Newsy

anna-compressor-e1586423875421.jpg

Poza przypadkami stanu nagłego zagrożenia zdrowia lub życia powodującym niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, lekarz ma możliwość skorzystania z prawa odmowy lub odstąpienia od leczenia tj. prawa zagwarantowanego w przepisie art. 38 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Co do zasady na lekarzu spoczywa szczególny obowiązek ratowania zdrowia i życia ludzkiego.
Należy wyjaśnić, że przepisy posługują się pojęciami niepodjęcia i odstąpienia od leczenia. W potocznie określanym prawie do odmowy leczenia zawarte są dwa różne pojęcia: niepodjęcia leczenia i odstąpienia od leczenia. Tytułem wyjaśnienia należy wskazać, że niepodjęcie leczenia dotyczy sytuacji, w których lekarz jeszcze leczenia nie rozpoczął, a odstąpienie od leczenia odnosi się do sytuacji, gdy leczenie zostało rozpoczęte i lekarz decyduje się nie kontynuować tego procesu i od niego odstępuje.

co na to etyka lekarska?

Skorzystanie z prawa niepodjęcia lub odstąpienia od leczenia może budzić wątpliwości natury etycznej. Należy zatem odnieść się do norm etycznych zawartych w Kodeksie Etyki Lekarskiej, który w art. 7 potwierdza takie uprawnienie po stronie lekarza: „

W szczególnie uzasadnionych wypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego,
z wyjątkiem przypadków nie cierpiących zwłoki.
Nie podejmując albo odstępując od leczenia lekarz winien wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej
”.

przyczyny (powody) niepodjęcia lub odstąpienia od leczenia

Przyczyny niepodjęcia lub odstąpienia od leczenia nie są zdefiniowane lub choćby przykładowo podane w żadnym przepisie. Przywoływany wyżej art.38 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty wskazuje jedynie, że powinny istnieć ku temu „poważne powody”, a art. 7 KEL podaje, iż lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego „w szczególnie uzasadnionych przypadkach”. Jakie powody i przypadki można uznać za dostatecznie poważne i uzasadnione wskazuje dotychczasowa praktyka i orzecznictwo. Chodzi o przyczyny, które obiektywnie rzecz biorąc, mają racjonalne uzasadnienie, a równocześnie są na tyle istotne, że usprawiedliwiają decyzję lekarza o niepodjęciu lub zaprzestaniu kontynuacji leczenia.

Odmowy leczenia nie mogą uzasadniać przyczyny błahe, stanowiące tylko pretekst, żeby się pozbyć „niewygodnego” pacjenta. Odmowa leczenia nie może też mieć charakteru dyskryminującego daną osobę. Warto również wskazać, że istotne powody, odmowy podjęcia bądź odstąpienia od leczenia mogą leżeć zarówno po stronie lekarza jak i pacjenta, a nawet jego rodziny lub osób bliskich.

Najczęściej podawane powody niepodjęcia czy odstąpienia od leczenia występujące po stronie lekarza:

  • przekonanie lekarza, że posiadana przez niego wiedza i umiejętności nie są wystarczające do zapewnienia pacjentowi skutecznej pomocy lekarskiej (niewystarczające kompetencje);
  • brak zdolności fizycznej lub psychicznej do udzielenia pomocy (np. powody zdrowotne);

Najczęściej podawane powody uzasadniające niepodjęcie lub odstąpienie od leczenia występujące po stronie pacjenta:

  • obraźliwe zachowanie pacjenta,
  • zachowanie stwarzające niebezpieczeństwo dla lekarza i innych osób biorących udział w udzielaniu świadczeń,
  • uporczywe / długotrwałe niestosowanie się do zaleceń lekarza;
  • brak współpracy pacjenta z lekarzem w procesie leczenia;
  • podważanie kompetencji lekarza, np. poprzez negowanie diagnoz, kwestionowanie sposobów leczenia
  • agresja okazywana przez rodzinę pacjenta;

wymogi formalne

Aby decyzja lekarza o odstąpieniu lub odmowie podjęcia leczenia była formalnie poprawna i nie naruszała praw pacjenta, winny zostać spełnione określone w przepisach wymagania formalne:

  • odpowiednio wcześniejsze poinformowanie pacjenta o odstąpieniu od leczenia (pacjent nie powinien być zaskoczony decyzja lekarza i powinien taka informację otrzymać na tyle wcześnie aby móc zapewnić sobie ten rodzaj świadczenia u innego lekarza);
  • wskazanie realnych możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym podmiocie leczniczym (należy poinformować pacjenta o znajdujących się np. w tym samym mieście lub najbliżej leżących miejscowościach miejscach udzielania świadczeń tego rodzaju);
  • uzyskanie zgody przełożonego (w odniesieniu do lekarzy udzielających świadczeń w oparciu o umowę o pracę lub w ramach służby);
  • odnotowanie tego faktu w dokumentacji medycznej wraz z uzasadnieniem – dotyczy tylko przypadków odstąpienia od podjętego już leczenia (przyczyny, okoliczności i sam fakt odstąpienia od leczenia mogą mieć znaczenie dla innych lekarzy leczących tego pacjenta);

W przypadku odstąpienia od leczenia przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, konieczne jest wycofanie deklaracji wyboru lekarza, którą dany pacjent złożył, co w konsekwencji spowoduje niepobieranie tzw. opłaty kapitacyjnej za tegoż pacjenta, któremu lekarz odmawia leczenia. Warto również o tej sytuacji zawiadomić NFZ.

Należy dodać, że przepisy nie precyzują formy w jakiej pacjent powinien zostać poinformowany o decyzji lekarza o niepodjęciu lub odstąpieniu od leczenia, jednakże dla celów dowodowych zalecana jest forma pisemna.

Istotną kwestią jest również to, że prawo do niepodjęcia lub odstąpienia od leczenia jest kompetencja należącą wyłącznie do lekarza i nie przysługuje ono np. szpitalowi, poradni czy przychodni. Ze względu na to, że źródłem tego uprawnienia są regulacje dotyczące wykonywania zawodu lekarza, a nie prowadzenia działalności leczniczej, czy też umowa o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zawarta z NFZ.

Uprawnienie do odmowy podjęcia lub odstąpienia od leczenia jest niezależne od źródła finansowania świadczenia, co oznacza, że lekarz może z niego skorzystać także wtedy gdy płatnikiem jest pacjent. W przypadku gdy decyzję o niepodejmowaniu lub odstąpieniu od leczenia pacjenta podejmą wszyscy lekarze udzielający świadczeń tego rodzaju w danym podmiocie, każdy z nich powinien złożyć wobec pacjenta oświadczenie o skorzystaniu z prawa do odmowy leczenia. Nie może tego zrobić dyrekcja czy kierownik tego podmiotu, choć mogą się oni podjąć zapewnienia pomocy organizacyjnej np. wysłania do pacjenta tych oświadczeń i informacji o miejscach gdzie tego rodzaju świadczenie może uzyskać.

Anna Karkut


Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.


Depositphotos_227024456_s-2019.jpg

Orzeczenia sądów w pośredni sposób wpływają na działalność lekarską i pielęgniarską.  Orzeczenia te nie są oczywiście źródłem prawa, jednak znajomość tez i wniosków w nich zawartych okazuje się przydatna. Orzeczenia te niejednokrotnie rozwiewają wątpliwości i pozwalają na prawidłowe zastosowanie danego przepisu prawa.

Tytułem przykładu warto w tym miejscu przytoczyć tezy z kilku wybranych orzeczeń:

  • Oświadczenie pacjenta o możliwości udostępnienia dokumentacji medycznej osobie najbliższej, złożone również w innej placówce medycznej i nie odwołane w żaden sposób (wyraźny lub dorozumiany) powoduje domniemanie, że oświadczenie to zachowuje swoją moc również w innych placówkach ochrony zdrowia (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 lutego 2013 r., VII SAB/Wa 217/12);
  • Dokumentacja medyczna, która utrudnia uzyskanie rzetelnej informacji o stanie zdrowia może uzasadniać zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz pacjenta. Przez prawo do informacji realizuje się cel, jakim jest stworzenie pacjentowi warunków do świadomego podejmowania decyzji w procesie leczenia. Źródłem informacji o stanie zdrowia pacjenta jest przede wszystkim dokumentacja medyczna, a nie tylko informacja ustna pochodząca od lekarza lub innej osoby upoważnionej. Prawo do informacji prawdziwej, kompletnej, całościowej, wyczerpującej, odnoszącej się do stanu zdrowia, jako realizacja prawa każdego człowieka do prawdy, oznacza, że również dokument, który jest źródłem tej informacji powinien mieć wskazane cechy i są to cechy niezależne od wymagań stawianych dokumentacji medycznej w przepisach administracyjnych. W sytuacji zatem, gdy naruszono prawo pacjenta do informacji o swoim stanie zdrowia pacjentowi przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2020 r. III CSK 264/17);
  • Jeśli zabieg jest celowy, a pacjent zaniedbuje zalecenia lub odmawia poddania się takiemu zabiegowi, lekarz ma obowiązek ponawiać próby przekonania pacjenta do zabiegu, jeśli pozostaje z nim w bezpośrednim kontakcie. Niepodobna z góry określić, ile takich prób lekarz powinien podjąć (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2008 r., II CSK 259/08);
  • Za naruszenie praw pacjenta nie można uznać odmowy przepisania pacjentowi określonego leku, nawet jeśli pacjent lub osoba bliska uważają, że właśnie taki lek powinien być zastosowany. To lekarz dysponuje wiedzą specjalistyczną i to on ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną oraz prawną za zastosowanie lub odmowę zastosowania określonych leków. Takiej decyzji lekarza nie może zmienić ani organ samorządu lekarskiego, ani Rzecznik Praw Pacjenta (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 września 2017 r. VII SA/Wa 2544/16).

 

Jak można zauważyć na podstawie powyższych kilku zaledwie orzeczeń różnych sądów, warto od czasu do czasu zapoznać się orzecznictwem sądów wyższego rzędu, tzn. sądów apelacyjnych, Sądu Najwyższego oraz wojewódzkich sądów administracyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Orzecznictwo sądowe ma pewien wymiar prawotwórczy w sytuacjach nieprzewidzianych w normach prawa powszechnie obowiązującego. Żaden system prawa nie jest bowiem w stanie przewidzieć wszystkich możliwych stanów faktycznych, mogących pojawić się w przyszłości i w pełnym zakresie objąć ich regulacjami. W przypadku sporu sądowego dotyczącego stanu faktycznego, który nie jest odpowiednio ujęty w przepisach prawa, rozstrzygnięcie sądu może stanowić tzw. precedens prawotwórczy, na który strony będą się powoływać w podobnych sprawach.

 

Anna Karkut i Karol Kolankiewicz
———————————————————————

Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń, w tym m.in. dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2020-2021) w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie”, „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego dla lekarzy stażystów i dla lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego, odpowiedzialności karnej i zawodowej lekarzy, ale także ochrony danych osobowych, czy ochrony zdrowia psychicznego, w tym m.in. dla okręgowych izb lekarskich w Gdańsku, Szczecinie, Lublinie, Tarnowie i Krakowie, ale także dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018), Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (2011), czy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie (2011); współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021)


1.jpg

Można w procesie domagać się od Dyrekcji zapłaty dodatku COVID-owego,
jeżeli nie zostanie zapłacony dobrowolnie lub w zaniżonej wysokości.

Przypomnieć trzeba, że lekarze i pielęgniarki powinni uzyskać od podmiotu leczniczego dodatek COVID, jeżeli udzielają świadczeń w podmiotach zobowiązanych do realizacji świadczeń opieki zdrowotnej w związku z walką z COVID-19. Uprawnienie przysługuje medykom zatrudnionym (na umowie o pracę, na kontrakcie) w szpitalach II i III poziomu zabezpieczenia „COVID-owego”, którzy uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem / z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 +tym którzy wykonują swój zawód w SOR lub izbach przyjęć, zespołach ratownictwa medycznego – pod warunkiem, że osoby te nie zostały skierowane do pracy przy zwalczaniu epidemii na podstawie decyzji wojewody lub ministra zdrowia.

Wynika to z polecenia Ministra Zdrowia z dnia 1 listopada 2020r. wydanego Prezesowi NFZ, aby przekazał podmiotom leczniczym dodatkowe środki finansowe w tym celu.

wysokość dodatku

Wysokość świadczenia dodatkowego wynosi 100% wynagrodzenia brutto uprawnionej do dodatku COVID osoby, przy czym nie może więcej niż 15 000 zł. Wysokość dodatku COVID jest uzależniona jedynie od wysokości miesięcznego wynagrodzenia danej osoby – polecenie Ministra Zdrowia nie przewiduje żadnych innych kryteriów przy obliczaniu jego wysokości, np. minimalnej liczby godzin pracy z pacjentem zakażonym, przebywania w kombinezonie ochronnym, czy ilości „obsłużonych” pacjentów.

Dyrekcja placówki nie może kwoty dodatku COVID dowolnie obniżać. Polecenie Min. Zdrowia dopuszcza jedynie proporcjonalne obniżenie kwoty dodatku za dany miesiąc, tzn. gdy dana osoba będzie wykonywać pracę przez niepełny miesiąc, np. gdy będzie na urlopie, zwolnieniu lekarskim, czy zostanie objęta kwarantanną lub izolacją. Można zatem przyjąć, że jeżeli dana osoba była przez 3 dni w danym miesiącu przebywała na zwolnieniu lekarskim, to dodatek COVID ulega obniżeniu o 3/30 wynagrodzenia za dany miesiąc. Dla przykładu jeżeli wynagrodzenie brutto za miesiąc marzec 2021r. wynosiło 6 000 zł, to uprawniony medyk powinien otrzymać kwotę 5 400 zł z tytułu dodatku COVID (6000 zł – 600 zł) . Placówka oczywiście powinna wypłacić ww. kwotę po odliczeniu odpowiednych „narzutów” publicznoprawnych (składki na ZUS, zaliczka na podatek)

Nie ma także podstaw prawnych domagania się przez dyrekcje szpitali sporządzania przez poszczególnych uprawnionych lekarzy i pielęgniarki (także przez ordynatorów, czy pielęgniarki oddziałowe) list / wykazu czasu poświęconego na pacjentów COVID-owych, czy spędzonych w kombinezonie ochronnym, itp.

brak zgłoszenia uprawnionego do NFZ to czyn bezprawny

Warunkiem otrzymania dodatku jest uprzednie zgłoszenie danej osoby uprawionej do oddziału wojewódzkiego NFZ przez kierownika / dyrektora  podmiotu leczniczego. Jeżeli dyrektor / kierownik nie zgłasza danej osoby do NFZ pomimo uprawnienia takiej osoby do otrzymania dodatku COVID dopuszcza się czynu bezprawnego. Przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 415 k.c. odpowiedzialność za szkodę ponosi ten, kto ją wyrządził ze swojej winy. Z kolei osoba prawna jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu (art. 416 k.c.). Wina z kolei łączy się z koniecznym wystąpieniem dwóch jej elementów: obiektywnego, czyli bezprawności zachowania i subiektywnego, zakładającego podstawy do postawienia zarzutu z punktu widzenia powinności i możliwości przewidywania szkody oraz przeciwdziałania jej wystąpieniu. Podstawą do postawienia zarzutu jest natomiast zły zamiar (świadomość lub chęć wyrządzenia szkody) lub niedbalstwo (niedołożenie należytej staranności, jaka jest w danych okolicznościach wymagana dla właściwego zachowania).

W prawie cywilnym bezprawność jest rozumiana szeroko jako sprzeczność z szeroko rozumianym porządkiem prawnym. Można zatem przyjąć, że z bezprawnością mamy do czynienia na skutek złamania reguł postępowania określonych nie tylko przez normy prawne (np. ustawy, rozporządzenia), ale też zasady współżycia społecznego, czy dobre obyczaje. Bezprawne może być zatem zachowanie, przez które sprawca szkody nie zastosował się do określonego nakazu, czy postąpił wbrew zakazowi wynikającemu z przepisów prawa, ale też kiedy jego zachowanie, choć nie narusza żadnej normy prawnej, to jednak przekracza potrzebę ostrożności wymaganą przez zasady współżycia czy dobre obyczaje. Bezprawność  jest efektem ogólnego, normatywnego zakazu, skutecznego erga omnes, niewyrządzania sobie nawzajem szkody. Brak zgłoszenia do NFZ uprawnionej osoby do dodatku COVID, stanowi w sposób oczywisty złamanie takich właśnie reguł i stanowi czyn bezprawny.

Powyższa szkoda po stronie uprawnionego do dodatku COVID nie powstałaby, gdyby objęte określoną powinnością (wynikającą z ww. polecenia Min. Zdrowia) zachowanie, tzn. gdyby zgłoszenie do NFZ zostało wykonane. Oczywiście dodatek taki nie należy się, jeżeli praca danego medyka na SOR lub kontakt z pacjentami chorymi lub zakażonymi na COVID miały charakter jedynie incydentalny, czy przypadkowy.

Konsekwencją będzie wysokie prawdopodobieństwo poniesienia przez daną placówkę odpowiedzialności cywilnej za wyrządzoną uprawnionemu lekarzowi, czy pielęgniarce szkodę. Szkodą będzie kwota, której uprawniony lekarz, czy pielęgniarka nie uzyskali z tytułu dodatku COVID. Skutkiem orzeczenia sądu może być nie tylko nakazanie wypłaty należnych środków, ale także poniesienie kosztów takiego postępowania, w tym kosztów i opłat sądowych (np. przy kwocie ponad 10 000 złotych do 15 000 złotych – opłata sądowa to 750, zaś przy kwocie 25 0000 zł opłata wyniesie już 1 250 złotych), czy kosztów adwokata lub radcy prawnego, jeżeli będzie występował będzie w imieniu osoby uprawnionej (np. np. przy kwocie ponad 10 000 złotych do 50 000 złotych – minimalne wynagrodzenie to 3 600 złotych).

zgłoszenie roszczenia

W celu uzyskania ww. kwoty dodatku COVID uprawniony lekarz czy pielęgniarka powinien sam obliczyć w jakiej wysokości dodatek powinien otrzymać za dany miesiąc, odjąć od tego kwotę za okres, kiedy w danym miesiącu nie pracował – obliczoną proporcjonalnie (patrz wyżej). Następnie należy wezwać pisemnie (np. listem poleconym, wręczając w sekretariacie szpitala za potwierdzeniem odbioru) dyrekcję danej placówki do zapłaty konkretnej kwoty i uprzedzić, że brak zapłaty w określnym w ww. piśmie terminie (np. w ciągu 7 dni), spowoduje wystąpienie na drogę postępowania sądowego.

Kolejnym krokiem jest złożenie pozwu do sądu powszechnego – jeżeli nie nastąpi zapłata. W pozwie (w formie pisemnej) należy przywołać okoliczności i dowody wykonywani, która uzasadniają przyznanie dodatku (np. to że dany szpital jest szpitalem odpowiedniego poziomu zabezpieczenia COVID-owego, zaświadczenie o zarobkach za dany miesiąc, umowę o pracę lub kontrakt, który wykaże pracę np. na SOR, zakres obowiązków, dane konkretnych świadków), należy także wykazać, że dokładnie określona kwota nam się należy.

Karol Kolankiewicz

——————————
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie” Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy w „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego dla lekarzy stażystów i dla lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego, odpowiedzialności karnej i zawodowej lekarzy, ale także ochrony danych osobowych, czy ochrony zdrowia psychicznego, w tym m.in. dla okręgowych izb lekarskich w Gdańsku, Szczecinie, Lublinie, Tarnowie i Krakowie, ale także dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018), Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (2011), czy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie (2011)


AdobeStock_55746932.png

Prawo do poszanowania intymności i godności w szczególności w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych jest jednym z podstawowych praw pacjenta wynikającym z art. 20 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z dnia 6 listopada 2008r.

Pojęcie intymności i godności pacjenta jest bardzo szerokie. Godność człowieka, godność pacjenta wstępnie można ująć jako subiektywne przekonanie jednostki o jej autentycznej wartości jako człowieka, bez względu na to, czy jest zdrowa czy chora.

Prawo do poszanowania godności i intymności ma umocowanie w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i jest podniesione do praw podstawowych. Konstytucja RP już w preambule stwierdza istnienie przyrodzonej godności człowieka, charakteryzując ją w art. 30, jako przyrodzone, niezbywalne i nienaruszalne „źródło wolności i praw człowieka i obywatela”. Jest to jedyna konstytucyjna wartość, która nie może być ograniczona i jedna z klauzul generalnych stanowiących podstawę interpretacyjną całego systemu prawa. Godność człowieka jest podstawowym prawem podmiotowym jednostki. Dodatkowo godność jest dobrem osobistym chronionym przez prawo cywilne – w art. 23 Kodeksu Cywilnego.

godność – intymność 

Na poszanowanie godności człowieka składa się szereg wartości. Z punktu praw pacjenta na poszanowanie godności składa się prawo do intymności, a wyrazem tego prawa jest takie działanie podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, które tej sfery nie narusza. A contrario – przekroczeniem jest wprowadzenie takiego systemu monitorowania pacjentów, który przekracza granice wyznaczone przepisami prawa. Prawo pacjenta do ochrony intymności i godności obejmuje przyznanie mu prawa do poinformowania o monitoringu i do tego, że ma prawo do wyrażenia lub odmowy wyrażenia zgody na monitorowanie. Wskazanie, że prawo pacjenta do intymności i godności jest zapewnione przez to, że nie można zidentyfikować osoby pacjenta nie jest tutaj wystarczające. Poinformowanie pacjenta należy zaliczyć do elementarnego wymogu zachowania intymności i godności człowieka.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 września 2019r. (VII SA/Wa 1545/19) potwierdził, że „intymność pacjenta, czyli bliskość, odnosić należy do wszelkich uczuć i działań związanych z udzielaniem świadczeń opieki zdrowotnej. Na tak pojmowaną intymność składa się: dbanie o dobro pacjenta, szacunek dla pacjenta, zrozumienie jego sytuacji, wymiana intymnych informacji, uważanie pacjenta za podmiot o najwyższej wartości. Intymność odnosi się zarówno do samej osoby pacjenta – do sfery jego życia wyłącznie osobistego, poufnego, jak i do relacji z innymi osobami, opartych na serdeczności i zażyłości. Naruszenie intymności pozostaje w związku z poczuciem wstydu. Strefa intymności jednostki ludzkiej powinna być poddana szczególnej ochronie, w myśl której tylko dana jednostka może rozporządzać tą wrażliwą sferą uczuć. Dlatego za słuszną należy uznać tezę, że jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej, to jedyną możliwość wkroczenia w sferę intymności człowieka daje wyrażenie zgody przez uprawnionego”.
W ww. wyroku SN wskazał także, że nie ma żadnego znaczenia to, czy kamery zainstalowane w miejscu udzielania pacjentom świadczeń zdrowotnych dokonują rejestracji obrazu w sposób umożliwiający, bądź nie, ich identyfikację, ani to też to, czy zapis z monitoringu jest rejestrowany. Samo umieszczenie funkcjonujących kamer w takich miejscach może wywoływać dyskomfort i poczucie wstydu u pacjentów, zaś świadomość możliwej obserwacji przez inne osoby prowadzi do naruszenia ich sfery intymnej. Jedyną więc możliwością naruszenia zgodnego z prawem tak pojmowanej intymności jest zgoda pacjenta, podjęta w sposób swobodny i dobrowolny, a nie „wymuszona” przez zaistniałą sytuację.

Powyższe prowadzi do obowiązku poinformowania pacjenta o zamiarze monitorowania w taki sposób, aby mógł świadomie wyrażać zgodę bądź sprzeciw – podczas udzielania świadczeń zdrowotnych. Warto także pamiętać, że nagrania monitoringu stanowią pewien zbiór danych osobowych, w tym również utrwalony przez monitoring wizerunek, co podlega ochronie prawnej. Jednak dla niniejszego opracowania najważniejszą kwestią jest fakt, że kamery nie mogą obejmować pacjentów – bez ich zgody – w pomieszczeniach, w których udzielane są świadczenia zdrowotne, w trakcie udzielania pacjentom tych świadczeń.

legalny monitoring 

Stosowanie monitoringu wizyjnego w placówkach medycznych wynika przede wszystkim z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa pacjentom, personelowi medycznemu oraz każdej osobie, która wchodzi na teren placówki. Jednak z uwagi na prawa pacjenta monitoring wizyjny może stanowić niekiedy naruszenie przepisów, bo nie jest dopuszczalny w każdym pomieszczeniu, a na administratorów danych nałożono szereg obowiązków w związku z jego stosowaniem. Monitoring wizyjny należy bez wątpienia uznać za formę, która w sposób bardzo intensywny narusza prawo do prywatności. Warto więc pamiętać, że monitoring wizyjny może być wykorzystywany wyłącznie zgodnie z przepisami prawa oraz w ściśle określonych celach.
monitoring w placówce

Zgodnie z treścią art. 23 a ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej kierownik podmiotu leczniczego może określić w regulaminie organizacyjnym sposób obserwacji pomieszczeń za pomocą urządzeń umożliwiających rejestrację obrazu (monitoring):
1. ogólnodostępnych, jeżeli jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa pacjentów lub pracowników pomieszczeń;
2. w których są udzielane świadczenia zdrowotne oraz pobytu pacjentów, w szczególności pokoi łóżkowych, pomieszczeń higieniczno-sanitarnych, przebieralni, szatni, jeżeli wynika to z przepisów odrębnych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 czerwca 2015r. (VII SA/Wa 787/15) stwierdził, że umieszczenie w gabinetach lekarskich w przychodni kamer jest działaniem podmiotu leczniczego o charakterze zorganizowanym i celowym, o którym mowa w art. 59 ust. 1 pkt 1 ustawy o prawach pacjenta, naruszającym zbiorowe prawa pacjentów do poszanowania intymności i godności, o których mowa w art. 20 ust. 1 ww. ustawy.

W tym zakresie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 lutego 2020r. (II OSK 3837/19). wskazał, że „na poszanowanie godności człowieka składa się szereg wartości. Z punktu praw pacjenta na poszanowanie godności składa się prawo do intymności. Wyrazem tego prawa do poszanowania intymności jest takie działanie podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, które tej sfery nie narusza. Przekroczeniem jest wprowadzenie takiego systemu monitorowania pacjentów, który przekracza granice wyznaczone przepisami prawa. Prawo pacjenta do ochrony intymności i godności obejmuje przyznanie mu prawa do poinformowania o monitoringu i do tego, że ma prawo do wyrażenia lub odmowy wyrażenia zgody na monitorowanie. Nie można uznać za zasadne argumentacji, że prawo pacjenta do intymności i godności jest zapewnione przez to, że nie można zidentyfikować osoby pacjenta. Poinformowanie pacjenta i uzyskanie zgody należy zaliczyć do elementarnego wymogu zachowania intymności i godności człowieka”.

Warto przytoczyć także orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 grudnia 2016r. (VII SA/Wa 2109/16) wskazujące, że „instalowanie kamer w pomieszczeniach enumeratywnie nie wymienionych w rozporządzeniach Ministerstwa Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań jakimi powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą oraz w rozporządzeniu z dnia 20 grudnia 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą, a jedynie na zasadach ogólnych, powinno być dokonywane z poszanowaniem godności i intymności pacjentów. Naruszenie sfery dobra osobistego, jakim niewątpliwie jest intymność każdego człowieka, może być dokonane jedynie za jego zgodą. Zgoda na wkroczenie w sferę intymności poprzez rejestrowanie obrazu i dźwięku podczas udzielania świadczeń medycznych powinna być wyrażona w sytuacji swobodnej oraz dobrowolnie.

odpowiedzialność prawna

Prawa pacjenta, w tym prawo do poszanowania intymności, są na tyle ważne w polskim systemie prawnym, że lekarz (klinika, przychodnia) może ponosić odpowiedzialność cywilną za ich naruszenie nawet wtedy, gdy pacjent nie poniósł żadnej szkody. Wystarczy sam fakt naruszenia choćby jednego z tych praw i już mamy podstawę do dochodzenia przez pacjenta prawa do zadośćuczynienia za ich naruszenie.

Tak wypowiedział się między innymi Sąd Okręgowy w Łodzi w dniu 12 maja 2014 r. – zadośćuczynienie powinno być zasądzone, choćby pacjent nie poniósł żadnej szkody majątkowej. Zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta nie jest bowiem zależne od tego, czy jednocześnie wystąpiła szkoda majątkowa na jego osobie, a więc czy doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia dającego podstawę do odszkodowania. Co ważne – zadośćuczynienie, a raczej jego wysokość, jaka może być zasądzona, nie jest ograniczone przepisami prawa. Dodatkowo – jeśli szkoda nie została poniesiona ubezpieczyciel nie musi wypłacać odszkodowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy naruszenie praw pacjenta było zawinione. Dlatego nie należy myśleć, że ubezpieczenie gwarantuje lekarzowi całkowite bezpieczeństwo.

Marta Handzlik-Rosuł

———–
Marta Handzlik-Rosuł jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego, obecnie aplikantka adwokacka; specjalizuje się w prawie oświatowym i prawie pracy, a od niedawna także w prawie medycznym. Jest praktykującym prawnikiem z wieloletnim doświadczeniem zawodowym i byłym pracownikiem Ministerstwa Edukacji Narodowej, a także autorką książki „Finanse w oświacie. Prawo oświatowe w pytaniach i odpowiedziach” oraz licznych artykułów, aktualności i komentarzy.


AdobeStock_158263792.png

Możliwość udzielania świadczeń zdrowotnych przy pomocy systemów teleinformatycznych stanowi pewne udogodnienie – zwłaszcza w czasie pandemii – chroni lekarza i pacjenta przed narażeniem na zakażenie wirusem COVID-19, jest wygodnym i popularnym, niejednokrotnie nadużywanym sposobem kontaktu z pacjentem.

Taki tryb realizacji świadczeń wymaga od lekarza zachowania szczególnej staranności, gdyż brak badania przedmiotowego oraz możliwości bezpośredniej obserwacji pacjenta przez lekarza może być przyczyną błędów merytorycznych, następstwem czego może być niepowodzenie w leczeniu.

Najczęstsze przyczyny, które mogą doprowadzić do błędu medycznego przy realizacji teleporady:

  • brak wcześniejszego przygotowania do teleporady -> udzielanie świadczenia bez wcześniejszego, przypominającego zapoznania się z dokumentacją;
  • brak pełnego koniecznego wywiadu lekarskiego -> często spotykana adnotacja „nie badany”;
  • bezrefleksyjne kontynuowanie farmakoterapii w ramach systemu „zamawiania recept” -> pacjent prosi o receptę, a lekarz bez sprawdzenia skutków działania poprzednio przepisanego leku kolejny raz przepisuje lek;
  • brak sprawdzenia skutków zaleconej terapii -> kontynuacja leczenia bez badań kontrolnych;
  • odmawianie pacjentowi prawa do wizyty osobistej -> pomimo zgłaszania takiej woli przez pacjenta;
  • wyręczanie się innym personelem (pielęgniarkami lub rejestratorkami) przy przekazywaniu kodów e-recept oraz zaleceń co do stosowania zaordynowanych leków –> jeśli osoba przekazująca informacje popełni błąd obciąży on lekarza;
  • błąd przy późniejszym uzupełnianiu dokumentacji -> wpisywanie danych do systemu elektronicznego z zapisków ręcznych, po zakończeniu udzielania świadczeń, który może skutkować zapisaniem danych nie temu pacjentowi, do którego należą; zapobiega temu wyposażenie lekarza w urządzenia (słuchawki, mikrofon) pozwalające na równoczesne prowadzenie rozmowy oraz zapisywanie treści na komputerze.

 

Zauważyć należy, że lekarz może odpowiadać cywilnie, przed sądem karnym lub dyscyplinarnie za ewentualne niekorzystne dla pacjenta skutki nieodpowiedniego zastosowania lub nadużywania leczenia „na odległość” czy „przez telefon”. Z kolei odpowiedzialność za błąd pracownika na skutek teleporady będzie ponosić dany podmiot leczniczy.

Anna Karkut

———————————————————————
Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.


Depositphotos_230387252_s-2019.jpg

Osoby wykonujące zawód medyczny, w tym lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, czy ratownicy medyczni mogą uzyskać od podmiotu leczniczego dodatkowe świadczenia, jeżeli udzielają świadczeń w podmiotach zobowiązanych do realizacji świadczeń opieki zdrowotnej w związku z walką z COVID-19. Wynika to aktualnie z polecenia Ministra Zdrowia z dnia 1 listopada 2020r. – Prezes NFZ ma obowiązek przekazania podmiotom leczniczym dodatkowych środków finansowych w tym celu.

grupy uprawnione 

Uprawnienie do dodatkowego świadczenia pieniężnego obejmuje osoby wykonujące zawód medyczny:

  1. gdy uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 -> w szpitalach II i III poziomu zabezpieczenia COVID-owego;
  2. gdy udzielają świadczeń zdrowotnych -> w ramach izby przyjęć, SOR lub zespołów ratownictwa medycznego;
  3. gdy wykonują czynności diagnostyki laboratoryjnej -> w laboratoriach szpitalnych I, II i III poziomu zabezpieczenia (z którymi NFZ zawarł umowę na wykonywanie testów w kierunku SARS-CoV-2 i zostały wpisane na listę Ministerstwa Zdrowia).

bezpośredni kontakt

Polecenie nie wyjaśnia, jak należy rozumieć powyższy zwrot dot. udzielania świadczeń „w bezpośrednim kontakcie z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2”. Pewnego rodzaju podpowiedź została zawarta w piśmie Ministra Zdrowia do Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 02 lutego 2021r. (https://nil.org.pl/uploaded_files/art_1612447732_mz-do-pan-prof-dr-hab-med-andrzej-matyja-prezes-naczelnej-rady-lekarskiej.pdf).

W piśmie tym wskazano, że „bezpośredni kontakt” z pacjentem z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2:

  • powinien być faktyczny, a nie tylko potencjalny,
  • nie powinien mieć charakteru incydentalnego
  • powinien wynikać z faktycznie wykonywanych zadań lub udzielanych świadczeń zdrowotnych na rzecz ww. pacjentów.

Trzeba przyjąć, że „bezpośredni kontakt” z pacjentem COVID-owym mają osoby wykonujące regularnie swoje czynności medyczne w ramach codziennych obowiązków, gdy np. udzielają konsultacji, czy przeprowadzają badanie osób zakażonych lub podejrzanych o zakażenie w izbach przyjęć, czy na SOR.

Potwierdzeniem powyższego jest pismo z Ministerstwa Zdrowia z dnia 18 grudnia 2020r. skierowane do Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, gdzie wyraźnie wskazano, że polecenie nie wprowadza ograniczenia kręgu osób uprawnionych do świadczenia dodatkowego tylko do personelu zatrudnionego na oddziale szpitali II lub III poziomu zabezpieczenia (https://www.ozzl.org.pl/images/Odpowied%C5%BA_z_Ministerstwa_Zdrowia.pdf).

W zakresie dot. pozostałych grup uprawnionych jest mowa jedynie o udzielaniu świadczeń zdrowotnych w ramach izby przyjęć, SOR lub zespołów ratownictwa medycznego / wykonywaniu czynności diagnostyki laboratoryjnej w tych podmiotach. Polecenie nie nakazuje, aby te dwie grupy osób uprawnionych musiały mieć styczność – „bezpośredni kontakt” z pacjentami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie na COVID-19.

wysokość dodatku

Wysokość świadczenia dodatkowego wynosi 100% wynagrodzenia danej uprawnionej osoby, przy czym nie może więcej niż 15 000 zł (w poprzedniej wersji polecenia kwota ta miała być równa 50% wynagrodzenia danej osoby oraz nie mogła być wyższa niż 10 000 zł). Świadczenie dodatkowe podlega proporcjonalnemu obniżeniu za dany miesiąc, gdy dana osoba uprawniona będzie świadczyć pracę przez niepełny miesiąc.

Wysokość dodatkowego świadczenia jest uzależniona jedynie od wysokości miesięcznego wynagrodzenia danej uprawnionej osoby – polecenie Ministra Zdrowia nie przewiduje żadnych innych kryteriów przy obliczaniu jego wysokości, np. minimalnej liczby godzin pracy z pacjentem zakażonym, przebywania w kombinezonie ochronnym, czy ilości „obsłużonych” pacjentów. Nie ma także podstaw domagania się przez dyrekcje szpitali sporządzania przez lekarzy listy, czy wykazu czasu poświęconego na pacjentów COVID-owych.

Warunkiem otrzymania dodatku jest uprzednie zgłoszenie danej osoby uprawionej do oddziału wojewódzkiego NFZ przez kierownika podmiotu leczniczego.

Karol Kolankiewicz

adwokat 

——————————-
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; od 2017r. pełni funkcję Prezesa Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia w Gdyni; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.