Newsy

attention-303861_640.png


W dniu 21 stycznia 2021r. na stronie Ministerstwa Zdrowia zamieszczono informację o tym, że pierwsi lekarze spoza UE otrzymali zgodę na wykonywanie zawodu w Polsce w tzw. systemie uproszczonym. Jest to skutek zmiany przepisów wprowadzonych m.in. ustawą w celu zapewnienia w okresie stanu epidemii kadr medycznych z dnia 27 listopada 2020r.

Powyższe „uproszczenie” oraz inne zmiany budzą liczne i fundamentalne wątpliwości -> poniżej krótkie omówienie najważniejszych. Takie zmiany to ryzyko dla bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów.

I. fikcją będzie badanie znajomości języka polskiego
lekarza cudzoziemca spoza UE

1. lekarz cudzoziemiec spoza UE będzie jedynie składał oświadczenie, że „wykazuje znajomość języka polskiego wystarczającą do wykonywania powierzonego jej zakresu czynności zawodowych”

2. nie ma wymogu zdania egzaminu lub potwierdzenia znajomości języka polskiego w inni sposób, jak dotąd było (szerzej na temat zob. artykuł https://www.ispoz.pl/2020/11/25/lekarz-nie-bedzie-musial-znac-jezyka-polskiego/);

3. z jakiegoś powodu lekarz bez specjalizacji nie będzie musiał nawet składać takiego oświadczenia (zob. nowy art. 7 ust. 9 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty);

Takie „uproszczenie” stanowi realne ryzyko, że lekarz cudzoziemiec spoza UE – dopuszczony do pracy:

  • nie będzie w rozmowie (także w tekście pisanym) potrafił używać polskiej terminologii medycznej -> w tym w zakresie rozpoznania, stanu chorobowego, czy procedur ale także np. w zakresie anatomii człowieka, aspektów fizjologicznych;
  • nie będzie w pełni rozumiał tekstu pisanego -> dot. m.in. fachowej literatury, piśmiennictwa lekarskiego oraz przepisów regulujących wykonywanie zawodu lekarza w RP;
  • skomplikowane lub wręcz niemożliwe będzie zrozumiałe porozumiewanie się z pacjentami, lekarzami, i przedstawicielami innych zawodów medycznych -> w szczególności w zakresie wywiadu lekarskiego, udzielania pacjentowi porad i informacji, czy przekazywania danych o pacjencie;
  • ogromnym problemem będzie prowadzenie dokumentacji medycznej, wypisywanie recept, czy skierowań na badania.

„Uproszczenie” w tym zakresie niesie realne zagrożenie życia i zdrowia pacjentów na skutek błędów komunikacyjnych.

II. brak rzeczywistej weryfikacji posiadanych kompetencji zawodowych
lekarza cudzoziemca spoza UE

1. Minister nie musi sprawdzać, czy lekarz posiada jakiekolwiek doświadczenie zawodowe -> jedyne wymogi wobec lekarza cudzoziemca to: pełna zdolność do czynności prawnych / nienaganna postawa etyczna / odpowiedni stan zdrowia / dyplom lekarz uzyskany poza UE (nowy art. 7 ust. 9 ww. ustawy o zawodach lekarza);

2. od takiego lekarza nie będzie wymagane nawet zalegalizowanie dyplomu lekarza (nowy art. 7 ust. 11 ww. ustawy o zawodach lekarza);

3. Minister nie ma obowiązku przekazać izbom lekarskim jakichkolwiek posiadanych / uzyskanych dokumentów czy informacji na temat lekarza cudzoziemca -> „wystarczy” że wyda pozytywną decyzję (nowy art. 7 ust. 2e) i ust. 13 ww. ustawy o zawodach lekarza);

4. izby lekarskie mają się „podporządkować” / „uwierzyć” Ministrowi Zdrowia i przyznać lekarzowi cudzoziemcowi prawo wykonywania zawodu lekarza w ekstremalnie krótkim terminie 7 dni od dnia otrzymania decyzji (nowy art. 7 ust. 2e) i ust. 13 ww. ustawy o zawodach lekarza) -> nie jest możliwe rzetelne „sprawowanie pieczy” bez dokumentów i w tak krótkim terminie;

Przypomnieć trzeba, że w „zwykłym” trybie dot. lekarzy „polskich”, lekarzy z UE oraz innych lekarzy cudzoziemców izba lekarska przyznaje prawo: po złożeniu wszystkich dokumentów określonych ustawą + nie później jednak niż w terminie 1 miesiąca od dnia ich złożenia + może wezwać do uzupełnienia dokumentów (art. 6a ust. 1 i 2 ww. ustawy o zawodach lekarzy).

III. fikcją będzie nadzór
nad lekarzem cudzoziemcem spoza UE

Już teraz pojawiają się liczne wątpliwości, nawet gdy lekarz cudzoziemiec będzie mógł wykonywać zawód jedynie pod nadzorem innego lekarza posiadającego specjalizację II stopnia lub tytuł specjalisty albowiem:

  • nie określono jak taki nadzór ma wyglądać w codziennej pracy -> w szczególności, czy lekarz „nadzorca” ma / powinien mieć jakieś obowiązki „rejestrowania” czynności nadzorczych; które czynności / procedury medyczne wymagają uprzedniego zaakceptowania przez lekarza „nadzorcę” (może wszystkie); – jak należy postępować w razie przejściowych problemów ze sprawowaniem nadzoru, np. w razie choroby, izolacji, czy kwarantanny lekarza „nadzorcy”;
  • brak wskazań co powinien zrobić lekarz „nadzorca” / placówka zatrudniająca np. gdy stwierdzi, że wykonywanie lekarza zagraża bezpieczeństwu pacjentów, czy grozi wyrządzeniem niepowetowanej szkody;
  • można się jedynie domyślać, że lekarz „nadzorca” będzie ponosił bliżej nieokreśloną odpowiedzialność za ewentualne błędy / szkody wyrządzone pacjentom podczas udzielania świadczeń przez „nadzorowanego” lekarza.

IV. leczenie bez uprawnień
-> kto poniesie odpowiedzialność za szkody ??

W przypadku, gdy rada lekarska nie przyzna prawa wykonywania zawodu w ww. trybie (w terminie 7 dni) lub gdy odmówi przyznania tego prawa -> lekarz cudzoziemiec może wykonywać zawód lekarza i „jest uznawany za lekarza lub lekarza dentystę posiadającego odpowiednie prawo wykonywania zawodu” (nowy art. 7 ust. 21 ww. ustawy o zawodach lekarza). Tego

Przypomnieć należy, że numer prawa wykonywania zawodu lekarza jest niezbędny np. do wystawienia recepty, skierowania, czy zwolnienia lekarskiego. Bez tych uprawnień ciężko myśleć o wykonywaniu zawodu.

Nadto istnieje realne ryzyko, że w razie wyrządzenia szkody przez takiego lekarza bez prawa wykonywania zawodu zakład ubezpieczeń odmówi wypłaty odszkodowania pokrzywdzonemu pacjentowi lub jego rodzinie. Ubezpieczenie OC nie obejmuje bowiem m.in. szkód wyrządzonych przez podmiot wykonujący działalność leczniczą po pozbawieniu lub w okresie zawieszenia prawa do prowadzenia działalności leczniczej (§ 2 ust. 2 pkt. 1 Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotu wykonującego działalność leczniczą z dnia 29 kwietnia 2019 r.).

Powyższe wątpliwości nie są jedynymi jakie można zarzuć „uproszczonej” dla lekarzy procedurze dostępu do zawodu dla lekarzy cudzoziemców spoza UE.

adwokat Karol Kolankiewicz

radca prawny Leszek Kubicz

———-
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.

Leszek Kubicz jest radcą prawnym – członkiem Okręgowej Izby Radców Prawnych w Lublinie; od ponad 20 lat nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Lubinie; zajmuje się problematyką prawa medycznego i systemu ochrony zdrowia w Polsce; autor kilkunastu analiz, komentarzy i wzorów pism z dziedziny prawa medycznego i innych gałęzi prawa. Prowadzi szkolenia zawodowych z problematyki prawa medycznego i wykonywania zawodów medycznych


Depositphotos_237163860_s-2019.jpg

W dniu 1 stycznia 2021r. weszły w życie przepisy modyfikujące zasady prowadzenia eksperymentu medycznego w rozumieniu przepisów ustawy z 05.12.1996r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (zwanej dalej u.zaw.lek.). Poniżej krótko wybrane zmiany.

rozszerzona definicja eksperymentu

Po zmianach eksperymentem medycznym jest również przeprowadzenie badań materiału biologicznego, w tym genetycznego, pobranego od osoby dla celów naukowych (art. 21 ust. 4 u.zaw.lek.), obok dotychczasowych form:

– eksperymentu leczniczego -> wprowadzenia nowych albo tylko częściowo wypróbowanych metod diagnostycznych, leczniczych lub profilaktycznych – w celu osiągnięcia bezpośredniej korzyści dla zdrowia osoby chorej;

– eksperymentu badawczego -> ma na celu przede wszystkim rozszerzenie wiedzy medyczne.

kto może kierować eksperymentem medycznym

Aktualnie eksperymentem medycznym może kierować lekarz posiadający specjalizację w dziedzinie medycyny, która jest szczególnie przydatna ze względu na charakter lub przebieg eksperymentu oraz odpowiednio wysokie kwalifikacje zawodowe i badawcze (art. 23 ust. 1 u.zaw.lek.). Poprzednie brzmienie przepisu wskazywało jedynie, że eksperymentem medycznym kieruje lekarz posiadający odpowiednio wysokie kwalifikacje.

Nadto:

-> w przypadku eksperymentu badawczego zawierającego część niemedyczną -> lekarz kierujący takim eksperymentem współpracuje z inną osobą posiadającą kwalifikacje niezbędne do przeprowadzenia części niemedycznej, która nadzoruje przebieg tej części (art. 23 ust. 2 u.zaw.lek.).

-> w przypadku ww. badań materiału biologicznego -> badaniami może kierować inna niż lekarz osoba posiadająca kwalifikacje niezbędne do ich przeprowadzenia -> w przypadku gdy badania te zawierają część medyczną, osoba kierująca badaniami współpracuje z ww. uprawnionym lekarzem specjalistą, który nadzoruje przebieg części medycznej (art. 23 ust. 3 u.zaw.lek.).


anna-compressor-e1586423875421.jpg

Pacjent ma prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej zgodnie z treścią art. 34 ustawy o prawach pacjenta.

Przez dodatkową opiekę pielęgnacyjną rozumie się opiekę, która nie polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych, w tym także opiekę sprawowaną nad pacjentem małoletnim albo posiadającym orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności oraz nad pacjentką w warunkach ciąży, porodu i połogu .

Przepis jest dość precyzyjny, ale wyjaśnienia wymaga charakter opieki pielęgnacyjnej, która nie stanowi udzielania świadczeń zdrowotnych. Czynności pielęgnacyjne, obejmujące działania medyczne i proces pielęgnacji realizowane przez personel pielęgniarski, zaliczane do świadczeń medycznych, nie mogą być przedmiotem dodatkowej opieki pielęgnacyjnej. Innymi słowy, dodatkowa opieka pielęgnacyjna nie może zastępować ani wyręczać „standardowej” opieki pielęgniarskiej, ale tylko ją uzupełnić, w celu podwyższenia komfortu pacjenta.

Przez dodatkową opiekę pielęgnacyjną sprawowaną nad pacjentem małoletnim lub posiadającym orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, rozumie się również prawo do pobytu wraz z nim w szpitalu przedstawiciela ustawowego albo opiekuna faktycznego . Zatem w myśl tego prawa, pobyt rodzica z dzieckiem na oddziale szpitalnym, nie może być traktowany jako odwiedziny i w związku z tym nie podlega ograniczeniom wskazanym w poprzednim akapicie.

Podobnie jak w przypadku prawa do kontaktów pacjent ponosi koszty dodatkowej opieki pielęgnacyjnej, z wyjątkiem opieki nad pacjentem małoletnim lub posiadającym orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności świadczonej przez rodzica lub opiekuna prawnego, względnie faktycznego, podczas pobytu w szpitalu razem z pacjentem.

 

Anna Karkut

———-

Anna Karkut – prawnik – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego (2004r.), absolwentka Podyplomowego Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego i Podyplomowych Studiów Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku; menedżer jednostek opieki zdrowotnej w dużych podmiotach leczniczych; certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością; doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji; specjalistka w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie: kontraktowania świadczeń finansowanych ze środków publicznych oraz zasad realizacji i rozliczania umów z NFZ, praw pacjenta, ochrony danych osobowych, zarządzania jakością w opiece zdrowotnej.


3.jpg

25 listopada 2020 inne0

Po zmianie przepisów nikt nie będzie sprawdzał, czy lekarz cudzoziemiec będzie znał język polski w odpowiednim stopniu

Poselski projekt ustawy – opracowany podobno „w celu zapewnienia kadr” w czasie epidemii (druk sejmowy nr 763 z 17.11.2020r.) -> przewiduje bowiem propozycje „ułatwień” lekarzy cudzoziemców spoza UE -> w tym m.in. brak rzeczywistej weryfikacji znajomości języka polskiego -> budzi to uzasadnione kontrowersje z punktu widzenia bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów.

W projekcie przewiduje się, że:

  • lekarz specjalista spoza UE będzie „potwierdzał” w drodze oświadczenia „że wykazuje znajomość języka polskiego do wykonywania powierzonego zakresu czynności zawodowych” (nowe brzmienie art. 7 ust. 2a pkt. 1 ww. ustawy o zawodach lekarza),
  • lekarz bez specjalizacji nawet nie będzie musiał składać takiego oświadczenia (nowy art. 7 ust. 9 ww. ustawy o zawodach lekarza).
    Projekt nie przewiduje jakiejkolwiek weryfikacji takiego oświadczenia

Przypomnieć trzeba, że nieprzypadkowo dotychczasowy przepis „nakazywał” cudzoziemcowi wykazanie znajomości języka polskiego w zakresie niezbędnym do wykonywania zawodu lekarza lub lekarza dentysty potwierdzoną egzaminem z języka polskiego albo ukończenie studiów medycznych w języku polskim (art. 7 ust. 3 ww. ustawy o zawodach lekarza).

Celowo aktualne przepisy (rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie zakresu znajomości języka polskiego w mowie i piśmie, niezbędnej do wykonywania zawodu lekarza, lekarza dentysty na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 29 czerwca 2009 r.) przewidują, że „znajomość języka polskiego w mowie i piśmie” przez cudzoziemca nie jest tylko luźną oceną, ale musi być przez cudzoziemca opanowana w stopniu umożliwiającym:

  1. stosowanie w mowie i piśmie prawidłowej terminologii medycznej (obejmującej mianownictwo anatomiczne, fizjologiczne, patofizjologiczne, stanów metabolicznych, rozpoznań, stanów chorobowych, procedur i zabiegów);
  2. rozumienie tekstu pisanego (w tym korzystanie z fachowej literatury i piśmiennictwa lekarskiego oraz przepisów regulujących wykonywanie zawodu lekarza lub lekarza dentysty w RP);
  3. porozumiewanie się z pacjentami, lekarzami, lekarzami dentystami i przedstawicielami innych zawodów medycznych (w szczególności poprawne przeprowadzanie wywiadów lekarskich, udzielanie przystępnych i zrozumiałych dla pacjenta porad i informacji, przekazywanie danych o pacjencie, a także czynne uczestniczenie w konsyliach i konsultacjach oraz naradach i szkoleniach zawodowych);
  4. redagowanie tekstów zgodnie z zasadami gramatyki i ortografii;
  5. czytelne odręczne prowadzenie dokumentacji medycznej, wypisywanie recept oraz skierowań na badania diagnostyczne i specjalistyczne oraz wydawanie orzeczeń i opinii lekarskich.

Wymóg znajomości języka polskiego przez lekarza cudzoziemca znajduje swoje uzasadnienie w potrzebie ochrony interesów pacjentów -> w celu zapewnienia właściwego kontaktu z pacjentami i członkami personelu medycznego. Jego „usunięcie” dzięki nowym przepisom niesie realne zagrożenie życia i zdrowia pacjentów na skutek błędów komunikacyjnych.

adwokat Karol Kolankiewicz

———-
Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


3.jpg

Powszechna dostępność nowoczesnych telefonów komórkowych, wyposażonych w coraz lepsze aparaty fotograficzne i możliwość nagrywania, sprawia, że coraz części spotykamy się z sytuacją, kiedy pacjent lub osoba towarzysząca pacjentowi, w trakcie badania, czy zapytując o stan swojego zdrowia, proces leczenia, a czasami, aby sprowokować lekarz, nagrywa wypowiedź lekarza. Od razu pojawia się pytanie, czy to jest zgodne z prawem.

przestępstwo bezprawnego uzyskania informacji

Od razu w tym miejscu trzeba rozdzielić dwa przypadki. W sytuacji, kiedy osoba obca (nie uprawniona przez pacjenta do uzyskiwania informacji o jego stanie zdrowia), nagrywa cudzą rozmowę, można uznać, że popełnia przestępstwo z art. 267 § 3 Kodeksu karnego (k.k.), zgodnie z treścią którego, karze podlega ten, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem. Takim urządzeniem może być każde urządzenie służące do rejestracji dźwięku i obrazu, a więc nie tylko telefon komórkowy, ale także kamera, aparat fotograficzny, magnetofon, czy dyktafon. Innym przestępstwem opisanym w art. 267 § 4 k.k. jest ujawnienie innej osobie ww. informacji, uzyskaną w powyższy sposób. Jedno i drugie przestępstwo jest zagrożone karą grzywny, karą ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności do lat 2.

Co istotne w takiej sytuacji lekarz jako pokrzywdzony musi złożyć do organów ścigania (Policja, prokuratura) wniosek o ściganie. Wniosek taki można złożyć pisemnie (wysyłając listem poleconym, czy składając na biurze podawczym w komendzie policji lub w siedzibie prokuratury). Można też złożyć ustne zawiadomienie o możliwości popełnienia powyżej wymienionych przestępstw w siedzibie organów ścigania i w treści zeznań taki wniosek o ściganie sprawcy sformułować.

Trzeba zwrócić uwagę na to, że ochroną objęta jest tajemnica rozmowy o charakterze poufnym, czyli na pewno rozmowa z pacjentem w gabinecie lekarskim. Sądy wskazywały wielokrotnie, że nie może być uznane za wypełniające znamiona ww. przestępstwa nagraniu rozmowy dwóch lub więcej osób, prowadzonej w miejscu publicznym w taki sposób, iż bez przeszkód mogły ją usłyszeć, np. przed budynkiem przychodni na chodniku, czy w poczekalni.

nagranie jako realizacja prawa pacjenta do informacji

Dużo trudniejsza jest sytuacja, gdy to pacjent nagrywa własną rozmowę z lekarzem. Nie możemy wówczas mówić o ww. przestępstwach, gdyż pacjent jest uprawniony do uzyskiwania informacji o swoim stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu (vide: art. 9 ust. 1 i 2 ustawy o prawach pacjenta), zatem należy przyjąć, że nie popełnia ww. przestępstw.

W kontekście prawa karnego nagrywanie własnej rozmowy pacjenta z lekarzem niczym nie różni się od sytuacji, gdy pacjent zapisuje sobie zalecenia lekarskie na kartce papieru, czy otrzymuje kopię dokumentacji medycznej, czy wyniki badań.

Podkreślić należy, że lekarz nie może odmówić pacjentowi udzielenia informacji o jego stanie zdrowia, z powołaniem się na brak zgody na nagrywanie rozmowy. Powyższy przepis art. 9 ustawy o prawach pacjenta wyraźnie wskazuje, że lekarz ma obowiązek takich informacji udzielić. Odmowa udzielenia pacjentowi informacji z uwagi na nagrywanie rozmowy może zostać uznane za naruszenie podstawowego prawa pacjenta, jakim jest ww. prawo do informacji o stanie zdrowia. W efekcie lekarza może się spodziewać nie tylko skargi do kierownictwa placówki, Rzecznika Praw Pacjenta, Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, czy do NFZ, ale także żądania zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie praw pacjenta. W jednym z orzeczeń sąd wskazał, że naruszenie prawa pacjenta do informacji występuje już z chwilą nieudzielenia pacjentowi informacji, bez względu na to, czy wystąpiły skutki w postaci uszkodzenia lub rozstroju zdrowia (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 8 marca 2018 r., I ACa 917/17).

lekarz ma prawo do ochrony swojego wizerunku

Jeszcze inna sytuacja w sensie prawnym następuje, gdy pacjent nagrywa własną rozmowę z lekarzem i następnie umieszcza ją w internecie bez zgody lekarza. Takie działania jest bezprawne, gdyż narusza przepisy art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, gdyż rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Zgoda osoby na rozpowszechnianie jej wizerunku w mediach musi zostać udzielona wyraźnie i nie można się jej domyślać -> musi być udzielona wprost oraz w sposób niewątpliwy.

W kolejnym ustępie ww. przepisu przewidziano dwa wyjątki – zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych. Zezwolenia nie wymaga także rozpowszechnianie wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Jeżeli lekarz nie wyraził zgody na rozpowszechnienie swojego wizerunku przysługuje mu na drodze cywilnej (tzn. musi złożyć pozew do sądu powszechnego) następujące uprawnienia, tzn. ma prawo domagać się od sprawcy:

  1. zaniechanie działań, w tym usunięcia filmu czy nagrania ze strony, portalu, czy innego źródła dostępu dla osób postronnych;
  2. dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, np. w formie przeprosin;
  3. zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (w przypadku, gdy naruszenie było zawinione);
  4. zasądzenia określonej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (również w przypadku, gdy naruszenie było zawinione).

nagranie jako dowód w sprawie sądowej

Nie powinno budzić wątpliwości, że takie nagranie przez pacjenta lub osobę postronną lekarza, jest dokonywane najczęściej w celu późniejszego przedstawienia go w sądzie jako w dowód w sprawie cywilnej lub karnej przeciwko lekarzowi. W praktyce sądów można spotkać różnorakie podejście do tego, czy jest dopuszczalne dopuszczenie dowodu z nagrania, zwłaszcza w sytuacji, gdy lekarz nie wiedział, że jest nagrywany. Nie zawsze podnoszone wątpliwości co do wartości dowodu z uwagi na możliwość sterowania przez nagrywającego przebiegiem takiej rozmowy, dyskwalifikują taki dowód.

W postępowaniu cywilnym niedopuszczalne jest prowadzenie dowodu z nagrań uzyskanych w sposób przestępczy, z naruszeniem art. 267 k.k. (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 18 maja 2018r., I ACa 1431/17). Oznacza to, że sąd powinien uznać za niedopuszczalny dowód z nagrania dokonanego przez osobę trzecią popełniającą tym samym powyżej opisane przestępstwo. W powyższym wyroku sąd zaznaczył od razu, że nie jest natomiast wyłączone wykorzystanie dowodu z niebędącego wynikiem przestępstwa nagrania utrwalającego rozmowę, w której uczestniczy nagrywający.

Z kolei w sytuacji przedstawienia nagrania z własnej rozmowy, ale bez zgody jednego z uczestników rozmowy, dowód z nagrania mogą dyskwalifikować okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód z nagrania – ze względu na swoją treść i sposób uzyskania – nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu wskazanym w art. 45 Konstytucji (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 2016 r., II CSK 478/15).

Karol Kolankiewicz
adwokat

———-

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


3.jpg

Zmianie uległy zasady udostępnienia informacji o stanie zdrowia i samej dokumentacji medycznej zakładom ubezpieczeń. Minister Zdrowia wydał Rozporządzenie z dnia 28 kwietnia 2020 r. w sprawie informacji udzielanych zakładom ubezpieczeń przez podmioty wykonujące działalność leczniczą oraz Narodowy Fundusz Zdrowia (pełen tekst > http://dziennikustaw.gov.pl/D2020000078401.pdf).

Obecnie wniosek zakładu ubezpieczeń do podmiotu wykonującego działalność leczniczą o przekazanie informacji musi zawierać:
1. oznaczenie zakładu ubezpieczeń, adres jego siedziby, numer NIP;
2. podstawę prawną upoważniającą do otrzymania informacji oraz zakres tej informacji;
3. imię i nazwisko lekarza upoważnionego przez zakład ubezpieczeń do wystąpienia o udzielenie informacji;
4. informacje umożliwiające wyszukanie żądanych danych o ubezpieczonym lub osobie, na rachunek której ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia:
a. imię (imiona) i nazwisko,
b. datę urodzenia,
c. adres miejsca zamieszkania,
d. numer PESEL > a w przypadku jego braku – numer paszportu albo innego dokumentu stwierdzającego tożsamość, jeżeli zakład ubezpieczeń dysponuje tą informacją.

Co istotne do zakład ubezpieczeń ma obowiązek dołączyć informację o wyrażeniu zgody ubezpieczonego (lub osoby, na rachunek której ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia, albo jej przedstawiciela ustawowego) wraz ze wskazaniem daty i formy wyrażenia tej zgody. Zniknął zatem poprzedni obowiązek przedłożenia kopii pisemnej zgody ubezpieczonego (lub osoby, na rachunek której ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia, albo jej przedstawiciela ustawowego). Do czasu ww. zmiany niewystarczające było oświadczenie zakładu ubezpieczeń, że taką zgodę posiada.

Rozporządzenie powyższe obowiązuje od dnia 4 maja 2020r.

Karol Kolankiewicz
adwokat

———

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.