Newsy

AdobeStock_176465142.png

Prokurator w toku sprawy karnej może zwrócić się do placówki medycznej o oryginał dokumentacji. Uprawnienie takie wynika w pierwszym rzędzie z przepisu procedury karnej, który stanowi, że rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie należy wydać na żądanie sądu lub prokuratora (art. 217 k.p.k.).

weryfikacja żądania

Za każdym razem – zanim placówka postanowi wydać oryginał dokumentacji – powinna się upewnić, czy żądanie faktycznie dotyczy wydania oryginałów dokumentacji dot. konkretnego pacjent, czy też żądania dotyczy wydania odpisu lub kopii dokumentacji.

Pierwszym krokiem jaki należy uczynić jest dokładne zapoznanie się z żądaniem prokuratury, zawartym najczęściej w treści postanowienia. Musimy tam odszukać jaką podstawę prawną wskazano oraz wczytać się w treść żądania. Dosyć często zdarza się, że w treści takiego ww. postanowienia prokurator nakazuje, aby wydać mu „kopię dokumentacji potwierdzoną za zgodność z oryginałem”.

Przypomnieć trzeba, że dokumentacja medyczna jest udostępniana przez sporządzenie jej wyciągu, odpisu, kopii lub wydruku albo przez wydanie oryginału na żądanie organów władzy publicznej albo sądów powszechnych (art. 27 ust. 1 pkt. 2 i 3 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta). Dodać należy, że ww. ustawa rozróżnia pojęcie kopii dokumentacji (odwzorowanie oryginału dokumentacji medycznej np. w formie kserokopii) od odpisu (dokument wytworzony przez przepisanie tekstu z oryginału dokumentacji medycznej z wiernym zachowaniem zgodności co do treści z oryginałem) – w przepisach ww. ustawy nie ma takiego pojęcia jak „kserokopia dokumentacji potwierdzona za zgodność z oryginałem”.

wydanie oryginału

Wydając oryginał dokumentacji należy sobie pozostawić dokładny odpis każdej karty. Niestety zdarzają się przypadki, że taka dokumentacja zaginie, np. podczas wysyłki przez tradycyjną pocztę lub też w samej prokuraturze. Po drugie, dokumentacja może ona być niezbędna w celu dalszego leczenia. Dokumentację taką należy wydać za potwierdzeniem odbioru i z zastrzeżeniem niezwłocznego zwrotu po wykorzystaniu. Także pamiętać o odnotowaniu faktu wydania dokumentacji w wykazie udostępnień.

wydanie dokumentacji medycznej Policji

Jedynie w wypadkach niecierpiących zwłoki można taką dokumentację wydać także na żądanie Policji lub innego uprawnionego organu, np. Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czy Centralnego Biura Antykorupcyjnego (art. 217 k.p.k.). Przypadek „niecierpiący zwłoki” będzie zawsze kwestią ocenną. Nie powinno jednak budzić wątpliwości sytuacja, gdy z okoliczności wynika, że dokumentacja może być dowodem w postępowaniu karnym – policjant ma wówczas obowiązek ją zabezpieczyć.
Uwaga – jeżeli Policja działa bez postanowienia sądu lub prokuratora, to podmiot będący dysponentem dokumentacji, może złożyć wniosek o sporządzenie i doręczenie postanowienia sądu lub prokuratora o zatwierdzeniu zatrzymania. Podmiot taki musi zostać o tym uprawnieniu pouczony przez funkcjonariuszy Policji. Nadto procedura karna nakazuje sporządzenie z takiej czynności zatrzymania dokumentacji sporządzenie protokołu (art. 143 § 1 pkt 6 k.p.k.).

podczas przeszukania

Trzeba także pamiętać o tym, aby kierownik lub osoba, u której dokonano zatrzymania dokumentacji złożyli jeszcze w trakcie czynności funkcjonariuszy Policji, że dokumentacja zawiera wiadomości objęte tajemnicą zawodową (tajemnica lekarska). W takiej sytuacji osoba przeprowadzający czynność zatrzymania dokumentacji (w tym dokumentacji psychiatrycznej) ma obowiązek przekazania niezwłocznie tej dokumentacji prokuratorowi lub sądowi – bez jej odczytania, do tego w opieczętowanym opakowaniu (art. 225 § 4 k.p.k.).

Karol Kolankiewicz
adwokat, Prezes Zarządu ISPOZ



Prawa pacjenta uzyskały rangę ustawową i jako katalog zostały wpisane do ustawy z dnia 8 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Usystematyzowano w ten sposób i nadano doniosłość prawną grupie uprawnień chroniących elementarne interesy pacjentów, które dotąd rozproszone były w różnych aktach normatywnych nieraz o dość niskiej randze.

W samym założeniu prawa pacjenta, podniesione do rangi ustawowej, miały i nadal mają na celu wzmocnienie pozycji pacjenta, który m.in. z uwagi na asymetrię wiedzy, skomplikowany i niezrozumiały system ochrony zdrowia wymaga prawnego zabezpieczenia swojej podmiotowości. Od tej pory sukcesywnie rozbudowuje się ta grupa praw i zdobywa coraz większe znaczenie w systemie prawa, co bezpośrednio przekłada się na bogatsze orzecznictwo i bardziej widoczne miejsce w doktrynie.

Katalog praw pacjenta składał się pierwotnie z 10 nazwanych i opisanych w przepisach ustawy praw, a obecnie mamy 11 zgrupowanych w poszczególnych rozdziałach uprawnień pacjentów. Wydawać by się mogło, że ilość tych prerogatyw nie zwiększa się nadmiernie. Jednakże największy rozwój w tej kwestii obserwujemy w regulacjach dotyczących sposobu realizacji tych praw. Wymusza to niejako postęp technologiczny, rozwój społeczeństwa informatycznego czy zmiana stosunków społecznych.
prawo do wglądu

Do grupy przepisów podlegających najczęstszej zmianie należą regulacje dotyczące prawa pacjenta do dokumentacji medycznej, zgrupowane w rozdziale 7 powołanej ustawy. Wśród przepisów szczegółowo określających zakres i sposoby realizacji tego prawa znajdziemy w art. 27 ust. 1 pkt. 1) prawo pacjenta do wglądu do dokumentacji medycznej – co nie budzi kontrowersji. Jednakże analizując ten przepis (w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 23 marca 2017 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz niektórych innych ustaw) zauważymy, że dokumentacja medyczna jest udostępniana do wglądu, „[…] w tym także do baz danych w zakresie ochrony zdrowia, w miejscu udzielania świadczeń zdrowotnych […] albo w siedzibie podmiotu udzielającego świadczeń [..]”. Przepis ten wszedł w życie z dniem 11 maja 2017 r. Próżno jednak szukać w uzasadnieniu jego wprowadzenia wskazania do czego de facto uprawnia i jak – zdaniem ustawodawcy – powinien być realizowany. Przez ponad 2 lata jego obowiązywania nie wypracowano sposobu wykonywania tego obowiązku przez podmioty udzielające świadczeń medycznych. W zasadzie jedyną praktyczną wskazówkę zawiera wskazany w samej treści ww. przepisu art. 27 ust. 1 pkt.1) obowiązek zapewnienia pacjentowi lub innym uprawnionym organom lub podmiotom możliwości sporządzenia notatek lub zdjęć. Druga wskazówka to wyłączenie spod tego obowiązku „medycznych czynności ratunkowych” (brak obowiązku po stronie SOR).

bazy danych w ochronie zdrowia

Pierwsze trudności interpretacyjne dotyczą pojęcia bazy danych, którego znaczenia ustawodawca nie określił. Wskazanie, że zakres owych „baz danych” odnosić ma się do ochrony zdrowia jest pojęciem zbyt szerokim. Kłopoty zaczynają się już z określeniem co to jest baza danych. W ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych, znajdujemy definicję ustawową, która określa iż: „baza danych oznacza zbiór danych lub jakichkolwiek innych materiałów i elementów zgromadzonych według określonej systematyki lub metody, indywidualnie dostępnych w jakikolwiek sposób, w tym środkami elektronicznymi, wymagający istotnego, co do jakości lub ilości, nakładu inwestycyjnego w celu sporządzenia, weryfikacji lub prezentacji jego zawartości”. Jeśli dodamy do tego że pacjent ma prawo do uzyskania dostępu do wglądu do baz danych „w zakresie ochrony zdrowia” to rzeczywiście widać problem już w określeniu do jakich baz danych pacjent ma – choćby teoretyczne – prawo do wglądu. Można pokusić się o stwierdzenie, że do wszystkich, którymi dysponuje podmiot wykonujący świadczenia medyczne, gdyż wszelkie zbiory danych, jakie tworzy związane są z ochroną zdrowia, zatem mieszczą się w pojęciu bazy danych w zakresie ochrony zdrowia.

Nie można także pominąć zapisów ustawy z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia. Zgodnie z treścią art. 3 ust. 1 ww. ustawy system informacji obejmuje bazy danych tworzone przez podmioty obowiązane do ich prowadzenia, zawierające dane nie tylko o udzielonych, udzielanych i planowanych świadczeniach opieki zdrowotnej, ale także o usługodawcach i pracownikach medycznych, czy kontrahentach.

ochrona danych

W świetle zapisów RODO pojawia się kolejne pytanie, czy dopuszczalne lub wręcz obowiązkowe jest nadanie uprawnień takiemu pacjentowi do użytkowania czy wręcz przetwarzania danych. Nie powinno budzić wątpliwości, że możliwość zapoznania się z bazą danych, w tym jej przeglądanie z możliwością wykonania zdjęć, to już użytkowanie systemu wykorzystywanego do dokumentowania i rozliczania świadczeń, ale także stanowi czynność przetwarzania w rozumieniu przepisów RODO.

problemy techniczne / organizacyjne

Kolejne trudności piętrzą się przy próbie technicznego i organizacyjnego sprostania temu obowiązkowi. Wydaje się, że należy udostępnić dane w taki sposób, aby pacjent miał dostęp tylko do swoich danych, np. aby przy przeglądaniu terminarza oddziału lub poradni albo kolejki oczekujących na świadczenia, miał możliwość wglądu jedynie do danych, które go dotyczą. Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się przyjęcie, że wyznaczony pracownik pracuje na urządzeniu umożliwiającym wgląd do baz danych, a pacjent ma prawo tylko patrzeć, tak aby miała możliwość zrobić zdjęcia lub notatki. Nie jest wykluczone przyjęcie innego rozwiązania, tzn. że pacjent samodzielnie przeprowadza czynność zapoznania się z bazą danych (np. siada przy komputerze i samodzielnie obsługuje program) pod nadzorem wyznaczonego pracownika. Jest to jednak rozwiązanie obarczone realnym ryzykiem, że pacjent choćby przypadkowo uzyska dostęp do innych baz danych, czy dokona zmian w danym programie, a nawet przeprowadzi operację usunięcia jakichś danych. Wiązałoby się to wówczas z odpowiedzialnością placówki za naruszenie bezpieczeństwa utraconych lub zmodyfikowanych danych.

Wydaje się, że pacjenci nie wnioskują zbyt często o skorzystanie z uprawnienia wynikającego z tego przepisu. Nie zmienia to faktu, że istnieje zapis dający pacjentowi prawo, dla którego nie określono sposobu realizacji. Nadto jego realizacja – w przypadku próby literalnej interpretacji tego prawa – może spowodować naruszenie wielu innych przepisów.

Ustawowa ranga praw pacjenta i ich szczegółowe określenie ma, co do zasady, służyć ochronie żywotnych interesów pacjenta. Nie bardzo wiadomo jakiż to interes zabezpieczać ma uprawnienie wynikające z omawianego przepisu. Umiejscowienie w rozdziale 7 ww. ustawy może wskazywać, że chodzi w praktyce o umożliwienie pacjentowi przeglądania dokumentacji medycznej prowadzonej w formie elektronicznej. Jeśli tak, to zapis jest wyjątkowo niefortunny, a jeśli ustawodawca miał na myśli coś innego, to z całą pewnością wymaga on wykreślenia w takiej formie i wprowadzenia przepisu w brzmieniu jasnym i zrozumiałym, zgodnie z zasadą clara non sunt interpretanda.

odpowiedzią regulamin organizacyjny

Innym możliwym rozwiązaniem (przy przyjęciu założenia, że udostępnianie dokumentacji medycznej jest związane z organizacją udzielania świadczeń) jest uregulowanie prawa dostępu do baz danych w regulaminie organizacyjnym podmiotu leczniczego. Zgodnie z treścią art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011r. o działalności leczniczej „sprawy dotyczące sposobu i warunków udzielania świadczeń zdrowotnych przez podmiot wykonujący działalność leczniczą, nieuregulowane w ustawie lub statucie, określa regulamin organizacyjny ustalony przez kierownika”. Regulamin organizacyjny jest aktem wewnętrznym i powinien regulować m.in. organizację i zadania poszczególnych jednostek lub komórek organizacyjnych zakładu leczniczego oraz warunki współdziałania tych jednostek lub komórek dla zapewnienia sprawnego i efektywnego funkcjonowania podmiotu pod względem diagnostyczno-leczniczym, pielęgnacyjnym, rehabilitacyjnym i administracyjno-gospodarczym.
Pora na zmianę tego martwego w gruncie rzeczy przepisu lub co najmniej jego doprecyzowanie, kolejny ruch jest po stronie twórców przepisu, jeśli chcą szczycić się zapomnianym nieco mianem racjonalnego ustawodawcy.

                                               Anna Karkut                                                                    Karol Kolankiewicz

                                                  menedżer służby zdrowia, prawnik                                adwokat, Prezes Zarządu ISPOZ

                                                  Lider ISPOZ                          


risk-3576044_640.png

Kolejna zmiana dla prowadzących działalność gospodarczą, w tym działalność leczniczą. Do końca tego roku będzie można płacić podatki tak jak dotychczas, tzn.  na osobny rachunek dla zapłaty podatku dochodowego i inny rachunek w zakresie zapłaty podatku VAT. Po zmianie przepisów każda płatność za podatki po dniu 31 grudnia 2019 r. będzie musiała być dokonana na tzw. mikrorachunek podatkowy.

mikrorachunek podatkowy

Jest to indywidualny rachunek podatkowy, który służy wyłącznie do wpłat na poczet podatków PIT, CIT lub VAT. Jest ona zakładany dla każdego podatnika i zawsze będzie taki sam, nawet gdy podatnik zmieni np. adres zamieszkania, siedzibę prowadzonej działalności, czy nazwisko.

uzyskanie numeru mikrorachunku

Przedsiębiorca powinien wygenerować swój numer mikrorachunku korzystając z generatora zamieszczonego na stronie internetowej Ministerstwa Finansów (https://www.podatki.gov.pl/generator-mikrorachunku-podatkowego/) lub dowiedzieć się tego w dowolnym urzędzie skarbowym. Do tego celu  potrzebny będzie nam numer PESEL lub numer NIP. Jego wygenerowanie i prowadzenie nie wiąże się z żadnymi kosztami.

ostrzeżenie !!

Ministerstwo Finansów ostrzega przy tym, aby:

– podczas generowania poprawnie podać swój identyfikator PESEL lub NIP > odpowiedzialność za błąd spada na podatnika;

– nie korzystać z innych stron internetowych > tylko powyższa specjalnie dedykowana strona umożliwia wygenerowania numeru mikrorachunku;

– nie wierzyć numerom rachunków wysłanych do nas mailem lub smsem > prawdopodobna próba wyłudzenia.

 

                                                                           Karol Kolankiewicz

                                                                               adwokat, Prezes Zarządu ISPOZ


heartbeat-163709_640.jpg

Po ponad rocznym okresie obowiązywania regulacji RODO Najwyższa Izba Kontroli (dalej NIK) opracowała  raport z działań w zakresie ochrony danych osobowych pacjentów dot. podmiotów leczniczych będących szpitalami. Raport NIK wykazał, iż w większości placówek nie zapewniono skutecznej ochrony danych osobowych i medycznych przed ujawnieniem osobom nieupoważnionym, w szczególności nieprawidłowości wystąpiły w zakresie przechowywania papierowej dokumentacji medycznej i jej udostępniania, jak również  zagwarantowania pacjentom prawa do prywatności w trakcie rejestracji lub na salach szpitalnych.

dokumentacja medyczna

Niewłaściwe zabezpieczenie i przechowywanie dokumentacji medycznej doprowadziło do tak poważnych naruszeń ochrony danych osobowych, że w 6 przypadkach było konieczne powiadomienie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Taka sytuacja miała miejsce w Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera w Krakowie Sp. z o.o. gdzie jeden z pacjentów niechcący zabrał dokumentację medyczną innego pacjenta jednej z poradni. Kolejny przypadek naruszeń odnotowano w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym im. Św. Ludwika w Krakowie, gdzie z kolei mężczyzna z zaburzeniami psychicznymi ukradł z pomieszczenia rejestracji trzy kartoteki pacjentów – dwóch z nich nie odnaleziono.

Stwierdzono nieprawidłowe udostępnianie dokumentacji medycznej osobom innym niż pacjent. Okazało się, iż w 2 skontrolowanych placówkach kopie dokumentacji medycznej otrzymały osoby nieupoważnione przez pacjenta, co jest także niezgodne z ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Poważne przypadki naruszeń w tym zakresie wystąpiły min.: w Białostockim Centrum Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie w Białymstoku, gdzie dokumentację medyczną pełnoletniego pacjenta udostępniono na podstawie listu otrzymanego przez szpital od osoby podającej się za matkę pacjenta oraz w SP ZOZ w Augustowie w 3 przypadkach dokumentacja medyczna została udostępniona osobom, które nie były upoważnione przez pacjentów do odbioru tych dokumentów. W tym samym szpitalu wystąpiły nieprawidłowości w zakresie udostępniania dokumentacji medycznej za pośrednictwem poczty elektronicznej.

W dalszej kolejności NIK stwierdził nieprawidłowości w 7 kontrolowanych szpitalach w zakresie upoważnienia do przetwarzania danych osobowych osób, które nie udzielają pacjentom świadczeń zdrowotnych, takich jak salowe i sanitariusze. Osoby te nie powinny mieć dostępu do wrażliwych danych osobowych jak historia choroby bądź przebieg leczenia pacjenta.

prawo do prywatności

Kontrola NIK wykazała, że aż 37 % badanych szpitali nie zagwarantowała pacjentom w sposób właściwy prawa do prywatności w trakcie rejestracji. Powodem tego było niewystarczające oddzielnie stref pacjentów rejestrujących się od pacjentów oczekujących, w wyniku czego osoby postronne mogły słyszeć treści rozmów pacjentów o ich stanie zdrowia z personelem szpitala.

Nieco lepiej kształtuje się ochrona danych osobowych pacjentów na opaskach identyfikacyjnych, jednak jedynie w 54% skontrolowanych szpitali informacje umieszczone na rzeczonych opaskach były zapisane w sposób uniemożliwiający identyfikację pacjenta przez osoby nieupoważnione.

Jak wynika z raportu kontrolnego NIK w większości szpitali funkcjonowały rozwiązania chroniące dane osobowe pacjentów umieszczane na kartach gorączkowych przy łózkach pacjentów.

systemy informatyczne

NIK miał również zastrzeżenia w tej części – aż 75% szpitali nie wdrożyło wystarczających i odpowiednich środków ochrony danych osobowych i medycznych pacjentów przechowywanych w postaci elektronicznej.

Kolejnym niepokojącym zjawiskiem okazywało się przekazywanie danych osobowych pacjentów firmom informatycznym serwisującym szpitalne systemy podczas zgłaszania usterek. Jednak skala tego zjawiska była niewielka, gdyż dotyczyła tylko 3% zgłoszeń serwisowych.

W raporcie kontrolnym wskazano także na nieprawidłowości w odbieraniu uprawnień do systemów informatycznych  w odniesieniu do osób, które odeszły z pracy. Byłym pracownikom nie odbierano uprawnień a jedynie odbierano dostęp do systemów informatycznych, co zdaniem NIK było działaniem niewystarczającym. Taka sytuacja miała miejsce w Samodzielnym Publicznym Wielospecjalistycznym ZOZ w Stargardzie (dotyczyło 30 byłych pracowników), w Specjalistycznym Psychiatrycznym ZOZ w Suwałkach (dotyczyło 15 byłych pracowników). Z kolei w Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie stwierdzono przypadek logowania się byłego pracownika do systemu operacyjnego po dniu zakończenia przez niego pracy w szpitalu.

Problemem okazało się niewłaściwe stosowanie ochrony antywirusowej posiadanych komputerów – jako szczególnie naganne NIK ocenił posługiwanie się przez pracowników tymi samymi loginami i hasłami dostępu do systemów informatycznych, a nawet stwierdził brak konieczności logowania się do komputera.

Z raportu wynika, iż zawiódł także system szkoleń. Kontrola wykazał, iż rutyna i utarte schematy personelu miały znaczący wpływ na brak  zmiany podejścia do zagadnień związanych z ochroną danych osobowych pacjentów.

    

                                                                                                                                                                  Anna Olesiuk
                                                                                                                                                                             adwokat

———–

autorka od 2009r. jest adwokatem (Okręgowa Izba Adwokacka w Białymstoku); w 2005r. ukończyła studia prawnicze na Wydziale Prawa na Uniwersytecie w Białymstoku, w latach 2006 – 2008 odbyła studia podyplomowe w zakresie podatków i prawa podatkowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego; od 2007r. prowadzi wykłady i szkolenia dla lekarzy stażystów z prawa medycznego; występuje jako obrońca w sprawach karnych; specjalizuje się w prawie medycznym, jak również w sprawach cywilnych, rodzinnych i gospodarczych;


man-1633667_640.jpg

Przypomnieć na wstępie należy, czym jest niepożądany odczyn poszczepienny (NOP) – to  niepożądany objaw chorobowy pozostający w związku czasowym z wykonanym szczepieniem ochronnym. Taką definicję zawarto w art. 2 pkt. 16 ustawy  dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (ustawa o zapobieganiu).

Dodać trzeba, że za związane czasowo ze szczepieniem uznaje się te zaburzenia stanu zdrowia, które wystąpiły w okresie 4 tygodni po podaniu szczepionki (jeśli w przepisach nie podano inaczej i z wyjątkiem odczynów po szczepieniu BCG) – tego rodzaju wskazanie zawarto w Załączniku I do   Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich rozpoznawania (rozp. NOP).

rodzaje i kryteria rozpoznawania NOP

Powyższe rozporządzenie NOP zawiera także ogólne i szczegółowe kryteria rozpoznawania i kwalifikowania NOP. Lekarz decydując się na zgłoszenie NOP powinien mieć przekonanie – uzasadnione podejrzenie ich wystąpienia. Na podstawie danych zawartych lekarz musi dokonać już w zgłoszeniu  podziału na ciężki NOP, poważny NOP i łagodny NOP.

ciężki NOP

zagraża życiu i może

  1.  wymagać hospitalizacji w celu ratowania zdrowia;
  2.  prowadzić do trwałego ubytku sprawności fizycznej lub umysłowej
  3. kończyć się śmiercią.

poważny NOP  

duże nasilenie objawów (nie wymaga zwykle hospitalizacji w celu ratowania zdrowia, nie prowadzi do trwałego uszczerbku dla zdrowia, nie stanowi zagrożenia dla życia):

  1. znaczny obrzęk kończyny
  2. silne zaczerwienienia kończyny
  3. wysoka gorączka

łagodny NOP

nie ma szczególnie dużego nasilenia

  1. miejscowy obrzęk kończyny,
  2. silne miejscowe zaczerwienienie,
  3. gorączka

 

Pośród szczegółowych kryteriów dokonano rozróżnienia na

  1. odczyny miejscowe (a. obrzęk, b. powiększenie węzłów chłonnych, c. ropień w miejscu wstrzyknięcia)
  2. odczyny ze strony ośrodkowego układu nerwowego (OUN) (a. encefalopatia, b. drgawki gorączkowe, c. drgawki nie gorączkowe, d. porażenie wiotkie wywołane wirusem szczepionkowym, e. zapalenie mózgu, f. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, g. zespół Guillaina-Barrégo);
  3. inne odczyny (a. bóle stawowe, b. epizod hipotensyjno-hiporeaktywny, c. gorączka powyżej 39°C, d. małopłytkowość, e. nieutulony ciągły płacz, f. posocznica, w tym wstrząs septyczny, g. reakcja anafilaktyczna, h. reakcje alergiczne, i. uogólnione zakażenie BCG, j. wstrząs anafilaktyczny, k. zapalenie jąder, l. zapalenie ślinianek, m. porażenie splotu barkowego, n. inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu).

 

Dodatkowo w Załączniku I do ww. rozp. NOP zawarto wskazanie, że zaburzenia te mogą być wynikiem:

  1. indywidualnej reakcji organizmu człowieka szczepionego na podanie szczepionki
  2. błędu wykonania szczepionki lub błędu podania szczepionki
  3. zjawisk od szczepienia niezależnych, a tylko przypadkowo pojawiających się po szczepieniu.

Jest to niewątpliwie istotna wskazówka dla placówek i lekarzy uczestniczących w procesie szczepień obowiązkowych.

zgłoszenie NOP

            Zgłoszenie następuje do państwowego powiatowego inspektora sanitarnego (właściwego dla miejsca powzięcia podejrzenia jego wystąpienia). Jest to  obowiązek lekarza (lub felczera), który podejrzewa lub rozpoznaje wystąpienie NOP w ciągu 24 godzin od powzięcia podejrzenia wystąpienia NOP  (art.  21 ww. ustawy o zapobieganiu zakażeń). Zgłoszenia dokonuje się na ustalonym formularzu wskazując dane osoby, u której podejrzewa się lub rozpoznano wystąpienie NOP (imię i nazwisko; data urodzenia; numer PESEL /w przypadku gdy osobie nie nadano tego numeru – serię i numer paszportu albo numer identyfikacyjny innego dokumentu, na podstawie którego jest możliwe ustalenie danych osobowych/; płeć; adres miejsca zamieszkania / dane o stanie zdrowia /  inne informacje niezbędne do sprawowania nadzoru nad występowaniem odczynów poszczepiennych, zgodnie ze współczesną wiedzą medyczną.

formularz zgłoszenia NOP

            Formularz zgłoszenia NOP składa się z VI części – pierwsze cztery wypełnia lekarz.

– część I zawiera dane identyfikujące placówkę

– część II zawiera  dane osoby, u której wystąpił NOP

– część III zawiera informacje o szczepieniu  (szczepionka podejrzana o wywołanie odczynu)

– część IV to informacja o samym NOP (reakcja miejscowa, reakcja ogólna, powikłanie, kwalifikacja –  NOP ciężki, NOP poważny, NOP łagodny, opis odczynu – w postaci załącznika, osoba zgłaszająca)

Lekarz ma obowiązek uzupełnienia zgłoszenia NOP na żądanie właściwego państwowego inspektora sanitarnego, chodzi tu o dodatkowo informacje zebrane w miejscu wykonania szczepienia  (art. 21 ust. 3 ww. ustawy o zapobieganiu zakażeń).

Nadto gdy nastąpi oczywista omyłka w wypełnieniu formularza zgłoszenia NOP właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny dokonuje korekty formularza zgłoszenia telefonicznie, faksem lub z użyciem innego urządzenia do teletransmisji danych (telefoniczną korektę należy niezwłocznie potwierdzić pisemnie  – §  6 ww. rozp. NOP).

przekazanie zgłoszenia

Przepisy przewidują trzy formy przekazania zgłoszenia:

  1. list polecony (2 koperty > koperta wewnętrzna opatrzona jest wyraźnym adresem zwrotnym nadawcy i nadrukiem „DOKUMENTACJA MEDYCZNA”)
  2. poczta elektroniczna (jeżeli pozwalają na to techniczne możliwości nadawcy i odbiorcy, w formie przesyłek kodowanych)
  3. bezpośrednio osobie upoważnionej do odbioru (zamknięta koperta przekazana – za pokwitowaniem, § 4 rozp. NOP)

Zauważyć należy, że przesyłanie formularzy zgłoszeń NOP nie jest wymagane, jeżeli lekarz lub felczer i państwowy powiatowy inspektor sanitarny mają bezpośredni dostęp do danych w ramach elektronicznego systemu rejestracji zgłoszeń;

 

                                                                                              Karol Kolankiewicz

                                                                                              adwokat, Prezes Zarządu ISPOZ


question-2519654_640.png

Od dnia 8 stycznia 2020 roku, zostanie wprowadzony obowiązek wystawiania recept w postaci elektronicznej (art. 56 ust. 2 ustawy z dnia 28 kwietnia 2011r.o systemie informacji w ochronie zdrowia) Będzie to podstawowa forma wystawiania recepty, od stosowania której można będzie odstąpić tylko w wyjątkowych, wskazanych w przepisach  przypadkach.

Dla podmiotów leczniczych i lekarzy prowadzących indywidualne praktyki oznacza to konieczność założenia konta na specjalnej platformie P1, służącej do wymiany danych elektronicznych oraz odpowiednie dostosowanie  programu informatycznego poprzez dodanie funkcjonalności umożliwiającej wygenerowanie e-recepty. Osoby uprawnione do wystawiania recept: lekarze, pielęgniarki, położne i felczerzy mogą podpisać elektroniczne receptę na kilka sposobów, tj. podpisem elektronicznym, profilem zaufanym a lekarze uprawnieni do wystawiania zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy mogą posłużyć się również certyfikatem ZUS.

wystawienie e-recepty

Sam proces wystawiania recept elektronicznych nie różni się zasadniczo od „wypisywania” recept przy pomocy systemu elektronicznego i ich drukowania. Przy użyciu odpowiedniej funkcjonalności może to być nawet prostsze – system może stosować podpowiedzi i ograniczenia pozwalające uniknąć błędów – niż wystawienie recept tradycyjnych. Może to stanowić istotne ułatwienie dla lekarzy. Generalnie zasadą jest: jeden lek – jedna e-recepta. Jednakże możliwe jest łączenie recept w pakiety objęte jednym kodem.

informacja o e-recepcie

Po wygenerowaniu e-recepty pacjent może otrzymać od lekarza wydruk informacji o recepcie/receptach elektronicznych, z którym udaje się do apteki. Jest to o tyle rozwiązanie praktyczne, że apteka po odczytaniu kodu z wydruku nie zatrzymuje go, tylko oddaje pacjentowi, który ma tam czytelną informację o dawkowaniu. Informację o recepcie elektronicznej pacjent może otrzymać również na podany adres e-mali, w formie pliku pdf. Ponadto pacjent może otrzymać od lekarza jedynie czterocyfrowy kod – w dowolnej formie. Innym sposobem dostępu pacjenta do e-recepty jest powiadomienie wysyłane na adres e-mail lub sms na wskazany numer telefonu. Wymaga to jednak aktywowania Internetowego Konta Pacjenta (IKP), specjalnej aplikacji, pozwalającej m.in. na dostęp do swojej elektronicznej dokumentacji medycznej, dostęp do   informacji o świadczeniach sfinansowanych przez NFZ itp. Założenie konta IKP uwarunkowane jest posiadaniem profilu zaufanego, co dla wielu pacjentów jest istotną barierą.

realizacja e-recepty

Realizacja e-recepty w aptece już obecnie nie sprawia problemu. Pacjent okazuje informację o recepcie elektronicznej, co pozwala na identyfikację recepty w ogólnopolskim systemie wykorzystywanym w aptekach. Na tej podstawie otrzymuje przepisane leki. Może również podać czterocyfrowy kod – ustnie lub na zapisanej karteczce albo na mobilnym urządzeniu elektronicznym np. smartfonie. Można również  wyświetlić na  smartfonie czterocyfrowy kod e-recepty i podać numer PESEL osoby, której recepta dotyczy, albo umożliwić do zeskanowania kod QR. Oznacza to, że jest wiele możliwości identyfikacji e-recepty w aptece i bez problemu można również zrealizować recepty przepisane na rzecz innych, np. dla dzieci lub osób starszych, obłożnie chorych albo wszystkich tych, którzy nie mogą lub nie chcą zrealizować ich osobiście.

W obecnym stanie prawnym wprowadzenie elektronicznej postaci recepty jest i wydaje się, że pozostanie, nieuniknione. Środowiska lekarskie sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu i budzi ono szereg wątpliwości np. co w przypadku awarii systemu itp. Może jednak zamiast oponować, należy dołożyć starań aby pokonać początkowe problemy, które towarzyszą wprowadzaniu każdego nowego rozwiązania, w szczególności informatycznego, a potem spojrzeć na pozytywne strony tych zmian.

                                                                                                  Anna Karkut

                                                                                                       menedżer jednostek opieki zdrowotnej,  

                                                                                                       prawnik, lider ISPOZ  


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.