Kolejki po nowemu – ale nie krótsze

Luty 11, 2019 0

Wydawać by się mogło, że system kolejek – informacji o listach oczekujących, jakie świadczeniodawcy przekazują do NFZ – jest już tak skomplikowany, że można go tylko upraszczać. Nic takiego nie wynika jednak z nowych przepisów, jakie Ministerstwo Zdrowia przygotowało w tym zakresie. Radykalne zmiany w systemie kolejkowym mają wejść w życie od 1 lipca br.

5 lutego 2019 roku Minister Zdrowia podpisał rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie zakresu niezbędnych informacji gromadzonych przez świadczeniodawców, szczegółowego sposobu rejestrowania tych informacji oraz ich przekazywania podmiotom zobowiązanym do finansowania świadczeń ze środków publicznych.

Niesie ono wiele utrudnień dla szpitali i przychodni oraz niewiele ułatwień dla pacjentów.

Jak podaje się w uzasadnieniu do rozporządzenia – zdaniem Ministra Zdrowia – ma ono na celu:

  • poprawę monitorowania dostępności wybranych świadczeń opieki zdrowotnej poprzez:

– zwiększenie liczby świadczeń objętych sprawozdawczością kolejkową,

– zwiększenie liczby list oczekujących prowadzonych w czasie rzeczywistym za pomocą aplikacji udostępnionej przez NFZ,

– wprowadzenie obowiązku raportowania o czasie (dacie, godzinie i minucie) w systemie 24-godzinnym, przyjęcia do szpitala pacjenta w trybie nagłym oraz wykonania procedury, udzielonej w stanie zagrożenia życia;

  • wyodrębnienie w sprawozdawczości kolejkowej osób uprzywilejowanych korzystających ze świadczeń na podstawie przyznanych im uprawnień dodatkowych (m.in. świadczenia poza kolejnością i bez skierowań).

Zatem nie chodzi wcale o poprawę dostępności do świadczeń tylko poprawę monitorowania tej dostępności. Dzięki wprowadzanym zmianom NFZ dowie się m.in. o tym czy pacjent oczekuje na operację prawego czy lewego kolana, zabieg usunięcia zaćmy w prawym czy lewym oku. Przy czym należy zaznaczyć, że to wcale nie musi skrócić kolejek, gdyż może się tak zdarzyć, że u jednego świadczeniodawcy pacjent będzie na liście oczekujących na usunięcie zaćmy w prawym oku, a u innego w lewym, co do tej pory – w systemie prowadzenia kolejek bez wskazywania okolicy ciała – nie było możliwe.

Obowiązek podawania daty, godziny i minuty wykonania procedury w sytuacji ratowania życia pacjenta (w stanie nagłym) dotyczyć będzie teraz wszystkich świadczeniodawców – dotychczas tylko szpitalnych oddziałów ratunkowych i zespołów ratownictwa medycznego. Informacje te pozwolą analizować przyjęcia w trybie nagłym oraz monitorować, w jakim czasie  od przyjęcia  pacjenta świadczeniodawca udzielił świadczenia w stanie nagłym. Wątpliwe aby miało to w jakikolwiek sposób skrócić kolejki.

Prowadzenie oddzielnych sprawozdań z kolejek dla poszczególnych grup uprzywilejowanych pozwoli NFZ uzyskać wiedzę o skali korzystania ze świadczeń przez osoby, którym nadano szczególne uprawnienia takie jak np. bezpłatne leki, korzystanie ze świadczeń bez skierowania, czy też pobyt w sanatorium. Zakres takich uprawnień może być różny w zależności od tego, do jakiej grupy uprzywilejowanych pacjent należy. Obecnie ustawodawca wskazuje 20 grup osób uprzywilejowanych, którym nadał przywileje w zakresie korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej. Rozszerzając krąg osób uprawnionych nie zadano sobie trudu analizy skali ani skutków jakie będzie to miało dla placówek medycznych. Teraz, kosztem świadczeniodawców, Minister Zdrowia chce taką wiedzę pozyskać. Ale jak to wpłynie na skrócenie kolejek, tego już nie podaje.

Chociaż Ministerstwo twierdzi, że proponowane zmiany nie określają, ani nie modyfikują warunków wykonywania działalności gospodarczej, czyli dla świadczeniodawców leczniczej, to przecież jest jasne, że trzeba będzie zarówno po stronie NFZ jak i po stronie świadczeniodawców dostosować oprogramowanie. A to wiąże się z kosztami, gdyż praca informatyków i programistów jest jedną
z najdroższych, nie tylko w naszym kraju. Dodatkowo wprowadzenie codziennego raportowania i rozszerzenie zakresu przekazywanych danych wymagać będzie zwiększenia nakładu pracy, a jak dotąd nie wskazano źródeł jej finansowania. Można zatem założyć, że jeżeli szpital czy przychodnia będą musiały pokryć koszty obsługi nowego systemu kolejkowego, to mniej środków pozostanie im na świadczenia, co niekorzystnie wpłynie na ich jakość.

Wprowadzone zmiany pozwolą rozszerzyć informacje o pierwszych wolnych terminach w konkretnych placówkach dla poszczególnych świadczeń, które są publikowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia w Informatorze o Terminach Leczenia i to wydaje się jedyna korzyść dla pacjentów.

 

Anna Karkut

menedżer służby zdrowia


ISPOZ 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.