Newsy

artificial-intelligence-3382507_640.jpg

Projektowana ustawa o zawodzie farmaceuty w ramach sprawowania opieki farmaceutycznej przewiduje m.in. opracowanie indywidualnego planu opieki farmaceutycznej, z uwzględnieniem problemów lekowych pacjenta w celu określenia celów terapeutycznych możliwych do osiągnięcia przez pacjenta stosującego farmakoterapię oraz wskazania sposobów rozwiązywania wykrytych problemów lekowych, ze szczególnym uwzględnieniem edukacji zdrowotnej, promocji zdrowia i zdrowego trybu życia oraz profilaktyki zdrowotnej. Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu edukacja zdrowotna sprowadza się do świadomego stwarzania możliwości do uczenia się, która ma na celu wprowadzanie zmiany zachowania zdrowotnego ludności kształtującego nawyk dbania o zdrowie własne i innych. Edukacja zdrowotna dążyć ma bowiem do poprawy i ochrony zdrowia przez stymulowane procesem uczenia, powodujące dobrowolne zmiany w zachowaniu jednostek.

edukacja zdrowotna
Farmaceuta prowadząc opiekę farmaceutyczną winien prowadzić działanie edukacyjne, zwiększające poziom wiedzy i umiejętności pacjenta w zakresie jego indywidualnej farmakoterapii, jak również związanych z chorobą i funkcjonowaniem organizmu. Jak wskazano w uzasadnieniu edukacja zdrowotna ściśle związana jest z promocją zdrowia, która ma na celu zapewnienie warunków umożliwiających podejmowanie decyzji ukierunkowanych na zdrowie. Jest to proces zwiększenia kontroli nad uwarunkowaniami zdrowia w celu poprawy jego stanu oraz sprzyjający rozwijaniu zdrowego stylu życia, a także kształtowaniu innych środowiskowych i osobniczych czynników prowadzących do ochrony zdrowia. Farmaceuta jako osoba wykonująca zawód medyczny jest zobligowany do prowadzenia działalności promującej zdrowy styl życia utrwalając prawidłowe wzorce oraz do uczestniczenia w działaniach profilaktycznych mających na celu zapobieganie niekorzystnym zjawiskom zdrowotnym, w szczególności chorobom.  Jako że indywidualny plan opieki farmaceutycznej w założeniu to działanie farmaceuty polegające na określeniu celów terapeutycznych oraz na opracowaniu planu działania i sposobów umożliwiających realizację tych celów terapeutycznych jak i rozwiązywanie wykrytych problemów lekowych niezbędne jest w pierwszej kolejności wykonanie przeglądu lekowego wraz z oceną farmakoterapii, z uwzględnieniem problemów lekowych pacjenta.

przegląd „lekowy”

Przegląd lekowy został zdefiniowany w uzasadnieniu do projektu ustawy jako „działania farmaceuty polegające na usystematyzowanym wywiadzie dotyczącym stosowanych przez pacjenta produktów leczniczych, wyrobów medycznych, suplementów diety i środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego” . Ustawodawca oczekuje bowiem, że przeprowadzając przegląd lekowy, farmaceuta powinien zebrać informacje dotyczące m.in.:
1) nazw produktów leczniczych i innych produktów stosowanych przez pacjenta, tj. suplementów diety i środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz ziół i preparatów ziołowych;
2) przyczyn (powodów) stosowania poszczególnych produktów;
3) dawki, postaci farmaceutycznej stosowanych produktów leczniczych oraz ich schematów dawkowania (w tym pory podawania);
4) podawania przewlekłego bądź doraźnego produktów leczniczych;
5) realizowania recept, oraz stosowania w/w produktów bez konsultacji z lekarzem;
6) samopoczucia w czasie terapii, które mogłoby wiązać się z zastosowanymi lekami;
7) występowania objawów lub dolegliwości, które mogą być związane ze stosowanymi produktami leczniczymi;
8) postępowania związanego z przyjmowaniem produktów leczniczych (m.in. łączenia z posiłkami, popijania, dzielenia bądź rozgryzania, przestrzegania zaleceń terapeutycznych);
9) warunków przechowywania produktów leczniczych oraz (w miarę możliwości) sprawdzić termin ważności produktów stosowanych przez pacjenta.
Przegląd lekowy wykonywany jest zatem w celu optymalizacji użytkowania leków i poprawy wyników zdrowotnych pacjenta. Oznacza to nic innego jak wykrywanie problemów lekowych i zalecanie interwencji farmaceuty polegającej na rozwiązaniu zidentyfikowanych problemów lekowych oraz zapobieganiu powstawania kolejnych, przy czym wskazuje się, że problem lekowy – według definicji Europejskiej Sieci Opieki Farmaceutycznej (ang. Pharmaceutical Care Network Europe, PCNE) to „zdarzenie lub okoliczność dotycząca leczenia farmakologicznego, które w sposób rzeczywisty lub potencjalny zakłóca uzyskanie pożądanych wyników zdrowotnych” .

ocena farmakoterapii
Ocena farmakoterapii to działania farmaceuty mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa pacjenta w procesie farmakoterapii polegające na:
1) ocenie potrzeb lekowych pacjenta, w tym istnienia wskazań do stosowania produktów leczniczych (pacjent może stosować produkt leczniczy niepotrzebnie lub może potrzebować dodatkowego produktu leczniczego);
2) ocenie efektywności (skuteczności oraz profilu bezpieczeństwa farmakoterapii) przez ocenę wyników klinicznych, prawidłowości dawkowania i sposobu podawania produktu leczniczego, weryfikację istnienia przeciwwskazań, przestrzegania specjalnych;
3) ostrzeżeń i środków ostrożności przy stosowaniu, identyfikację interakcji z innymi produktami leczniczymi lub innych form interakcji; występowania działań niepożądanych, niezgodności farmaceutycznych itp., a także ocenę kosztów;
4) ocenie przestrzegania zaleceń terapeutycznych przez pacjenta.

 

Olga Dragańska-Kruk
radca prawny

—————————-
autorka jest radcą prawnym; absolwentka Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Gdańskim, odbyła aplikację prokuratorską i została wpisana na listę radców prawnych przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Gdańsku; specjalizuje się w prawie farmaceutycznym, jak równie w sprawach dyscyplinarnych farmaceutów oraz w zakresie odszkodowań; prowadzi szkolenia z zakresu prawa farmaceutycznego;


medicine-4051354_640.jpg

Informacje o planowanym zniesieniu limitów finansowania świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w zakresie porad specjalistycznych endokrynologicznych, kardiologicznych, neurologicznych i ortopedycznych zelektryzowały w ostatnich dniach zarówno pacjentów, jak i placówki medyczne wykonujące te świadczenia na podstawie umów z Narodowym Funduszem Zdrowia.  Świadczeniodawcy, czyli podmioty medyczne udzielające porad we wskazanych wyżej zakresach, z pewną ostrożnością podchodzą do takich informacji, nauczeni doświadczeniem z poprzednich lat, kiedy również „uwalniano” lub nawet „znoszono” limity. Analiza projektów aktów prawnych wprowadzających zapowiadane zmiany wskazuje, że informacje te wcale nie muszą przełożyć się na rzeczywistość w sposób tak optymistyczny jak jest to ogłaszane.

Opublikowany w dniu 03 lutego 2020r. projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 19 czerwca 2017 r. w sprawie określenia wykazu świadczeń opieki zdrowotnej wymagających ustalenia odrębnego sposobu finansowania wyłącza z ryczałtu – przenosi do odrębnego finansowania – świadczenia ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w zakresie:
a) porada specjalistyczna – endokrynologia,
b) porada specjalistyczna – kardiologia,
c) porada specjalistyczna – neurologia,
d) porada specjalistyczna – ortopedia i traumatologia narządu ruchu.

Zaznaczyć trzeba, że ryczałt to ogólna kwota przeznaczona na finansowanie systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ). Tytułem przypomnienia należy wskazać, że finansowanie świadczeń udzielanych przez podmioty tworzące tzw. sieć szpitali odbywa się poprzez obliczenie jednej kwoty ryczałtu dla danego podmiotu, która stanowi zapłatę za wszystkie zakresy świadczeń objęte systemem PSZ, realizowane przez ten podmiot.

Z treści projektu rozporządzenia nie wynika jednoznacznie i wprost, że nielimitowane (wyłączone z ryczałtu) mają być tylko porady pierwszorazowe (endokrynologiczne, neurologiczne i kardiologiczne) oraz porady ortopedyczne udzielone w trybie nagłym. Wynika to pośrednio z projektu zmiany zarządzenia Nr 182/2019/DSOZ Prezesa NFZ określającego m.in. sposób rozliczania tych zakresów świadczeń. Odnosi się ono bowiem do umów AOS, ale podobnie rozliczane będą świadczenia realizowane w ramach sieci szpitali (na podstawie umowy PSZ dla podmiotów tworzących). Ma to polegać na kwartalnym rozliczaniu świadczeń zrealizowanych ponad limit w tych zakresach. Praktyczne skazuje to świadczeniodawców na kredytowanie płatnika publicznego, którego z innej strony przymusza się do regulowania swoich zobowiązań w dużo krótszym terminie. Zgodnie z obowiązującymi od 1 stycznia 2020 r. przepisami ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych, podmioty medyczne jako strony umów, zobowiązane są ustalać np. w umowach z dostawcami wyrobów medycznych terminy zapłaty nie dłuższe niż 30 dni. Jak zatem mają płacić swoje zobowiązania z tytułu wykonania świadczeń bezlimitowych w terminie 30 dni, skoro zapłatę z NFZ otrzymają po rozliczeniu kwartału? Na to pytanie nie znajdujemy odpowiedzi w projektach mających wprowadzać te zmiany.

Problemem może okazać się brak możliwości zrealizowania tych porad w rozsądnym terminie, zgodnym z oczekiwaniami pacjentów. Na przeszkodzie stoi cały, skomplikowany do granic rozsądku, system kolejkowy wprowadzony w lipcu ubiegłego roku, który nakazuje świadczeniodawcy prowadzenie harmonogramów i list oczekujących oraz zapisywanie w nich pacjentów według kolejności zgłoszenia z uwzględnieniem trybu przyjęcia, kryteriów medycznych oraz koniecznością przypisania każdemu pacjentowi odpowiedniej kategorii. Na tak prowadzonych listach oczekujących jest bardzo niewiele miejsc dla pacjentów pierwszorazowych – a przypomnijmy, że tylko tacy mają być finansowani bez limitu – gdyż pozostałe miejsca na listach zarezerwowane są dla pacjentów na wizyty kontrolne poszpitalne, czy też dla kontynuujących leczenie, dla których limity pozostają utrzymane. Kiedy więc będą mogli być przyjęci pacjenci pierwszorazowi? I jeszcze ważniejsze pytanie: przez kogo? Lekarzy specjalistów udzielających świadczeń finansowych w ramach ubezpieczenia zdrowotnego w tych kluczowych dziedzinach medycyny jest zbyt mało i już teraz świadczeniodawcy mieli kłopoty z realizacją nawet tych limitowanych porad endokrynologicznych – z uwagi na brak lekarzy tej specjalności.

Inną nie mniej ważną kwestią jest fakt, że zniesienie limitów dotyczy tylko porad pierwszorazowych i przyjęć w stanie nagłym w ortopedii, ale też tylko pierwszej wizyty. Do specjalisty, w tym: neurologa, endokrynologa i kardiologa otrzymujemy skierowanie ze wstępnym rozpoznaniem postawionym przez lekarza kierującego, najczęściej jest nim lekarz rodzinny, który kieruje pacjenta do specjalisty celem „objęcia leczeniem” lub „zdiagnozowania i leczenia” – takie zapisy widnieją na skierowaniach. Oczywistym jest, że leczenie to nie zakończy się na pierwszej wizycie. Tylko znikoma liczba pacjentów kończy leczenie u specjalisty na jednej konsultacji i może to mieć miejsce wtedy, gdy pacjent zgłasza się z aktualnymi wynikami badań, zleconymi przez lekarza kierującego. Znana jest skądinąd „oszczędność” lekarzy rodzinnych w zlecaniu badań diagnostycznych. Dużo łatwiej i taniej, a wręcz bezkosztowo, jest przekierować pacjenta do innego sektora świadczeń, wydając skierowanie do poradni specjalistycznej. Na pierwszej wizycie u specjalisty na ogół pacjent otrzymuje zlecenia na badania diagnostyczne, które wykonuje na koszt poradni zlecającej, jednakże kierujący czyli poradnia może je rozliczyć z NFZ dopiero na następnej poradzie, zatem pacjent musi przyjść na kolejna wizytę. Jeśli zaś następna wizyta będzie wyznaczona na termin zbyt odległy, to pacjent z kompletem wyników wykonanych na koszt świadczeniodawcy udzielającego porady pierwszorazowej przeniesie się do sektora prywatnego. A poradnia zlecająca poniesie koszty często wielokrotnie przewyższające zapłatę za poradę pierwszorazową i nie będzie miała możliwości ich rozliczenia z NFZ. Aby temu zapobiec spróbuje umówić pacjenta na kolejną wizytę, ale już jako kontynuującego leczenie. Spowoduje to gwałtowny wzrost liczby pacjentów kontynuujących leczenie. I tu jest przysłowiowy pies pogrzebany, gdyż na kontynuację leczenia, czyli kolejne porady, limity pozostają w mocy, co skutecznie ograniczy możliwość realizacji wizyt pierwszorazowych.

Świadczeniodawcy znają już konsekwencje takiego połowicznego „znoszenia limitów”, którego efekty są głównie medialne, a dla podmiotów medycznych wiążą się z bałaganem organizacyjnym, kłopotami rozliczeniowymi i zwiększoną presją rozgoryczonych pacjentów.

Anna Karkut

 


prawnik – absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej 


pills-3673645_640.jpg

Obecnie obowiązujące Prawo farmaceutyczne już od samego momentu wejścia w życie uprawniało farmaceutę do wystawienia recepty farmaceutycznej, przy czym przepisy tę kwestię regulujące uległy niby kosmetycznej acz znaczącej zmianie w 2015 roku. Wówczas art. 96 Prawa farmaceutycznego uległ znaczącej zmianie, albowiem, po pierwsze, rozróżniono przypadek nagłego zagrożenia życia od przypadku nagłego zagrożenia zdrowia, a po drugie, w obu uprawnionym do wydania leku nie był już wyłącznie kierownik apteki, ale każdy farmaceuta posiadający prawo wykonywania zawodu.

recepta farmaceutyczna

Recepta farmaceutyczna została zastrzeżona jedynie dla wypadku nagłego zagrożenia zdrowia pacjenta, a farmaceuta posiadający prawo wykonywania zawodu może ją wystawić jedynie na poniższych zasadach – recepta:
1) powinna być wystawiona w postaci elektronicznej, a w postaci papierowej w przypadku:
a) braku dostępu farmaceuty do systemu teleinformatycznego,
b) recepty dla osoby o nieustalonej tożsamości,
c) wystawienia przez farmaceutę będącego obywatelem państwa członkowskiego UE
2) może być wystawiona na produkty lecznicze o kategorii dostępności Rp lub Rpz w ilości jednego najmniejszego dostępnego w aptece opakowania produktu leczniczego dopuszczonego do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, z zastrzeżeniem produktów leczniczych zawierających środki odurzające, substancje psychotropowe, o których mowa w ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii;
3) zawiera:
a) dane dotyczące pacjenta,
b) dane podmiotu, w którym wystawiono receptę,
c) dane dotyczące osoby wystawiającej receptę,
d) dane dotyczące przepisanego produktu leczniczego,
e) datę jej wystawienia,
f) przyczynę wydania;
4) jest realizowana z odpłatnością 100%;
5) po zrealizowaniu w aptece podlega ewidencjonowaniu
6) jest przechowywana przez okres 5 lat, licząc od dnia 1 stycznia roku następującego po roku, w którym została zrealizowana.

 bez recepty

W przypadku nagłego zagrożenia życia pacjenta farmaceuta posiadający prawo wykonywania zawodu może wydać bez recepty lekarskiej produkt leczniczy zastrzeżony do wydawania na receptę w najmniejszym terapeutycznym opakowaniu, z wyłączeniem środków odurzających, substancji psychotropowych i prekursorów kategorii 1 (art. 96 ust. 3). Co istotne, w tym wypadku nie ma mowy o wystawieniu recepty farmaceutycznej. Jedynie na marginesie autor artykułu wskazuje, że istotnym jest ewidencjonowanie takich przypadków w celu każdorazowego wykazania zasadności wydania produktu leczniczego w takich warunkach.

ewidencja recept farmaceutycznych

Ewidencja recept farmaceutycznych jest prowadzona na bieżąco w postaci elektronicznej albo papierowej, w sposób umożliwiający identyfikację osób dokonujących w niej wpisów oraz odzwierciedlający daty realizacji tych recept, a także pozwala na określenie liczby recept farmaceutycznych zrealizowanych w okresie roku kalendarzowego, przy czym wzór takiej ewidencji stanowi załącznik do rozporządzenia (rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 12 października 2018 roku w sprawie zapotrzebowań oraz wydawania z apteki produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych).

Pierwotnie uprawnienie do wystawienia recepty farmaceutycznej przypisane było jedynie farmaceucie, o którym była mowa w art. 88 ust. 1 Prawa farmaceutycznego, a zatem to wyłącznie kierownik apteki był do tego upoważniony. Było to możliwe w przypadku nagłego zagrożenia zdrowia lub życia i dotyczyło to produktu leczniczego zastrzeżonego do wydawania na receptę w najmniejszym terapeutycznym opakowaniu, z wyłączeniem środków odurzających, substancji psychotropowych i prekursorów grupy I-R. Fakt wydania produktu leczniczego w takich warunkach musiała być odnotowana właśnie na sporządzanej recepcie farmaceutycznej, która powinna zawierać nazwę wydanego produktu leczniczego, dawkę, przyczynę wydania produktu leczniczego, tożsamość i adres osoby, dla której produkt leczniczy został wydany, datę wydania, podpis i pieczątkę farmaceuty. Z oczywistych względów recepta farmaceutyczna zastępowała receptę za 100% odpłatnością i podlegała ewidencjonowaniu.

W projektowanej ustawie o zawodzie farmaceuty w art. 33 przewidziano, że w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia pacjenta aptekarz może podać produkt leczniczy, z wyłączeniem produktów leczniczych zawierających środki odurzające lub substancje psychotropowe oraz prekursorów kategorii 1, o których mowa w ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Projekt rzeczonej ustawy nie zakłada zmian w Prawie farmaceutycznym co do możliwości wystawiania recept farmaceutycznych.

Olga Dragańska-Kruk

—————————-
autorka jest radcą prawnym; absolwentka Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Gdańskim, odbyła aplikację prokuratorską i została wpisana na listę radców prawnych przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Gdańsku; specjalizuje się w prawie farmaceutycznym, jak równie w sprawach dyscyplinarnych farmaceutów oraz w zakresie odszkodowań; prowadzi szkolenia z zakresu prawa farmaceutycznego;


brakzdj.jpg

Coraz częściej pacjentami placówek opieki zdrowotnej są osoby, które swoje uprawnienia do świadczeń finansowanych ze środków publicznych dokumentują przy pomocy Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) lub Certyfikatu Tymczasowo Zastępującego EKUZ (Certyfikat).

Migracje zarobkowe obywateli polskich, możliwość pracy w krajach UE, a także wyjazdy turystyczne czy związane z odwiedzinami rodzin powodują, że coraz częściej do podmiotów wykonujących działalność leczniczą, szczególnie takich jak Szpitalne Oddziały Ratunkowe, Nocna i Świąteczna Opieka Zdrowotna czy Poradnie Podstawowej Opieki Zdrowotnej, zgłaszają się pacjenci przedstawiający kartę EKUZ lub Certyfikat jako dowód ubezpieczenia zdrowotnego.

Z punktu widzenia placówki i lekarza bardzo istotne jest to do jakich świadczeń uprawnia karta EKUZ/Certyfikat > dokumenty  te niewątpliwie uprawniają do świadczeń, które są niezbędne z przyczyn medycznych, biorąc pod uwagę charakter tych świadczeń oraz czas trwania pobytu (art. 19 ust. 1 i art. 27 ust. 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego).


prisoner-296515_640.png

Ostatnim z wyjątków od obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej, jakie zostaną omówione w ramach tej serii jest legalizacja ujawnienia tajemnicy udzielona przez samą osobę zainteresowaną.

Zwolnienie z tajemnicy lekarskiej może nastąpić w sytuacji, gdy pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy wyraża zgodę na ujawnienie tajemnicy (art. 40 ust. 2 pkt. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty – dalej u.z.l.; art. 14 ust. 2 pkt. 3 ustawy o prawach pacjenta – dalej u.p.p.). Wyrażona zgoda musi być poprzedzona informacją o mogących powstać dla pacjenta niekorzystnych skutkach jej ujawnienia. Również i w tym przypadku przepisy ustawy odwołały się do Kodeksu Etyki Lekarskiej, w którego art. 25 przewidziana została możliwość zwolnienia lekarza z zachowania tajemnicy, gdy pacjent wyrazi na to zgodę.

Powyższe przepisy będą miały zastosowanie w sytuacji, gdy czyn zabroniony nie będzie należał do kręgu wymienionego w art. 240 k.k., natomiast okoliczności wzbudzą w lekarzu silne przekonanie o konieczności podjęcia działań w danej sprawie. W tym przypadku to jednak sam pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy udzielają lekarzowi wyraźnej zgody na złożenie zawiadomienia wobec organów ścigania. W licznych bowiem przypadkach osoby te mogą nie być w stanie samodzielnie złożyć zawiadomienia, m.in. nazbyt obawiając się osoby sprawcy (np. matka wyraża zgodę na zawiadomienie przez lekarza policji o fizycznym znęcaniu się przez jej męża nad ich wspólnym dzieckiem – art. 207 k.k). Pacjent (lub jego przedstawiciel ustawowy) mają także prawo do określenia zakresu w jakim tajemnica w tym przypadku może zostać ujawniona (art. 40 ust. 2a zd. 2 u.z.l.).

Zawsze jednak lekarz powinien zadbać o to, by dysponować wyraźną zgodą od ww. osób, a ponadto by wyraźnie poinformować o możliwych negatywnych skutkach ujawnienia tajemnicy. Dla własnej ochrony, na wypadek pojawienia się pod adresem lekarza ewentualnych zastrzeżeń co do nieuprawnionego ujawnienia tajemnicy lekarskiej, zgodę od pacjenta można odebrać na piśmie.

Zawiadomienie może dotyczyć jedynie przestępstw ściganych z urzędu. Posiadając zatem zgodę pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, lekarz będzie mógł zawiadomić policję m.in. o takich czynach jak bójka i pobicie (art. 158 §1 kk.)., czy rozbój (art. 280 k.k.). Ponadto, w obecnym stanie prawnym, lekarz, posiadając zgodę wyżej wymienionych, będzie mógł również zawiadomić o każdym przypadku przestępstwa zgwałcenia (art. 197 §1 i 2 k.k.), które obecnie ścigane jest z urzędu (do roku 2014 ścigane jedynie na wniosek pokrzywdzonego).

Nadal jednak lekarz nie będzie miał skutecznej możliwości zawiadomienia o tych przestępstwach, którego wymagają działania pokrzywdzonego, w tym m.in. naruszenie nietykalności cielesnej (art. 217 k.k. – ściganie odbywa się jedynie z oskarżenia prywatnego), spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 157 § 2 i 3 k.k. – ścigane z oskarżenia prywatnego lub na wniosek), narażenie człowieka na zarażenie wirusem HIV, chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu (art. 161 k.k. – ścigane jedynie na wniosek pokrzywdzonego).

Mając na uwadze wszystkie dotychczasowe opracowania, można zauważyć, że istnieją okoliczności, w których lekarz nie tylko będzie mógł, ale wręcz będzie zobowiązany do złożenia zawiadomienia o wiadomym mu czynie zabronionym. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa można złożyć na policji lub w prokuraturze, zarówno ustnie jak i na piśmie.

Należy jednak pamiętać, że z ujawnieniem tajemnicy lekarskiej w nieprawidłowy, niezgodny z omówionymi normami sposób, może łączyć się odpowiedzialność prawna:
– odpowiedzialność karna – m.in. za czyn z art. 266 k.k. przewidujący sankcję za ujawnianie informacji powziętej w związku z wykonywaną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością),
– na gruncie cywilnym, m.in. na podstawie art. 23 i 24 kodeksu cywilnego – za naruszenie dóbr osobistych pacjenta, o którym informacje ujawniono);
– ponadto lekarz może zostać pociągnięty także do odpowiedzialności zawodowej na podstawie art. 53 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich – za naruszenie zasad etyki lekarskiej oraz przepisów związanych z wykonywaniem zawodu lekarza.
W każdym więc przypadku należy z dużą rozwagą podchodzić do sytuacji naruszenia tajemnicy lekarskiej, by zarówno dążyć do właściwego zabezpieczenie interesów osób, które wymagają pomocy, ale jednocześnie baczyć by nie narazić siebie na ewentualne konsekwencje prawne.

adwokat Marta Mykietyn-Rojek



Prawa pacjenta uzyskały rangę ustawową i jako katalog zostały wpisane do ustawy z dnia 8 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Usystematyzowano w ten sposób i nadano doniosłość prawną grupie uprawnień chroniących elementarne interesy pacjentów, które dotąd rozproszone były w różnych aktach normatywnych nieraz o dość niskiej randze.

W samym założeniu prawa pacjenta, podniesione do rangi ustawowej, miały i nadal mają na celu wzmocnienie pozycji pacjenta, który m.in. z uwagi na asymetrię wiedzy, skomplikowany i niezrozumiały system ochrony zdrowia wymaga prawnego zabezpieczenia swojej podmiotowości. Od tej pory sukcesywnie rozbudowuje się ta grupa praw i zdobywa coraz większe znaczenie w systemie prawa, co bezpośrednio przekłada się na bogatsze orzecznictwo i bardziej widoczne miejsce w doktrynie.

Katalog praw pacjenta składał się pierwotnie z 10 nazwanych i opisanych w przepisach ustawy praw, a obecnie mamy 11 zgrupowanych w poszczególnych rozdziałach uprawnień pacjentów. Wydawać by się mogło, że ilość tych prerogatyw nie zwiększa się nadmiernie. Jednakże największy rozwój w tej kwestii obserwujemy w regulacjach dotyczących sposobu realizacji tych praw. Wymusza to niejako postęp technologiczny, rozwój społeczeństwa informatycznego czy zmiana stosunków społecznych.
prawo do wglądu

Do grupy przepisów podlegających najczęstszej zmianie należą regulacje dotyczące prawa pacjenta do dokumentacji medycznej, zgrupowane w rozdziale 7 powołanej ustawy. Wśród przepisów szczegółowo określających zakres i sposoby realizacji tego prawa znajdziemy w art. 27 ust. 1 pkt. 1) prawo pacjenta do wglądu do dokumentacji medycznej – co nie budzi kontrowersji. Jednakże analizując ten przepis (w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 23 marca 2017 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz niektórych innych ustaw) zauważymy, że dokumentacja medyczna jest udostępniana do wglądu, „[…] w tym także do baz danych w zakresie ochrony zdrowia, w miejscu udzielania świadczeń zdrowotnych […] albo w siedzibie podmiotu udzielającego świadczeń [..]”. Przepis ten wszedł w życie z dniem 11 maja 2017 r. Próżno jednak szukać w uzasadnieniu jego wprowadzenia wskazania do czego de facto uprawnia i jak – zdaniem ustawodawcy – powinien być realizowany. Przez ponad 2 lata jego obowiązywania nie wypracowano sposobu wykonywania tego obowiązku przez podmioty udzielające świadczeń medycznych. W zasadzie jedyną praktyczną wskazówkę zawiera wskazany w samej treści ww. przepisu art. 27 ust. 1 pkt.1) obowiązek zapewnienia pacjentowi lub innym uprawnionym organom lub podmiotom możliwości sporządzenia notatek lub zdjęć. Druga wskazówka to wyłączenie spod tego obowiązku „medycznych czynności ratunkowych” (brak obowiązku po stronie SOR).

bazy danych w ochronie zdrowia

Pierwsze trudności interpretacyjne dotyczą pojęcia bazy danych, którego znaczenia ustawodawca nie określił. Wskazanie, że zakres owych „baz danych” odnosić ma się do ochrony zdrowia jest pojęciem zbyt szerokim. Kłopoty zaczynają się już z określeniem co to jest baza danych. W ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych, znajdujemy definicję ustawową, która określa iż: „baza danych oznacza zbiór danych lub jakichkolwiek innych materiałów i elementów zgromadzonych według określonej systematyki lub metody, indywidualnie dostępnych w jakikolwiek sposób, w tym środkami elektronicznymi, wymagający istotnego, co do jakości lub ilości, nakładu inwestycyjnego w celu sporządzenia, weryfikacji lub prezentacji jego zawartości”. Jeśli dodamy do tego że pacjent ma prawo do uzyskania dostępu do wglądu do baz danych „w zakresie ochrony zdrowia” to rzeczywiście widać problem już w określeniu do jakich baz danych pacjent ma – choćby teoretyczne – prawo do wglądu. Można pokusić się o stwierdzenie, że do wszystkich, którymi dysponuje podmiot wykonujący świadczenia medyczne, gdyż wszelkie zbiory danych, jakie tworzy związane są z ochroną zdrowia, zatem mieszczą się w pojęciu bazy danych w zakresie ochrony zdrowia.

Nie można także pominąć zapisów ustawy z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia. Zgodnie z treścią art. 3 ust. 1 ww. ustawy system informacji obejmuje bazy danych tworzone przez podmioty obowiązane do ich prowadzenia, zawierające dane nie tylko o udzielonych, udzielanych i planowanych świadczeniach opieki zdrowotnej, ale także o usługodawcach i pracownikach medycznych, czy kontrahentach.

ochrona danych

W świetle zapisów RODO pojawia się kolejne pytanie, czy dopuszczalne lub wręcz obowiązkowe jest nadanie uprawnień takiemu pacjentowi do użytkowania czy wręcz przetwarzania danych. Nie powinno budzić wątpliwości, że możliwość zapoznania się z bazą danych, w tym jej przeglądanie z możliwością wykonania zdjęć, to już użytkowanie systemu wykorzystywanego do dokumentowania i rozliczania świadczeń, ale także stanowi czynność przetwarzania w rozumieniu przepisów RODO.

problemy techniczne / organizacyjne

Kolejne trudności piętrzą się przy próbie technicznego i organizacyjnego sprostania temu obowiązkowi. Wydaje się, że należy udostępnić dane w taki sposób, aby pacjent miał dostęp tylko do swoich danych, np. aby przy przeglądaniu terminarza oddziału lub poradni albo kolejki oczekujących na świadczenia, miał możliwość wglądu jedynie do danych, które go dotyczą. Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się przyjęcie, że wyznaczony pracownik pracuje na urządzeniu umożliwiającym wgląd do baz danych, a pacjent ma prawo tylko patrzeć, tak aby miała możliwość zrobić zdjęcia lub notatki. Nie jest wykluczone przyjęcie innego rozwiązania, tzn. że pacjent samodzielnie przeprowadza czynność zapoznania się z bazą danych (np. siada przy komputerze i samodzielnie obsługuje program) pod nadzorem wyznaczonego pracownika. Jest to jednak rozwiązanie obarczone realnym ryzykiem, że pacjent choćby przypadkowo uzyska dostęp do innych baz danych, czy dokona zmian w danym programie, a nawet przeprowadzi operację usunięcia jakichś danych. Wiązałoby się to wówczas z odpowiedzialnością placówki za naruszenie bezpieczeństwa utraconych lub zmodyfikowanych danych.

Wydaje się, że pacjenci nie wnioskują zbyt często o skorzystanie z uprawnienia wynikającego z tego przepisu. Nie zmienia to faktu, że istnieje zapis dający pacjentowi prawo, dla którego nie określono sposobu realizacji. Nadto jego realizacja – w przypadku próby literalnej interpretacji tego prawa – może spowodować naruszenie wielu innych przepisów.

Ustawowa ranga praw pacjenta i ich szczegółowe określenie ma, co do zasady, służyć ochronie żywotnych interesów pacjenta. Nie bardzo wiadomo jakiż to interes zabezpieczać ma uprawnienie wynikające z omawianego przepisu. Umiejscowienie w rozdziale 7 ww. ustawy może wskazywać, że chodzi w praktyce o umożliwienie pacjentowi przeglądania dokumentacji medycznej prowadzonej w formie elektronicznej. Jeśli tak, to zapis jest wyjątkowo niefortunny, a jeśli ustawodawca miał na myśli coś innego, to z całą pewnością wymaga on wykreślenia w takiej formie i wprowadzenia przepisu w brzmieniu jasnym i zrozumiałym, zgodnie z zasadą clara non sunt interpretanda.

odpowiedzią regulamin organizacyjny

Innym możliwym rozwiązaniem (przy przyjęciu założenia, że udostępnianie dokumentacji medycznej jest związane z organizacją udzielania świadczeń) jest uregulowanie prawa dostępu do baz danych w regulaminie organizacyjnym podmiotu leczniczego. Zgodnie z treścią art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011r. o działalności leczniczej „sprawy dotyczące sposobu i warunków udzielania świadczeń zdrowotnych przez podmiot wykonujący działalność leczniczą, nieuregulowane w ustawie lub statucie, określa regulamin organizacyjny ustalony przez kierownika”. Regulamin organizacyjny jest aktem wewnętrznym i powinien regulować m.in. organizację i zadania poszczególnych jednostek lub komórek organizacyjnych zakładu leczniczego oraz warunki współdziałania tych jednostek lub komórek dla zapewnienia sprawnego i efektywnego funkcjonowania podmiotu pod względem diagnostyczno-leczniczym, pielęgnacyjnym, rehabilitacyjnym i administracyjno-gospodarczym.
Pora na zmianę tego martwego w gruncie rzeczy przepisu lub co najmniej jego doprecyzowanie, kolejny ruch jest po stronie twórców przepisu, jeśli chcą szczycić się zapomnianym nieco mianem racjonalnego ustawodawcy.

                                               Anna Karkut                                                                    Karol Kolankiewicz

                                                  menedżer służby zdrowia, prawnik                                adwokat, Prezes Zarządu ISPOZ

                                                  Lider ISPOZ                          


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.