Glucosum 20 % lub 40 % – roztwór do wstrzykiwań
7 Natrii chloridum 0,9 % –rozpuszczalnik do sporządzania leków parenteralnych lub roztwór do infuzji
8 Oxygenium
9 Glucosum 5 % lub 10 % – roztwór do infuzji
10 Natrii chloridum 0,9 % – roztwór do infuzji

ambulatoryjne świadczenia zdrowotne udzielane w pomieszczeniach zakładu leczniczego

Lp. Produkt leczniczy/Płyn infuzyjny
1 Adrenalinum 1 mg/ml lub 300 μg/0,3 ml, lub 150 μg/0,3 ml, lub 1 mg/10 ml – roztwór do wstrzykiwań
2 Aqua pro injectione – rozpuszczalnik do sporządzania leków parenteralnych
3 Atropini sulfas 1 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań
4 Captoprilum 12,5 mg lub 25 mg – tabletki
5 Clonazepamum 1 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań
6 Furosemidum 10 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań
7 Glyceroli trinitras 0,4 mg/dawkę – aerozol podjęzykowy
8 Glucosum 20 % lub 40 % – roztwór do wstrzykiwań
9 Hydrocortisonum hemisuccinatum – proszek i rozpuszczalnik do sporządzania roztworu do wstrzykiwań lub infuzji lub odpowiedniki terapeutyczne
10 Ketoprofenum 50 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań
11 Natrii chloridum 0,9 % –rozpuszczalnik do sporządzania leków parenteralnych lub roztwór do infuzji
12 Oxygenium
13 Salbutamolum 0,5 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań lub 1 mg/ml – roztwór do nebulizacji
14 Glucosum 5 % lub 10 % – roztwór do infuzji
15 Natrii chloridum 0,9 % – roztwór do infuzji

Produkty lecznicze wchodzące w skład dotychczasowych zestawów przeciwwstrząsowych, mogą być nadal stosowane do wyczerpania zapasów, chyba że wcześniej upłynął termin ich ważności. Nowe elementy powinny być przez Państwa natomiast niezwłocznie zakupione.

Podstawa prawna:

– Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być doraźnie dostarczane w związku z udzielanym świadczeniem zdrowotnym, oraz wykazu produktów leczniczych wchodzących w skład zestawów przeciwwstrząsowych, ratujących życie (Dz.U. z 2026 r., poz. 429)

adw. Damian Konieczny

artykuł został pierwotnie opublikowany na stronie Izby Lekarskiej w Gdańsku  

Kolankiewicz-zdjęcie-1-1200x800.jpg

W każdym miesiącu podczas dyżuru w Izbie lub w kancelarii otrzymuję zapytania od lekarzy i kierowników przychodni odnośnie nagrywania przebiegu wizyty przez pacjenta, w szczególności:

–           czy jest to legalne?

–           jak się zachować w takiej sytuacji?

–           czy pacjent musi mieć zgodę lekarza czy też taka zgoda jest niepotrzebna ?

–           czy można przerwać wizytę, kiedy nie chcemy być nagrywani?

–           czy i kiedy nagrywanie jest przestępstwem,  a kiedy nie jest ?

–           jakie roszczenia ma lekarz, gdy nagranie zostanie upublicznione np. na Facebooku ?

Temat ten jest przedmiotem wielu dyskusji prawników zajmujących prawem ochrony zdrowia.

nagrywanie nie jest nielegalne – co do zasady

Zdecydowana większość prawników analizujących ww. tematykę, wskazuje, że nagrywanie przez pacjenta przebiegu wizyty, w tym tego co mówi, czy zleca lekarz, stanowi element realizacji szeroko rozumianego prawa pacjenta do informacji.

Proszę pamiętać, że pacjent jest uprawniony do uzyskiwania informacji o swoim stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu (art. 9 ust. 1 i 2 ustawy z 06.11.2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta – u.p.p).

Przyjmuje się, że nagrywanie własnej rozmowy pacjenta z lekarzem niczym nie różni się od sytuacji, gdy pacjent zapisuje sobie zalecenia lekarskie na kartce papieru, czy otrzymuje kopię dokumentacji medycznej albo gdy obiera wyniki badań.

Nie możemy mówić o przestępstwie z art. 267 § 3 Kodeksu karnego (k.k.), zgodnie z treścią którego, karze podlega ten, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem. Powyższy przepis zabrania bowiem nagrywania czy podsłuchiwania cudzej rozmowy. Takim urządzeniem może być każde urządzenie służące do rejestracji dźwięku i obrazu, a więc nie tylko telefon komórkowy, ale także kamera, aparat fotograficzny, magnetofon, czy dyktafon. Innym przestępstwem opisanym w art. 267 § 4 k.k. jest ujawnienie innej osobie ww. informacji, uzyskanej w powyższy sposób

W takiej sytuacji lekarz jako pokrzywdzony musi złożyć do organów ścigania (Policja, prokuratura) wniosek o ściganie. Wniosek taki można złożyć pisemnie (wysyłając listem poleconym, czy składając na biurze podawczym w komendzie policji lub w siedzibie prokuratury). Można też złożyć ustne zawiadomienie o możliwości popełnienia powyżej wymienionych przestępstw w siedzibie organów ścigania i w treści zeznań taki wniosek o ściganie sprawcy sformułować.

gdy nagrywanie z ukrycia

Często słyszę, że pacjent nagrywa z ukrycia i nierzadko prowokuje lekarza, czy innego pracownika przychodni do niewłaściwego zachowania.

Oczywiście, że zasady kultury osobistej nakazują uprzedzenie innej osoby (także lekarza, czy pielęgniarki), że dana osoba rozpoczyna nagrywanie na początku lub chociażby w trakcie rozmowy, jednak nie znajduje to wprost oparcia w przepisach prawa. W tym kontekście przyjąć trzeba, że pacjent ma prawo nagrywać lekarza bez poinformowania go o tym.

bez prawa upublicznienia nagrania

Nagrywanie z „ukrycia” / bez zgody może mieć znaczenie prawne, gdyby ktoś chciał potem użyć nagrania jako dowodu np. w sądzie. W pewnych rzadkich sytuacjach taki dowód „z ukrycia” może być jedyną możliwością udowodnienia np. agresywnego zachowania, łapówkarstwa, przyjmowania pacjentów pod wpływem alkoholu lub narkotyków, czy  przemocy psychicznej lub słownej wobec pacjenta.

Sądy i prokuratura nie odrzucają nigdy takiego dowodu z automatu – zawsze podchodzą do niego z dużą ostrożnością, w tym konfrontują go z innymi dowodami np. zeznaniami świadków i dokumentami (w tym zapisami w dokumentacji medycznej).

W jednej ze spraw Sąd Najwyższy stwierdził, iż nie ma zasadniczych powodów do całkowitej dyskwalifikacji dowodu z nagrań rozmów telefonicznych, nawet jeżeli nagrań tych dokonywano bez wiedzy jednego z rozmówców – skoro druga strona nie zakwestionowała skutecznie w toku postępowania autentyczności omawianego materiału, to mógł on służyć za podstawę oceny zachowania się pozwanej w stosunku do pozwanego i możliwości sformułowania wniosku o nadużywaniu alkoholu przez pozwaną (vide: wyrok SN z dnia 25.04.2003 r., IV CKN 94/01; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 31.12.2012r. I ACa 504/11).

Warto także wiedzieć, że można podważyć albo istotnie zmniejszyć rangę takiego dowodu wskazując, że po pierwsze ten kto nagrywał z ukrycia „sprowokował” nagrywanego do określonego zachowania, żeby to potem nagrać. Po drugie można i należy wskazywać na brak pewności, że nie doszło do ingerencji w materiał, w tym że nie wycięto z niego pewnych fragmentów.

roszczenia lekarza

Pacjent działa bezprawnie, gdy umieszcza w internecie bez zgody lekarza nagraną własną rozmowę z lekarzem – narusza prawo lekarza do własnego wizerunku jako dobra osobistego chronionego przez przepis art. 23 Kodeksu cywilnego.

Pacjent w ww. sposób naruszałby także przepisy art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, gdyż rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Zgoda osoby na rozpowszechnianie jej wizerunku w internecie lub innych mediach musi zostać udzielona wyraźnie i nie można się jej domyślać – musi być udzielona wprost oraz w sposób niewątpliwy.

Jeżeli lekarz nie wyraził zgody na rozpowszechnienie swojego wizerunku przysługują mu na drodze cywilnej (tzn. musi złożyć pozew do sądu powszechnego) następujące uprawnienia, tzn. ma prawo domagać się od sprawcy:

  1. zaniechania działań, w tym usunięcia filmu czy nagrania ze strony, portalu, czy innego źródła dostępu dla osób postronnych;
  2. dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, np. w formie przeprosin;
  3. zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (w przypadku, gdy naruszenie było zawinione);
  4. zasądzenia określonej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (również w przypadku, gdy naruszenie było zawinione).

nagrywanie nie uzasadnia przerwania leczenia

Rzecznik Praw Pacjenta wielokrotnie wypowiadał się, że odmowa udzielenia świadczenia zdrowotnego tylko z tego powodu, że pacjent nagrywa lekarza, jest niedopuszczalna.  Musi do tego dochodzić jakiś dodatkowy i ważny element, który uzasadnia odstąpienia od leczenia, np. agresywne pokrzykiwanie na lekarza, kierowanie do niego groźby, czy obrażanie lekarza itd.

Lekarz nie może odmówić pacjentowi udzielenia informacji o jego stanie zdrowia z powołaniem się na brak zgody na nagrywanie rozmowy. Powyższy przepis art. 9 u.p.p. wyraźnie wskazuje, że lekarz ma obowiązek takich informacji udzielić.

Odmowa udzielenia pacjentowi informacji z uwagi na nagrywanie rozmowy może później zostać uznane za naruszenie podstawowego prawa pacjenta, jakim jest ww. prawo do informacji o stanie zdrowia. W efekcie lekarz musi się liczyć nie tylko ze skargą do kierownictwa placówki, ale także do Rzecznika Praw Pacjenta, Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w izbie lekarskiej, czy do NFZ. Nie można wykluczyć także żądania zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie ww. prawa pacjenta do informacji oraz za naruszenie godności.

nagrywanie przez lekarza jedynie teoretycznie możliwe i do tego ryzykowne

Teoretycznie jedynie lekarz także ma prawo nagrywać dźwięk (rozmowę) wizyty, albowiem żaden przepis wprost tego nie zabrania. W opinii lekarzy takie nagrywanie mogłoby służyć bezpieczeństwu lekarzy czy potwierdzeniu prawidłowości swojego działania (obrona w sądzie), a także z uwagi na to, że coraz częściej zderzają się z  agresją albo z próbą wymuszenia określonych lekarstw lub uzyskania zwolnienia lekarskiego

Trzeba podkreślić, że nagranie wizyty (dźwięku) stanowiłoby zbiór danych o stanie zdrowia pacjenta, a takie dane są szczególnie chronione przez przepisy unijnego rozporządzenia RODO. W tym kontekście przetwarzanie takich danych (w tym przechowywanie, udostępnianie, usunięcie)  wymaga podstawy prawnej, np. zgody pacjenta albo przepisu prawa, który nakazuje lub zezwala na nagranie. Takiego przepisu zezwalającego na nagrywanie głosu czy rozmowy nie ma.

Mogłoby się okazać, że Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych na skutek skargi pacjenta, uznałby taką praktykę za naruszenie zasad ochrony danych osobowych, a Rzecznik Praw Pacjenta za praktykę naruszającą zbiorowe prawa pacjentów do prywatności, intymności i godności – przyjmując, że nagrywanie dotyczy wszystkich pacjentów danego prywatnego gabinetu lub przychodni.

W polskich przepisach jest uregulowane jedynie możliwość nagrywania wizyty w postaci obrazu ale bez dźwięku (określone jako monitoring). Zgodnie z treścią art.  23a ust. 1 ustawy z 15.04.2011 r. o działalności leczniczej kierownik podmiotu może określić w regulaminie organizacyjnym sposób obserwacji pomieszczeń za pomocą urządzeń umożliwiających rejestrację obrazu (monitoring):

1) ogólnodostępnych (np. korytarz, rejestracja) -> ALE TYLKO GDY jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa pacjentów lub pracowników;

2) w których są udzielane świadczenia zdrowotne oraz pobytu pacjentów, w szczególności pokoi łóżkowych, pomieszczeń higieniczno-sanitarnych, przebieralni, szatni -> ALE TYLKO GDY wynika to z przepisów odrębnych (np. zapewnienie możliwości obserwacji bezpośredniej lub przy użyciu kamer wyposażonych w funkcje autostartu, w szczególności możliwości obserwacji twarzy na sali nadzoru poznieczuleniowego na podstawie rozporządzenia Min. Zdrowia z 16.12.2016 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki zdrowotnej w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii);

3) w których są udzielane świadczenia zdrowotne-> ALE TYLKO GDY jest to konieczne w procesie leczenia pacjentów lub do zapewnienia im bezpieczeństwa -> WYŁACZNIE W: szpitalu, zakładzie opiekuńczo-leczniczym, zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym, zakładzie rehabilitacji leczniczej i hospicjach

Dodatkowym problemem byłoby to, że pacjent mógłby w dowolnym momencie po takiej wizycie zwrócić się do lekarza / placówki o udostępnienie mu takiego nagrania, gdyż są to dane jego dotyczące. Wiązałoby się to z domyślnym obowiązkiem placówki przechowywania takiego nagania przez pewien okres czasu oraz zabezpieczenia nagrania przed „wyciekiem” na zewnątrz.

podsumowanie

Przedmiotowy artykuł jedynie skrótowo prezentuje skomplikowany charakter zagadnienia dot. nagrywania wizyt w gabinecie.

W trakcie prowadzonych przeze mnie szkoleń oraz podczas wizyt w obsługiwanych przez mnie placówkach, podpowiadam, że zawsze warto tak prowadzić każdą rozmowę z każdym pacjentem, tak jakby nas nagrywał. Proszę pamiętać, że urządzenia do nagrywania każdy z nas ma np. w telefonie, a na rynku są dostępne niedrogie urządzenia (już od 200-300 zł), który wyglądają jak na filmach z Jamesem Bondem, np. są umieszczone w okularach, w guziku, czy w zegarku.

adw. Karol Kolankiewicz

artykuł został pierwotnie opublikowany na stronie Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku  

 

————————-
Karol Kolankiewicz, adwokat; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym, prawem karnym i ochroną danych osobowych. Od 2009r. prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego m. in. dla Ośrodka Kształcenia NIL;

Współautor praktycznych publikacji m.in.:

„Obowiązkowe informacje dla pacjenta – WZORY PISM z praktycznym omówieniem” (2025)

„Jak bezpiecznie udostępniać dokumentację medyczną” (2024),

„Prawo medyczne dla lekarzy. Wybrane zagadnienia” (2021),

Gdy pacjent wzywa do zapłaty – jak się bronić przed roszczeniami? (2024)

Ekspert – autor ponad 20 praktycznych kursów e-learningow’ych dla Receptanaprawo.pl, w tym:

„Jakie informacje dla pacjenta ma obowiązek zamieścić placówka medyczna„, „Rejestracja medyczna – jakość usług i bezpieczeństwo pacjenta„, „Lekarz wobec agresji – ochrona w prawie karnym”, „5 najczęstszych błędów personelu w toku realizacji kontraktu z NFZ„, „Teleporada – jak unikać błędów przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych?”,  „Kiedy lekarz może odstąpić od leczenia?”, czy „Rejestracja medyczna – podstawowe obowiązki i zadania„


Depositphotos_227024498_s-2019.jpg

Rzecznik odpowiedzialności zawodowej w izbie lekarskiej ma prawny obowiązek podejmowania działania „niezwłocznie po otrzymaniu informacji wskazującej na możliwość popełnienia przewinienia zawodowego” (art. 67 ust. 1 ustawy z 02.12.2009r. o izbach lekarskich), w tym zakresie powinien dążyć do szczegółowego wyjaśnienia sprawy, w tym może przesłuchiwać pokrzywdzonego i inne osoby w charakterze świadków, powoływać i przesłuchiwać biegłych lub specjalistów, jak również może domagać się przesłania dokumentacji medycznej przez lekarza lub placówkę medyczną (art. 71 ww. ustawy o izbach lekarskich).

Podkreślić trzeba, że to Okręgowy Rzecznik prowadzący czynności sprawdzające, czy postępowanie wyjaśniające (także wyznaczony przez niego Zastępca do prowadzenia danej sprawy), decyduje o tym, że w danym momencie i w danej konkretnej sprawie zachodzi potrzeba zapoznania się z dokumentacją medyczną – nigdy nie podlega to negocjacjom z lekarzem, czy placówką medyczną. Rzecznik nie musi w wezwaniu w szczególny sposób uzasadniać potrzeby uzyskania dokumentacji medycznej – wystarczającym „uzasadnieniem” jest wskazanie, że dokumentacja jest niezbędna w toku czynności sprawdzających lub w toku prowadzonego postępowania wyjaśniającego.

prawny obowiązek udostępnienia

Każdy lekarz i lekarz dentysta ma prawny obowiązek udostępnienia dokumentacji medycznej na żądanie Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w toku postępowania z zakresu odpowiedzialności zawodowej lekarzy i lekarzy dentystów. Rzecznik ma uprawnienie do dostępu do dokumentacji nie tylko na podstawie ww. art. 71 ustawy o izbach lekarskich. Rzecznik został wprost wymieniony w art. 26 ust. 3 pkt 3 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z 06.11.2008r. jako jeden z podmiotów uprawnionych do dostępu do dokumentacji medycznej w związku z prowadzonym postępowaniem. W tym samym przepisie zostały wymienione m.in. sądy dyscyplinarne i prokurator. Z tego powodu nie ma zatem żadnych wątpliwości prawnych co do tego, że przekazanie odpisu, wydruku lub oryginału dokumentacji medycznej Rzecznikowi nie narusza obowiązku lekarza zachowania w tajemnicy wszystkich informacji uzyskanych o pacjencie w związku z procesem diagnostycznym, czy leczniczym.

Dokumentacja medyczna powinna zostać przesłana Rzecznikowi niezwłocznie po doręczeniu lekarzowi wezwania do jej przesłania. Powyższe uprawnienie ma także Zastępca Rzecznika wyznaczony przez Okręgowego Rzecznika do prowadzenia danej sprawy.

to także obowiązek etyczny

Brak udostępnienia dokumentacji na żądanie Rzecznika stanowi także naruszenie zasady etyki. Przypomnieć trzeba, że aktualnie obowiązujący art. 67 Kodeksu Etyki Lekarskiej wskazuje, że ”obowiązkiem lekarza jest solidarne wspieranie samorządu zawodowego”. Obowiązek wspierania samorządu odnosi się z pewnością do wspierania działań organów izb lekarskich, a Okręgowy Rzecznik jest przecież jednym z organów.

Wyłącznie dzięki współpracy lekarza z Rzecznikiem, w tym dzięki szybkiemu, terminowemu udostępnieniu dokumentacji, możliwe jest sprawne prowadzenie postępowania z zakresu odpowiedzialności zawodowej. Stosunkowo często pozyskanie przez Rzecznika dokumentacji medycznej pacjentów jest konieczne, aby w możliwie pełny sposób mógł dokonać oceny postępowania diagnostycznego czy terapeutycznego, w kontekście skargi złożonej przez pacjenta lub też na podstawie innych informacji, wskazujących na możliwość popełnienia przewinienia zawodowego. Odmowa przesłania dokumentacji, czy brak reakcji na wezwanie o udostępnienie dokumentacji, wydłuża postępowanie przed Rzecznikiem, a w wielu przypadkach utrudnia lub uniemożliwia zlecenie opinii biegłym z dziedziny medycyny.

brak udostępnienia to przewinienie zawodowe

Jak wynika z powyższego, obowiązek niezwłocznego udostępnienia dokumentacji medycznej na żądanie Rzecznika (jako uprawnionego podmiotu), stanowi jeden z licznych przepisów związanych z wykonywaniem zawodu lekarza i lekarza dentysty. Odmowa udostępnienia lub brak reakcji na wezwanie narusza z kolei ww. etyczny nakaz wspierania działalności samorządu zawodowego.

Z tych powodów niezastosowanie się do wezwania Rzecznika o przesłanie dokumentacji medycznej stanowi przewinienie zawodowe w rozumieniu art. 53 ww. ustawy o izbach lekarskich. Postępowanie może zakończyć się wymierzeniem najłagodniejszych kar upomnienia, czy naganny, ale przecież Sąd Lekarski może przecież wymierzyć kary surowsze, m.in. karę pieniężną do nawet ponad 30 000 zł (do 4-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia), czy orzec zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w jednostkach organizacyjnych ochrony zdrowia na okres od roku do 5 lat (gdyby takie wezwania ignorował kierownik przychodni będący lekarzem).

adw. Karol Kolankiewicz

artykuł został pierwotnie opublikowany na stronie Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku  

 

————————-
Karol Kolankiewicz, adwokat; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym, prawem karnym i ochroną danych osobowych. Od 2009r. prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego m. in. dla Ośrodka Kształcenia NIL;

Współautor praktycznych publikacji m.in.:

„Obowiązkowe informacje dla pacjenta – WZORY PISM z praktycznym omówieniem” (2025)

„Jak bezpiecznie udostępniać dokumentację medyczną” (2024),

„Prawo medyczne dla lekarzy. Wybrane zagadnienia” (2021),

Gdy pacjent wzywa do zapłaty – jak się bronić przed roszczeniami? (2024)

Ekspert – autor ponad 20 praktycznych kursów e-learningow’ych dla Receptanaprawo.pl, w tym:

„Jakie informacje dla pacjenta ma obowiązek zamieścić placówka medyczna„, „Rejestracja medyczna – jakość usług i bezpieczeństwo pacjenta„, „Lekarz wobec agresji – ochrona w prawie karnym”, „5 najczęstszych błędów personelu w toku realizacji kontraktu z NFZ„, „Teleporada – jak unikać błędów przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych?”,  „Kiedy lekarz może odstąpić od leczenia?”, czy „Rejestracja medyczna – podstawowe obowiązki i zadania„


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.