Newsy

Depositphotos_227024456_s-2019.jpg

Orzeczenia sądów w pośredni sposób wpływają na działalność lekarską i pielęgniarską.  Orzeczenia te nie są oczywiście źródłem prawa, jednak znajomość tez i wniosków w nich zawartych okazuje się przydatna. Orzeczenia te niejednokrotnie rozwiewają wątpliwości i pozwalają na prawidłowe zastosowanie danego przepisu prawa.

Tytułem przykładu warto w tym miejscu przytoczyć tezy z kilku wybranych orzeczeń:

  • Oświadczenie pacjenta o możliwości udostępnienia dokumentacji medycznej osobie najbliższej, złożone również w innej placówce medycznej i nie odwołane w żaden sposób (wyraźny lub dorozumiany) powoduje domniemanie, że oświadczenie to zachowuje swoją moc również w innych placówkach ochrony zdrowia (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 lutego 2013 r., VII SAB/Wa 217/12);
  • Dokumentacja medyczna, która utrudnia uzyskanie rzetelnej informacji o stanie zdrowia może uzasadniać zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz pacjenta. Przez prawo do informacji realizuje się cel, jakim jest stworzenie pacjentowi warunków do świadomego podejmowania decyzji w procesie leczenia. Źródłem informacji o stanie zdrowia pacjenta jest przede wszystkim dokumentacja medyczna, a nie tylko informacja ustna pochodząca od lekarza lub innej osoby upoważnionej. Prawo do informacji prawdziwej, kompletnej, całościowej, wyczerpującej, odnoszącej się do stanu zdrowia, jako realizacja prawa każdego człowieka do prawdy, oznacza, że również dokument, który jest źródłem tej informacji powinien mieć wskazane cechy i są to cechy niezależne od wymagań stawianych dokumentacji medycznej w przepisach administracyjnych. W sytuacji zatem, gdy naruszono prawo pacjenta do informacji o swoim stanie zdrowia pacjentowi przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2020 r. III CSK 264/17);
  • Jeśli zabieg jest celowy, a pacjent zaniedbuje zalecenia lub odmawia poddania się takiemu zabiegowi, lekarz ma obowiązek ponawiać próby przekonania pacjenta do zabiegu, jeśli pozostaje z nim w bezpośrednim kontakcie. Niepodobna z góry określić, ile takich prób lekarz powinien podjąć (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2008 r., II CSK 259/08);
  • Za naruszenie praw pacjenta nie można uznać odmowy przepisania pacjentowi określonego leku, nawet jeśli pacjent lub osoba bliska uważają, że właśnie taki lek powinien być zastosowany. To lekarz dysponuje wiedzą specjalistyczną i to on ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną oraz prawną za zastosowanie lub odmowę zastosowania określonych leków. Takiej decyzji lekarza nie może zmienić ani organ samorządu lekarskiego, ani Rzecznik Praw Pacjenta (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 września 2017 r. VII SA/Wa 2544/16).

 

Jak można zauważyć na podstawie powyższych kilku zaledwie orzeczeń różnych sądów, warto od czasu do czasu zapoznać się orzecznictwem sądów wyższego rzędu, tzn. sądów apelacyjnych, Sądu Najwyższego oraz wojewódzkich sądów administracyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Orzecznictwo sądowe ma pewien wymiar prawotwórczy w sytuacjach nieprzewidzianych w normach prawa powszechnie obowiązującego. Żaden system prawa nie jest bowiem w stanie przewidzieć wszystkich możliwych stanów faktycznych, mogących pojawić się w przyszłości i w pełnym zakresie objąć ich regulacjami. W przypadku sporu sądowego dotyczącego stanu faktycznego, który nie jest odpowiednio ujęty w przepisach prawa, rozstrzygnięcie sądu może stanowić tzw. precedens prawotwórczy, na który strony będą się powoływać w podobnych sprawach.

 

Anna Karkut i Karol Kolankiewicz
———————————————————————

Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń, w tym m.in. dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2020-2021) w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie”, „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego dla lekarzy stażystów i dla lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego, odpowiedzialności karnej i zawodowej lekarzy, ale także ochrony danych osobowych, czy ochrony zdrowia psychicznego, w tym m.in. dla okręgowych izb lekarskich w Gdańsku, Szczecinie, Lublinie, Tarnowie i Krakowie, ale także dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018), Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (2011), czy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie (2011); współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021)


1.jpg

Można w procesie domagać się od Dyrekcji zapłaty dodatku COVID-owego,
jeżeli nie zostanie zapłacony dobrowolnie lub w zaniżonej wysokości.

Przypomnieć trzeba, że lekarze i pielęgniarki powinni uzyskać od podmiotu leczniczego dodatek COVID, jeżeli udzielają świadczeń w podmiotach zobowiązanych do realizacji świadczeń opieki zdrowotnej w związku z walką z COVID-19. Uprawnienie przysługuje medykom zatrudnionym (na umowie o pracę, na kontrakcie) w szpitalach II i III poziomu zabezpieczenia „COVID-owego”, którzy uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem / z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 +tym którzy wykonują swój zawód w SOR lub izbach przyjęć, zespołach ratownictwa medycznego – pod warunkiem, że osoby te nie zostały skierowane do pracy przy zwalczaniu epidemii na podstawie decyzji wojewody lub ministra zdrowia.

Wynika to z polecenia Ministra Zdrowia z dnia 1 listopada 2020r. wydanego Prezesowi NFZ, aby przekazał podmiotom leczniczym dodatkowe środki finansowe w tym celu.

wysokość dodatku

Wysokość świadczenia dodatkowego wynosi 100% wynagrodzenia brutto uprawnionej do dodatku COVID osoby, przy czym nie może więcej niż 15 000 zł. Wysokość dodatku COVID jest uzależniona jedynie od wysokości miesięcznego wynagrodzenia danej osoby – polecenie Ministra Zdrowia nie przewiduje żadnych innych kryteriów przy obliczaniu jego wysokości, np. minimalnej liczby godzin pracy z pacjentem zakażonym, przebywania w kombinezonie ochronnym, czy ilości „obsłużonych” pacjentów.

Dyrekcja placówki nie może kwoty dodatku COVID dowolnie obniżać. Polecenie Min. Zdrowia dopuszcza jedynie proporcjonalne obniżenie kwoty dodatku za dany miesiąc, tzn. gdy dana osoba będzie wykonywać pracę przez niepełny miesiąc, np. gdy będzie na urlopie, zwolnieniu lekarskim, czy zostanie objęta kwarantanną lub izolacją. Można zatem przyjąć, że jeżeli dana osoba była przez 3 dni w danym miesiącu przebywała na zwolnieniu lekarskim, to dodatek COVID ulega obniżeniu o 3/30 wynagrodzenia za dany miesiąc. Dla przykładu jeżeli wynagrodzenie brutto za miesiąc marzec 2021r. wynosiło 6 000 zł, to uprawniony medyk powinien otrzymać kwotę 5 400 zł z tytułu dodatku COVID (6000 zł – 600 zł) . Placówka oczywiście powinna wypłacić ww. kwotę po odliczeniu odpowiednych „narzutów” publicznoprawnych (składki na ZUS, zaliczka na podatek)

Nie ma także podstaw prawnych domagania się przez dyrekcje szpitali sporządzania przez poszczególnych uprawnionych lekarzy i pielęgniarki (także przez ordynatorów, czy pielęgniarki oddziałowe) list / wykazu czasu poświęconego na pacjentów COVID-owych, czy spędzonych w kombinezonie ochronnym, itp.

brak zgłoszenia uprawnionego do NFZ to czyn bezprawny

Warunkiem otrzymania dodatku jest uprzednie zgłoszenie danej osoby uprawionej do oddziału wojewódzkiego NFZ przez kierownika / dyrektora  podmiotu leczniczego. Jeżeli dyrektor / kierownik nie zgłasza danej osoby do NFZ pomimo uprawnienia takiej osoby do otrzymania dodatku COVID dopuszcza się czynu bezprawnego. Przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 415 k.c. odpowiedzialność za szkodę ponosi ten, kto ją wyrządził ze swojej winy. Z kolei osoba prawna jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu (art. 416 k.c.). Wina z kolei łączy się z koniecznym wystąpieniem dwóch jej elementów: obiektywnego, czyli bezprawności zachowania i subiektywnego, zakładającego podstawy do postawienia zarzutu z punktu widzenia powinności i możliwości przewidywania szkody oraz przeciwdziałania jej wystąpieniu. Podstawą do postawienia zarzutu jest natomiast zły zamiar (świadomość lub chęć wyrządzenia szkody) lub niedbalstwo (niedołożenie należytej staranności, jaka jest w danych okolicznościach wymagana dla właściwego zachowania).

W prawie cywilnym bezprawność jest rozumiana szeroko jako sprzeczność z szeroko rozumianym porządkiem prawnym. Można zatem przyjąć, że z bezprawnością mamy do czynienia na skutek złamania reguł postępowania określonych nie tylko przez normy prawne (np. ustawy, rozporządzenia), ale też zasady współżycia społecznego, czy dobre obyczaje. Bezprawne może być zatem zachowanie, przez które sprawca szkody nie zastosował się do określonego nakazu, czy postąpił wbrew zakazowi wynikającemu z przepisów prawa, ale też kiedy jego zachowanie, choć nie narusza żadnej normy prawnej, to jednak przekracza potrzebę ostrożności wymaganą przez zasady współżycia czy dobre obyczaje. Bezprawność  jest efektem ogólnego, normatywnego zakazu, skutecznego erga omnes, niewyrządzania sobie nawzajem szkody. Brak zgłoszenia do NFZ uprawnionej osoby do dodatku COVID, stanowi w sposób oczywisty złamanie takich właśnie reguł i stanowi czyn bezprawny.

Powyższa szkoda po stronie uprawnionego do dodatku COVID nie powstałaby, gdyby objęte określoną powinnością (wynikającą z ww. polecenia Min. Zdrowia) zachowanie, tzn. gdyby zgłoszenie do NFZ zostało wykonane. Oczywiście dodatek taki nie należy się, jeżeli praca danego medyka na SOR lub kontakt z pacjentami chorymi lub zakażonymi na COVID miały charakter jedynie incydentalny, czy przypadkowy.

Konsekwencją będzie wysokie prawdopodobieństwo poniesienia przez daną placówkę odpowiedzialności cywilnej za wyrządzoną uprawnionemu lekarzowi, czy pielęgniarce szkodę. Szkodą będzie kwota, której uprawniony lekarz, czy pielęgniarka nie uzyskali z tytułu dodatku COVID. Skutkiem orzeczenia sądu może być nie tylko nakazanie wypłaty należnych środków, ale także poniesienie kosztów takiego postępowania, w tym kosztów i opłat sądowych (np. przy kwocie ponad 10 000 złotych do 15 000 złotych – opłata sądowa to 750, zaś przy kwocie 25 0000 zł opłata wyniesie już 1 250 złotych), czy kosztów adwokata lub radcy prawnego, jeżeli będzie występował będzie w imieniu osoby uprawnionej (np. np. przy kwocie ponad 10 000 złotych do 50 000 złotych – minimalne wynagrodzenie to 3 600 złotych).

zgłoszenie roszczenia

W celu uzyskania ww. kwoty dodatku COVID uprawniony lekarz czy pielęgniarka powinien sam obliczyć w jakiej wysokości dodatek powinien otrzymać za dany miesiąc, odjąć od tego kwotę za okres, kiedy w danym miesiącu nie pracował – obliczoną proporcjonalnie (patrz wyżej). Następnie należy wezwać pisemnie (np. listem poleconym, wręczając w sekretariacie szpitala za potwierdzeniem odbioru) dyrekcję danej placówki do zapłaty konkretnej kwoty i uprzedzić, że brak zapłaty w określnym w ww. piśmie terminie (np. w ciągu 7 dni), spowoduje wystąpienie na drogę postępowania sądowego.

Kolejnym krokiem jest złożenie pozwu do sądu powszechnego – jeżeli nie nastąpi zapłata. W pozwie (w formie pisemnej) należy przywołać okoliczności i dowody wykonywani, która uzasadniają przyznanie dodatku (np. to że dany szpital jest szpitalem odpowiedniego poziomu zabezpieczenia COVID-owego, zaświadczenie o zarobkach za dany miesiąc, umowę o pracę lub kontrakt, który wykaże pracę np. na SOR, zakres obowiązków, dane konkretnych świadków), należy także wykazać, że dokładnie określona kwota nam się należy.

Karol Kolankiewicz

——————————
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie” Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy w „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego dla lekarzy stażystów i dla lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego, odpowiedzialności karnej i zawodowej lekarzy, ale także ochrony danych osobowych, czy ochrony zdrowia psychicznego, w tym m.in. dla okręgowych izb lekarskich w Gdańsku, Szczecinie, Lublinie, Tarnowie i Krakowie, ale także dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018), Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (2011), czy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie (2011)


Depositphotos_230387252_s-2019.jpg

Osoby wykonujące zawód medyczny, w tym lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, czy ratownicy medyczni mogą uzyskać od podmiotu leczniczego dodatkowe świadczenia, jeżeli udzielają świadczeń w podmiotach zobowiązanych do realizacji świadczeń opieki zdrowotnej w związku z walką z COVID-19. Wynika to aktualnie z polecenia Ministra Zdrowia z dnia 1 listopada 2020r. – Prezes NFZ ma obowiązek przekazania podmiotom leczniczym dodatkowych środków finansowych w tym celu.

grupy uprawnione 

Uprawnienie do dodatkowego świadczenia pieniężnego obejmuje osoby wykonujące zawód medyczny:

  1. gdy uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 -> w szpitalach II i III poziomu zabezpieczenia COVID-owego;
  2. gdy udzielają świadczeń zdrowotnych -> w ramach izby przyjęć, SOR lub zespołów ratownictwa medycznego;
  3. gdy wykonują czynności diagnostyki laboratoryjnej -> w laboratoriach szpitalnych I, II i III poziomu zabezpieczenia (z którymi NFZ zawarł umowę na wykonywanie testów w kierunku SARS-CoV-2 i zostały wpisane na listę Ministerstwa Zdrowia).

bezpośredni kontakt

Polecenie nie wyjaśnia, jak należy rozumieć powyższy zwrot dot. udzielania świadczeń „w bezpośrednim kontakcie z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2”. Pewnego rodzaju podpowiedź została zawarta w piśmie Ministra Zdrowia do Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 02 lutego 2021r. (https://nil.org.pl/uploaded_files/art_1612447732_mz-do-pan-prof-dr-hab-med-andrzej-matyja-prezes-naczelnej-rady-lekarskiej.pdf).

W piśmie tym wskazano, że „bezpośredni kontakt” z pacjentem z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2:

  • powinien być faktyczny, a nie tylko potencjalny,
  • nie powinien mieć charakteru incydentalnego
  • powinien wynikać z faktycznie wykonywanych zadań lub udzielanych świadczeń zdrowotnych na rzecz ww. pacjentów.

Trzeba przyjąć, że „bezpośredni kontakt” z pacjentem COVID-owym mają osoby wykonujące regularnie swoje czynności medyczne w ramach codziennych obowiązków, gdy np. udzielają konsultacji, czy przeprowadzają badanie osób zakażonych lub podejrzanych o zakażenie w izbach przyjęć, czy na SOR.

Potwierdzeniem powyższego jest pismo z Ministerstwa Zdrowia z dnia 18 grudnia 2020r. skierowane do Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, gdzie wyraźnie wskazano, że polecenie nie wprowadza ograniczenia kręgu osób uprawnionych do świadczenia dodatkowego tylko do personelu zatrudnionego na oddziale szpitali II lub III poziomu zabezpieczenia (https://www.ozzl.org.pl/images/Odpowied%C5%BA_z_Ministerstwa_Zdrowia.pdf).

W zakresie dot. pozostałych grup uprawnionych jest mowa jedynie o udzielaniu świadczeń zdrowotnych w ramach izby przyjęć, SOR lub zespołów ratownictwa medycznego / wykonywaniu czynności diagnostyki laboratoryjnej w tych podmiotach. Polecenie nie nakazuje, aby te dwie grupy osób uprawnionych musiały mieć styczność – „bezpośredni kontakt” z pacjentami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie na COVID-19.

wysokość dodatku

Wysokość świadczenia dodatkowego wynosi 100% wynagrodzenia danej uprawnionej osoby, przy czym nie może więcej niż 15 000 zł (w poprzedniej wersji polecenia kwota ta miała być równa 50% wynagrodzenia danej osoby oraz nie mogła być wyższa niż 10 000 zł). Świadczenie dodatkowe podlega proporcjonalnemu obniżeniu za dany miesiąc, gdy dana osoba uprawniona będzie świadczyć pracę przez niepełny miesiąc.

Wysokość dodatkowego świadczenia jest uzależniona jedynie od wysokości miesięcznego wynagrodzenia danej uprawnionej osoby – polecenie Ministra Zdrowia nie przewiduje żadnych innych kryteriów przy obliczaniu jego wysokości, np. minimalnej liczby godzin pracy z pacjentem zakażonym, przebywania w kombinezonie ochronnym, czy ilości „obsłużonych” pacjentów. Nie ma także podstaw domagania się przez dyrekcje szpitali sporządzania przez lekarzy listy, czy wykazu czasu poświęconego na pacjentów COVID-owych.

Warunkiem otrzymania dodatku jest uprzednie zgłoszenie danej osoby uprawionej do oddziału wojewódzkiego NFZ przez kierownika podmiotu leczniczego.

Karol Kolankiewicz

adwokat 

——————————-
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; od 2017r. pełni funkcję Prezesa Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia w Gdyni; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka


the-syringe-1291129_640.jpg

Podmioty przeprowadzające szczepienia ochronne przeciwko COVID-19 od 15 stycznia 2021r. mają obowiązek przeprowadzania tych szczepień w określonej kolejności – w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 14 stycznia 2021 r. zawarto wyliczenie osób zaliczonych do poszczególnych grup w ramach etapu „O” i etapu „I” szczepień przeciwko COVID-19 (tekst rozporządzenia dostępny na stronie: https://dziennikustaw.gov.pl/D2021000009101.pdf).


izdebski.png

1. Czy mogę zostać skierowany do pracy przy zwalczaniu epidemii w innym województwie ?
Tak, jest to możliwe.

2. Kto wydaje decyzję o skierowaniu mnie do pracy przy zwalczaniu epidemii ?
Decyzję o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii na terenie województwa, w którym osoba skierowana posiada miejsce pobytu lub jest zatrudniona, wydaje właściwy wojewoda, a w razie skierowania do pracy na obszarze innego województwa – minister właściwy do spraw zdrowia.

3. W jaki sposób i przez kogo jest doręczana decyzja o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii?
Decyzję może doręczyć pracownik organu, który decyzję wydał lub funkcjonariusz służb mundurowych np. policjant. Doręczenie może zostać dokonane również tradycyjnie – za pośrednictwem poczty.

4. Co stanie się gdy odmówię odbioru decyzji?
Odmowa będzie mieć jedynie znaczenie symboliczne. Decyzja będzie i tak skuteczna. Fakt odmowy odbioru decyzji o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii, zostanie odnotowany przez osobę doręczającą.

5. Czy mogę odwołać się od decyzji wojewody ?
Tak, decyzję tę można zaskarżyć w terminie 14 dni od dnia przekazania informacji o skierowaniu do pracy przy zwalaczaniu epidemii. Odwołanie kieruje się do Ministra Zdrowia za pośrednictwem właściwego wojewody. W odwołaniu należy złożyć wniosek o wstrzymanie natychmiastowej wykonalności decyzji.

6. Czy samo złożenie przeze mnie odwołania od decyzji wojewody powoduje, że nie muszę stawiać się w pracy do której mnie tą decyzją skierowano ?
Nie. Złożenie odwołania nie wstrzymuje wykonania zaskarżonej decyzji.

7. W jaki sposób może być mi dostarczona decyzja wojewody o skierowaniu mnie do pracy przy zwalczaniu epidemii?
Decyzja może zostać przekazana w każdy możliwy sposób zapewniający dotarcie decyzji do adresata – w tym ustnie.

8. Otrzymałem decyzję o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii, zauważyłem, że decyzja ta nie posiada uzasadnienia. Czy jest to wada decyzji?
Nie. Decyzja wojewody o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii nie wymaga uzasadnienia.

9. Kto nie może być skierowany decyzją wojewody, lub Ministra Zdrowia do pracy przy zwalczaniu epidemii ?

Stan prawny obowiązujący w dniu 16.11.2020 r.

• osoby, które nie ukończyły 18 lat bądź ukończyły 60 lat;
• kobiety w ciąży;
• osoby samotnie wychowujące dziecko w wieku do 18 lat;
• osoby wychowujące dziecko w wieku do 14 lat;
• osoby wychowujące dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego;
• osoby, u których orzeczono częściową lub całkowitą niezdolność do pracy;
• inwalidzi i osoby z orzeczonymi chorobami przewlekłymi, na których przebieg ma wpływ zakażenie lub zachorowanie na chorobę zakaźną będącą przyczyną epidemii lub orzeczona choroba przewlekła ma wpływ na przebieg lub zachorowanie na chorobę zakaźną;
• osoby, o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu
osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. z 2020 r. poz. 1637), oraz posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej.

W przypadku gdy dziecko w wieku powyżej 14 lat jest wychowywane przez dwoje osób, którym przysługuje władza rodzicielska, do pracy przy zwalczaniu epidemii może zostać skierowana wyłącznie jedna z nich.

Stan prawny, który będzie obowiązywać zapewne w grudniu 2020 r.
• osoby, które nie ukończyły 18 lat bądź ukończyły 60 lat w przypadku kobiet lub 65 lat w przypadku mężczyzn;
• kobiety w ciąży;
• osoby samotnie wychowujące dziecko w wieku do 18 lat;
• osoby wychowujące dziecko w wieku do 14 lat;
• osoby wychowujące dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego;
• osoby, u których orzeczono częściową lub całkowitą niezdolność do pracy;
• inwalidzi i osoby z orzeczonymi chorobami przewlekłymi, na których przebieg ma wpływ zakażenie lub zachorowanie na chorobę zakaźną będącą przyczyną epidemii lub orzeczona choroba przewlekła ma wpływ na przebieg lub zachorowanie na chorobę zakaźną;
• osoby, o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej.

W przypadku gdy dziecko w wieku do 18 lat jest wychowywane przez dwoje osób, którym przysługuje władza rodzicielska, do pracy przy zwalczaniu epidemii może zostać skierowana wyłącznie jedna z nich.

Orzeczenie w sprawie choroby przewlekłej, o której mowa powyżej, wydaje lekarz, o którym mowa w art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 53, 252, 568, 1222 i 1578).

10. Dostałem decyzję o skierowaniu do pracy w konkretnym szpitalu. Jak długo będę musiał tam pracować ?
Decyzja o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii stwarza obowiązek pracy przez okres do 3 miesięcy w podmiocie leczniczym lub w innej jednostce organizacyjnej – wskazanych w decyzji. Z treści konkretnej decyzji powinno wynikać jaka data jest datą początkową a jaka końcową pracy w danym podmiocie.

11. Co stanie się z moją dotychczasową pracą w czasie gdy będę pracował w innym szpitalu (na mocy decyzji wojewody)?
Osobie skierowanej do pracy przy zwalczaniu epidemii dotychczasowy pracodawca jest obowiązany udzielić urlopu bezpłatnego na czas określony w decyzji. Z osobą skierowaną do pracy przy zwalczaniu epidemii nie może być rozwiązany dotychczasowy stosunek pracy ani nie może być dokonane wypowiedzenie umowy o pracę, chyba że istnieje podstawa do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika albo w przypadku zmiany lub uchylenia decyzji.

12. Czy dyrekcja szpitala, do którego zostałem skierowany decyzją wojewody podpisze ze mną umowę o pracę lub kontrakt ?
Podmiot leczniczy lub inna jednostka organizacyjna nawiąże z osobą skierowaną do pracy stosunek pracy (umowa o pracę) na czas wykonywania określonej pracy, na okres nie dłuższy niż wskazany w decyzji.

13. Ile będę zarabiać w szpitalu, do którego zostałem skierowany przez wojewodę?
Osobie skierowanej do pracy na podstawie decyzji, o której mowa w ust. 2, przysługuje wynagrodzenie zasadnicze w wysokości nie niższej niż 150% (200% – po nowelizacji – która zostanie ogłoszona zapewne w grudniu) przeciętnego wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego na danym stanowisku pracy w zakładzie wskazanym w tej decyzji lub w innym podobnym zakładzie, jeżeli w zakładzie wskazanym nie ma takiego stanowiska. Wynagrodzenie nie może być niższe niż wynagrodzenie, które osoba skierowana do pracy przy zwalczaniu epidemii otrzymała w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym wydana została decyzja o skierowaniu jej do pracy przy zwalczaniu epidemii.

14. Czy będzie mi przysługiwać zwrot kosztów dojazdu do nowego miejsca pracy (wskazanego w decyzji wojewody)?
Tak, osobie skierowanej do pracy przy zwalczaniu epidemii przysługuje zwrot kosztów przejazdu, zakwaterowania i wyżywienia, na zasadach określonych w przepisach o ustalaniu oraz wysokości należności przysługującej pracownikom państwowych jednostek z tytułu podróży służbowych na obszarze kraju.

15. Co mi grozi jeśli nie wykonam decyzji wojewody o skierowaniu mnie do pracy przy zwalczaniu epidemii ?
Zignorowanie decyzji zagrożone jest karą pieniężną w wysokości od 5 000 zł do 30 000 zł. Karę nakłada wojewoda lub Minister Zdrowia (w zależności od tego kto wydał decyzję) i podlega ona natychmiastowemu wykonaniu.

——–

Opracowano według stanu prawnego na dzień 16 listopada 2020r.

Niniejsza publikacja ma wyłącznie charakter informacyjny i edukacyjny -> w opracowaniu zawarto ocenę Autora dot. prawnych aspektów analizowanej treści.

Opracowanie do pobrania tutaj

adwokat Krzysztof Izdebski

 

——————–

Krzysztof Izdebski jest adwokatem – członkiem Okręgowej Izby Adwokackiej w Toruniu; absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu; współzałożyciel Instytutu; specjalizuje się w tematyce związanej z prawem medycznym; od 2010r. – Rzecznik Praw Lekarza przy Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izbie Lekarskiej w Toruniu, gdzie zajmuje się poradnictwem prawnym, skierowanym do lekarzy; prowadzi wykłady z zakresu prawa medycznego, skierowane do lekarzy, lekarzy stażystów oraz szkolenia dla sędziów okręgowego sądu lekarskiego z zakresu procedury stosowanej w postępowaniu przed sądami lekarskimi; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Medical Tribune, Manager ZOZ, Meritum, Wydawnictwa Po Dyplomie


Depositphotos_103261900_s-2019.jpg

Wprowadzona do polskiego porządku prawnego klauzula tzw. dobrego Samarytanina wbrew zapowiedziom -> wbrew oczekiwaniom środowiska medycznego –> nie stanowi właściwego zabezpieczenia prawnego lekarzy i pozostałych członków personelu medycznego -> jest „obudowana” w nieostre i uznaniowe kryteria, które pozwalają na sporą dowolność organów ścigania w zakresie skorzystania z jej zapisów -> nadto ma jedynie czasowy charakter.

Od dawna przedstawiciele środowiska lekarskiego postulowali wprowadzenie do polskiego porządku prawnego rozwiązań (istniejących w innych krajach – wzorem, wręcz modelowym, jest tutaj Szwecja), wyłączających odpowiedzialność prawną lekarzy z tytułu popełnienia nieumyślnych błędów medycznych. System, zwany w skrócie „no fault”, to szereg regulacji prawnych, które muszą być dobrze przemyślane i skonstruowane po to, aby z jednej strony zapewnić bezpieczeństwo prawne lekarzy, a z drugiej strony, umożliwić pacjentom realne (to słowo klucz) – dochodzenie odszkodowań oraz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

W związku z sytuacją nadzwyczajną (nie mylić ze stanem nadzwyczajnym, którego władze wprowadzić nie chcą), związaną ze zwalczeniem skutków COVID-19, jako ukłon w stronę środowiska medycznego, większość parlamentarna zdecydowała się umieścić w kolejnym projekcie kolejnej spec-ustawy, zapis zwalniający lekarzy z odpowiedzialności karnej za określone zachowania, które można dla uproszczenia nazwać „błędem w sztuce medycznej” – co następnie zdefiniowano jako klauzulę dobrego Samarytanina.

Niestety, przepis wprowadzający klauzulę został skonstruowany w taki sposób, że wygląda niczym ilustracja dawnego dowcipu o tym, czym różni się demokracja od demokracji socjalistycznej – ano różni się tym, czym krzesło od krzesła elektrycznego.

Tym właśnie różni się nasz dobry Samarytanin od cywilizowanego Samarytanina. Także dobrego.
Tymczasem, system musi być skonstruowany tak, abyśmy nie mieli powtórki z działalności wojewódzkich komisji do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych, które spełniać miały, w założeniu, funkcję podmiotów, umożliwiających szybkie, pozasądowe rozstrzyganie spraw dotyczących błędu w sztuce medycznej, bez orzekania o winie konkretnej osoby -> w zderzeniu z brutalną praktyką okazało się zwykłą fikcją.

zakres klauzuli

Warto przyjrzeć się bliżej naszej postaci „dobrego Samarytanina”, bowiem może się on okazać pułapką, z której ciężko będzie się wydostać:

„ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym w związku z wystąpieniem COVID – 19” (sejm: druk 683 -> Klauzula dobrego Samarytanina):

Art. 19. Nie popełnia przestępstwa, o którym mowa w art. 155, art. 156 § 2, art. 157 § 3 lub art. 160 § 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, ten, kto w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii,
udzielając świadczeń zdrowotnych na podstawie:
– ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty,
– ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zawodzie felczera,
– ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej,
– ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym
– ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

w ramach rozpoznawania lub leczenia COVID-19 i działając w szczególnych okolicznościach

dopuścił się czynu zabronionego,

chyba że spowodowany skutek był wynikiem rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach.

Nie ma mowy o wyłączeniu / braku odpowiedzialności karnej lekarzy w czasie zwalczania epidemii COVID-19
-> w powyższej klauzuli wymieniono jedynie kilka przestępstw:

  • art. 155 kodeksu karnego (k.k.) – nieumyślne spowodowanie śmierci
  • art. 156 par. 2 k.k. – nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
  • art. 157 par. 3 k.k. – nieumyślne spowodowanie średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu
  • art. 160 par. 3 k.k. – nieumyślne narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – dodanie tego przepisu ma najbardziej istotne znaczenie, ponieważ jest on dość często stosowany przez prokuraturę w celu kwalifikacji prawno-karnej zachowania lekarzy.

nie dla lekarzy POZ / AOS

Powyższe wyłączenie nie będzie obejmować innych lekarzy (np. w AOS – ambulatoryjnej opiece specjalistycznej), który podczas leczenia pacjenta głównie na inne choroby (a nie na COVID-19), w czasie epidemii popełnią np. błąd diagnostyczny (np. nie rozpozna zapalenia płuc, czy rozpoczynającego się udaru) -> na skutek nadmiernej ilości pacjentów, czy wskutek konieczności korzystania z teleporady.

rozwiązanie doraźne

Po pierwsze, należy zwrócić uwagę, że treść klauzuli stanowi rozwiązanie doraźne – obowiązujące jedynie podczas stanu epidemii oraz stanu zagrożenia epidemicznego – i dotycząc jedynie wycinka odpowiedzialności karnej, nie zbliża się nawet do kompleksowej konstrukcji systemu „no fault”-> postulowanej przez środowisko medyczne.

 

działanie w szczególnych okolicznościach

Już nawet samo pobieżne zapoznanie się z treścią klauzuli, musi wywołać, co najmniej, podejrzenie o brak logiki omawianego zapisu. W tym kontekście, zastrzeżenia budzi dodanie wymogu działania lekarza w „szczególnych okolicznościach”. Powyższa konstrukcja pozwala na dużą dowolność interpretacji ze strony organów ścigania.
Zapis ten dodatkowo odbiega od zasad logiki, umieszczenie wymogu (dla skorzystania z przywileju niekaralności) działania lekarza „w szczególnych okolicznościach” – skoro przecież, już sam stan epidemii lub stan zagrożenia epidemicznego należy uznać za „szczególne okoliczności”. Można postawić zatem dość zasadne pytanie – czy przypadkiem ww. klauzula ma być stosowana w praktyce jedynie wobec członków personelu medycznego, skierowanego do pracy przy zwalczaniu epidemii decyzją wojewody, zamiast wobec całego personelu medycznego walczącego z COVID-19.

rażące niezachowanie ostrożności

Kolejnym problemem, który można dostrzec w zapisie „klauzuli” jest sformułowanie wyłączające możliwość zastosowania jej wobec lekarza, któremu postawić można zarzut „rażącego niezachowania ostrożności”. Powyższe kryterium pozwala na sporą dowolność prokuratury w stosowaniu klauzuli dobrego Samarytanina w konkretnych przypadkach.

Należy wyrazić w tym miejscu nadzieje, że zachowana zostanie praktyka orzecznicza, (wypracowana w odniesieniu do brzmienia art. 9 § 2 Kodeksu karnego), który mówi o ,,niezachowaniu ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo, że możliwość popełnienia czynu – sprawca – przewidywał albo mógł przewidzieć”.

Zgodnie z dominującym w nauce prawa karnego poglądem, rozstrzygnięcie problemu, czy doszło do naruszenia zasad ostrożności, musi być oparte na wzorcu obiektywnym. Należy wziąć pod uwagę jak w danej sytuacji zachowałby się rozsądny człowiek, którego zachowanie można określić jako ostrożne oraz skonfrontować te zachowanie z określonym stanem faktycznym.

Oceniając konkretny przypadek, należy uwzględnić cechy indywidualne sprawcy – lekarza, w szczególności w kontekście braku sprzętu i czasu, przemęczenia, posiadanych kompetencji i umiejętności. Należy także dokonywać wpływu czynników od lekarza niezależnych takich jak choćby fatalna organizacja służby zdrowia. Nie można wymagać od lekarza zachowania identycznego, jak w normalnym czasie.

Podkreślenia wymaga okoliczność, że stan rażącego niezachowania ostrożności w zdecydowanej większości (jeśli nie w każdym przypadku) będzie przedmiotem oceny, a następnie konkluzji, powołanych w konkretnej sprawie biegłych lekarzy. Mając na uwadze spory kłopot (aktualnie już istniejący) ze skompletowaniem zespołu biegłych lekarzy, chcących wydać opinię w danej sprawie, należy przypuszczać, że postępowania w omawianych sprawach toczyć się będą przez długi czas – co nie będzie sprzyjać komfortowi wykonywania zawodu przez lekarza o statusie podejrzanego lub oskarżonego w takiej sprawie.

propozycja zmiany

W celu uniknięcie powyższych wątpliwości zasadne było wprowadzenie przepisu znacznie bardziej zrozumiałego, dającego realne poczucie bezpieczeństwa prawnego dla lekarzy i innych osób udzielających świadczeń zdrowotnych w czasie walki z COVID-19. Warto byłoby spróbować skonstruować tak przepis także na czasy po COVID-19, w tym w ramach działań podejmowanych w celu zwalczania skutków katastrof, epidemii i klęsk żywiołowych.

Przepis ten mógłby brzmieć:
„§ 1 Nie popełnia przestępstwa osoba wykonująca zawód medyczny, która udzielając świadczeń zdrowotnych w ramach rozpoznawania lub leczenia chorób zakaźnych albo podejmując inne konieczne działania zapobiegające szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych, dopuści się czynu zabronionego wypełniającego znamiona przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu:
– w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii.
– w czasie zwalczania skutków katastrof, epidemii i klęsk żywiołowych.
§ 2. Jeżeli popełnienie czynu zabronionego, o którym mowa w § 1 było wynikiem rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.”

podsumowanie

Podsumowując, należy stwierdzić, że wprowadzona do polskiego porządku prawnego klauzula dobrego Samarytanina wbrew zapowiedziom – oraz co najważniejsze oczekiwaniom środowiska medycznego – nie stanowi zabezpieczenia prawnego lekarzy i pozostałych członków personelu medycznego. Klauzula powyższa, obudowana jest w nieostre i uznaniowe kryteria, które pozwalają na sporą dowolność organów ścigania w zakresie skorzystania z jej zapisów. Rozwiązanie, które wprowadzono ustawą „antycovidową” ma charakter doraźny – przestanie obowiązywać w chwili, gdy (swoją drogą oby nastąpiło to jak najszybciej) stan epidemii, czy zagrożenia epidemicznego odejdzie do przeszłości. Nie ma zatem mowy o nawet próbie wprowadzenia rozwiązań systemowych, obowiązujących niezależnie od tego czy obowiązuje stan epidemii czy mamy do czynienia z wszechogarniającym spokojem.

Mówiąc o klauzuli dobrego Samarytanina, która została wprowadzona do naszego porządku prawnego, nie próbujmy nawet porównywać tego z systemową regulacją „no fault” – na którą czeka środowisko medyczne. Przed nami długa droga. Wypada jedynie wyrazić nadzieję, że drogę tę władza zamierza pokonać słuchając głosu lekarzy i konsultując z nimi swoje pomysły.

Wprowadzona klauzula „dobrego Samarytanina” nie zapewni „bezpieczeństwa i godnych warunków dla personelu medycznego, który z tak wielkim zaangażowaniem walczy z pandemią”.

Dla porządku, należy w tym miejscu dodać, że w chwili powstawania niniejszego tekstu ustawa, wprowadzająca zapis o klauzuli dobrego Samarytanina nie została ogłoszona – pomimo podpisu Prezydenta na początku listopada 2020r. – w Dzienniku Ustaw, czyli w istocie nie obowiązuje. Słyszeliśmy, że rząd planuje bowiem nowelizację ww. zmiany w zakresie, dotyczącym dodatku do wynagrodzeń lekarzy w związku z wiadomą epidemią. Mówiąc w dużym skrócie i dość potocznie: zorientowali się, że dali za dużo. Reszta jest milczeniem.

adw. Krzysztof Izdebski

adw. Karol Kolankiewicz

——————-
Krzysztof Izdebski jest adwokatem – członkiem Okręgowej Izby Adwokackiej w Toruniu; absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu; współzałożyciel Instytutu; specjalizuje się w tematyce związanej z prawem medycznym; od 2010r. – Rzecznik Praw Lekarza przy Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izbie Lekarskiej w Toruniu, gdzie zajmuje się poradnictwem prawnym, skierowanym do lekarzy; prowadzi wykłady z zakresu prawa medycznego, skierowane do lekarzy, lekarzy stażystów oraz szkolenia dla sędziów okręgowego sądu lekarskiego z zakresu procedury stosowanej w postępowaniu przed sądami lekarskimi; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Medical Tribune, Manager ZOZ, Meritum, Wydawnictwa Po Dyplomie

———-
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.