Newsy

Depositphotos_341358818_s-2019.jpg

Brak przeszkolenia po ponad 5-letniej przerwie wykonywania zawodu lekarza to zły pomysł.

Ustawa z dnia 27 listopada 2020r. wprowadziła art. 10 ust. 3a ustawy z dnia 5 grudnia 1996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty w następującym brzmieniu:

      3a. W okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii lekarze, o których mowa w ust. 3,
są zwolnieni z odbycia przeszkolenia, pod warunkiem, że przez pierwsze trzy miesiące wykonywania zawodu udzielają świadczeń zdrowotnych pod nadzorem odpowiednio lekarza albo lekarza dentysty posiadającego specjalizację II stopnia lub tytuł specjalisty”.

brak okresu przejściowego

            Powyższa zmiana weszła w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia (ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw w dniu 30 grudnia 2020r.), zatem obowiązuje od dnia 31 grudnia 2020r.

Powyższa ustawa nie zawiera przepisu „przejściowego”, który wskazywałby jak należy postępować wobec lekarzy, wobec których podjęta została już uchwała o obowiązku odbycia przeszkolenia po ponad 5 letniej przerwie. Zauważyć należy, że cały czas obowiązuje przepis art. 10 ust. 3 ww. ustawy o zawodach lekarza w następującym brzmieniu:

            „3. Lekarz posiadający prawo wykonywania zawodu,
który nie wykonuje go przez okres dłuższy niż 5 lat, a zamierza podjąć jego wykonywanie,
ma obowiązek zawiadomienia o tym właściwej okręgowej rady lekarskiej i odbycia przeszkolenia”.

 

          fundamentalne wątpliwości 

  Wskazać trzeba, że powyższa zmiana budzi fundamentalne z punktu widzenia sprawowania przez samorząd lekarski pieczy nad prawidłowym wykonywaniem zawodu oraz bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów, w szczególności kluczowe wątpliwości budzi:

  1. wprowadzenie możliwości, aby lekarz (w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii) miał możliwość udzielania świadczeń zdrowotnych bez odbycia przeszkolenianiezależnie od długości przerwy, czy posiadanego wcześniej doświadczenia (lub braku doświadczenia w zawodzie) lub specjalizacji (lub  braku specjalizacji).

Przepis ten dopuszcza zatem udzielanie świadczeń zdrowotnych (oczywiście z poniżej opisanymi zastrzeżeniami) każdemu lekarzowi:

–          nawet po ponad 10, 15 czy 20-letniej przerwie (lub dłuższej);

–          który po odbyciu stażu podyplomowego i przyznaniu mu prawa wykonywania zawodu, w ogóle zawodu nie wykonywał (albo wykonywał go w bardzo krótkim okresie czasu).

  1. wprowadzenia tego przepisu nie uzasadnia aktualnie obowiązujący stan epidemii. Nie zawarto w przepisie konieczności udzielania świadczeń zdrowotnych w związku z COVID-19, zatem chodzi tu o udzielanie świadczeń w dowolnym zakresie.

Przepis powinien zostać co najmniej doprecyzowany, np. poprzez wskazanie:

–          że lekarz po ponad 5-letniej przerwie musi odbyć choćby najkrótsze przeszkolenie z ewentualnym dodatkiem, że okres przeszkolenia nie może być dłuższy niż 2, czy 3 miesiące;

–          że udzielanie świadczeń zdrowotnych w tym trybie dotyczy jedynie szczególnych sytuacji, np. gdy zachodzi konieczność natychmiastowego udzielenia pomocy;

–          że udzielanie świadczeń zdrowotnych jest uzasadnione brakiem kadry medycznej w danej placówce, który uniemożliwia udzielania świadczeń zdrowotnych (do czasu jej „uzupełnienia”).

  1. użycie w omawianym przepisie zwrotu, że lekarze „są zwolnieni z odbycia przeszkolenia” oznacza, że samorząd lekarski zostaje pozbawiony możliwości ingerencji -> przepis jest stanowczy i nie pozostawia okręgowej radzie lekarskiej możliwości np. odmowy wyrażenia zgody.

Tym samym pozbawiono albo co najmniej istotnie ograniczono możliwość weryfikacji posiadanej przez lekarza w dacie „powrotu” wiedzy i doświadczenia.

W konsekwencji nie można wykluczyć jako uzasadnionej interpretacji prawnej przepisu po zmianie, że lekarz może obecnie ma jedynie zawiadomić okręgową radę lekarską o tym, że zamierza podjąć wykonywanie zawodu po ponad 5-letniej przerwie, a 3 miesiące później ponownie zawiadomić, że przez okres 3 miesięcy udzielał świadczeń zdrowotnych pod nadzorem lekarza specjalisty w związku z czym obowiązek przeszkolenia go już nie obowiązuje.

  1. powyższe zwolnienie z odbycia przeszkolenia odbywa się jednak „pod warunkiem”:
  • obowiązuje jedynie „w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii”;

            Przepis utraci swoją moc w momencie uchylenia ww. stanu epidemii i stanu zagrożenia epidemicznego. Nie będą mogli z tego przepisu „skorzystać” lekarze po ogłoszeniu ustania ww. stanów epidemii / zagrożenia epidemiologicznego.

  • przez pierwsze trzy miesiące wykonywania zawodu lekarz musi udzielać świadczeń zdrowotnych;

Nie ustalono od jakiej daty rozpoczyna bieg powyższy termin, jednak przyjąć można, że nie wcześniej niż od daty zawiadomienia okręgowej rady lekarskiej przez lekarza o zamiarze powrotu ze wskazaniem woli spełnienia pozostałych przesłanek (udzielania świadczeń zdrowotnych pod nadzorem).

Nie zawarto w omawianym przepisie konieczności udzielania świadczeń zdrowotnych w związku z COVID-19, zatem dopuszczalne będzie udzielanie świadczeń w dowolnym zakresie.

Przyjąć należy, że w sytuacji, gdy lekarz „odbędzie” mniej niż 3 miesiące „pracy” albo gdy w tzw. międzyczasie zostanie uchylony stan epidemii, zaktualizuje się przepis „zwykły art. 10 ust. 3 ww. ustawy o zawodach lekarza -> wówczas taki lekarz będzie musiał odbyć stosowne przeszkolenie w zakresie wyznaczonym mu przez okręgową radę lekarską (na zasadach z art. 10 ust. 3 ww. ustawy o zawodach lekarza).

  •         udzielanie świadczeń zdrowotnych musi odbywać się pod nadzorem
    lekarza albo lekarza dentysty posiadającego specjalizację II stopnia lub tytuł specjalisty;

Tak skonstruowany zapis nie daje gwarancji jakości, czy bezpieczeństwa pacjentom -> nie określono jak nadzór ma wyglądać. Brak wskazań co powinien zrobić lekarz nadzorujący, np. gdy stwierdzi, że wykonywanie przez lekarza po ponad 5-letniej przerwie zagraża bezpieczeństwu pacjentów, czy grozi wyrządzeniem niepowetowanej szkody.

Przyjąć jednak należy, że ww. lek. specjalista – nadzorca będzie ponosił odpowiedzialność za ewentualne błędy / szkody wyrządzone pacjentom podczas udzielania świadczeń przez nadzorowanego lekarza.

podsumowanie

            W ocenie opiniującego zwolnienie z obowiązku odbycia przeszkolenia „zaktualizuje się” ostatecznie po potwierdzeniu przez samorząd lekarski faktu udzielania świadczeń zdrowotnych przez lekarza po ponad 5-letniej przerwie przez okres 3 miesięcy pod nadzorem lekarza specjalisty.

Nie zostały zmienione dotychczasowe zasady podjęcia pracy po ponad 5-letniej przerwie, tzn. lekarz nadal ma obowiązek zawiadomienia o zamiarze okręgowej rady lekarskiej i odbycia przeszkolenia, chyba, że zamierza skorzystać z omawianej zmiany. W konsekwencji okręgowa rada lekarska powinna jak dotychczas ocenić konieczność odbycia przeszkolenia (w tym zakres i czas trwania), które zostają jedynie zawieszone pod warunkiem wprowadzonym omawianym przepisem art. 10 ust. 3a (wprowadzenie dodatkowego punktu w uchwale).

Omawiany przepis nie uchylił fundamentalnej roli samorządu lekarskiego –> nadal konstytucyjnym i ustawowym zadaniem samorządu lekarskiego jest przecież „sprawowanie pieczy nad należytym i sumiennym wykonywaniem zawodu lekarza” (art. 5 pkt. 2 ustawy z dnia 02 grudnia 2009r o izbach lekarskich) „w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony” (art. 17 ust. 1 Konstytucji z 1997r., art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 02 grudnia 2009r o izbach lekarskich).

Mając powyższe na  względzie samorząd lekarski powinien mieć i ma możliwość:

–         zweryfikowania, czy ww. lekarz specjalista będzie sprawował nadzór (np. poprzez domaganie się przedłożenia oświadczenia od lekarza specjalisty o objęciu nadzorem lekarza po ponad 5-letniej przerwie + informacji w sytuacji zaprzestania sprawowania nadzoru);

–          zasad sprawowania nadzoru (np. poprzez zażądanie przedstawienia umowy o udzielanie świadczeń w części dot. nadzoru, czy wskazania zasad postępowania w sytuacji np. choroby lekarza nadzorującego);

–          faktu odbycia 3-miesięcznej pracy pod nadzorem zamiast szkolenia (np. poprzez domaganie się stosownego zaświadczenia);

–          zapoznania się z oceną lekarza nadzorującego co do pracy lekarza po ponad 5-letniej przerwie po upływie ww. 3 miesięcy pracy (np. poprzez zażądanie przedstawienia recenzji, sprawozdania z nadzoru itp.).

Na koniec wskazać trzeba, że samorząd lekarski nie może wprost odmówić stosowania omawianego przepisu art. 10 ust. 3a co najmniej z dwóch względów:

  1. samorząd zawodowy lekarzy jest wprawdzie niezależny w wykonywaniu swoich zadań -> podlega jednak przepisom prawa (art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 02 grudnia 2009r o izbach lekarskich);
  2. nie może skutecznie i bezpośrednio powoływać się na sprzeczność ww. przepisu z Konstytucją RP -> przepis korzysta bowiem z tzw. domniemania legalności, a sprzeczność ww. przepisu z konkretnym przepisem Konstytucji RP może stwierdzić jedynie Trybunał Konstytucyjny (art. 188 pkt. 1 Konstytucji RP).

W tym zakresie kompetencję posiada Naczelna Rada Lekarska, która może złożyć do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją ww. przepisu wprowadzonego do ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. 

Karol Kolankiewicz

———————————————————————

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie”, „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”;

od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego i ochrony danych osobowych, m.in. dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021),  Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (2021), czy Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018); współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021)

 


man-2814937_640.jpg

Na wstępie przypomnieć trzeba, że lekarz przed interwencją medyczną ma obowiązek udzielić pacjentowi przystępnej informacji m.in. o dających się przewidzieć następstwach zaniechania zastosowania wskazanych mu metod diagnostycznych, czy leczniczych. Tak stanowi art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz art. 9 ust. 2 ustawy z dn. 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta. Jeżeli zdaniem lekarza istnieje konieczność hospitalizacji, a pacjent się temu sprzeciwił, obowiązkiem lekarza jest udzielenie pełnej informacji:

  • o powziętych podejrzeniach;
  • o konieczności poszerzenia diagnostyki w warunkach szpitalnych;
  • o ewentualnych konsekwencjach zdrowotnych, do jakich może doprowadzić odmowa lub spóźnione zastosowanie się do zaleceń.

Chodzi bowiem o pełną świadomość ewentualnych skutków zdrowotnych odmowy udania się do szpitala (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2007r., IV CSK 240/07).

W orzecznictwie wskazuje się, że lekarz powinien uzyskać od pacjenta potwierdzenie, że rozumie on z jakimi negatywnymi skutkami może liczyć się rezygnując z przeprowadzenia np. określonego badania. Dopiero udzielenie pełnej informacji o zagrożeniach będących konsekwencją rezygnacji przez pacjenta z zalecanego badania, powoduje, że ryzyko ewentualnych następstw rezygnacji ponosi pacjent. W przeciwnym wypadku, gdy informacja o skutkach odmowy zgody na badania, czy leczenie nie zostanie udzielona, wówczas odpowiedzialność za następstwa nieprzeprowadzenia we właściwym czasie badań, czy niepodjęcia właściwych działań terapeutycznych może ponosić lekarz, przychodnia, czy szpital (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 24 marca 2016 r., I ACa 766/15).

Zaniechanie obowiązku informacyjnego niewątpliwie narusza godność, prywatność i autonomię pacjenta, a to z kolei może skutkować ponoszeniem odpowiedzialności cywilnej za naruszenie dóbr osobistych i prawa pacjenta do informacji, bez względu na to, czy wystąpiły skutki w postaci uszkodzenia lub rozstroju zdrowia. Naruszenie ww. dobra osobistego występuje już z chwilą nieudzielenia pacjentowi informacji. Ma to ten skutek, że na podstawie przepisu art. 9 w zw. z art. 4 ww. ustawy o prawach pacjenta, można domagać się zadośćuczynienia za samo nieudzielenie prawidłowej, pełnej informacji (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 czerwca 2019 r., I ACa 316/18).

Mając powyższe na uwadze w każdym przypadku fakt udzielenia powyższej informacji, powinien w każdej takiej sytuacji zostać odnotowany w dokumentacji medycznej. Trzeba bowiem pamiętać, że ciężar dowodu, iż pacjent uzyskał pełną informację, także w omawianym zakresie, spoczywa na lekarzu.

Karol Kolankiewicz

———————————————————————

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie”, „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego i ochrony danych osobowych, m.in. dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (2021), Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018), Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (2011), czy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie (2011); współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021)


anna-compressor-e1586423875421.jpg

Poza przypadkami stanu nagłego zagrożenia zdrowia lub życia powodującym niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarz ma możliwość skorzystania z prawa odmowy lub odstąpienia od leczenia tj. prawa zagwarantowanego w przepisie art. 38 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Co do zasady na lekarzu spoczywa szczególny obowiązek ratowania zdrowia i życia ludzkiego.
Należy wyjaśnić, że przepisy posługują się pojęciami niepodjęcia i odstąpienia od leczenia. W potocznie określanym prawie do odmowy leczenia zawarte są dwa różne pojęcia: niepodjęcia leczenia i odstąpienia od leczenia. Tytułem wyjaśnienia należy wskazać, że niepodjęcie leczenia dotyczy sytuacji, w których lekarz jeszcze leczenia nie rozpoczął, a odstąpienie od leczenia odnosi się do sytuacji, gdy leczenie zostało rozpoczęte i lekarz decyduje się nie kontynuować tego procesu i od niego odstępuje.

co na to etyka lekarska?

Skorzystanie z prawa niepodjęcia lub odstąpienia od leczenia może budzić wątpliwości natury etycznej. Należy zatem odnieść się do norm etycznych zawartych w Kodeksie Etyki Lekarskiej, który w art. 7 potwierdza takie uprawnienie po stronie lekarza: „

W szczególnie uzasadnionych wypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego,
z wyjątkiem przypadków nie cierpiących zwłoki.
Nie podejmując albo odstępując od leczenia lekarz winien wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej
”.

przyczyny (powody) niepodjęcia lub odstąpienia od leczenia

Przyczyny niepodjęcia lub odstąpienia od leczenia nie są zdefiniowane lub choćby przykładowo podane w żadnym przepisie. Przywoływany wyżej art.38 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty wskazuje jedynie, że powinny istnieć ku temu „poważne powody”, a art. 7 KEL podaje, iż lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego „w szczególnie uzasadnionych przypadkach”. Jakie powody i przypadki można uznać za dostatecznie poważne i uzasadnione wskazuje dotychczasowa praktyka i orzecznictwo. Chodzi o przyczyny, które obiektywnie rzecz biorąc, mają racjonalne uzasadnienie, a równocześnie są na tyle istotne, że usprawiedliwiają decyzję lekarza o niepodjęciu lub zaprzestaniu kontynuacji leczenia.

Odmowy leczenia nie mogą uzasadniać przyczyny błahe, stanowiące tylko pretekst, żeby się pozbyć „niewygodnego” pacjenta. Odmowa leczenia nie może też mieć charakteru dyskryminującego daną osobę. Warto również wskazać, że istotne powody, odmowy podjęcia bądź odstąpienia od leczenia mogą leżeć zarówno po stronie lekarza jak i pacjenta, a nawet jego rodziny lub osób bliskich.

Najczęściej podawane powody niepodjęcia czy odstąpienia od leczenia występujące po stronie lekarza:

  • przekonanie lekarza, że posiadana przez niego wiedza i umiejętności nie są wystarczające do zapewnienia pacjentowi skutecznej pomocy lekarskiej (niewystarczające kompetencje);
  • brak zdolności fizycznej lub psychicznej do udzielenia pomocy (np. powody zdrowotne);

Najczęściej podawane powody uzasadniające niepodjęcie lub odstąpienie od leczenia występujące po stronie pacjenta:

  • obraźliwe zachowanie pacjenta,
  • zachowanie stwarzające niebezpieczeństwo dla lekarza i innych osób biorących udział w udzielaniu świadczeń,
  • uporczywe / długotrwałe niestosowanie się do zaleceń lekarza;
  • brak współpracy pacjenta z lekarzem w procesie leczenia;
  • podważanie kompetencji lekarza, np. poprzez negowanie diagnoz, kwestionowanie sposobów leczenia
  • agresja okazywana przez rodzinę pacjenta;

wymogi formalne

Aby decyzja lekarza o odstąpieniu lub odmowie podjęcia leczenia była formalnie poprawna i nie naruszała praw pacjenta, winny zostać spełnione określone w przepisach wymagania formalne:

  • odpowiednio wcześniejsze poinformowanie pacjenta o odstąpieniu od leczenia (pacjent nie powinien być zaskoczony decyzja lekarza i powinien taka informację otrzymać na tyle wcześnie aby móc zapewnić sobie ten rodzaj świadczenia u innego lekarza);
  • wskazanie realnych możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym podmiocie leczniczym (należy poinformować pacjenta o znajdujących się np. w tym samym mieście lub najbliżej leżących miejscowościach miejscach udzielania świadczeń tego rodzaju);
  • uzyskanie zgody przełożonego (w odniesieniu do lekarzy udzielających świadczeń w oparciu o umowę o pracę lub w ramach służby);
  • odnotowanie tego faktu w dokumentacji medycznej wraz z uzasadnieniem – dotyczy tylko przypadków odstąpienia od podjętego już leczenia (przyczyny, okoliczności i sam fakt odstąpienia od leczenia mogą mieć znaczenie dla innych lekarzy leczących tego pacjenta);

W przypadku odstąpienia od leczenia przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, konieczne jest wycofanie deklaracji wyboru lekarza, którą dany pacjent złożył, co w konsekwencji spowoduje niepobieranie tzw. opłaty kapitacyjnej za tegoż pacjenta, któremu lekarz odmawia leczenia. Warto również o tej sytuacji zawiadomić NFZ.

Należy dodać, że przepisy nie precyzują formy w jakiej pacjent powinien zostać poinformowany o decyzji lekarza o niepodjęciu lub odstąpieniu od leczenia, jednakże dla celów dowodowych zalecana jest forma pisemna.

Istotną kwestią jest również to, że prawo do niepodjęcia lub odstąpienia od leczenia jest kompetencja należącą wyłącznie do lekarza i nie przysługuje ono np. szpitalowi, poradni czy przychodni. Ze względu na to, że źródłem tego uprawnienia są regulacje dotyczące wykonywania zawodu lekarza, a nie prowadzenia działalności leczniczej, czy też umowa o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zawarta z NFZ.

Uprawnienie do odmowy podjęcia lub odstąpienia od leczenia jest niezależne od źródła finansowania świadczenia, co oznacza, że lekarz może z niego skorzystać także wtedy gdy płatnikiem jest pacjent. W przypadku gdy decyzję o niepodejmowaniu lub odstąpieniu od leczenia pacjenta podejmą wszyscy lekarze udzielający świadczeń tego rodzaju w danym podmiocie, każdy z nich powinien złożyć wobec pacjenta oświadczenie o skorzystaniu z prawa do odmowy leczenia. Nie może tego zrobić dyrekcja czy kierownik tego podmiotu, choć mogą się oni podjąć zapewnienia pomocy organizacyjnej np. wysłania do pacjenta tych oświadczeń i informacji o miejscach gdzie tego rodzaju świadczenie może uzyskać.

Anna Karkut


Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.


Depositphotos_227024456_s-2019.jpg

Orzeczenia sądów w pośredni sposób wpływają na działalność lekarską i pielęgniarską.  Orzeczenia te nie są oczywiście źródłem prawa, jednak znajomość tez i wniosków w nich zawartych okazuje się przydatna. Orzeczenia te niejednokrotnie rozwiewają wątpliwości i pozwalają na prawidłowe zastosowanie danego przepisu prawa.

Tytułem przykładu warto w tym miejscu przytoczyć tezy z kilku wybranych orzeczeń:

  • Oświadczenie pacjenta o możliwości udostępnienia dokumentacji medycznej osobie najbliższej, złożone również w innej placówce medycznej i nie odwołane w żaden sposób (wyraźny lub dorozumiany) powoduje domniemanie, że oświadczenie to zachowuje swoją moc również w innych placówkach ochrony zdrowia (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 lutego 2013 r., VII SAB/Wa 217/12);
  • Dokumentacja medyczna, która utrudnia uzyskanie rzetelnej informacji o stanie zdrowia może uzasadniać zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz pacjenta. Przez prawo do informacji realizuje się cel, jakim jest stworzenie pacjentowi warunków do świadomego podejmowania decyzji w procesie leczenia. Źródłem informacji o stanie zdrowia pacjenta jest przede wszystkim dokumentacja medyczna, a nie tylko informacja ustna pochodząca od lekarza lub innej osoby upoważnionej. Prawo do informacji prawdziwej, kompletnej, całościowej, wyczerpującej, odnoszącej się do stanu zdrowia, jako realizacja prawa każdego człowieka do prawdy, oznacza, że również dokument, który jest źródłem tej informacji powinien mieć wskazane cechy i są to cechy niezależne od wymagań stawianych dokumentacji medycznej w przepisach administracyjnych. W sytuacji zatem, gdy naruszono prawo pacjenta do informacji o swoim stanie zdrowia pacjentowi przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2020 r. III CSK 264/17);
  • Jeśli zabieg jest celowy, a pacjent zaniedbuje zalecenia lub odmawia poddania się takiemu zabiegowi, lekarz ma obowiązek ponawiać próby przekonania pacjenta do zabiegu, jeśli pozostaje z nim w bezpośrednim kontakcie. Niepodobna z góry określić, ile takich prób lekarz powinien podjąć (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2008 r., II CSK 259/08);
  • Za naruszenie praw pacjenta nie można uznać odmowy przepisania pacjentowi określonego leku, nawet jeśli pacjent lub osoba bliska uważają, że właśnie taki lek powinien być zastosowany. To lekarz dysponuje wiedzą specjalistyczną i to on ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną oraz prawną za zastosowanie lub odmowę zastosowania określonych leków. Takiej decyzji lekarza nie może zmienić ani organ samorządu lekarskiego, ani Rzecznik Praw Pacjenta (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 września 2017 r. VII SA/Wa 2544/16).

 

Jak można zauważyć na podstawie powyższych kilku zaledwie orzeczeń różnych sądów, warto od czasu do czasu zapoznać się orzecznictwem sądów wyższego rzędu, tzn. sądów apelacyjnych, Sądu Najwyższego oraz wojewódzkich sądów administracyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Orzecznictwo sądowe ma pewien wymiar prawotwórczy w sytuacjach nieprzewidzianych w normach prawa powszechnie obowiązującego. Żaden system prawa nie jest bowiem w stanie przewidzieć wszystkich możliwych stanów faktycznych, mogących pojawić się w przyszłości i w pełnym zakresie objąć ich regulacjami. W przypadku sporu sądowego dotyczącego stanu faktycznego, który nie jest odpowiednio ujęty w przepisach prawa, rozstrzygnięcie sądu może stanowić tzw. precedens prawotwórczy, na który strony będą się powoływać w podobnych sprawach.

 

Anna Karkut i Karol Kolankiewicz
———————————————————————

Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń, w tym m.in. dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2020-2021) w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie”, „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego dla lekarzy stażystów i dla lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego, odpowiedzialności karnej i zawodowej lekarzy, ale także ochrony danych osobowych, czy ochrony zdrowia psychicznego, w tym m.in. dla okręgowych izb lekarskich w Gdańsku, Szczecinie, Lublinie, Tarnowie i Krakowie, ale także dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018), Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (2011), czy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie (2011); współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021)


AdobeStock_55746932.png

Prawo do poszanowania intymności i godności w szczególności w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych jest jednym z podstawowych praw pacjenta wynikającym z art. 20 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z dnia 6 listopada 2008r.

Pojęcie intymności i godności pacjenta jest bardzo szerokie. Godność człowieka, godność pacjenta wstępnie można ująć jako subiektywne przekonanie jednostki o jej autentycznej wartości jako człowieka, bez względu na to, czy jest zdrowa czy chora.

Prawo do poszanowania godności i intymności ma umocowanie w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i jest podniesione do praw podstawowych. Konstytucja RP już w preambule stwierdza istnienie przyrodzonej godności człowieka, charakteryzując ją w art. 30, jako przyrodzone, niezbywalne i nienaruszalne „źródło wolności i praw człowieka i obywatela”. Jest to jedyna konstytucyjna wartość, która nie może być ograniczona i jedna z klauzul generalnych stanowiących podstawę interpretacyjną całego systemu prawa. Godność człowieka jest podstawowym prawem podmiotowym jednostki. Dodatkowo godność jest dobrem osobistym chronionym przez prawo cywilne – w art. 23 Kodeksu Cywilnego.

godność – intymność 

Na poszanowanie godności człowieka składa się szereg wartości. Z punktu praw pacjenta na poszanowanie godności składa się prawo do intymności, a wyrazem tego prawa jest takie działanie podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, które tej sfery nie narusza. A contrario – przekroczeniem jest wprowadzenie takiego systemu monitorowania pacjentów, który przekracza granice wyznaczone przepisami prawa. Prawo pacjenta do ochrony intymności i godności obejmuje przyznanie mu prawa do poinformowania o monitoringu i do tego, że ma prawo do wyrażenia lub odmowy wyrażenia zgody na monitorowanie. Wskazanie, że prawo pacjenta do intymności i godności jest zapewnione przez to, że nie można zidentyfikować osoby pacjenta nie jest tutaj wystarczające. Poinformowanie pacjenta należy zaliczyć do elementarnego wymogu zachowania intymności i godności człowieka.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 września 2019r. (VII SA/Wa 1545/19) potwierdził, że „intymność pacjenta, czyli bliskość, odnosić należy do wszelkich uczuć i działań związanych z udzielaniem świadczeń opieki zdrowotnej. Na tak pojmowaną intymność składa się: dbanie o dobro pacjenta, szacunek dla pacjenta, zrozumienie jego sytuacji, wymiana intymnych informacji, uważanie pacjenta za podmiot o najwyższej wartości. Intymność odnosi się zarówno do samej osoby pacjenta – do sfery jego życia wyłącznie osobistego, poufnego, jak i do relacji z innymi osobami, opartych na serdeczności i zażyłości. Naruszenie intymności pozostaje w związku z poczuciem wstydu. Strefa intymności jednostki ludzkiej powinna być poddana szczególnej ochronie, w myśl której tylko dana jednostka może rozporządzać tą wrażliwą sferą uczuć. Dlatego za słuszną należy uznać tezę, że jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej, to jedyną możliwość wkroczenia w sferę intymności człowieka daje wyrażenie zgody przez uprawnionego”.
W ww. wyroku SN wskazał także, że nie ma żadnego znaczenia to, czy kamery zainstalowane w miejscu udzielania pacjentom świadczeń zdrowotnych dokonują rejestracji obrazu w sposób umożliwiający, bądź nie, ich identyfikację, ani to też to, czy zapis z monitoringu jest rejestrowany. Samo umieszczenie funkcjonujących kamer w takich miejscach może wywoływać dyskomfort i poczucie wstydu u pacjentów, zaś świadomość możliwej obserwacji przez inne osoby prowadzi do naruszenia ich sfery intymnej. Jedyną więc możliwością naruszenia zgodnego z prawem tak pojmowanej intymności jest zgoda pacjenta, podjęta w sposób swobodny i dobrowolny, a nie „wymuszona” przez zaistniałą sytuację.

Powyższe prowadzi do obowiązku poinformowania pacjenta o zamiarze monitorowania w taki sposób, aby mógł świadomie wyrażać zgodę bądź sprzeciw – podczas udzielania świadczeń zdrowotnych. Warto także pamiętać, że nagrania monitoringu stanowią pewien zbiór danych osobowych, w tym również utrwalony przez monitoring wizerunek, co podlega ochronie prawnej. Jednak dla niniejszego opracowania najważniejszą kwestią jest fakt, że kamery nie mogą obejmować pacjentów – bez ich zgody – w pomieszczeniach, w których udzielane są świadczenia zdrowotne, w trakcie udzielania pacjentom tych świadczeń.

legalny monitoring 

Stosowanie monitoringu wizyjnego w placówkach medycznych wynika przede wszystkim z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa pacjentom, personelowi medycznemu oraz każdej osobie, która wchodzi na teren placówki. Jednak z uwagi na prawa pacjenta monitoring wizyjny może stanowić niekiedy naruszenie przepisów, bo nie jest dopuszczalny w każdym pomieszczeniu, a na administratorów danych nałożono szereg obowiązków w związku z jego stosowaniem. Monitoring wizyjny należy bez wątpienia uznać za formę, która w sposób bardzo intensywny narusza prawo do prywatności. Warto więc pamiętać, że monitoring wizyjny może być wykorzystywany wyłącznie zgodnie z przepisami prawa oraz w ściśle określonych celach.
monitoring w placówce

Zgodnie z treścią art. 23 a ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej kierownik podmiotu leczniczego może określić w regulaminie organizacyjnym sposób obserwacji pomieszczeń za pomocą urządzeń umożliwiających rejestrację obrazu (monitoring):
1. ogólnodostępnych, jeżeli jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa pacjentów lub pracowników pomieszczeń;
2. w których są udzielane świadczenia zdrowotne oraz pobytu pacjentów, w szczególności pokoi łóżkowych, pomieszczeń higieniczno-sanitarnych, przebieralni, szatni, jeżeli wynika to z przepisów odrębnych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 czerwca 2015r. (VII SA/Wa 787/15) stwierdził, że umieszczenie w gabinetach lekarskich w przychodni kamer jest działaniem podmiotu leczniczego o charakterze zorganizowanym i celowym, o którym mowa w art. 59 ust. 1 pkt 1 ustawy o prawach pacjenta, naruszającym zbiorowe prawa pacjentów do poszanowania intymności i godności, o których mowa w art. 20 ust. 1 ww. ustawy.

W tym zakresie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 lutego 2020r. (II OSK 3837/19). wskazał, że „na poszanowanie godności człowieka składa się szereg wartości. Z punktu praw pacjenta na poszanowanie godności składa się prawo do intymności. Wyrazem tego prawa do poszanowania intymności jest takie działanie podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, które tej sfery nie narusza. Przekroczeniem jest wprowadzenie takiego systemu monitorowania pacjentów, który przekracza granice wyznaczone przepisami prawa. Prawo pacjenta do ochrony intymności i godności obejmuje przyznanie mu prawa do poinformowania o monitoringu i do tego, że ma prawo do wyrażenia lub odmowy wyrażenia zgody na monitorowanie. Nie można uznać za zasadne argumentacji, że prawo pacjenta do intymności i godności jest zapewnione przez to, że nie można zidentyfikować osoby pacjenta. Poinformowanie pacjenta i uzyskanie zgody należy zaliczyć do elementarnego wymogu zachowania intymności i godności człowieka”.

Warto przytoczyć także orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 grudnia 2016r. (VII SA/Wa 2109/16) wskazujące, że „instalowanie kamer w pomieszczeniach enumeratywnie nie wymienionych w rozporządzeniach Ministerstwa Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań jakimi powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą oraz w rozporządzeniu z dnia 20 grudnia 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą, a jedynie na zasadach ogólnych, powinno być dokonywane z poszanowaniem godności i intymności pacjentów. Naruszenie sfery dobra osobistego, jakim niewątpliwie jest intymność każdego człowieka, może być dokonane jedynie za jego zgodą. Zgoda na wkroczenie w sferę intymności poprzez rejestrowanie obrazu i dźwięku podczas udzielania świadczeń medycznych powinna być wyrażona w sytuacji swobodnej oraz dobrowolnie.

odpowiedzialność prawna

Prawa pacjenta, w tym prawo do poszanowania intymności, są na tyle ważne w polskim systemie prawnym, że lekarz (klinika, przychodnia) może ponosić odpowiedzialność cywilną za ich naruszenie nawet wtedy, gdy pacjent nie poniósł żadnej szkody. Wystarczy sam fakt naruszenia choćby jednego z tych praw i już mamy podstawę do dochodzenia przez pacjenta prawa do zadośćuczynienia za ich naruszenie.

Tak wypowiedział się między innymi Sąd Okręgowy w Łodzi w dniu 12 maja 2014 r. – zadośćuczynienie powinno być zasądzone, choćby pacjent nie poniósł żadnej szkody majątkowej. Zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta nie jest bowiem zależne od tego, czy jednocześnie wystąpiła szkoda majątkowa na jego osobie, a więc czy doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia dającego podstawę do odszkodowania. Co ważne – zadośćuczynienie, a raczej jego wysokość, jaka może być zasądzona, nie jest ograniczone przepisami prawa. Dodatkowo – jeśli szkoda nie została poniesiona ubezpieczyciel nie musi wypłacać odszkodowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy naruszenie praw pacjenta było zawinione. Dlatego nie należy myśleć, że ubezpieczenie gwarantuje lekarzowi całkowite bezpieczeństwo.

Marta Handzlik-Rosuł

———–
Marta Handzlik-Rosuł jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego, obecnie aplikantka adwokacka; specjalizuje się w prawie oświatowym i prawie pracy, a od niedawna także w prawie medycznym. Jest praktykującym prawnikiem z wieloletnim doświadczeniem zawodowym i byłym pracownikiem Ministerstwa Edukacji Narodowej, a także autorką książki „Finanse w oświacie. Prawo oświatowe w pytaniach i odpowiedziach” oraz licznych artykułów, aktualności i komentarzy.


AdobeStock_158263792.png

Możliwość udzielania świadczeń zdrowotnych przy pomocy systemów teleinformatycznych stanowi pewne udogodnienie – zwłaszcza w czasie pandemii – chroni lekarza i pacjenta przed narażeniem na zakażenie wirusem COVID-19, jest wygodnym i popularnym, niejednokrotnie nadużywanym sposobem kontaktu z pacjentem.

Taki tryb realizacji świadczeń wymaga od lekarza zachowania szczególnej staranności, gdyż brak badania przedmiotowego oraz możliwości bezpośredniej obserwacji pacjenta przez lekarza może być przyczyną błędów merytorycznych, następstwem czego może być niepowodzenie w leczeniu.

Najczęstsze przyczyny, które mogą doprowadzić do błędu medycznego przy realizacji teleporady:

  • brak wcześniejszego przygotowania do teleporady -> udzielanie świadczenia bez wcześniejszego, przypominającego zapoznania się z dokumentacją;
  • brak pełnego koniecznego wywiadu lekarskiego -> często spotykana adnotacja „nie badany”;
  • bezrefleksyjne kontynuowanie farmakoterapii w ramach systemu „zamawiania recept” -> pacjent prosi o receptę, a lekarz bez sprawdzenia skutków działania poprzednio przepisanego leku kolejny raz przepisuje lek;
  • brak sprawdzenia skutków zaleconej terapii -> kontynuacja leczenia bez badań kontrolnych;
  • odmawianie pacjentowi prawa do wizyty osobistej -> pomimo zgłaszania takiej woli przez pacjenta;
  • wyręczanie się innym personelem (pielęgniarkami lub rejestratorkami) przy przekazywaniu kodów e-recept oraz zaleceń co do stosowania zaordynowanych leków –> jeśli osoba przekazująca informacje popełni błąd obciąży on lekarza;
  • błąd przy późniejszym uzupełnianiu dokumentacji -> wpisywanie danych do systemu elektronicznego z zapisków ręcznych, po zakończeniu udzielania świadczeń, który może skutkować zapisaniem danych nie temu pacjentowi, do którego należą; zapobiega temu wyposażenie lekarza w urządzenia (słuchawki, mikrofon) pozwalające na równoczesne prowadzenie rozmowy oraz zapisywanie treści na komputerze.

 

Zauważyć należy, że lekarz może odpowiadać cywilnie, przed sądem karnym lub dyscyplinarnie za ewentualne niekorzystne dla pacjenta skutki nieodpowiedniego zastosowania lub nadużywania leczenia „na odległość” czy „przez telefon”. Z kolei odpowiedzialność za błąd pracownika na skutek teleporady będzie ponosić dany podmiot leczniczy.

Anna Karkut

———————————————————————
Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.