Czy jest to konieczne?
Co jakiś czas przez nasze konto email przechodzą wiadomości niebezpieczne. Otworzenie załącznika – zapisanego w różnych formatach (np. z rozszerzeniem rar, zip i inne) – może skończyć się naszej działalności katastrofą. Ostatnio dosyć często w temacie przychodzącej do nas wiadomości zdarza się określenie „faktura”, „rozliczenie”, „ponaglenie”, czy „zamówienie”. Pod żadnym pozorem nie wolno otwierać takiego załącznika, jeżeli jest od nieznanego nam nadawcy. W większości przypadku żeby to stwierdzić wystarczy podświetlić nadawcę („Od”) i wówczas zwykle pojawi nam się bezsensowny ciąg np. znaków np. egeniyzotkin04v@o2.pl . Niech nas nie zmyli to, że przed podświetleniem będzie widniała znana nam marka np. T-Mobile (jak było w przypadku ww. adresu email nadawcy), Orange, Poczta Polska, DHL, a nawet ZUS. Przy najmniejszych wątpliwościach skontaktujmy się z naszym specjalistą od bezpieczeństwa informatycznego, czy informatykiem. Ponownie podkreślić trzeba – nie „klikajmy” w załącznik.