Newsy

attention-303861_640.png

W momencie uchylenia stanu epidemii przez Ministra Zdrowia wygaśnie warunkowe prawo wykonywania zawodu. Oznacza to, że każdy lekarz z warunkowym prawem nie będzie mógł już wykonywać zawodu lekarza / lekarza dentysty. Warunkowe prawo  uprawnia bowiem do wykonywania zawodu lekarza wyłącznie w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii – tak stanowi art. 7 ust. 9 ustawy z dn. 05.12.1996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Powyższe oznacza. że z systemu zniknie kilkuset lekarzy, którzy udzielali świadczeń w ramach warunkowego prawa wykonywania zawodu. 

Warunkowe prawo wykonywania zawodu wygasa także w innych sytuacjach:

  1. gdy lekarz uzyska prawo wykonywania zawodu lekarza / lekarza dentystę na terytorium RP na innej podstawie (m.in. po nostryfikacji dyplomu uzyskanego poza UE, zaliczeniu LEW/LDEW, zdaniu egzaminu z języka polskiego);
  2. gdy zostanie wydana przez Ministra Zdrowia decyzja o cofnięciu zgody (gdy Min. Zdrowia uzyska wiarygodne informacje, że udzielanie świadczeń zdrowotnych przez danego lekarza lub lekarza dentystę stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia pacjentów)
  3. skreślenia z listy członków okręgowej izby lekarskiej (m.in. na skutek pozbawienia lekarza prawa wykonywania zawodu przez sąd lekarski);
  4. gdy upłynie okres czasu, na jaki prawo zostało wydane (warunkowe prawo wykonywania zawodu lekarza / lekarza dentysty może zostać przyznane na czas określony albo na czas nieokreślony – nie dłuższy niż 5 lat od dnia jego wydania przez okręgową radę lekarską);
  5. w razie ubezwłasnowolnienia całkowitego albo częściowego lekarza / lekarza dentysty (na mocy orzeczenia sądu powszechnego – gdy uzna, że danej osobie potrzebna jest pomoc do prowadzenia jej spraw (np. z powodu choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego, pijaństwa lub narkomanii albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych lub też gdy dana osoba nie jest w stanie kierować swym postępowaniem);
  6. gdy lekarz / lekarz dentysta złoży oświadczenia o zrzeczeniu się tego prawa (najpierw okręgowa rada lekarska weryfikuje, czy oświadczenie zostało złożone przez konkretnego lekarza);
  7. śmierci lekarza albo lekarza dentysty (m.in. po wpływie do okręgowej izby lekarskiej odpisu skróconego aktu zgonu danego lekarza).

Przypomnieć trzeba, że zarobkowe udzielanie świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu po wygaśnięciu ww. warunkowego prawa może stanowić przestępstwo z art. 58 ust. 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty z dnia 05 grudnia 1996r., za które grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do roku.

Warto także wskazać, że w razie wyrządzenia szkody będącej następstwem udzielania świadczeń zdrowotnych albo niezgodnego z prawem zaniechania udzielania świadczeń zdrowotnych przez ww. lekarza po wygaśnięciu ww. warunkowego prawa, zakład ubezpieczeń będzie mógł odmówić wypłaty odszkodowania, czy zadośćuczynienia na podstawie § 2 ust. 2 pkt. 1 Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotu wykonującego działalność leczniczą z dnia 29 kwietnia 2019 r. Zgodnie z treścią ww. przepisu ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód wyrządzonych przez podmiot wykonujący działalność leczniczą po pozbawieniu lub w okresie zawieszenia prawa do prowadzenia działalności leczniczej. W takiej sytuacji odszkodowanie, czy zadośćuczynienie musiałby zapłacić podmiot leczniczy z własnych środków.

Karol Kolankiewicz

———————————————————————
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego, współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021) oraz podręcznika „Prawo medyczne dla lekarzy. Wybrane zagadnienia prawne” (2021)


978-83-8246-270-8_.jpg

Jest już dostępny w sprzedaży podręcznik „Prawo medyczne dla lekarzy. Wybrane zagadnienia”, który jest wyjątkowy – w jego treści  zawarto bowiem m.in.:

  • odrębny rozdział opisujący prawa lekarzy, w tym informacje jak skutecznie chronić swoją cześć i godność (także w internecie), co nabiera szczególnego znaczenia w kontekście relacji z tzw. trudnym pacjentem;
  • praktyczne uwagi odnoszące się do relacji lekarzy z przedstawicielami mediów;
  • odrębny rozdział zawierający próbę udzielenia odpowiedzi na pytanie jaką drogę wybrać po zakończonym stażu podyplomowym;
  • pod koniec wybranych rozdziałów zamieszczone zostały praktyczne „komentarze” doświadczonych lekarzy, co pozwala na dodatkowe spojrzenie i analizę omawianych treści także z „lekarskiego” punktu widzenia.

 

Publikacja z praktycznego punktu widzenia oczywiście przybliża najbardziej istotne kwestie, związane z wykonywaniem zawodu lekarza w Polsce, w tym m.in. dotyczące:

  • zasad prowadzenia dokumentacji medycznej,
  • praw pacjenta i lekarza,
  • tajemnicy lekarskiej,
  • odpowiedzialności karnej, cywilnej i zawodowej.

Autorzy to nasi liderzy – adw. Karol Kolankiewicz, Anna Karkut i adw. Krzysztof Izdebski, którzy od lat współpracują z szeroko rozumianym środowiskiem lekarskim -> to pozwoliło na wybranie tematów, które najczęściej pojawiają się w związku z wykonywaniem zawodu lekarza i często bywają źródłem problemów dla medyka.

Więcej informacji : https://www.profinfo.pl/sklep/prawo-medyczne-dla-lekarzy-wybrane-zagadnienia,153413.html

 

Karol Kolankiewicz 

———————————————————————
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie”, „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego i ochrony danych osobowych, m.in. dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (2021), czy Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018); współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021)


AdobeStock_55746932.png

Prawo do poszanowania intymności i godności w szczególności w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych jest jednym z podstawowych praw pacjenta wynikającym z art. 20 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z dnia 6 listopada 2008r.

Pojęcie intymności i godności pacjenta jest bardzo szerokie. Godność człowieka, godność pacjenta wstępnie można ująć jako subiektywne przekonanie jednostki o jej autentycznej wartości jako człowieka, bez względu na to, czy jest zdrowa czy chora.

Prawo do poszanowania godności i intymności ma umocowanie w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i jest podniesione do praw podstawowych. Konstytucja RP już w preambule stwierdza istnienie przyrodzonej godności człowieka, charakteryzując ją w art. 30, jako przyrodzone, niezbywalne i nienaruszalne „źródło wolności i praw człowieka i obywatela”. Jest to jedyna konstytucyjna wartość, która nie może być ograniczona i jedna z klauzul generalnych stanowiących podstawę interpretacyjną całego systemu prawa. Godność człowieka jest podstawowym prawem podmiotowym jednostki. Dodatkowo godność jest dobrem osobistym chronionym przez prawo cywilne – w art. 23 Kodeksu Cywilnego.

godność – intymność 

Na poszanowanie godności człowieka składa się szereg wartości. Z punktu praw pacjenta na poszanowanie godności składa się prawo do intymności, a wyrazem tego prawa jest takie działanie podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, które tej sfery nie narusza. A contrario – przekroczeniem jest wprowadzenie takiego systemu monitorowania pacjentów, który przekracza granice wyznaczone przepisami prawa. Prawo pacjenta do ochrony intymności i godności obejmuje przyznanie mu prawa do poinformowania o monitoringu i do tego, że ma prawo do wyrażenia lub odmowy wyrażenia zgody na monitorowanie. Wskazanie, że prawo pacjenta do intymności i godności jest zapewnione przez to, że nie można zidentyfikować osoby pacjenta nie jest tutaj wystarczające. Poinformowanie pacjenta należy zaliczyć do elementarnego wymogu zachowania intymności i godności człowieka.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 września 2019r. (VII SA/Wa 1545/19) potwierdził, że „intymność pacjenta, czyli bliskość, odnosić należy do wszelkich uczuć i działań związanych z udzielaniem świadczeń opieki zdrowotnej. Na tak pojmowaną intymność składa się: dbanie o dobro pacjenta, szacunek dla pacjenta, zrozumienie jego sytuacji, wymiana intymnych informacji, uważanie pacjenta za podmiot o najwyższej wartości. Intymność odnosi się zarówno do samej osoby pacjenta – do sfery jego życia wyłącznie osobistego, poufnego, jak i do relacji z innymi osobami, opartych na serdeczności i zażyłości. Naruszenie intymności pozostaje w związku z poczuciem wstydu. Strefa intymności jednostki ludzkiej powinna być poddana szczególnej ochronie, w myśl której tylko dana jednostka może rozporządzać tą wrażliwą sferą uczuć. Dlatego za słuszną należy uznać tezę, że jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej, to jedyną możliwość wkroczenia w sferę intymności człowieka daje wyrażenie zgody przez uprawnionego”.
W ww. wyroku SN wskazał także, że nie ma żadnego znaczenia to, czy kamery zainstalowane w miejscu udzielania pacjentom świadczeń zdrowotnych dokonują rejestracji obrazu w sposób umożliwiający, bądź nie, ich identyfikację, ani to też to, czy zapis z monitoringu jest rejestrowany. Samo umieszczenie funkcjonujących kamer w takich miejscach może wywoływać dyskomfort i poczucie wstydu u pacjentów, zaś świadomość możliwej obserwacji przez inne osoby prowadzi do naruszenia ich sfery intymnej. Jedyną więc możliwością naruszenia zgodnego z prawem tak pojmowanej intymności jest zgoda pacjenta, podjęta w sposób swobodny i dobrowolny, a nie „wymuszona” przez zaistniałą sytuację.

Powyższe prowadzi do obowiązku poinformowania pacjenta o zamiarze monitorowania w taki sposób, aby mógł świadomie wyrażać zgodę bądź sprzeciw – podczas udzielania świadczeń zdrowotnych. Warto także pamiętać, że nagrania monitoringu stanowią pewien zbiór danych osobowych, w tym również utrwalony przez monitoring wizerunek, co podlega ochronie prawnej. Jednak dla niniejszego opracowania najważniejszą kwestią jest fakt, że kamery nie mogą obejmować pacjentów – bez ich zgody – w pomieszczeniach, w których udzielane są świadczenia zdrowotne, w trakcie udzielania pacjentom tych świadczeń.

legalny monitoring 

Stosowanie monitoringu wizyjnego w placówkach medycznych wynika przede wszystkim z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa pacjentom, personelowi medycznemu oraz każdej osobie, która wchodzi na teren placówki. Jednak z uwagi na prawa pacjenta monitoring wizyjny może stanowić niekiedy naruszenie przepisów, bo nie jest dopuszczalny w każdym pomieszczeniu, a na administratorów danych nałożono szereg obowiązków w związku z jego stosowaniem. Monitoring wizyjny należy bez wątpienia uznać za formę, która w sposób bardzo intensywny narusza prawo do prywatności. Warto więc pamiętać, że monitoring wizyjny może być wykorzystywany wyłącznie zgodnie z przepisami prawa oraz w ściśle określonych celach.
monitoring w placówce

Zgodnie z treścią art. 23 a ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej kierownik podmiotu leczniczego może określić w regulaminie organizacyjnym sposób obserwacji pomieszczeń za pomocą urządzeń umożliwiających rejestrację obrazu (monitoring):
1. ogólnodostępnych, jeżeli jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa pacjentów lub pracowników pomieszczeń;
2. w których są udzielane świadczenia zdrowotne oraz pobytu pacjentów, w szczególności pokoi łóżkowych, pomieszczeń higieniczno-sanitarnych, przebieralni, szatni, jeżeli wynika to z przepisów odrębnych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 czerwca 2015r. (VII SA/Wa 787/15) stwierdził, że umieszczenie w gabinetach lekarskich w przychodni kamer jest działaniem podmiotu leczniczego o charakterze zorganizowanym i celowym, o którym mowa w art. 59 ust. 1 pkt 1 ustawy o prawach pacjenta, naruszającym zbiorowe prawa pacjentów do poszanowania intymności i godności, o których mowa w art. 20 ust. 1 ww. ustawy.

W tym zakresie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 lutego 2020r. (II OSK 3837/19). wskazał, że „na poszanowanie godności człowieka składa się szereg wartości. Z punktu praw pacjenta na poszanowanie godności składa się prawo do intymności. Wyrazem tego prawa do poszanowania intymności jest takie działanie podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, które tej sfery nie narusza. Przekroczeniem jest wprowadzenie takiego systemu monitorowania pacjentów, który przekracza granice wyznaczone przepisami prawa. Prawo pacjenta do ochrony intymności i godności obejmuje przyznanie mu prawa do poinformowania o monitoringu i do tego, że ma prawo do wyrażenia lub odmowy wyrażenia zgody na monitorowanie. Nie można uznać za zasadne argumentacji, że prawo pacjenta do intymności i godności jest zapewnione przez to, że nie można zidentyfikować osoby pacjenta. Poinformowanie pacjenta i uzyskanie zgody należy zaliczyć do elementarnego wymogu zachowania intymności i godności człowieka”.

Warto przytoczyć także orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 grudnia 2016r. (VII SA/Wa 2109/16) wskazujące, że „instalowanie kamer w pomieszczeniach enumeratywnie nie wymienionych w rozporządzeniach Ministerstwa Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań jakimi powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą oraz w rozporządzeniu z dnia 20 grudnia 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą, a jedynie na zasadach ogólnych, powinno być dokonywane z poszanowaniem godności i intymności pacjentów. Naruszenie sfery dobra osobistego, jakim niewątpliwie jest intymność każdego człowieka, może być dokonane jedynie za jego zgodą. Zgoda na wkroczenie w sferę intymności poprzez rejestrowanie obrazu i dźwięku podczas udzielania świadczeń medycznych powinna być wyrażona w sytuacji swobodnej oraz dobrowolnie.

odpowiedzialność prawna

Prawa pacjenta, w tym prawo do poszanowania intymności, są na tyle ważne w polskim systemie prawnym, że lekarz (klinika, przychodnia) może ponosić odpowiedzialność cywilną za ich naruszenie nawet wtedy, gdy pacjent nie poniósł żadnej szkody. Wystarczy sam fakt naruszenia choćby jednego z tych praw i już mamy podstawę do dochodzenia przez pacjenta prawa do zadośćuczynienia za ich naruszenie.

Tak wypowiedział się między innymi Sąd Okręgowy w Łodzi w dniu 12 maja 2014 r. – zadośćuczynienie powinno być zasądzone, choćby pacjent nie poniósł żadnej szkody majątkowej. Zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta nie jest bowiem zależne od tego, czy jednocześnie wystąpiła szkoda majątkowa na jego osobie, a więc czy doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia dającego podstawę do odszkodowania. Co ważne – zadośćuczynienie, a raczej jego wysokość, jaka może być zasądzona, nie jest ograniczone przepisami prawa. Dodatkowo – jeśli szkoda nie została poniesiona ubezpieczyciel nie musi wypłacać odszkodowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy naruszenie praw pacjenta było zawinione. Dlatego nie należy myśleć, że ubezpieczenie gwarantuje lekarzowi całkowite bezpieczeństwo.

Marta Handzlik-Rosuł

———–
Marta Handzlik-Rosuł jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego, obecnie aplikantka adwokacka; specjalizuje się w prawie oświatowym i prawie pracy, a od niedawna także w prawie medycznym. Jest praktykującym prawnikiem z wieloletnim doświadczeniem zawodowym i byłym pracownikiem Ministerstwa Edukacji Narodowej, a także autorką książki „Finanse w oświacie. Prawo oświatowe w pytaniach i odpowiedziach” oraz licznych artykułów, aktualności i komentarzy.


AdobeStock_158263792.png

Możliwość udzielania świadczeń zdrowotnych przy pomocy systemów teleinformatycznych stanowi pewne udogodnienie – zwłaszcza w czasie pandemii – chroni lekarza i pacjenta przed narażeniem na zakażenie wirusem COVID-19, jest wygodnym i popularnym, niejednokrotnie nadużywanym sposobem kontaktu z pacjentem.

Taki tryb realizacji świadczeń wymaga od lekarza zachowania szczególnej staranności, gdyż brak badania przedmiotowego oraz możliwości bezpośredniej obserwacji pacjenta przez lekarza może być przyczyną błędów merytorycznych, następstwem czego może być niepowodzenie w leczeniu.

Najczęstsze przyczyny, które mogą doprowadzić do błędu medycznego przy realizacji teleporady:

  • brak wcześniejszego przygotowania do teleporady -> udzielanie świadczenia bez wcześniejszego, przypominającego zapoznania się z dokumentacją;
  • brak pełnego koniecznego wywiadu lekarskiego -> często spotykana adnotacja „nie badany”;
  • bezrefleksyjne kontynuowanie farmakoterapii w ramach systemu „zamawiania recept” -> pacjent prosi o receptę, a lekarz bez sprawdzenia skutków działania poprzednio przepisanego leku kolejny raz przepisuje lek;
  • brak sprawdzenia skutków zaleconej terapii -> kontynuacja leczenia bez badań kontrolnych;
  • odmawianie pacjentowi prawa do wizyty osobistej -> pomimo zgłaszania takiej woli przez pacjenta;
  • wyręczanie się innym personelem (pielęgniarkami lub rejestratorkami) przy przekazywaniu kodów e-recept oraz zaleceń co do stosowania zaordynowanych leków –> jeśli osoba przekazująca informacje popełni błąd obciąży on lekarza;
  • błąd przy późniejszym uzupełnianiu dokumentacji -> wpisywanie danych do systemu elektronicznego z zapisków ręcznych, po zakończeniu udzielania świadczeń, który może skutkować zapisaniem danych nie temu pacjentowi, do którego należą; zapobiega temu wyposażenie lekarza w urządzenia (słuchawki, mikrofon) pozwalające na równoczesne prowadzenie rozmowy oraz zapisywanie treści na komputerze.

 

Zauważyć należy, że lekarz może odpowiadać cywilnie, przed sądem karnym lub dyscyplinarnie za ewentualne niekorzystne dla pacjenta skutki nieodpowiedniego zastosowania lub nadużywania leczenia „na odległość” czy „przez telefon”. Z kolei odpowiedzialność za błąd pracownika na skutek teleporady będzie ponosić dany podmiot leczniczy.

Anna Karkut

———————————————————————
Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.


attention-303861_640.png


W dniu 21 stycznia 2021r. na stronie Ministerstwa Zdrowia zamieszczono informację o tym, że pierwsi lekarze spoza UE otrzymali zgodę na wykonywanie zawodu w Polsce w tzw. systemie uproszczonym. Jest to skutek zmiany przepisów wprowadzonych m.in. ustawą w celu zapewnienia w okresie stanu epidemii kadr medycznych z dnia 27 listopada 2020r.

Powyższe „uproszczenie” oraz inne zmiany budzą liczne i fundamentalne wątpliwości -> poniżej krótkie omówienie najważniejszych. Takie zmiany to ryzyko dla bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów.

I. fikcją będzie badanie znajomości języka polskiego
lekarza cudzoziemca spoza UE

1. lekarz cudzoziemiec spoza UE będzie jedynie składał oświadczenie, że „wykazuje znajomość języka polskiego wystarczającą do wykonywania powierzonego jej zakresu czynności zawodowych”

2. nie ma wymogu zdania egzaminu lub potwierdzenia znajomości języka polskiego w inni sposób, jak dotąd było (szerzej na temat zob. artykuł https://www.ispoz.pl/2020/11/25/lekarz-nie-bedzie-musial-znac-jezyka-polskiego/);

3. z jakiegoś powodu lekarz bez specjalizacji nie będzie musiał nawet składać takiego oświadczenia (zob. nowy art. 7 ust. 9 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty);

Takie „uproszczenie” stanowi realne ryzyko, że lekarz cudzoziemiec spoza UE – dopuszczony do pracy:

  • nie będzie w rozmowie (także w tekście pisanym) potrafił używać polskiej terminologii medycznej -> w tym w zakresie rozpoznania, stanu chorobowego, czy procedur ale także np. w zakresie anatomii człowieka, aspektów fizjologicznych;
  • nie będzie w pełni rozumiał tekstu pisanego -> dot. m.in. fachowej literatury, piśmiennictwa lekarskiego oraz przepisów regulujących wykonywanie zawodu lekarza w RP;
  • skomplikowane lub wręcz niemożliwe będzie zrozumiałe porozumiewanie się z pacjentami, lekarzami, i przedstawicielami innych zawodów medycznych -> w szczególności w zakresie wywiadu lekarskiego, udzielania pacjentowi porad i informacji, czy przekazywania danych o pacjencie;
  • ogromnym problemem będzie prowadzenie dokumentacji medycznej, wypisywanie recept, czy skierowań na badania.

„Uproszczenie” w tym zakresie niesie realne zagrożenie życia i zdrowia pacjentów na skutek błędów komunikacyjnych.

II. brak rzeczywistej weryfikacji posiadanych kompetencji zawodowych
lekarza cudzoziemca spoza UE

1. Minister nie musi sprawdzać, czy lekarz posiada jakiekolwiek doświadczenie zawodowe -> jedyne wymogi wobec lekarza cudzoziemca to: pełna zdolność do czynności prawnych / nienaganna postawa etyczna / odpowiedni stan zdrowia / dyplom lekarz uzyskany poza UE (nowy art. 7 ust. 9 ww. ustawy o zawodach lekarza);

2. od takiego lekarza nie będzie wymagane nawet zalegalizowanie dyplomu lekarza (nowy art. 7 ust. 11 ww. ustawy o zawodach lekarza);

3. Minister nie ma obowiązku przekazać izbom lekarskim jakichkolwiek posiadanych / uzyskanych dokumentów czy informacji na temat lekarza cudzoziemca -> „wystarczy” że wyda pozytywną decyzję (nowy art. 7 ust. 2e) i ust. 13 ww. ustawy o zawodach lekarza);

4. izby lekarskie mają się „podporządkować” / „uwierzyć” Ministrowi Zdrowia i przyznać lekarzowi cudzoziemcowi prawo wykonywania zawodu lekarza w ekstremalnie krótkim terminie 7 dni od dnia otrzymania decyzji (nowy art. 7 ust. 2e) i ust. 13 ww. ustawy o zawodach lekarza) -> nie jest możliwe rzetelne „sprawowanie pieczy” bez dokumentów i w tak krótkim terminie;

Przypomnieć trzeba, że w „zwykłym” trybie dot. lekarzy „polskich”, lekarzy z UE oraz innych lekarzy cudzoziemców izba lekarska przyznaje prawo: po złożeniu wszystkich dokumentów określonych ustawą + nie później jednak niż w terminie 1 miesiąca od dnia ich złożenia + może wezwać do uzupełnienia dokumentów (art. 6a ust. 1 i 2 ww. ustawy o zawodach lekarzy).

III. fikcją będzie nadzór
nad lekarzem cudzoziemcem spoza UE

Już teraz pojawiają się liczne wątpliwości, nawet gdy lekarz cudzoziemiec będzie mógł wykonywać zawód jedynie pod nadzorem innego lekarza posiadającego specjalizację II stopnia lub tytuł specjalisty albowiem:

  • nie określono jak taki nadzór ma wyglądać w codziennej pracy -> w szczególności, czy lekarz „nadzorca” ma / powinien mieć jakieś obowiązki „rejestrowania” czynności nadzorczych; które czynności / procedury medyczne wymagają uprzedniego zaakceptowania przez lekarza „nadzorcę” (może wszystkie); – jak należy postępować w razie przejściowych problemów ze sprawowaniem nadzoru, np. w razie choroby, izolacji, czy kwarantanny lekarza „nadzorcy”;
  • brak wskazań co powinien zrobić lekarz „nadzorca” / placówka zatrudniająca np. gdy stwierdzi, że wykonywanie lekarza zagraża bezpieczeństwu pacjentów, czy grozi wyrządzeniem niepowetowanej szkody;
  • można się jedynie domyślać, że lekarz „nadzorca” będzie ponosił bliżej nieokreśloną odpowiedzialność za ewentualne błędy / szkody wyrządzone pacjentom podczas udzielania świadczeń przez „nadzorowanego” lekarza.

IV. leczenie bez uprawnień
-> kto poniesie odpowiedzialność za szkody ??

W przypadku, gdy rada lekarska nie przyzna prawa wykonywania zawodu w ww. trybie (w terminie 7 dni) lub gdy odmówi przyznania tego prawa -> lekarz cudzoziemiec może wykonywać zawód lekarza i „jest uznawany za lekarza lub lekarza dentystę posiadającego odpowiednie prawo wykonywania zawodu” (nowy art. 7 ust. 21 ww. ustawy o zawodach lekarza). Tego

Przypomnieć należy, że numer prawa wykonywania zawodu lekarza jest niezbędny np. do wystawienia recepty, skierowania, czy zwolnienia lekarskiego. Bez tych uprawnień ciężko myśleć o wykonywaniu zawodu.

Nadto istnieje realne ryzyko, że w razie wyrządzenia szkody przez takiego lekarza bez prawa wykonywania zawodu zakład ubezpieczeń odmówi wypłaty odszkodowania pokrzywdzonemu pacjentowi lub jego rodzinie. Ubezpieczenie OC nie obejmuje bowiem m.in. szkód wyrządzonych przez podmiot wykonujący działalność leczniczą po pozbawieniu lub w okresie zawieszenia prawa do prowadzenia działalności leczniczej (§ 2 ust. 2 pkt. 1 Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotu wykonującego działalność leczniczą z dnia 29 kwietnia 2019 r.).

Powyższe wątpliwości nie są jedynymi jakie można zarzuć „uproszczonej” dla lekarzy procedurze dostępu do zawodu dla lekarzy cudzoziemców spoza UE.

adwokat Karol Kolankiewicz

radca prawny Leszek Kubicz

———-
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.

Leszek Kubicz jest radcą prawnym – członkiem Okręgowej Izby Radców Prawnych w Lublinie; od ponad 20 lat nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Lubinie; zajmuje się problematyką prawa medycznego i systemu ochrony zdrowia w Polsce; autor kilkunastu analiz, komentarzy i wzorów pism z dziedziny prawa medycznego i innych gałęzi prawa. Prowadzi szkolenia zawodowych z problematyki prawa medycznego i wykonywania zawodów medycznych


brakzdj.jpg

Bardzo ważnym aspektem każdej umowy są zapisane w kontrakcie kary umowne. Przypomnieć w tym miejscu należy, że zgodnie z treścią art. 483 § 1 Kodeksu cywilnego w umowie można zastrzec, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). W przypadku lekarzy kara umowna powinna – przynajmniej w założeniu – mieć na celu naprawienie szkody poniesionej przez placówkę medyczną na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków przez lekarza. Kara umowna w przypadku kontraktu lekarza może być zastrzeżona np. za nieprawidłowe prowadzenie dokumentacji medycznej.

Po analizie wielu kontraktów wskazać trzeba na następujące zapisy, które z rożnych względów mogą być bardzo niebezpieczne dla lekarza:

1. „W razie stwierdzenia naruszenia przepisów dot. dokumentacji medycznej przez lekarza Szpital będzie miał prawo naliczyć karę umowną w wysokości 5% przysługującego w danym miesiącu wynagrodzenia”.

Zapis ten przewiduje „sankcję” cywilnoprawną za naruszenie przepisów dot. prowadzenia dokumentacji medycznej. Przypomnieć należy, że przepisy dot. prowadzania dokumentacji medycznej została zawarte w szczególności w ustawie o prawach pacjenta oraz w odrębnym rozporządzeniu Ministra Zdrowia dot. sposobu prowadzenia dokumentacji medycznej. W przepisach tych zawarto bardzo dużo różnych kwestii, w tym kwestie uprawnionych do dokonywania wpisów, usuwania omyłkowych wpisów, czy udostępniania dokumentacji. Powyższy zapis nie precyzuje, czy powyższa kara umowna miałaby być należne za każde jednostkowe naruszenie, czy też kilka np. omyłkowych wpisów, bądź brak kilku wpisów w dokumentacji niezwłocznie po udzieleniu świadczenia, będą uznawane za jedno stwierdzone naruszenie przepisów czy też każde będzie mogło stanowić podstawę do naliczenia odrębnej kary umownej.

2. Strony przewidują karą umowną za każdy przypadek niewykonania lub nienależytego wykonania przez lekarza jego obowiązków wynikających z umowy – w wysokości 5% miesięcznego wynagrodzenia brutto

Powyższy zapis jest niebezpieczny, gdyż jest zbyt ogólny. Nie można wykluczyć sytuacji, gdy lekarz narusza kilka pojedynczych obowiązków, bo np. spóźnia się 15 minut do pracy (naruszenie obowiązku rozpoczęcia pracy o określonej godzinie), dwa razy w ciągu jednego miesiąca nie odnotowuje w dokumentacji skierowania na badania (naruszenie obowiązku rzetelnego prowadzenia dokumentacji medycznej) i bez podania przyczyny nie uczestniczy w szkoleniu wewnętrznym (naruszenie obowiązku uczestnictwa w szkoleniach). Teoretycznie i praktycznie taki zapis uprawniałby do naliczenia kary umownej w wysokości 20% miesięcznego wynagrodzenia (4 naruszenia X 5%) i odliczenie takiej kwoty z wypłaty lekarzowi.

3. Lekarz będzie miał obowiązek zapłaty kary umownej w kwocie 100 zł za nieprzekazanie dokumentacji medycznej każdego pacjenta w terminie.

Kolejny przepis niedookreślony – nie wskazano w nim w jakim terminie lekarza – jak należy się jedynie domyślać – ma obowiązek przekazania prawidłowo prowadzonej dokumentacji na żądanie dyrekcji, kierownika zakładu, innego oddziału, czy pojedynczego pacjenta. Skutkiem jego zastosowania może być obniżenie wynagrodzenia za każdy przypadek prawdziwego lub rzekomego nieprzekazania dokumentacji. W skali miesiąca, a tym bardziej roku, może to być znaczna liczba.

4. W przypadku stwierdzenia nieprzestrzegania postanowień umowy lub rażącego naruszenia obowiązków wynikających z umowy Szpital może zastosować karę finansową do wysokości 1/2 wynagrodzenia miesięcznego.

Ten zapis także jest ogólny i z jego treści można wywieść wniosek o możliwości obniżenia wynagrodzenia do 1/2 , gdy podmiot leczniczy / świadczeniodawca arbitralnie stwierdzi nieprzestrzeganie kilku spośród wielu postanowień wynikających z umowy przez lekarza. Oczywiście nie wyklucza to w żaden sposób uprawień lekarza do kwestionowania takiego obniżenia, jednak znacznie później w toku sprawy sądowej batalię lekarza może utrudnić.

5. Lekarz będzie miał obowiązek zapłaty kary umownej w kwocie 1000 zł za każdorazową nieuzasadnioną odmowę lub każdorazowe nieuzasadnione nieprzystąpienie w terminie umówionym do wykonania umowy

Zapis umowy prosty w swej konstrukcji – ma spowodować „zniechęcenie” lekarza do lekceważenia podstawowego obowiązku, jakim jest przystąpienie do umówionej pracy, w zamian za stosunkowo wysoką karę umowną.

6. Gdy w wyniku działania lekarza nastąpi trwałe zniszczenie lub trwała utrata pełnej oryginalnej dokumentacji medycznej w kwocie 1000 zł za każdy utracony lub zniszczony dokument

W powyższym przypadku przewidziano stosunkowo wysoką karę umowną za zaniedbanie lekarza, którego skutkiem będzie zniszczenie lub utrata oryginału dokumentacji medycznej. Zapis precyzuje od razu, iż kara umowna przysługiwać będzie za każdą dokumentację oddzielnie.

7. Lekarz będzie zobowiązany do zapłaty kary za nieprawidłowe ordynowanie podlegających refundacji leków – do pełnej wysokości
8. Za nieprawidłowe rozliczanie świadczeń ambulatoryjnych udzielanych przez Przyjmującego zamówienie – lekarz ponosi odpowiedzialność finansową w pełnej wysokości

Powyższe dwa zapisy regulują kwestię nieprawidłowości w zakresie udzielanych świadczeń zdrowotnych po stronie lekarza. Wątpliwości budzić musi określenie „do pełnej wysokości”. Domniemywać jedynie może, że w przypadku błędnej refundacji, może to oznaczać konieczność zapłaty przez lekarza kosztem wynagrodzenia za lek, który został objęty refundacją w kwocie nawet pod 2 czy 3 tys. zł.

Powyższe wybrane przykłady powinny skłaniać do szczegółowej analizy zaproponowanej umowy o świadczenie usług pomiędzy lekarzem a placówką medyczną, w szczególności w zakresie kary umownej.

adwokat Karol Kolankiewicz

———
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.