Newsy


Od dnia 25 stycznia 2022 r. zmieniony został – w dość zasadniczy sposób – model opieki nad pacjentem powyżej 60 roku życia, z potwierdzonym zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 i skierowanym do odbycia izolacji w warunkach domowych. Wprowadzony m.in. nakaz, aby taki pacjent został zbadany przez lekarza „nie później niż przed upływem 48 godzin odbywania tej izolacji”.

nagła i radykalna zmiana

Zmiana nastąpiła na mocy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 21 stycznia 2022 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie standardu organizacyjnego opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2. Nie pozostawiono wiele czasu na przygotowanie się świadczeniodawców do tych zmian, bowiem przedmiotowe rozporządzenie opublikowano 24 stycznia br., a zaczęło obowiązywać z dniem następującym po dniu ogłoszenia.
Na podmioty udzielające świadczeń w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) z dnia na dzień nałożono dodatkowe obowiązki wymagające wielu zmian w ich dotychczasowym funkcjonowaniu oraz samym podejściu do sprawowania opieki nad pacjentami z Covid-19.

Dotychczas zalecany był model zdalnej kontroli stanu zdrowia pacjentów zakażonych, przy wykorzystaniu systemów telekomunikacji i elektronicznych narzędzi jak teleporady, e-recepty, e-skierowania czy zdalna kontrola saturacji z wykorzystaniem pulsoksymetrów, dostarczanych pacjentom w ramach programu Domowej Opieki Medycznej. Wszystko to miało na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się koronarowirusa, nienarażanie na zakażenie personelu medycznego oraz innych pacjentów korzystających z usług lekarzy POZ.
Obecny stan prawny zmienia tę filozofię i w sposób imperatywny, wręcz nakazowy wprowadza radykalne zmiany.

jak stosować nowe przepisy

Problemem jest brak jasności co do tego jak stosować te przepisy. Poniżej tylko kilka podstawowych wątpliwości związanych ze stosowaniem nowych przepisów. Z literalnego brzmienia przepisu wynika, że lekarz POZ „udziela pacjentowi (…) porady, podczas której na podstawie badania fizykalnego dokonuje oceny stanu zdrowia pacjenta” (§ 1 pkt. 1 lit. b ww. rozp.).

Brak odpowiedzi na pytanie jak postępować,
– gdy pacjent na wizytę nie zechce przyjść,
– gdy pacjent nie wpuści lekarza do domu,
– gdy pacjent nie pozwoli się zbadać.
Oczywistym jest przecież, że bez elementarnej współpracy z pacjentem lekarz nie wykona nałożonego na niego obowiązku.

Wątpliwości budzi też okoliczność, kto i jak ma wykonać poradę z badaniem fizykalnym u pacjenta przebywającego poza miejscem swojego zamieszkania, np. w odwiedzinach u rodziny na drugim końcu Polski.

badanie w ciągu 48 godzin

Przepis wskazuje, że pacjent powinien być zbadany przez lekarza „nie później niż przed upływem 48 godzin odbywania tej izolacji”. Tak ustalony przedział czasowy, w jakim lekarz powinien takiej porady udzielić, jest niejasny i nielogiczny. Praktyka wskazuje, że izolacja nakładana jest w dniach, a nie w godzinach tzn. cały dzień, w którym pacjent otrzymał pozytywny wynik badania na obecność wirusa SARS-CoV-2 objęty jest izolacją, zatem na zrealizowanie porady lekarzowi pozostaje de facto tylko 1 dzień.

Brak wskazówek, co powinien zrobić lekarz POZ, gdy pacjent w tym czasie nie powiadomi go o pozytywnym wyniku testu. Nikt nie zauważył, że pacjent może przecież zrobić test na zlecenie innego lekarza, może samodzielnie wygenerować zlecenie itp. Wybrany przez niego lekarz wcale nie musi o tym wiedzieć, a tak sformułowany przepis nakazuje lekarzowi POZ nieustanne filtrowanie aplikacji gabinet.gov.pl PESELI swoich pacjentów w poszukiwaniu wyników dodatnich u pacjentów z jego listy. Wiadomym jest, że ww. system daleki jest od doskonałości i nie zawsze prezentuje aktualne dane.

Ten narzucony termin realizacji porady wydaje się niefortunny również z punktu widzenia medycznego. Obserwowany dotąd przebieg choroby wywołanej wirusem SARS-CoV-2 pokazuje, że bardzo rzadko ostre objawy występują w 2 dobie od zdiagnozowania. Zatem obligatoryjne badanie w takim terminie nie ma uzasadnienia medycznego, a to przecież stan zdrowia pacjenta powinien być wyznacznikiem tego jakie metody diagnostyczne i terapeutyczne zostaną zastosowane i w jakim nastąpi to czasie. Ponadto u wielu osób ze zdiagnozowanym zakażeniem SARS-CoV-2 nie występują żadne objawy lub mają oni objawy bardzo łagodne, które nie wymagają bezpośredniego badania przez lekarza. Brak uzasadnienia, aby wizyta odbyła się w tym właśnie czasie. Jest to zbyt duża administracyjna ingerencja w autonomię lekarza POZ.

ograniczona dostępność dla innych chorych

Realizacja tych przepisów znacznie ograniczy dostępność do lekarza POZ pacjentom z innymi schorzeniami. Przecież jeśli lekarz ma obowiązek w tak ściśle określonym czasie udzielić porad pacjentom ze zdiagnozowanym zakażeniem Covid-19, to inni pacjenci będą musieli poczekać.

Ponadto, przyjmowanie w gabinecie lekarskim pacjentów zakażonych musi odbywać się w określonym reżimie sanitarnym (wietrzenie, dezynfekcja powierzchni, użycie środków ochrony indywidualnej), nie mówiąc już o wizytach domowych u tych pacjentów, co z pewnością wydłuży czas realizacji tych porad i znacząco wpłynie na zmniejszenie liczby udzielonych porad.

Nie bez znaczenia jest narażenie pacjentów, jak i personelu medycznego, na nieuzasadniony medycznie kontakt z pacjentem zakażonym, który przecież jest potencjalnym źródłem zakażenia dla personelu medycznego, ale również dla pozostałych pacjentów, jak też dla innych osób np. korzystających z transportu publicznego, którym pacjent przybywa do przychodni. W POZ od wielu lat nie ma już izolatek, najczęściej są wspólne poczekalnie dla dzieci i dorosłych, a wprowadzenie tam jeszcze osób zakażonych w dużej mierze bardzo zakaźnym wariantem Omikron, spowoduje zwiększenie liczby zakażonych pacjentów i zmniejszenie liczby lekarzy, którzy przecież też będą zarażać.

Zdaniem praktyków regulacja ta przyniesie skutki zupełnie odwrotne od zamierzonych. Omawiane zmiany nie tylko nie poprawią jakości opieki, ale w znacznym stopniu zmniejszą dostępność do świadczeń lekarza POZ nie tylko dla pacjentów z rozpoznanym zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, ale także pacjentów z innymi schorzeniami.

 

Anna Karkut

———————————————————————
Anna Karkut – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku. Menedżer jednostek opieki zdrowotnej, certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością, doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji.
Prowadzi własną działalność doradczą i szkoleniową w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej. Świadczy usługi w zakresie zarządzania na rzecz dużych podmiotów leczniczych.
Współautorka podręcznika „Prawo medyczne dla lekarzy. Wybrane zagadnienia” (Wolters Kluwer Polska, 2021).


doctor-4068134_640.jpg

Lekarz udzielając świadczeń zdrowotnych w drodze teleporady, tzn. za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności powinien pamiętać, że w każdym wypadku powinien postępować zgodnie z aktualnym stanem wiedzy medycznej przy wykorzystaniu dostępnych metod i środków.

W każdym przypadku przed podjęciem decyzji o udzieleniu świadczenia w drodze teleporady lekarz powinien zastanowić się, czy u tego konkretnego pacjenta możliwe jest dokonanie na odległość prawidłowej oceny stanu zdrowia jedynie poprzez zebrany wywiad, interpretację posiadanych wyników badań, w oparciu o informacje zawarte w dokumentacji, czy też niezbędna jest osobista wizyta pacjenta u lekarza.

Warto przytoczyć wskazania do osobistej wizyty pacjenta w gabinecie lekarskim:

  • gdy zachodzi konieczność badania przedmiotowego lub przeprowadzenia innych procedur niemożliwych do zrealizowania w formie teleporady
  • pacjent nie wykonał zleconych badań kontrolnych, bądź też odmawia przesłania aktualnych wyników badań,
  • gdy pacjent podaje jedynie ogólne informacje o objawach lub odmawia podania dodatkowych informacji,
  • gdy lekarz zaobserwuje objawy o niejasnym charakterze, znacznym nasileniu, czy dłuższym czasie trwania
  • gdy lekarz stwierdza, że nie nastąpił oczekiwany efekt terapeutyczny (poprawa stanu zdrowia pacjenta) po kilku kolejnych teleporadach, udzielonych z tej samej przyczyny.

Trzeba także wskazać, że w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie standardu organizacyjnego teleporady w ramach podstawowej opieki zdrowotnej z dnia 12 sierpnia 2020 r. wskazano dodatkowo jeszcze inne sytuacje, kiedy świadczenie zdrowotne może być realizowane wyłącznie w bezpośrednim kontakcie z pacjentem, w szczególności:

  • w związku z chorobą przewlekłą, w przebiegu której doszło do pogorszenia lub zmiany objawów,
  • w związku z podejrzeniem choroby nowotworowej,
  • w przypadku udzielania świadczenia dzieciom do 6. roku życia (poza poradami kontrolnymi w trakcie leczenia, ustalonego w wyniku osobistego badania pacjenta, których udzielenie jest możliwe bez badania fizykalnego),
  • związanych z wydaniem zaświadczenia,
  • podczas pierwszej wizyty realizowanej przez lekarza, pielęgniarkę lub położną POZ, wskazanych w deklaracji wyboru.

W każdym z powyższych przypadków konieczne jest poinformowanie pacjenta o konieczności stacjonarnej wizyty, z uwagi na to, że dany problem zdrowotny uniemożliwia udzielenie świadczenia zdrowotnego w formie teleporady (chyba, że pacjent wymaga natychmiastowej pomocy, bo znajduje się w stanie zagrożenia życia). Powyższą informację o odmowie udzielenia świadczenia w formie teleporady wraz z krótkim uzasadnieniem warto także odnotować w dokumentacji medycznej.

 

adwokat Karol Kolankiewicz

———————————————————————

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego, współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021) oraz podręcznika „Prawo medyczne dla lekarzy. Wybrane zagadnienia prawne” (2021)


kciuki.jpg

Z dniem 18 września 2021r. zmieniają się zasady sprawdzania prawidłowości e-recept w systemie P1. Od tego momentu każda e-recepta będzie weryfikowana pod kątem zgodność podanych w dokumencie danych, tj.: PESEL, imię, nazwisko, datę urodzenia, oraz z płeć z danymi widniejącymi w rejestrze PESEL.

Dotychczas w wypadku błędu w tych danych system wyświetlał jedynie komunikat o błędzie, ale recepta mogła zostać co do zasady zrealizowana przez pacjenta. Obecnie system wymagać będzie pełnej zgodności danych. W wypadku jakichkolwiek literówek lub innych błędów e-recepta nie zostanie w ogóle wystawiona.

Centrum e-Zdrowie podaje również wskazówki dotyczące najczęstszych błędów w e-receptach:
• Imię i nazwisko nie mogą zawierać błędów (literówek) – muszą być zapisane tak jak w rejestrze PESEL (na dowodzie osobistym);
• Imię i nazwisko na recepcie nie może być zamieniane miejscami;
• Jeżeli w imieniu lub nazwisku występują polskie znaki narodowe (ąęćśńłóżź) muszą być użyte – o ile tak samo zapisano je w rejestrze PESEL;
• Imię i nazwisko nie mogą zawierać dodatkowych znaków;
• Nie można zamiennie stosować pierwszego i drugiego imienia;
• Można podać dwa imiona we właściwej kolejności (najlepiej w odrębnych do tego przeznaczonych polach danych);
• Podanie jednego imienia jest wystarczające;
• Dopuszczalne jest użycie podstawowych odpowiedników obcych znaków narodowych (np. zamiast Ú zaakceptowane będzie również podanie U, zamiast Č można podać C, itd).

adw. Damian Konieczny

źródło: ezdrowie.gov.pl

 


Damian Konieczny – adwokat, od 2009r. świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; od 2011r. wykładowca z zakresu prawa medycznego, z zakresu ochrony danych i prawa farmaceutycznego; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym, ochroną danych osobowych oraz prawem karnym; autor kilkudziesięciu publikacji z zakresu prawa medycznego i prawa ochrony zdrowia; od 2018r. pełni funkcję Inspektora Ochrony Danych w podmiocie leczniczym i w pomorskim samorządzie lekarskim; lider Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia


man-2814937_640.jpg

Na wstępie przypomnieć trzeba, że lekarz przed interwencją medyczną ma obowiązek udzielić pacjentowi przystępnej informacji m.in. o dających się przewidzieć następstwach zaniechania zastosowania wskazanych mu metod diagnostycznych, czy leczniczych. Tak stanowi art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz art. 9 ust. 2 ustawy z dn. 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta. Jeżeli zdaniem lekarza istnieje konieczność hospitalizacji, a pacjent się temu sprzeciwił, obowiązkiem lekarza jest udzielenie pełnej informacji:

  • o powziętych podejrzeniach;
  • o konieczności poszerzenia diagnostyki w warunkach szpitalnych;
  • o ewentualnych konsekwencjach zdrowotnych, do jakich może doprowadzić odmowa lub spóźnione zastosowanie się do zaleceń.

Chodzi bowiem o pełną świadomość ewentualnych skutków zdrowotnych odmowy udania się do szpitala (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 2007r., IV CSK 240/07).

W orzecznictwie wskazuje się, że lekarz powinien uzyskać od pacjenta potwierdzenie, że rozumie on z jakimi negatywnymi skutkami może liczyć się rezygnując z przeprowadzenia np. określonego badania. Dopiero udzielenie pełnej informacji o zagrożeniach będących konsekwencją rezygnacji przez pacjenta z zalecanego badania, powoduje, że ryzyko ewentualnych następstw rezygnacji ponosi pacjent. W przeciwnym wypadku, gdy informacja o skutkach odmowy zgody na badania, czy leczenie nie zostanie udzielona, wówczas odpowiedzialność za następstwa nieprzeprowadzenia we właściwym czasie badań, czy niepodjęcia właściwych działań terapeutycznych może ponosić lekarz, przychodnia, czy szpital (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 24 marca 2016 r., I ACa 766/15).

Zaniechanie obowiązku informacyjnego niewątpliwie narusza godność, prywatność i autonomię pacjenta, a to z kolei może skutkować ponoszeniem odpowiedzialności cywilnej za naruszenie dóbr osobistych i prawa pacjenta do informacji, bez względu na to, czy wystąpiły skutki w postaci uszkodzenia lub rozstroju zdrowia. Naruszenie ww. dobra osobistego występuje już z chwilą nieudzielenia pacjentowi informacji. Ma to ten skutek, że na podstawie przepisu art. 9 w zw. z art. 4 ww. ustawy o prawach pacjenta, można domagać się zadośćuczynienia za samo nieudzielenie prawidłowej, pełnej informacji (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 czerwca 2019 r., I ACa 316/18).

Mając powyższe na uwadze w każdym przypadku fakt udzielenia powyższej informacji, powinien w każdej takiej sytuacji zostać odnotowany w dokumentacji medycznej. Trzeba bowiem pamiętać, że ciężar dowodu, iż pacjent uzyskał pełną informację, także w omawianym zakresie, spoczywa na lekarzu.

Karol Kolankiewicz

———————————————————————

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku (od 2008r.); specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego zamieszczanych m.in. w czasopismach i portalach: ”Gazeta Lekarska”, „Pomorski Magazyn Lekarski”, „Puls Medycyny”, „Rynek Zdrowia”, „Medical Tribune”, w serwisie „Prawo i Zdrowie”, „Serwis ZOZ” i „Rejestracja w praktyce”; od 2009r. nieprzerwanie prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego i ochrony danych osobowych, m.in. dla Naczelnej Izby Lekarskiej (2013-14, 2020-2021), Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (2021), Uniwersytetu Morskiego w Gdyni (2018), Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (2011), czy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie (2011); współautor „Komentarza do Kodeksu Etyki Lekarskiej” (2021)


AdobeStock_158263792.png

Możliwość udzielania świadczeń zdrowotnych przy pomocy systemów teleinformatycznych stanowi pewne udogodnienie – zwłaszcza w czasie pandemii – chroni lekarza i pacjenta przed narażeniem na zakażenie wirusem COVID-19, jest wygodnym i popularnym, niejednokrotnie nadużywanym sposobem kontaktu z pacjentem.

Taki tryb realizacji świadczeń wymaga od lekarza zachowania szczególnej staranności, gdyż brak badania przedmiotowego oraz możliwości bezpośredniej obserwacji pacjenta przez lekarza może być przyczyną błędów merytorycznych, następstwem czego może być niepowodzenie w leczeniu.

Najczęstsze przyczyny, które mogą doprowadzić do błędu medycznego przy realizacji teleporady:

  • brak wcześniejszego przygotowania do teleporady -> udzielanie świadczenia bez wcześniejszego, przypominającego zapoznania się z dokumentacją;
  • brak pełnego koniecznego wywiadu lekarskiego -> często spotykana adnotacja „nie badany”;
  • bezrefleksyjne kontynuowanie farmakoterapii w ramach systemu „zamawiania recept” -> pacjent prosi o receptę, a lekarz bez sprawdzenia skutków działania poprzednio przepisanego leku kolejny raz przepisuje lek;
  • brak sprawdzenia skutków zaleconej terapii -> kontynuacja leczenia bez badań kontrolnych;
  • odmawianie pacjentowi prawa do wizyty osobistej -> pomimo zgłaszania takiej woli przez pacjenta;
  • wyręczanie się innym personelem (pielęgniarkami lub rejestratorkami) przy przekazywaniu kodów e-recept oraz zaleceń co do stosowania zaordynowanych leków –> jeśli osoba przekazująca informacje popełni błąd obciąży on lekarza;
  • błąd przy późniejszym uzupełnianiu dokumentacji -> wpisywanie danych do systemu elektronicznego z zapisków ręcznych, po zakończeniu udzielania świadczeń, który może skutkować zapisaniem danych nie temu pacjentowi, do którego należą; zapobiega temu wyposażenie lekarza w urządzenia (słuchawki, mikrofon) pozwalające na równoczesne prowadzenie rozmowy oraz zapisywanie treści na komputerze.

 

Zauważyć należy, że lekarz może odpowiadać cywilnie, przed sądem karnym lub dyscyplinarnie za ewentualne niekorzystne dla pacjenta skutki nieodpowiedniego zastosowania lub nadużywania leczenia „na odległość” czy „przez telefon”. Z kolei odpowiedzialność za błąd pracownika na skutek teleporady będzie ponosić dany podmiot leczniczy.

Anna Karkut

———————————————————————
Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.