Asystent medyczny potrzebny od zaraz

Odczuwalny coraz dotkliwiej brak lekarzy i pielęgniarek, narastające obciążenie pracą administracyjną oraz rozwój technologii wymuszający korzystanie z narzędzi informatycznych (np. e-recepty, e-zwolnienia, e-dokumentacja), to czynniki generujące zapotrzebowanie na asystentów medycznych – nową grupę zawodową w podmiotach wykonujących działalność leczniczą.
W debacie publicznej panuje zgoda co do konieczności wprowadzenia tego zawodu do systemu opieki zdrowotnej. Brak jednak uregulowań sytuujących ten zawód wśród fachowej kadry osób wykonujących zawody medyczne. Wprawdzie ustawa z dnia 13 września 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa […] pośrednio definiuje asystenta medycznego jako osobę wykonującą:
– zawód medyczny (w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej)
– czynności pomocnicze przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych (o których mowa w art. 24 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta).
Jest to jednak definicja bardzo ograniczona i stworzona jedynie w celu umożliwienia cedowania uprawnień do wystawiania zaświadczeń lekarskich, czyli orzeczeń o czasowej niezdolności do pracy.
Ponad rok stosowania tych przepisów pokazuje, że na ich podstawie nie sposób ukształtować zawodu asystenta medycznego stanowiącego odpowiedź na wyzwania stojące przed sektorem służby zdrowia. Ani liczba asystentów medycznych zgłoszonych do Rejestru Asystentów Medycznych (RAM), ani też zadania przez nich wykonywane nie przyniosły oczekiwanych efektów. Nie obserwujemy znaczącego odciążenia lekarzy, czy też nadzwyczajnej chęci delegowania uprawnień przez zawody medyczne. W dużej mierze związane jest to z odpowiedzialnością, która w obecnej konstrukcji prawnej nie skłania do udzielania upoważnień asystentom medycznym nawet w tak ograniczonym zakresie, jak wystawianie zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy.
Koncepcja wprowadzenia zawodu asystenta medycznego do systemu opieki zdrowotnej, choć ze wszech miar słuszna, jest trudna do ukształtowania w taki sposób aby odpowiadała na różne potrzeby poszczególnych grup zawodowych funkcjonujących w podmiotach wykonujących działalność leczniczą. Jednakże nawet najlepsze uregulowania prawne nie zastąpią finansowania. Można postawić tezę, że brak źródła finansowania – przy braku wzrostu wyceny procedur medycznych finansowanych przez NFZ, będącego główną przyczyną pogarszającej się sytuacji ekonomicznej podmiotów leczniczych – jest głównym powodem niewprowadzania tego zawodu do placówek opieki zdrowotnej. Lepsze finansowanie świadczeń przez płatnika publicznego (narzucającego coraz bardziej skomplikowane obowiązki administracyjne) i ramowe określenie w przepisach zasad funkcjonowania tej grupy zawodowej (zadania, kwalifikacje) spowoduje, że podmiot medyczny wyasygnuje środki na zatrudnienie asystenta medycznego, ale tylko takiego, który w sposób realny odciąży fachowy personel medyczny.
Anna Karkut
menedżer jednostek opieki zdrowotnej,
lider Instytutu – Specjaliści Prawa Ochrony Zdrowia



