Newsy

Depositphotos_230387252_s-2019.jpg

W przestrzeni publicznej pojawiają się pierwsze informacje, że pacjenci zaczynają występować z roszczeniami związanymi z zakażeniem się koronawirusem > kierowane przeciwko lekarzom, przychodniom, czy szpitalom.

Słyszymy przytaczane argumenty, że do zakażenia doszło w czasie wizyty pacjenta w konkretnej placówce medycznej, w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych przez konkretnego lekarza. Brzmi to o tyle wiarygodnie, gdy pacjent i jego rodzina jednocześnie przekonują, że pacjent ściśle stosował się do obowiązujących od marca br. zakazów i w zasadzie jedynie w placówce medycznej miał kontakt z większą grupą osób.

Naturalną koleją rzeczy pojawia się więc pytanie, czy w tego rodzaju sytuacji lekarz i placówka medyczna są na przegranej pozycji. Odpowiedź na tak postawione zagadnienie musi wybrzmieć jednoznacznie > przy dochowaniu staranności oraz odpowiedniej argumentacji (w odpowiedzi na żądania) podmioty wykonujące działalność leczniczą nie są automatycznie na straconej pozycji.

podstawy prawne roszczeń

Warunkiem odpowiedzialności jest przypisane winy placówki za powstanie szkody (np. krzywda, cierpienie na skutek zachorowania na COVID-19) > w tym zakresie podstawą odpowiedzialności, wynikającą przede wszystkim z przepisów Kodeksu cywilnego (k.c.), mogą być następujące przepisy:

  • art. 415 k.c. > wobec konkretnego lekarza, np. brak stosowania środków ochrony indywidualnej;
  • art. 416 k.c. > wina organów zarządzających, np. brak zapewnienia osobom zatrudnionym odpowiedniej jakości lub ilości środków ochrony indywidualnej;
  • art. 429 k.c. i 430 k.c. > odpowiedzialność placówki za szkody wyrządzone przez osoby, którym dana placówka powierzyła wykonywanie określonych czynności wobec pacjenta;

kto i co musi udowodnić

Upraszczając rozważania prawne dotyczące taktyki procesowej i zasad postępowania sądowego (z uwagi na wąskie ramy niniejszego artykułu) należy zauważyć, że pierwszą i podstawową kwestią, będzie tutaj problem dowodowy. Placówka medyczna (jako pozwany w takim procesie sądowym) nie powinna bowiem ponosić odpowiedzialności odszkodowawczej za każde zdarzenie, które nastąpiło na skutek wizyty czy leczenia pacjenta, gdyż wiązałoby się to z odpowiedzialnością niemal absolutną.

W razie procesu sądowego to pacjent musi udowodnić przede wszystkim winę placówki i związek między zachowaniem personelu placówki a powstałą szkodą. Tu podnoszone będą zapewne argumenty, że odpowiedzialność wynika z braku stosownych odpowiednich zabezpieczeń przed zakażeniem + nieodpowiedniej postawy personelu w toku udzielania świadczeń.

Konieczne będzie zatem dokonanie oceny ustalenia ewentualnego późniejszego wpływu zachowania pracowników medycznych tzn. praktycznego stosowania wytycznych postępowania w czasie epidemii (lub ich niestosowania) w zakresie przyjętych lub możliwych do przyjęcia sposobów zabezpieczenia pacjentów przed zakażeniem COVID-19. W tym zakresie zachodzić będzie konieczność ustalenia rzeczywistego przebiegu wizyty konkretnego pacjenta oraz zachowania personelu w oparciu m.in. o zeznania świadków, zarówno poszczególnych członków personelu, samego pacjenta, jak i towarzyszących mu osób.

W toku procesu nie powinny zostać pominięte także okoliczności związane ze stanem zdrowia konkretnego pacjenta, związanego np. z przyjmowanymi przez niego lekami, przebytymi chorobami, czy wcześniejszymi obciążeniami organizmu.

Broniąc się przed roszczeniami placówki będą zapewne zmuszone wykazywać, że do zakażenia mogło dojść praktycznie w każdym czasie i miejscu – ciężko będzie udowodnić, że choroba COVID-19 została wywołana u pacjenta przez zachowanie konkretnego lekarza lub innego pracownika medycznego. Taki proces dowodzenia obciążający pacjenta, będzie dodatkowo trudniejszy do przeprowadzenia, jeśli lekarz lub placówka wskaże, że w czasie badania lub zabiegu dochowano należytej staranności w ujęciu prawa cywilnego, np. stosując odpowiednie środki ochrony indywidualnej.

pozorny spokój > domniemania faktyczne

Można byłoby się już w tym miejscu uspokoić, że trudno będzie dowieść, że pacjent zaraził się koronawirusem w konkretnym gabinecie lekarskim lub w konkretnej placówce > nieudowodnienie przesłanek skutkować powinno oddaleniem takiego roszczenia przez sąd.

Jest to jednak spokój pozorny > nie można bowiem stawiać przed pacjentem nierealnego wymagania ścisłego wykazania momentu i drogi przedostania się infekcji do organizmu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2000r., V CKN 34/00).

Sądy w tzw. procesach lekarskich zwykle przyjmują, że nie jest wymagane jednoznaczne ustalenie, że gdyby podjęto zgodne ze wskazaniami wiedzy medycznej i dostępnymi metodami działanie, to szkoda nie wystąpiłaby. Historycznie sądy w sprawach dot. odpowiedzialności placówek medycznych i lekarzy wskazywały m.in. że:

  • nie wymaga się, aby związek przyczynowy między zachowaniem pracowników placówki medycznej a szkodą po stronie pacjenta został ustalony w sposób pewny, gdyż w świetle wiedzy medycznej w większości wypadków można mówić tylko o prawdopodobieństwie wysokiego stopnia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2007 r. II CSK 285/07);
  • nie wymaga się, aby związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy wadliwym zastosowaniem określonej procedury medycznej a szkodą miał charakter bezpośredni, przy czym musi zachodzić pomiędzy zawinionym, a więc nieprofesjonalnym i niestarannym zachowaniem pracowników placówki medycznej a szkodą powstałą u pacjenta (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 21 maja 2018 r., I ACa 1184/17);
  • wystarczające jest ustalenie, że dane zdarzenie (np. wizyta w szpitalu, poradni, gabinecie) pośrednio stworzyło warunki przychylne albo ułatwiło powstanie zdarzenia innego lub nawet szeregu innych zdarzeń, z których ostatnie stało się bezpośrednią przyczyną szkody po stronie pacjenta (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 17 czerwca 2009 r., I ACa 771/08);
  • wystarczające może być dowiedzenie, że nakazane działanie znacznie zmniejszyłoby prawdopodobieństwo wystąpienia szkody (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 23 kwietnia 2018 r., I ACa 1074/17).
  • jeżeli lekarz powinien i mógł zrobić więcej, aniżeli przewidują standardy medyczne, to można postawić mu zarzut winy > dla odpowiedzialności lekarza lub zakładu leczniczego za lekarza, wystarczy każdy stopień winy, choćby najmniejszy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 28 stycznia 2019 r., I ACa 314/18);

W tym miejscu trzeba przytoczyć przepis procedury cywilnej – art. 231 k.p.c.:
„Sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (domniemanie faktyczne)”.

wina organizacyjna

Sądy wskazywały także, że wystarczające jest wykazanie po stornie podmiotu leczniczego tzw. winy organizacyjnej lub winy anonimowej > gdy . Za przejaw winy organizacyjnej uznawano m.in.:

  • nienależyty stan pomieszczeń placówki służby zdrowia;
  • niewłaściwe zorganizowanie procesu diagnostyki i leczenia, w tym brak przekazywania informacji o stanie zdrowia pacjenta między poszczególnymi jednostkami organizacyjnymi, czy niewłaściwą organizację izby przyjęć;
  • brak zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu pacjenta w danej placówce czy izolacji osób zakażonych;
  • brak właściwych reguł współdziałania lekarzy i pozostałego personelu medycznego;
  • brak rzeczywistego nadzoru na nad wykonywanymi przez czynnościami przez personel pomocniczy;

zasady współżycia społecznego

Kolejną argumentacją przy obronie, którą co najmniej należy rozważyć i podnieść w toku procesu jest naruszenie zasad współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Powyższy przepis wyraźnie wskazuje, że nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego.

W związku z powyższym, dokonując analizy konkretnej sytuacji, gdy pacjent domaga się odszkodowania czy zadośćuczynienia od lekarza lub placówki medycznej w związku z tym, że zakaził się koronawirusem w momencie, gdy lekarz udzielał mu świadczeń zdrowotnych – można powołać się w swojej obronie na naruszenie zasad współżycia społecznego.

Krótko mówiąc, warto rozważyć argumentację, że:
– placówka podjęła się leczenia pacjenta, a więc działania dla dobra pacjenta, w celu poprawy stanu jego zdrowia w warunkach epidemii, który sam w sobie rodzi ryzyko zakażenia pacjenta, nawet przy zastosowaniu środków ochronnych;
– pacjent uzyskał pomoc pomimo ryzyka, wymierzonego w lekarza i cały personel medyczny, w dalszej kolejności, także w najbliższych ww. osób, wszystko po to, aby pomóc pacjentowi, poprawić stan jego zdrowia.

W takiej sytuacji, ewentualne ustalenie naszej odpowiedzialności za zakażenie pacjenta orzeczeniem sądowym byłoby niezgodne z zasadami współżycia społecznego (mówiąc potocznie – niesprawiedliwe).

świadomość pacjenta

Jako kolejną formę ograniczenia ryzyka, związanego z ewentualnymi roszczeniami pacjentów, wskazać można na możliwość pobierania od pacjenta specjalnego oświadczenia > przed rozpoczęciem udzielania świadczeń zdrowotnych.

W oświadczeniu tym, pacjent potwierdzi swoją świadomość nadzwyczajnych okoliczności, w szczególności że świadczenie zdrowotne jest udzielane w stanie epidemii, co wiąże się z ryzykiem wystąpienia zakażenia – nawet wówczas, gdy lekarz stosuje konieczne środki ochrony indywidualnej.

Należy w tym miejscu pamiętać o ważnym i koniecznym zastrzeżeniach:

  • żadne, nawet najbardziej rozbudowane oświadczenie, podpisane przez pacjenta nie uchroni nas w 100% przed roszczeniami, związanymi z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, a jedynie pozwoli jednak ograniczyć ryzyko skutecznego dochodzenia takich roszczeń;
  • pacjent nie może być „zmuszany” do jego podpisania > przy odmowie podpisu warto odnotować w osobnym dokumencie, że pacjent został poinformowany o treści oświadczenia;

Przykładowy wzór oświadczenia, o którym mowa powyżej, autorzy załączają poniżej

do pobrania tutaj >> ISPOZ oświadczenie pacjenta – leczenie w czasie COVID-19

 

przykazania na czas „zarazy”

  1. stosujmy odpowiednie środki ochrony indywidualnej > jako istniejące techniczne środki wyeliminowania, czy choćby zminimalizowania możliwości zakażenia, w tym rękawiczki, gogle ochronne, fartuchy, przyłbice, odpowiedniej jakości maseczki ochronne, ale także płyny do dezynfekcji, czy płyny antybakteryjne;
  2. dbajmy o właściwy stan sanitarny gabinetu / placówki > konieczność stała dbałość o zachowanie podstawowych wymogów bezpieczeństwa sanitarnego;
  3. rozsądnie organizujmy pracę gabinetu / placówki > w szczególności unikając gromadzenia się większej liczby pacjentów, np. oczekujących na udzielenie świadczenia zdrowotnego;
  4. pobierzmy od pacjenta oświadczenie, iż jest świadomy istnienia stanu epidemii > które załączamy do dokumentacji medycznej.

Mamy nadzieję, że także to opracowanie okaże się przydatne, jednak należy pamiętać, że ma charakter informacyjny i edukacyjny, nie stanowi doradztwa prawnego ani opinii prawnej.

 

Krzysztof Izdebski                Karol Kolankiewicz
adwokat                              adwokat

———-

Krzysztof Izdebski jest adwokatem – członkiem Okręgowej Izby Adwokackiej w Toruniu; absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu; współzałożyciel Instytutu; specjalizuje się w tematyce związanej z prawem medycznym; od 2010r. – Rzecznik Praw Lekarza przy Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izbie Lekarskiej w Toruniu, gdzie zajmuje się poradnictwem prawnym, skierowanym do lekarzy; prowadzi wykłady z zakresu prawa medycznego, skierowane do lekarzy, lekarzy stażystów oraz szkolenia dla sędziów okręgowego sądu lekarskiego z zakresu procedury stosowanej w postępowaniu przed sądami lekarskimi; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Medical Tribune, Manager ZOZ, Meritum, Wydawnictwa Po Dyplomie

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


doctors-3268434_640.jpg

W dniu 29 kwietnia 2020r. zostało zmienione rozporządzenie w sprawie stażu podyplomowego lekarza i lekarza dentysty (http://dziennikustaw.gov.pl/D2020000077601.pdf).

W istocie wprowadza ono dwie zmiany dot. lekarzy w trakcie stażu podyplomowego:

  1. czas trwania stażu ulega przedłużeniu – w przypadku niezrealizowania przez lekarza, lekarza dentystę programu stażu podyplomowego w związku z ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii;
  2. lekarzowi odbywającemu staż w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii – gdy nie może realizować programu stażu – za czas nierealizowania przysługuje wynagrodzenie.

Wprowadzono wymóg, aby lekarz w trakcie stażu zgłosił pracodawcy ustnie lub pisemnie gotowość do jego realizacji. Nadto wskazano, że zgłoszenie gotowości dokonane ustnie wymaga dla swojej skuteczności późniejszego potwierdzenia w formie pisemnej.

Przypomnieć trzeba, że cały czas  Minister Zdrowia może uznać, w drodze decyzji, okres, w którym lekarz nie realizował programu stażu podyplomowego (art. 15 ust. 8 c ustawy z dnia 05.12.l996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty), za równoważny z realizowaniem tego programu, w dwóch sytuacjach, tzn. jeżeli:
– lekarz stażysta realizował w tym czasie zadania wyznaczone mu w drodze skierowania przez wojewodę do pracy przy zwalczaniu epidemii,
– albo jeżeli lekarza stażysta realizował w tym czasie zadania wyznaczone mu przez pracodawcę, tzn. inne niż wynikające z umowy o pracę w zakresie realizacji stażu podyplomowego
Przypomnieć należy, że ww. przepis ustawy stanowi wyraźnie, że Minister Zdrowia wyda taką decyzję jedynie na wniosek lekarza stażysty.

Karol Kolankiewicz

adwokat 
—————————————————
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


attention-303861_640.png

W dniu 30 kwietnia 2020r. wchodzi w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem (tekst: http://dziennikustaw.gov.pl/D2020000077501.pdf).

Tym samym wprowadzona została w zasadzie niczym niegraniczona możliwość wprowadzenia przez kierowników podmiotów placówek walczących z COVID-19 (wskazanych w wykazie dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ) zakazu pracy medyków w innych miejscach. Zakaz może objąć lekarzy, pielęgniarki, fizjoterapeutów, czy ratowników medycznych.

Poprzednio dokonana analiza tekstu rozporządzenia (wówczas w fazie projektu) w artykule z dnia 22 kwietnia 2020r. pozostaje aktualna (https://www.ispoz.pl/2020/04/22/niechlujne-i-krzywdzace-standardy-w-zakresie-ograniczen-pracy-medykow/). Rozwiązania zawarte w ww. rozporządzeniu stanowią rażące naruszenie konstytucyjnej zasady swobody działalności gospodarczej, nadto wydane
z przekroczeniem zakresu umocowania Ministra Zdrowia do wydania aktu wykonawczego.

niekonstytucyjne ograniczenia swobody działalności gospodarczej

Zgodnie z treścią art. 22 Konstytucji RP „ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy […]”. Analizowane rozporządzenie dokonuje istotnej ingerencji w działalność gospodarczą, tj. lekarzy i innych pracowników wykonujących swój zawód w formie praktyki zawodowej oraz wobec „zwykłych” podmiotów leczniczych (tzn. nie wpisanych do ww. wykazu jako podmioty „walczące” z COVID-19).

Co bardzo ważne, ograniczenie swobody prowadzenia działalności gospodarczej nastąpiło nie na mocy ustawy – a jedynie na podstawie rozporządzenia Ministra Zdrowia, który zdecydował, że po zamieszczeniu ww. wykazie kierownika podmiotu walczącego z COVID-19, określone podmioty gospodarcze muszą się do zakazu pracy zastosować.
Przypomnieć trzeba, że ograniczenia wolności działalności gospodarczej może być także przyjęte jedynie w czasie stanu klęski żywiołowej (a ten nie został jak dotąd ogłoszony) i tylko w formie ustawy. Tak w sposób niebudzący wątpliwości stanowi art. 233 ust. 3 Konstytucji RP.

przekroczenie umocowania

Przypomnieć trzeba, że powyższe rozporządzenie zostało wydane na podstawie art. 7d ustawy z dnia 2 marca 2020 r o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.

Przepis ten upoważnił Ministra Zdrowia do określenia standardów w zakresie ograniczeń pracy przez osoby wykonujące zawód medyczny (mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2) przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem ww. wirusem. Minister miał obowiązek uwzględnić potrzebę zapobiegania i zwalczania zakażeń COVID-19, jednak obowiązkowi temu nie podołał.

W tym zakresie np. w razie późniejszego sporu sąd powszechny może uznać, że Rozporządzenie Ministra Zdrowia zostało wydane w sprzeczności z zapisami art. 178 ust. 1 Konstytucji RP. W takiej sytuacji sąd powszechny ma możliwość niezastosowania w takiej sytuacji przepisu aktu wykonawczego, który pozostaje w sprzeczności z delegacją ustawową (tu: przekracza jej zakres).

możliwe skutki 

Prawdopodobne jest zatem, że w razie późniejszego sporu, sąd powszechny może uznać, że ww. rozporządzenie Ministra Zdrowia zostało wydane w sprzeczności z umocowaniem z ustawy. W konsekwencji sąd powszechny na podstawie art. 178 ust. 1 Konstytucji RP ma możliwość niezastosowania przepisu aktu wykonawczego, który pozostaje w sprzeczności z delegacją ustawową (tu: przekracza jej zakres).

Zmiany – jeżeli będą powszechnie stosowane – dotkną pośrednio wszystkich innych pacjentów niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Na skutek takiego zakazu jest wielce prawdopodobne, że w mniejszych ośrodkach, mniejszych szpitalach, czy przychodniach, po prostu zabraknie lekarzy, czy pielęgniarek w podmiotach „zwykłych” i do tego na czas bliżej nieokreślony. Negatywne skutki tak opracowanej regulacji z punktu widzenia tej znacznej pacjentów są trudne do przewidzenia.

Nie jest wykluczone późniejsze zgłoszenie roszczeń finansowych przez pacjentów do Ministra Zdrowia, że na skutek jego bezprawnego działania doszło do szkody po strony pacjenta, który doznał uszczerbku na zdrowiu na skutek braku opieki lekarskiej, czy znacznie dłuższego oczekiwania na jej udzielenie.

możliwe działania

Każdy poddany omawianemu reżimowi zakazu pracy musi podjąć decyzję samodzielnie.

Jedną z możliwych reakcji na postawione ograniczenia w swobodzie wykonywania zawodu – poza niezastosowaniem się do zakazów (co zapewne rodzić będzie daleko idące konsekwencje w zakresie możliwości dalszej pracy w danym podmiocie leczniczym) może być potwierdzenie przyjęcia informacji o zakazie z jednoczesnym złożeniem przez medyka oświadczenia – skierowanym zarówno do „podmiotu walczącego” z COVID-19, jak i do Ministra Zdrowia – że nie wyklucza się dochodzenia roszczeń odszkodowawczych w późniejszym czasie.

Należy mieć świadomość, że zwłoka w dochodzeniu roszczeń wynikać może z ograniczeń w zakresie organizacji pracy sądów w czasie stanu epidemii, jak również specyfiki pracy personelu medycznego w okresie epidemii.

Identyczne zachowanie – złożenie oświadczenia do Ministra Zdrowia – powinny rozważyć „zwykłe” podmioty, które utracą możliwość udzielania świadczeń na skutek braku personelu medycznego.

Autorzy rekomendują zastosowanie wzoru oświadczenia załączonego do niniejszej opinii

> do pobrania poniżej

ISPOZ niedopuszczalne ograniczenie działalności gospodarczej w drodze rozporządzenia

 

Krzysztof Izdebski     Karol Kolankiewicz
adwokat           adwokat

———-

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.

Krzysztof Izdebski jest adwokatem – członkiem Okręgowej Izby Adwokackiej w Toruniu; absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu; współzałożyciel Instytutu; specjalizuje się w tematyce związanej z prawem medycznym; od 2010r. – Rzecznik Praw Lekarza przy Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izbie Lekarskiej w Toruniu, gdzie zajmuje się poradnictwem prawnym, skierowanym do lekarzy; prowadzi wykłady z zakresu prawa medycznego, skierowane do lekarzy, lekarzy stażystów oraz szkolenia dla sędziów okręgowego sądu lekarskiego z zakresu procedury stosowanej w postępowaniu przed sądami lekarskimi; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Medical Tribune, Manager ZOZ, Meritum, Wydawnictwa Po Dyplomie


Karol-Kolankiewicz-ISPOZ.jpg

W dniu 20 kwietnia 2020r. Ministerstwo Zdrowia opublikowało na swojej stronie internetowej projekt rozporządzenia z dnia 17 kwietnia 2020r. dot. standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem.

Samo założenie zawarte w uzasadnieniu tzn. z uwagi na „potrzebę zapobiegania i zwalczania zakażeń COVID-19” w placówkach bezpośrednio walczących z COVID-19 co do zasady jest niekwestionowane jednak z wielkim prawdopodobieństwem skutkiem wprowadzenia takiej regulacji będzie drastyczne ograniczenie dostępu innych pacjentów niż zarażonych COVID-19 do świadczeń opieki zdrowotnej. Jest „oczywistą oczywistością”, że pacjenci potrzebują pomocy „zwykłych” placówek także w czasie epidemii.

Już wstępna analiza tekstu pokazuje liczne objawy niechlujstwa / zaniedbań, których negatywne skutki są trudne do przewidzenia.

kierownik decyduje gdzie i kiedy może pracować

  1. wykaz stanowisk osób, które mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem kierownik ‘pomiotu COVID-19” określi samodzielnie > bez obowiązku choćby konsultacji z przedstawicielami pracowników, czy związkami zawodowymi, ale też np. z samorządem terytorialnym, na ternie którego odbędzie się taka „operacja”;
  2. obowiązek powstrzymania się od pracy w innym miejscu poprzedzony będzie jedynie pisemną informacją kierownika „podmiotu COVID-19” doręczoną osobie zobowiązywanej;
  3. pozostawiono „furtę” dot. czasu trwania takiego zakazu w rękach ww. kierowników albowiem ograniczenie może obowiązywać przez czas bliżej nieokreślony tj. do dnia jego odwołania > wystarczające będzie powołanie się na fakt, że „nie ma możliwości określenia dnia końcowego objęcia ograniczeniem”
  4. jedynym ograniczeniem takiego zakazu jest ustanie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii > co oznacza, że może to nastąpić np. w sierpniu, listopadzie 2020r., a nawet w marcu 2021r.;

ułomne uprawnienia osoby „poinformowanej”

  1. można jedynie domniemywać, że wolą Ministra Zdrowia jest, aby pracownik medyczny, który otrzyma taką „informację” nie miał prawa sprzeciwić się „informacji o ograniczeniu”;
  2. osoba „poinformowana” nie ma zapewnionej możliwości odroczenia zakazu w czasie, choćby po to, by mieć szansę zorganizować sobie zastępstwo w innym miejscu;
  3. osoba „poinformowana” w domyśle nie będzie miała prawa nawet się wypowiedzieć  + nie będzie miała wprost uprawnienia do złożenia wniosku do wojewody czy dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ o zgodę na pracę pomimo objęcia jej ograniczeniem;
  4. znajdzie się wraz z innymi osobami w odrębnym wykazie, który otrzyma wojewoda o dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ > zbyt ogólnikowe w kontekście ochrony danych osobowych jest użyte sformułowanie o prawie do przetwarzania danych takiej osoby „w celu zapewnienia dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej oraz zapobiegania i zwalczania COVID-19”
  5. osoba taka może do podmiotu „zwykłego” zwrócić się o urlop bezpłatny i wówczas go uzyska;
  6. przekazanie ww. „informacji” stanowi bliżej nieokreśloną „podstawę do zaprzestania” w okresie w niej wskazanym świadczenia pracy na podstawie innej niż stosunek pracy czy wykonywania zawodu medycznego w formie praktyki zawodowej;
  7. osoba z ograniczeniem uzyskana jedynie rekompensatę finansową > na podstawie polecenia Ministra Zdrowia skierowanego do Prezesa NFZ o przyznanie „podmiotom COVID-19” środków finansowych na dodatkowe świadczenia;
  8. osoba taka będzie składała pisemne oświadczenie o „wysokości wynagrodzenia brutto otrzymanego za miesiąc marzec 2020 r. albo miesiąc poprzedzający miesiąc, w którym nastąpiło objęcie ograniczeniem” > otrzyma nie więcej niż 80% wartości utraconego wynagrodzenia przy czym kwota nie może być wyższa niż 10 000 zł;

zupełnie pominięte „zwykłe” placówki lecznicze

  1. na skutek takiego zakazu zabraknie lekarzy, czy pielęgniarek w podmiotach „zwykłych” i do tego na czas bliżej nieokreślony;
  2. nie ma słowa o tym, aby taka „informacja” miała być doręczona także „zwykłemu” podmiotowi, który jak wskazano wyżej może na czas bliżej nieokreślony „stracić” pracowników medycznych;
  3. nie ma ani słowa o jakichkolwiek rekompensatach dla „zwykłych” podmiotów > nawet w uzasadnieniu do projektu brak próby zrozumienia niezwykle trudnej sytuacji kadrowej, czy finansowej takich podmiotów po wejściu w życie „zakazu” > tym sposobem przerzucono na nie sfinansowanie kosztów takiej „operacji” ;
  4. nie przewidziano możliwości jakiejkolwiek formy odwołania się od „informacji” przez ten inny „zwykły” podmiot;
  5. nie zapewniono tym podmiotom nawet możliwości wyrażenia opinii o natychmiastowym „zabraniu” im pracowników medycznych
  6. „zwykły” podmiot ma jedynie możliwość złożenia wniosku do wojewody albo dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ o zgodę na udzielanie świadczeń zdrowotnych przez osoby objęte ograniczeniem – w przypadkach uzasadnionych koniecznością zapewnienia dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej > brak jednak określenia w jakim czasie ww. podmioty muszą się wypowiedzieć, brak także uprawnienia do odwołania w przypadku decyzji odmownej;
  7. podmiot „zwykły” będzie miał także „uprawnienie” udzielić pracownikowi objętemu ograniczeniem urlopu bezpłatnego na okres wskazany w „informacji” i to na wniosek pracownika;

finansowanie zawarte w „poleceniu”

W tym zakresie podzielić w całości należy stanowisko zawarte w pkt. 9 Stanowiska Nr 41/20/P-VIII Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 21 kwietnia 2020 r., że „kwestia rekompensaty za utracone zarobki jest na tyle ważna dla ochrony majątkowych interesów personelu medycznego objętego tą regulacją, że powinna zostać włączona do treści rozporządzenia” (https://nil.org.pl/aktualnosci/4730-stanowisko-podjete-przez-pnrl-w-dniu-21-kwietnia-2020-r).

przekroczenie zakresu upoważnienia do wydania rozporządzenia

Wskazać trzeba także, że powyższe rozporządzenie może i powinno zostać zostało wydane z przekroczeniem umocowania Ministra Zdrowia, zawartego w art. 7 d ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem covid-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych z dnia 2 marca 2020 r.

Przepis ten upoważnia Ministra Zdrowia do określenia, w drodze rozporządzenia, standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem, mając na względzie potrzebę zapobiegania i zwalczania zakażeń COVID-19. Przepis ten nie upoważnił Ministra Zdrowia do zakazu pracy w każdym innym podmiocie niż ten który wprost podejmuje walkę z COVID-19.

W tym zakresie np. w razie późniejszego sporu sąd powszechny może uznać, że zachodzi sprzeczność z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP przepisów omawianego projektu rozporządzenia Min. Zdrowia. W takiej sytuacji sąd powszechny ma możliwość niezastosowania w takiej sytuacji przepisu aktu wykonawczego, który pozostaje w sprzeczności z delegacją ustawową (tu: przekracza jej zakres).

wątpliwości konstytucyjne 

Niezależnie od powyższych rozważań, w zakresie dot. ingerencji w działalność gospodarczą, tj. lekarzy i innych pracowników wykonujących swój zawód w formie praktyki oraz ww. pomiotów „zwykłych”, przepisy ustaw i rozporządzeń muszą pozostawać w zgodzie z normami rangi konstytucyjnej. Przypomnieć należy, że zgodnie z treścią art. 22 Konstytucji RP „ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy […]”.

Wszelkie ograniczenia zasady wolności w prowadzeniu działalności mają charakter wyjątku i muszą być wobec tego rozumiane ściśle > nigdy w sposób rozszerzający. Nie można ich istnienia dorozumiewać czy domniemywać, bądź przyjmować np. w drodze analogii.

Brak jest argumentu, który jednoznacznie wyjaśniałby, dlaczego ww. grupy przedsiębiorców miałyby zostać ograniczone w swym konstytucyjnym prawie prowadzenia działalności gospodarczej na podstawie przepisów rangi rozporządzenia.

Ograniczenia wolności działalności gospodarczej może być także przyjęte jedynie w czasie stanu klęski żywiołowej (a ten nie został jak dotąd ogłoszony) i tylko w formie ustawy > tak stanowi art. 233 ust. 3 Konstytucji RP.

Na koniec wskazać trzeba, że rozporządzenie ma wejść w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia, nie będzie więc żądnego okresu przejściowego, co oznacza, że kiedy zostanie ogłoszone np. wieczorem jednego dnia, już w dniu następnym obowiązuje.

Karol Kolankiewicz
adwokat, Prezes Zarządu ISPOZ

——————————
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu;
od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


pointing-1991215_640.jpg

Od dnia 18 kwietnia 2020r. wojewoda powinien powoływać lekarzy i lekarzy dentystów do stwierdzania zgonów osób podejrzanych o zakażenie wirusem SARS-CoV-2 albo zakażonych tym wirusem poza szpitalem. Tak stanowi nowy art. 7g dodany do ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 z dnia 2 marca 2020 r.

podstawą zawarta umowa

Zgodnie z treścią ww. przepisu powołanie lekarza do stwierdzania zgonów będzie następować na podstawie umowy zawartej z osobą powołaną przez właściwego wojewodę. Zapewniono, że koszty działania takiego „epidemicznego koronera” będzie finansowane ze środków wojewody.

Wojewoda powinien uwzględnić w kosztach funkcjonowania takiego „epidemicznego koronera” wyposażenie go w odpowiednie środki ochrony indywidualnej stosowane w przypadku wykonywania czynności stwierdzania zgonu osoby zmarłej na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2 (COVID-19).

środki ochrony indywidualnej 

Środki ochrony indywidualnej ww. osoby wykonującej czynności stwierdzania zgonu osoby zmarłej na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2  / COVID-19 zostały określone w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi z dnia 7 grudnia 2001 r..

Zgodnie z treścią § 5c ww. rozporządzenia – po zmianach od dnia 4 kwietnia 2020r. – osoby bezpośrednio zaangażowane w proces dekontaminacji ciała i jego otoczenia oraz przygotowania do przewozu zwłok zmarłego zakażonego wirusem SARS-CoV-2 oraz mające bezpośredni kontakt ze zwłokami są zabezpieczane w następujące środki ochrony indywidualnej:

  1. kombinezon albo długi fartuch ochronny i czepek na głowę;
  2. jednorazową maskę zakrywającą otwory oddechowe, a do czasu umieszczenia zwłok w ochronnym, szczelnym worku
  3. maskę z filtrem co najmniej klasy N95/FFP2;
  4. gogle lub przyłbicę ochronną – jednorazową lub poddaną uprzednio procedurze dekontaminacyjnej;
  5. jednorazowe rękawice nitrylowe (optymalnie długie).

Karol Kolankiewicz
adwokat, Prezes Zarządu ISPOZ

——————————
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu;
od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


injection-1674900_640.png

Ustawą z dnia 2 marca 2020 roku o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wprowadzono do Prawa farmaceutycznego nowy przepis art. 85a.

W myśl ustępu 1 tego artykułu hurtownie farmaceutyczne są obowiązane do zbywania produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, określonych w wykazie, o którym mowa w ust. 3, wyłącznie do wybranych podmiotów tj. do innych hurtowni farmaceutycznych, aptek, punktów aptecznych oraz zakładów leczniczych podmiotów leczniczych, działających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

W pierwotnej wersji przywołanego ustępu 3 wskazano, że minister właściwy do spraw zdrowia ogłasza, w drodze obwieszczenia, wykaz produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, które mogą być zbywane przez hurtownię farmaceutyczną wyłącznie do aptek, punktów aptecznych oraz zakładów leczniczych podmiotów leczniczych. Jak widać, zabrakło wśród odbiorców innych hurtowni farmaceutycznych. Błąd ten został poprawiony kolejną nowelizacją z dnia 1 kwietnia 2020 roku.

W uzasadnieniu do pierwotnej ustawy wskazano, że powyższą zmianą „doregulowano kwestie związane z produkcją, zakupem i dystrybucją produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobów medycznych m.in. w przypadku stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo w razie niebezpieczeństwa szerzenia się zakażenia lub choroby zakaźnej. Uzasadnienie to jednak ma się nijak do treści wprowadzonego przepisu, albowiem ten nie odnosi się wcale do stanu jakiegokolwiek niebezpieczeństwa.

Stanowi natomiast wprost, że minister właściwy do spraw zdrowia może w obwieszczeniu wskazać, jakie produkty lecznicze, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyroby medyczne mogą być zbywane przez hurtownie farmaceutyczne innym hurtowniom, aptekom, punktom aptecznym oraz zakładom leczniczym podmiotów leczniczych. Oznaczać to będzie uniemożliwienie innym podmiotom nabycie tych produktów.

Ustawodawca chcąc zapewnić przestrzeganie nowo wprowadzonego przepisu przewidział w razie jego naruszenia odpowiedzialność finansową, albowiem w myśl art. 127 ba Prawa farmaceutycznego podmiot, który działa z naruszeniem obowiązków lub warunków, o których mowa w art. 85a ust. 1, podlega karze pieniężnej w wysokości od 10 000 zł do 5 000 000 zł.

Olga Dragańska-Kruk
radca prawny

———
autorka jest radcą prawnym; absolwentka Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Gdańskim, odbyła aplikację prokuratorską i została wpisana na listę radców prawnych przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Gdańsku; specjalizuje się w prawie farmaceutycznym, jak również w sprawach dyscyplinarnych farmaceutów oraz w zakresie odszkodowań; prowadzi szkolenia z zakresu prawa farmaceutycznego;


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.