Newsy

Depositphotos_211933740_s-2019.jpg

W grudniu ub. roku Minister Zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział zmiany w organizacji pracy Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych (SOR), które mają spowodować zmniejszenie kolejek i tym samym skrócenie czasu oczekiwania na świadczenie przez pacjentów zgłaszających się do SOR po pomoc medyczną. Minister proponuje umieszczenie punktów Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej (NiŚOZ) przy każdej Izbie Przyjęć i przy każdym SORze, tak aby pacjentów niewymagających pilnych specjalistycznych interwencji medycznych przekierowywać do NiŚOZ. W założeniach ma to wyselekcjonować pacjentów rzeczywiście potrzebujących szybkiej diagnostyki i pomocy na SOR z całej rzeszy pacjentów zgłaszających się z nierzadko błahymi problemami zdrowotnymi, możliwymi do załatwienia w punktach NiŚOZ.

rozwiązanie nie jest nowe

Proponowane rozwiązanie nie jest niczym nowym.
Przypomnijmy, że w październiku 2017 r., kiedy wprowadzano sieć szpitali i reformę NiŚOZ, również wskazywano, że celem utworzenia punktów nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej przy szpitalach było skrócenie kolejek w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych i Izbach Przyjęć. Intencją było zapewnienie lżej chorym pomocy w ramach NiSOZ, aby ciężko chorzy pacjenci wymagający szybkiej interwencji medycznej nie musieli czekać w jednej kolejce z tymi, którzy np. nie zdążyli z wizytą u lekarza w swojej przychodni. Ówczesny Minister Konstanty Radziwiłł zwracał uwagę, że: „szpitale, które mają SOR i izbę przyjęć, mają obowiązek zorganizowania poradni – nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej, gdzie tych lżej chorych pacjentów przekierowuje i przyjmuje się tak, aby nie zaburzali, spokojnego, sprawnego, bezpiecznego przyjmowania pacjentów ciężko chorych, którzy powinni się znajdować na SOR-ze czy na izbie przyjęć.”

Podobnie miał działać system TOPSOR zapowiadany w lipcu 2019 r. przez Ministra Łukasza Szumowskiego i wprowadzony w lipcu 2021 r., który zakładał m.in. system segregacji pacjentów oparty na jednolitym triażu tj. ustaleniu oraz oznaczeniu kolorami stopnia pilności oczekiwania pacjenta na badanie lekarskie, mierzeniu czasu tego oczekiwania i ścisłą współpracę SOR i Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ), w ramach której osoby niezakwalifikowane do pilnego przyjęcia na SORze „mogą być kierowane do miejsc udzielania świadczeń zdrowotnych z zakresu POZ (…). Nowe rozwiązania ułatwią wyodrębnienie grupy osób rzeczywiście wymagających pilnej pomocy medycznej, oraz przekierowanie z SOR do POZ osób, których stan nie wymaga pilnej interwencji(…).” Tak wówczas przedstawiał to Minister Ł. Szumowski.

a czy skuteczne?

Powracanie do rozwiązań sprzed kilku lat każe zastanowić się czy są one skuteczne.
Jak wskazują statystyki obecnie tylko przy 8-12 % SORach i Izbach Przyjęć nie ma punktów NiŚOZ. Zatem NiŚOZ działa w lokalizacji ok. 90 % SORów i Izb Przyjęć. Czy znacząco je odciążyła? Chyba jednak nie, skoro nadal oglądamy dramatyczne relacje o wielogodzinnym oczekiwaniu na SORze i kolejkach karetek na podjazdach. Rzeczywiste dane dotyczące liczby pacjentów przyjmowanych na SORach, czasu ich oczekiwania oraz problemów zdrowotnych z jakimi się zgłaszają na bieżąco przekazywane są do NFZ i Ministra Zdrowia. Jeśli proponowane są stare – nowe zmiany w organizacji pracy SORów i Izb Przyjęć, to może warto zastanowić się dlaczego poprzednie próby ich wprowadzenia nie przyniosły zamierzonych efektów tj. nie rozładowały kolejek i nie skróciły czasu oczekiwania na pomoc medyczną na SOR.
co jest prawdziwym problemem na SOR?

SORy od wielu lat są tzw. wentylem bezpieczeństwa coraz bardziej niewydolnego systemu opieki zdrowotnej. W tych miejscach kumulują się problemy z dostępem do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, długie terminy oczekiwania na wizytę do specjalisty czy ograniczenia w diagnostyce ambulatoryjnej. Panuje w społeczeństwie powszechne przekonanie, że „na SORze muszą mnie przyjąć” i „najwyżej poczekam kilka godzin, ale zrobią mi badania i zbada mnie specjalista”. Dlatego na SOR trafiają pacjenci nie tylko z pilnym i zagrażającym życiu problemem zdrowotnym, ale i tacy, którzy nie uzyskali pomocy w innym segmencie opieki zdrowotnej. A w tej sytuacji przekierowanie ich do NiŚOZ lub POZ nie rozwiązuje ich problemu zdrowotnego, ale jest też bezsensowne i w obecnych uwarunkowaniach prawnych formalnie utrudnione.

Po pierwsze, nie wiadomo kto ma zdecydować o tym „przekierowaniu”. Osoba dokonująca triażu?, czy lekarz?. Po drugie, na podstawie skierowania? – do punktu NiŚOZ czy lekarza POZ nie jest ono wymagane, czy na ustne polecenie? Po trzecie, czy jest to formalna odmowa przyjęcia/udzielenia świadczenia? Po czwarte, kto weźmie odpowiedzialność za to, że pacjent nie dotrze do punktu NIŚOZ lub POZ, czy nie zostanie tam odpowiednio do stanu zdrowia zaopatrzony?

Odpowiedzi na te pytania mają być zawarte w regulaminie organizacyjnym, który w myśl przepisów rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego ma określać zasady kierowania osób, którym przydzielono kategorie pilności oznaczone kolorem zielonym lub niebieskim, do miejsc udzielania świadczeń zdrowotnych z zakresu POZ. Przypomnijmy, że NiŚOZ jest elementem świadczeń z zakresu POZ funkcjonującym pon. – pt. w godz. 18.00-8.00 oraz w dni świąteczne, takim miejscem jest też gabinet wybranego przez pacjenta lekarza POZ funkcjonującym co do zasady w pon. – pt. w godz. 8.00 -18.00, do którego pacjent powinien zostać odesłany w czasie kiedy nie funkcjonuje NiŚOZ, niezależnie od tego czy lekarz ten przyjmuje w danym mieście czy też na drugim końcu Polski.

Powyższa lista pytań, na które nie ma konkretnych odpowiedzi, skutecznie zniechęca przed bezrefleksyjnym „przekierowywaniem” z SORu pacjentów do POZ lub NiŚOZ, a odsyłanie pacjentów po triażu, badaniu lekarskim i niezbędnej diagnostyce, zaopatrzonych w kartę informacyjną oprócz tego, że obciąża personel SOR, to zwyczajnie nie ma już sensu.

Anna Karkut

———————————————————————
Anna Karkut – prawnik (Uniwersytet Gdański) i menedżer w ochronie zdrowia (Podyplomowe Studium Ekonomiki Zdrowia Uniwersytetu Warszawskiego, Podyplomowe Studia Zarządzania w Jednostkach Samorządu Terytorialnego Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku); certyfikowany audytor systemu zarządzania jakością, doświadczony Administrator Bezpieczeństwa Informacji.
Specjalizuje się w zakresie doradztwa i szkoleń w zakresie kontraktowania, realizacji i rozliczania umów świadczeń finansowanych ze środków publicznych, praw pacjenta, ochrony danych osobowych i zarządzania jakością w opiece zdrowotnej. Świadczy usługi w zakresie zarządzania na rzecz dużych podmiotów leczniczych.
Współautorka podręcznika „Prawo medyczne dla lekarzy. Wybrane zagadnienia” (Wolters Kluwer Polska, 2021) oraz poradnika „Wykonywanie zawodów lekarza i pielęgniarki w Polsce przez medyków z Ukrainy. Poradnik dwujęzyczny” (Wolters Kluwer Polska, 2022)



Kwestia ta pojawia się coraz częściej, gdy w danej placówce nie ma możliwości pracy w pełnym wymiarze w czasie epidemii COVID-19. Pracodawcy wówczas wydają polecenie wykorzystania zaległego urlopu.

prawo do wypoczynku 

Przypomnieć trzeba, że kwestię urlopów regulują przepisy Kodeksu pracy (k.p.) > każdemu pracownikowi przysługuje prawo do corocznego, nieprzerwanego, płatnego urlopu wypoczynkowego (art. 152 § 1 k.p.). Pracodawca ma obowiązek udzielić pracownikowi urlopu w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo (art. 161 k.p.). Urlop wypoczynkowy, ze względu na jego cel, powinien być wykorzystywany w naturze (dotyczy to także urlopów zaległych).

plan urlopów

Zasadą jest, że urlopy powinny być udzielane zgodnie z planem urlopów ustalonym przez pracodawcę. W tym zakresie powinien on wziąć pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy.

Planem urlopów nie obejmuje się:
1. tzw. urlopu na żądanie (4 dni urlopu w każdym roku kalendarzowym – art. 1672 k.p);
2. urlopu po okresie urlopu macierzyńskiego – na wniosek pracownicy (także pracownika – ojca wychowującego dziecko oraz pracownika – innego członka najbliższej rodziny, który korzysta z urlopu macierzyńskiego) pracodawca ma obowiązek udzielić urlopu bezpośrednio po urlopie macierzyńskim (art. 163 § 3 k.p.).

Przepis art. 163 § 11 k.p. przewiduje też dwie sytuacje, kiedy pracodawca jedynie ustala termin urlopu po porozumieniu z pracownikiem (wówczas nie ustala planu urlopów), tzn. jeżeli wyraziła na to zgodę zakładowa organizacja związkowa lub gdy w danym zakładzie nie działa zakładowa organizacja związkowa.

W każdej z ww. sytuacji pracodawca także powinien wziąć pod uwagę nie tylko wnioski pracowników, ale także konieczność zapewnienia normalnego toku pracy (uzgodnienie nie obejmuje tzw. urlopu na żądanie).

urlop zaległy

Ustawodawca przewidział także, że gdy pracownik nie wykorzystał urlopu w tym roku, w którym uzyskał do niego prawo, wówczas pracodawca ma obowiązek udzielić urlopu pracownikowi najpóźniej do dnia 30 września następnego roku kalendarzowego
(art. 168 k.p.).

Urlop zaległy powinien być wykorzystany lub udzielony przed urlopem bieżącym, aby doprowadzić do sytuacji, w której pracownik nie będzie miał urlopu zaległego z roku poprzedniego.

Termin wykorzystania zaległego urlopu powinien w miarę możliwości zostać uzgodniony z pracownikiem, jednak zwrócić uwagę należy, że wniosek pracownika dot. udzielenia urlopu (tak bieżącego, jak i zaległego) nie jest dla wiążący dla pracodawcy (poza wyjątkami wskazanymi powyżej w art. 163 i art. 167(2) k.p.).

Pracodawca może taki wniosek uwzględnić, jeżeli urlop we wskazanym przez pracownika czasie nie koliduje z koniecznością zapewnienia normalnego toku pracy, pracodawca może jednak takiego wniosku nie uwzględnić, gdy w jego ocenie zachodzi konieczność zapewnienia normalnego toku pracy.

Podsumowując powyższe rozważania uznać należy, że ostateczna decyzja w sprawie udzielenia urlopu zaległego należy do pracodawcy.

Karol Kolankiewicz
adwokat
———-

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.


stop-2717058_640.png

Potrzeba opracowania niniejszej analizy wynika z informacji o praktykach, stosowanych przez dyrekcje podmiotów leczniczych, polegających na „delegowaniu” lekarzy i innych pracowników medycznych do wykonywania pracy w innych jednostkach organizacyjnych podmiotu leczniczego, odmiennych od tych wskazanych w umowie głównej.

umowa o pracę określa rodzaj i miejsce pracy

W sytuacji, gdy lekarza (lub innego pracownika medycznego) oraz placówkę medyczną (pracodawcę) wiąże umowa o pracę, zmiana zasad wykonywania pracy w tym samym podmiocie, w praktyce odbywa się przy pomocy „delegowania”, czy polecenia jej wykonywania w innym miejscu (np. na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym zamiast na oddziale chirurgii). Konieczne jest ustalenie, jakie znaczenie prawne i jakie możliwości prawne należy nadać powyższym zwrotom.
Nie powinno budzić wątpliwości, że praca wykonywana przez lekarza i innego pracownika medycznego jest i powinna być w miarę precyzyjnie określona już w samej umowie o pracę tzn. świadczenie pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy.

„zwykłe” polecenie służbowe nie zmienia umowy

Niewątpliwie pracownik wykonuje swoją pracę pod kierownictwem pracodawcy – ma obowiązek m.in. stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę (art. 100 § 1 k.p.). Zmiana pracy na inną niż umówiona i zapisana w umowie o pracę w trybie polecenia służbowego prowadziłaby do naruszenia przepisu art. 29 § 1 pkt 1 i 2 k.p. Takie polecenie pracodawcy jest sprzeczne z umową o pracę, tzn. z rodzajem lub miejscem umówionej pracy i nie może prowadzić do trwałej (długotrwałej) zmiany rodzaju umówionej pracy.

Trzeba w tym miejscu jednak zwrócić uwagę, że odmowa wykonania polecenia służbowego może uzasadniać rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem, które w razie sporu będzie musiał rozstrzygnąć sąd pracy, biorąc pod uwagę wszystkie istotne okoliczności.

czasowe powierzenie innych obowiązków

Odstępstwem od ww. zasady jest norma art. 42 § 4 k.p. Zgodnie z treści tego przepisu dopuszczalne jest powierzenie pracownikowi innej pracy, niż określona w umowie o pracę przy spełnieniu łącznie poniższych warunków:

  1. w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy > ocena „zasadności” jest po stronie pracodawcy, przy czym z natury rzeczy potrzeby muszą mieć charakter przemijający, np. nagła nieobecność chorobowa innych pracowników, wprowadzanie nowych rozwiązań organizacyjnych wymagających skierowania do ich wykonywania doświadczonych pracowników;
  2. na okres nie dłuższy niż 3 miesiące w roku kalendarzowym > po upływie tego okresu przeniesienia pracownikowi przysługuje prawo powrotu do poprzedniej pracy;
  3. powierzona praca musi być zgodna z kwalifikacjami pracownika > tylko do takiej pracy, która z uwagi na wykształcenie pracownika i staż pracy będzie odpowiednia; nie może to być praca przekraczająca kwalifikacje pracownika, nie może to być także praca znacznie poniżej kwalifikacji pracownika, w szczególności poniżająca czy ośmieszająca dla tego pracownika.
  4. powierzenie innej pracy nie powoduje obniżenia wynagrodzenia.

Ocena adekwatności działań podjętych przez pracodawcę powinna być dokonywana w oparciu o konkretne okoliczności, dotyczące pracownika, w szczególności zakres powierzonych mu faktycznie zadań oraz obowiązków określonych w jego umowie o pracę.
W razie przekroczenia 3-miesięcznego okresu powierzenia pracownikowi innej pracy w tym trybie, pracodawca powinien go dopuścić pracownika medycznego z powrotem do wykonywania pracy określonej pierwotnie w umowie o pracę.

wypowiedzenie warunków pracy

Jeśli jednak, w związku z rozwojem epidemii, w dalszym ciągu będzie istniała potrzeba wykonywania przez pracownika innej pracy niż określona w umowie o pracę, to w świetle obecnie obowiązujących przepisów pracodawca będzie miał obowiązek albo uzgodnić z pracownikiem zmianę umowy o pracę (potrzebna zgoda pracownika) albo wypowiedzieć warunki pracy i płacy w trybie art. 42 § 1-3 k.p.
Wypowiedzenie warunków pracy lub płacy uważa się za dokonane, jeżeli pracownikowi zaproponowano na piśmie nowe warunki. Pracownik ma do wyboru: przyjąć nowe warunki lub też odmówić ich przyjęcia.

W razie odmowy przyjęcia przez pracownika zaproponowanych warunków pracy lub płacy, umowa o pracę rozwiązuje się z upływem okresu dokonanego wypowiedzenia. Jeżeli pracownik przed upływem połowy okresu wypowiedzenia nie złoży oświadczenia o odmowie przyjęcia zaproponowanych warunków, uważa się, że wyraził zgodę na te warunki. Pismo pracodawcy wypowiadające warunki pracy lub płacy powinno zawierać pouczenie w tej sprawie. W razie braku takiego pouczenia, pracownik może do końca okresu wypowiedzenia złożyć oświadczenie o odmowie przyjęcia zaproponowanych warunków.

umowa cywilnoprawna / współpraca z lekarzem-przedsiębiorcą

W przypadku zatrudnienia lekarza na podstawie umowy cywilnoprawnej lub z na podstawie kontraktu, należy zwrócić uwagę na jedną z podstawowych zasad, stosunku cywilnoprawnego w postaci równości stron określonej relacji prawnej. Wobec powyższego, za sprzeczne z powyższą zasadą należy uznać jakiekolwiek formy podobne choćby do polecenia służbowego istniejącego i dopuszczalnego jedynie na gruncie prawa pracy.

W kontekście umów cywilnoprawnych, łączących lekarza z podmiotem leczniczym należy poddać analizie treść samej umowy. Nie można wykluczyć, że kontrakt będzie zawierać postanowienia upoważniające podmiot leczniczy do czasowego skierowania lekarza do pracy w innej niż określona w umowie – jednostce organizacyjnej podmiotu, np. w związku ze szczególnymi potrzebami organizacyjnymi podmiotu leczniczego, co wiązać się może z obowiązkiem wykonywania pracy o innym charakterze od pracy wskazanej w umowie głównej. W takim wypadku, należy uznać, że podmiot zatrudniający (w szerokim rozumieniu tego pojęcia) posiada uprawnienie do zlecenia lekarzowi wykonania pracy w miejscu innym niż oznaczone w umowie głównej jako miejsce udzielania świadczeń zdrowotnych.

Należy podkreślić, że w opisanej sytuacji, pracodawca powinien zachować formę pisemną „skierowania” lekarza do pracy w innej jednostce organizacyjnej. W przypadku zastosowania formy ustnej, za właściwe należy uznać późniejsze potwierdzenie tego faktu na piśmie.

W odmienny sposób należy ocenić sytuację, w której umowa cywilnoprawna łącząca lekarza z podmiotem leczniczym nie zawiera w swojej treści postanowień, umożliwiających przesunięcie lekarza do pracy w innej jednostce organizacyjnej podmiotu leczniczego. W opisanych okolicznościach skierowanie do wykonywania pracy w innych warunkach organizacyjnych, należy uznać za prawnie nieskuteczne – niezależnie od tego, czy będzie ono mieć formę pisemną czy ustną.

Lekarz może wykonywać pracę w miejscu innym, niż określone w umowie, łączącej go z danym podmiotem leczniczym – ale wówczas za właściwe i konieczne należy uznać zawarcie stosownego aneksu do umowy głównej.

lekarze odbywający szkolenie specjalizacyjne / lekarze stażyści

W odniesieniu do lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne oraz lekarzy stażystów, zgodnie z brzmieniem ustawy z dnia z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, ustawodawca przyznał pracodawcy prawo do uzupełnienie ewentualnych braków kadrowych w ramach określonych oddziałów, poprzez skierowanie do pracy w nich lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne oraz lekarzy stażystów.

W przypadku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii lekarz odbywający szkolenie specjalizacyjne może zostać skierowany przez pracodawcę do realizacji innych zadań niż wynikające z umowy, na podstawie której odbywa szkolenie specjalizacyjne, jeżeli wcześniej nie zostanie wydana decyzja wojewoda o skierowaniu.

Podkreślenia wymaga okoliczność, iż okres wykonywania opisanych powyżej działań może zostać na wniosek lekarza zaliczony do okresu odbywania odpowiednio stażu albo szkolenia specjalizacyjnego.

Krzysztof Izdebski                     Karol Kolankiewicz
adwokat                                            adwokat

poniżej do pobrania

ISPOZ polecenie pracy w innej komórce organizacyjnej 

———-
Krzysztof Izdebski jest adwokatem – członkiem Okręgowej Izby Adwokackiej w Toruniu; absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu; współzałożyciel Instytutu; specjalizuje się w tematyce związanej z prawem medycznym; od 2010r. – Rzecznik Praw Lekarza przy Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izbie Lekarskiej w Toruniu, gdzie zajmuje się poradnictwem prawnym, skierowanym do lekarzy; prowadzi wykłady z zakresu prawa medycznego, skierowane do lekarzy, lekarzy stażystów oraz szkolenia dla sędziów okręgowego sądu lekarskiego z zakresu procedury stosowanej w postępowaniu przed sądami lekarskimi; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Medical Tribune, Manager ZOZ, Meritum, Wydawnictwa Po Dyplomie;

Karol Kolankiewicz jest adwokatem – członkiem Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku; współzałożyciel Instytutu; od 2008 roku nieprzerwanie świadczy pomoc prawną dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku; świadczy także usługi doradztwa prawnego dla podmiotów leczniczych; specjalizuje się w sprawach związanych z prawem medycznym i ochroną danych osobowych, jak również w sprawach karnych, odszkodowawczych oraz związanych z ochroną dóbr osobistych; prowadzi szkolenia z zakresu prawa medycznego, karnego oraz z zakresu ochrony danych medycznych; autor licznych publikacji z zakresu prawa medycznego m.in. dla Pomorskiego Magazynu Lekarskiego, Wydawnictwa Wolters Kluwer Polska, czy Wydawnictwa Wiedza i Praktyka.



Od dnia 23 października 2018r. asystenci medyczni będą mogli wystawiać zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy, jeżeli zostaną do tego upoważnieni przez lekarzy posiadających umowę z ZUS.

 Kto może być osobą upoważnioną?

Asystentem medycznym upoważnionym do wystawiania zwolnień może być:

  1. osoba wykonująca zawód medyczny (np. lekarz, pielęgniarka, położna, ratownik medyczny, fizjoterapeuta) oraz
  2. osoba wykonująca czynności pomocnicze (np. rejestratorki, asystentki)

 Na jakiej podstawie wystawiane będzie zwolnienie?

Asystent medyczny będzie wystawiać zwolnienie na podstawie informacji zawartych w dokumentacji medycznej – badanie stanu zdrowia pacjenta i określenie okresu niezdolności do pracy należeć będzie nadal do lekarza. Asystent medyczny będzie wykonywać tylko czynność techniczną polegającą na przeniesieniu informacji zawartych w dokumentacji do druku zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy. Asystent medyczny musi posiadać upoważnienie do przetwarzania danych osobowych w zakresie niezbędnym do wystawiania zaświadczeń.


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.